jak czarna owca, sztuczne życie.

DDA/DDD (ACoA) - Dorosłe Dzieci Alkoholików / Dorosłe Dzieci rodzin Dysfunkcyjnych

jak czarna owca, sztuczne życie.

przez superb 16 cze 2017, 14:22
Widze, ze ciezko Ci idzie,
ale najtrudniej zaczac, to normalne tak jest zawsze ze wszystkim.

Odezwij sie do mnie na pw,
razem wymyslimy pierwsze cele.
Ja juz wiem, ze nie ma rzeczy niemozliwych,
teraz chcialbym pokazac i Tobie ze mozesz zmienic co tylko chcesz.
Bóg > Miłość > Optymizm > Rozwój >> W tej kolejności

Wiesz co według mnie jest najważniejsze w walce o swoje zdrowie, szczęście, życie?
Pozwol. że Ci powiem
Polała sie już krew?
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
20 sty 2017, 13:17

jak czarna owca, sztuczne życie.

przez pustelnik27 16 cze 2017, 18:18
Nie odpisuje przeazostatnie dwa dni bo poczułem po rozmowie z tobą, że trochę złapałem wiatru w żagle i prubuję to utrzymać. To poczucie kontroli nad sobą, swoim życiem i wyborami, że nie potrzebuje już pomocy. trochę ta sinusoida w mojej głowie przestała mi doskwierać, nie jest tak skrajna w góre i w dół. Nawet w kolejce przy kasie sklepowej mogę w miarę spokojnie wystać prawie nie irytując siebie, kasjerki i innych ludzi na których spoglądam, a oni na mnie( jednocześnie się to działo i przeżywałem to w głowie ze złością na siebie) bo przestałem sie nerwowo rozglądać i zmieniać ciągle pozycję w jakiej stoję tak jakbym coś ukradł albo miał zaraz coś zrobić niebezpiecznego.
To nie pierwsze forum na którym piszę. Ostanio pisałem prawie rok temu na innym serwisie, kilka osób mi radziło i to i owo, tamto siamto a ja pisałem swoje bo cału czas uważałem, że nie napisałem do konca tego co chcę powiedzieć.
Nie potrafię sobie stawiać jakichś celów i je realizować teraz bo to tak jak bym dostawiał kolejne pustaki budując dom na fundamencie który jest zły , na którym nie chcę stawiać domu. Tak przynajmniej czuję. Dokonujac wyboru w jakiejkolwiek sprawie obecnie czuję rozczarowanie z każdym razem . W poniedziałek rozno przyjechał wujek i zaproponował mi pracę na budowe i się zgodziłem chociaaż mówiłem sobie wiele razy, że do takiej pracy już nigdy więcej, ale ojciec stał obok a ja nie mam w głowie żadnych twardych wyznaczników na siebie kim jest i co mogę robic a kim nie jestem i co będę omijał z daleka i bronił sie przed tym czego nie chce w moim życiu.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
25 maja 2017, 17:03

jak czarna owca, sztuczne życie.

przez pustelnik27 16 cze 2017, 18:32
Teraz też mam to drążące od środka uczucie, że nie wszystko napisałem co chcę napisać dlatego tak odpisuję krótkimi wiadomościami raz na dzień czy na dwa dni jak poukładam to w mojej głowie chociaz to co układam przez cały dszień w każdej sekundzie w mojej głowie potem nie potrafię tego napisać bo ciągle to co ułożyłem już sobie zastepuje coś nowego co zastepuję poprzednie myśli.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
25 maja 2017, 17:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

jak czarna owca, sztuczne życie.

przez superb 16 cze 2017, 18:43
Nawet nie wiesz jak sie ciesze slyszac, ze u Ciebie zmiany na plus :)

Nawet w kolejce przy kasie sklepowej mogę w miarę spokojnie wystać prawie nie irytując siebie, kasjerki i innych ludzi na których spoglądam, a oni na mnie( jednocześnie się to działo i przeżywałem to w głowie ze złością na siebie) bo przestałem sie nerwowo rozglądać i zmieniać ciągle pozycję w jakiej stoję tak jakbym coś ukradł albo miał zaraz coś zrobić niebezpiecznego.

Znam to uczucie... Przejeba*ne co tu duzo mowic.
Najgorzej wlasnie jak nie ma nic na czym mozna by zawiesic swoja uwage, czym zajac umysl... kolejka do kasy jest takim miejscem.
Przeciez nie bedziesz patrzyl obsesyjnie na gumy, albo czytal ich skladu...
Dodatkowo dochodzi naruszenie przestrzeni osobistej przez innych klientow.
Jedne to robie jak kolejka jest dluga to zajecie umysly telefonem, nawet przeczytanie smsmow jeszcze raz, co kolwiek.
Najbardziej lubie chodzic do sklepu po 7, cisza, malo ludz, nie ma kolejek..
i czasami tak robie, ale nie za czesto, bo nie intersuje mnie obecna sytuacja w tym aspekcie wiec ciagle pracuje nad tym.
U mnie jeszcze jak jestem wykonczony, nie mam energi labo jestem glodny duzo latwiej jest przebywac w miejsach, gdzie pojecie przestrzeni osobistej praktycznie nie istnieje.

W takim razie trzeba zaczac od fundamentow.
Z reszta glupota bylo by wieszanie na sliwie jablek i oczekiwanie ze za rok drzewo urodzi jablka.

Wedlug mnie praca uszlachetnia,
w sumie to powiedzial bym nawet szerzej: wysilek ficzyny uszlachetnia,
jak pisalem nie raz teraz widze ze duzo dal mi powrot na studia - obowiazek przebywania z ludzmi.
Z mojego punktu widzenia wszystko idzie w dobrym kierunku u Ciebie :)

Odezwij sie na pw,
mam pewien pomysl jak ruszyc do przodu w przestrzeni relacji miedzyludzkich,
rozmowy z innymi ludzmi.
Bóg > Miłość > Optymizm > Rozwój >> W tej kolejności

Wiesz co według mnie jest najważniejsze w walce o swoje zdrowie, szczęście, życie?
Pozwol. że Ci powiem
Polała sie już krew?
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
20 sty 2017, 13:17

jak czarna owca, sztuczne życie.

przez jest super 20 sie 2017, 20:59
Alkohol nie jest rozwiązaniem, znieczuli Cię na chwilę ale nie zmieni niczego.
Proponuję Ci wizytę u psychologa. Nie znam Twojej historii, dzieciństwa.
Ja za kilka dni kończę 30 lat. Mam podobnie jak Ty, chcę więcej od życia i nie robię wiele w tym kierunku oby to życie mogło mi coś dać.
Ja jestem po terapii DDA.
Jeśli samemu nie dajesz rady się wygrzebać z dołka to myślę że pochylenie głowy przyznanie się do słabości (co nie jest niczym złym)
i udanie się po pomoc, dla samego faktu że coś robisz dla siebie jest dużym krokiem.
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
08 gru 2010, 18:58
Lokalizacja
K-ce

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do