Gdzie są 40latkowie?

Socjologia-patologie,polityka,społeczeństwo,więzi,ludzie,czyli wszystko,co pozwala funkcjonować w dzisiejszych czasach.

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 19 mar 2018, 01:25
nieboszczyk, to co piszesz koło sarkazmu nie stało ale chaos jak się patrzy. Może składniej?
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
322
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 19 mar 2018, 01:39
które zdanie wedle ciebie jest chaotyczne?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9887
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 19 mar 2018, 02:00
nieboszczyk napisał(a):zjeść obiad i porozmawiać,onanizować się przy sugar daddy to za mało żeby przekonać co do "uczucia" którym rzekomo darzy sugar baby.żałośnie zrobiona autoreklama. leżenie nago i onanizm to wisienka na torcie sarkazmu.tak czy siak potem nieuchronny kop w dupe aż do pogruchotania nogi.z dupy do ust tudzież pozycja seksualna 126 to ulubiona pozycja tych co wszystkiego im brakuje tak jak osłom rogów.


To.
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
322
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez nieboszczyk 19 mar 2018, 02:04
to nie rozumiesz po polsku?czego nie rozumiesz w tych zdaniach?
psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają samotnie.podobnie jak narkomani.narkomani umierają w jakimś śmierdzącym sraczu a psychicznie chorzy i upośledzeni intelektualnie umierają za murami obozów psychiatrycznych we własnych odchodach.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9887
Dołączył(a)
29 wrz 2008, 20:28
Lokalizacja
z trumny z peryskopem

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez Reghum 19 mar 2018, 03:55
Em, poukładane życie i dobre pieniądze nie są kwestią umiejętności w zawodzie a społecznych.
Spotkałem na wiele dużo imbecylów, którzy nie potrafią nic into IT, a i tak zarabiają.
Są ludzie tacy jak ja, którzy są drugimi Mr Elliotami z Mr Robota a i tak mają minimalną.

Ale przez to mogę się włamywać na serwery i kopać krypto, raz tak zrobiłem i zarobiłem pewną gotówkę, ale znów bajtkojny spadły. Ale śmiesznie było, bo wszyscy naokoło ze znajomych wiedzieli że wykorzystuję moc obliczeniową nieswoich komputerów. Akurat nie boję się konsekwencji prawnych, bo nawet jeżeli by mnie pozwali, to szybciej by unieważnili wyrok lub - co śmieszniejsze - zatrudnili dzięki wysokiej wiedzy. Akurat miejsce gdzie stoi komputer to placówka dobrze mi znana...
Tak, to ten słynny hacking, który udał mi się raz (może dwa) w życiu. Ale się zwrócił. Zrobiłem to jak byłem mocno w psychozie i manii.

Ja chyba nie chcę być zdrowy i mieć poukładanego życia. Nie chcę mieć prawka, po co mi one? Po co mieć auto? Mieszkanie? Co z kobietą... No tak, zapomniałem że ostatnio nie miałem żadnych zaburzeń seksualnych, ale od dwóch dni lecę na gripexie i myślałem że urwę sobie kija przy filmach przyrodniczych. Ogółem prawie nigdy nie czuję libido. Raz na dwa miesiące się zdarzają myśli na tym tle.

Zarabiając 1900zł netto 1500-1700 odkładam i kupuję sobie co chcę. Już mam topowy smartfon który leci z chin, kolejne wypłaty lecą na rozwój komputera (i7-8700 + mobo + ramy), thinkpada i może GPD Win.

Więc no, wydaje mi się że moja sytuacja się nie zmieni, chyba że zostanę programistą na co chcę dać sobie szansę w przeciągu roku, dwóch. Była tutaj córka kogoś z autyzmem (aspergerem?) który był uzależniony od programowania, zarabiał ponadprzeciętnie, wszyscy chcieli go zatrudnić ale zaniedbywał totalnie wszystko inne w życiu. Wydaje mi się że tak skończę. W końcu ogarnę wysokie zarobki o ile nie będę mieć problemów zdrowotnych, ale wszystko inne będzie leżało i stanę się pracoholikiem. Chyba że psychoza wróci.

No, to tyle by było jeżeli chodzi o to, gdzie widzę siebie w wieku 40 lat. Pewnie dalej będę pisał swoje rozprawki na forum.
Avatar użytkownika
Online
Posty
2297
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez shira123 19 mar 2018, 07:04
alez wy narzekacie...

ja mam prawie 37, w wieku 40 bede juz postudiach,podyplomowe i zostane psychologiem dzieciecym/od uzaleznien/jeszcze nie wiem/.

na razie spelniam sie w wolontariacie, maluje, rysuje,uprawiam sporty,spotykam sie ze znajomymi.

pogodzilam sie juz z tym ze byc moze nigdy nie bede miala partnera,zreszta wole byc sama niz z kims beznadziejnym, a na takich ciagle trafiam ;)

ale nie placze z tego powodu.

ludzie, ja mam borderline, jedno z najgorszych zaburzen i co? mam sie poddac? nigdy!
leki i terapia- i jest dobrze :P

w kazdym wieku mozna zaczac nowe zycie-ja zaczelam w wieku 35 :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
902
Dołączył(a)
28 maja 2016, 19:36
Lokalizacja
Słupsk kochane moje miasto))

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 19 mar 2018, 09:17
arahja7 napisał(a):. Miałeś świadomość, że tak będzie gdy wiązałeś się z żoną/zakładaliście rodzine czy myślałeś, że będzie jakoś inaczej, lepiej?

Kiedy poznałem moją żonę ze 20 lat temu byłem "normalny" Kiedy braliśmy ślub 16 lat temu - byłem "normalny" i wreszcie kiedy całkowicie świadomie i chętnie - brzydko mówiąc - "robiłem sobie" synka - 14 lat temu też byłem jeszcze "normalny" ( z perspektywy czasu widze ze całkiem normalny wtedy nie byłem, jednakże ewentualne zaburzenia nie były jeszcze uciązliwe, dysfunkcjonujące, czy zauwazalne nawet dla mnie)
Pierwszy, ostry i niespodziewany atak choroby trwający nieprzerwanie do dzis nadszedł jakies 11 lat temu - gdyby rozpieprzyło mnie wczesniej, przed ślubem, a przede wszystkim przed powołaniem do zycia dziecka - nigdy, przenigdy tych kroków bym nie uczynił.... jestem tego absolutnie pewny. Wówczas juz dawno byłbym rozsmarowany na marmoladę gdzieś na torach lub autostradzie.

shira123 napisał(a):alez wy narzekacie...
....ludzie, ja mam borderline, jedno z najgorszych zaburzen i co? mam sie poddac? nigdy!
leki i terapia- i jest dobrze :P
w kazdym wieku mozna zaczac nowe zycie-ja zaczelam w wieku 35 :P


Pieprzysz jak potrzaskana - no ale mając "jedno z najgorszych zaburzeń " masz do tego pełne prawo.
Wprost uwielbiam takich forumowych medrców, ktorzy nie pamiętając tego co pisali wczoraj kozaczą i pouczają innych, jak to jest "dobrze", jak bohatersko, a przede wszystkim skutecznie i trwale radzić sobie z chorobą. Jak "można", "da się", "wystarczy tylko chcieć" , "podjąc rękawicę" , "zaczynać nowe życie" i tak dalej
Otóż opowiadasz PIERDOŁY
Nie potrafię tolerować tak niespójnego mentorstwa.
Skoro jest tak DOBRZE to skąd tegoroczne wpisy :
shira123 napisał(a):czuje sie inna, gorsza, popsuta, nie do naprawy.
nie dosc ze borderline to jeszcze choroby somatyczne zapalenie oczu,stawow
wszystko autoagresja

shira123 napisał(a):bylo tak dobrze ostatnie 3 tygodnie...bylam spokojna i zadowolona, i znowu mnie nosi
obudzila sie ta zla sila uspiona we mnie
znowu zlosc, placz, depresyjne mysli nie pasuje do tego swiata wszystko jest bezsensu i mam ochote wszystko zniszczyc

shira123 napisał(a):a potem znow plakalam na widok przytuljacej sie pary w autobusie

shira123 napisał(a):dzis znowu MEGA KLOTNIA z matka i podjelam wazna decyzje
po 2 roke biore rok dziekanki-zaoszczedze,wyprowadze sie wreszcie od niej, zrobie prawo jazdy
i kupie samochod,zrobie tez roczna szkole wieczorowa
chodzi o sprawy finansowe, matka pomaga mi finansowo

shira123 napisał(a):ja znow-dol,placz,nie pasuje do swiata i NIENAWIDZE mojej wrazliwosci...znowu plakalam w autobusie wsrod ludzi...masakra

shira123 napisał(a):to cholerne borderline, nienawidze tego, od dwoch dni kompletny dol, jestem beznadziejna i ciagle mam mysli s i to juz konkretne nawet.dobrze ze nic sobie dzis nie zrobilam

shira123 napisał(a):beznadzieja........................znowu smutek,rozpacz, zlosc...
jestem w najglupszej 8 na studiach..........
beznadziejna jestem,do niczego


Swoją drogą też byłoby mi lepiej czy nawet " dobrze" gdybym w wieku 37 lat nie musial sie martwic o sprawy mieszkalne ( mieszkanie u jednego lub obu rodziców ) , nie mial rodziny, oraz mial pomoc finansową.

Tak więc przestań sie kreowac na bohaterkę i oceniać innych
"Nie można człowiekowi odebrać wszystkiego, ponieważ nie będzie miał już niczego do stracenia i będzie gotowy na wszystko"
Avatar użytkownika
Offline
I MIEJSCE W KONKURSIE "TWARZE DEPRESJI"
Posty
2361
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

Gdzie są 40latkowie?

przez wkuuporr 19 mar 2018, 10:19
Na cmentarzu. Ci ostro stuknięci to może jeszcze funkcjonują gdzieś w ośrodkach lub na obrzeżach społeczeństwa, natomiast ci, którzy byli świadomi tego wszystkiego i zobaczyli, że przez tyle lat nic nie pomaga, to w większości już stąd odeszli.
Offline
Posty
904
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 19 mar 2018, 11:19
shira123, ja też witaj w klubie staruszek :yeah: ale tych walniętych :yeah: :yeah: :yeah: :yeah:
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
2875
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez kia_ sportage 19 mar 2018, 11:23
wkuuporr, po prostu są zdrowi, nie albo nie wiedzą, że cos im dolega, nie każdy musi pisać na forum, większość pewnie pracuje, wychowuje dzieci, sprząta, gotuje, uprawia sex, tuli drugą połówkę ale tą prawdziwą, nie z z%. I cieszy się życiem. :-| szkoda, że nie jestem w śród nich.
Rozejrzałem się dookoła i nie mogłem znaleźć dla siebie samochodu, o którym marzyłem. Dlatego podjąłem decyzję - zbuduje go sam – Enzo Ferrari.

Avatar użytkownika
Offline
Posty
2875
Dołączył(a)
15 lut 2017, 18:08
Lokalizacja
Zielona Mila

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez Reghum 19 mar 2018, 11:39
kia_ sportage napisał(a):większość pewnie pracuje, wychowuje dzieci, sprząta, gotuje, uprawia sex, tuli drugą połówkę ale tą prawdziwą, nie z z%. I cieszy się życiem.


Brzmi jak sposób na wywołanie długotrwałej depresji ;)

wkuuporr napisał(a):Na cmentarzu. Ci ostro stuknięci to może jeszcze funkcjonują gdzieś w ośrodkach lub na obrzeżach społeczeństwa, natomiast ci, którzy byli świadomi tego wszystkiego i zobaczyli, że przez tyle lat nic nie pomaga, to w większości już stąd odeszli.


Nie każdy musi kończyć w ośrodku czy na cmenatrzu, nawet będąc bezrobotnym. Najprawdobodobniej mieszkanie zostanie przepisane na mnie i siostrę, więc kłopot z mieszkaniem z głowy.
Siora będzie chciała się wyprowadzić, ale w końcu social się zwiększy (500+ nie może być wiecznie), ja znajdę lepszą pracę i najprawdopodobniej będę singlem schizolem.
Szczególnie że moim marzeniem od zawsze było zostanie sysadminem albo programistą ale no... Autyzm schizofreniczny. Ale pewnie w końcu mi się uda!

To że stereotyp życia wygląda tak a nie inaczej nie znaczy, że nie można żyć inaczej nie będąc szczęśliwym. W sumie ból dupy i lekki niepokój zawsze będzie, ale ja przez chorobę psychiczną nie czuję się w pełni komfortowo więc i tak nie zmienia to sporo.

No i życie wygląda coraz bardziej optymistycznie dla osób chorych psychicznie. Lepsze leki, lepsza terapia, bardziej nowoczesny świat.
Avatar użytkownika
Online
Posty
2297
Dołączył(a)
06 mar 2017, 20:26
Lokalizacja
Olsztyn

Gdzie są 40latkowie?

przez wkuuporr 19 mar 2018, 13:06
kia_ sportage napisał(a):wkuuporr, po prostu są zdrowi, nie albo nie wiedzą, że cos im dolega, nie każdy musi pisać na forum, większość pewnie pracuje, wychowuje dzieci, sprząta, gotuje, uprawia sex, tuli drugą połówkę ale tą prawdziwą, nie z z%. I cieszy się życiem. :-| szkoda, że nie jestem w śród nich.

Ja pisałem o osobach chorych.

Reghum napisał(a):Nie każdy musi kończyć w ośrodku czy na cmenatrzu, nawet będąc bezrobotnym. Najprawdobodobniej mieszkanie zostanie przepisane na mnie i siostrę, więc kłopot z mieszkaniem z głowy.
Siora będzie chciała się wyprowadzić, ale w końcu social się zwiększy (500+ nie może być wiecznie), ja znajdę lepszą pracę i najprawdopodobniej będę singlem schizolem.

Niektórzy ludzie mają większe ambicje niż wegetowanie.

Szczególnie że moim marzeniem od zawsze było zostanie sysadminem albo programistą ale no... Autyzm schizofreniczny. Ale pewnie w końcu mi się uda!

Ty jesteś jednostką wybitną, więc pewnie będziesz pływał w basenie pieniędzy. Tylko co później z tych pieniędzy. Ja nadmiaru pieniędzy nie potrzebuję, miałem w swoim życiu okresy hossy, w których nie miałem co robić z pieniędzmi.
Offline
Posty
904
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Gdzie są 40latkowie?

przez wkuuporr 19 mar 2018, 13:51
Mój ojciec resztę życia gdzieś po 40 roku życia powtarzał, że nie chce żyć. Straszył nieraz, że popełni samobójstwo. Bał się chyba powiesić, więc próbował w inny sposób - duże dawki różnych leków, klonów, alkoholu - wszystko zmieszane. Pogotowie przyjeżdżało regularnie i go zabierało, bo 'umierał'. Jednak Bóg nie chciał go wtedy jeszcze zabrać do siebie. Mówił, że z każdym rokiem życie jest coraz gorsze i żałuje, że w ogóle się ożenił i spłodził dzieci. Winił nas za to, że go tak urządziliśmy, bo ma nas teraz na głowie, co przysparzało mu mnóstwo stresu. Mówił, że ma nerwice, ale miał takie odpały i wielkie wahania nastroju, że chyba też jakiś bipolar. W tym człowieku było kilka przeróżnych osób, każda inna.
Offline
Posty
904
Dołączył(a)
07 sty 2018, 22:30

Gdzie są 40latkowie?

Avatar użytkownika
przez arahja7 19 mar 2018, 15:20
INTEL 1, znalazłeś jakiś powód przez który się u Ciebie zaczęła choroba? Może nadmiar wszystkiego?
INTEL 1 napisał(a): "nie pamiętając tego co pisali wczoraj kozaczą i pouczają innych, jak to jest "dobrze", jak bohatersko, a przede wszystkim skutecznie i trwale radzić sobie z chorobą."
to jest kwintesencja borderline, albo jeden stan świadomości albo drugi

Reghum, wkuuporr, jak jest po rodzicach mieszkanie to zawsze daje poczucie bezpieczeństwa, można się bardziej zaangażować w grzebanie w kodach, skupić na innych rzeczach, łatwiej zmienić pracę. Pytanie tylko czy samotnie socjal będzie nadal przysługiwał? Moi rodzice mają mieszkanie w takim miejscu że bym go sama nie utrzymała a i socjal by mnie ominął. Przez to wymyśliłam jak ominąć system by dostać tanie mieszkanie które kiedyś wykupię, następnie sprzedam gdy również rodziców mieszkanie pójdzie pod młotek i tym sposobem powinnam wieść miłe, względnie spokojne życie koło 40stki w jakiejś miłej dzielnicy płacąc niski czynsz i opłaty... nie zmienia to moich ambicji. Myślę, że w pierwszej kolejności lepiej dążyć do spokoju i stabilizacji niż do spełniania ambicji.

Reghum napisał(a):No i życie wygląda coraz bardziej optymistycznie dla osób chorych psychicznie. Lepsze leki, lepsza terapia, bardziej nowoczesny świat.
Chyba lekarz dobrze ustawił Ci leki że tak optymistycznie :P :D
Avatar użytkownika
Offline
III Miss Forum
Posty
322
Dołączył(a)
28 kwi 2014, 06:16
Lokalizacja
Katowice

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do