Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Subforum poświęcone nerwicy lękowej.

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 14 mar 2018, 13:48
Finlandia, Appendix - dzięki za pomoc.
Ja pracuję, choć nie wiem jak ja to wytrzymuję. Mam pracę siedzącą, tyle lepiej przy tych zawrotach/bujakach/nogach jak z waty/trzęsących się nogach/uczuciem omdlewania. Z drugiej strony mam też taką jakby wewnętrzną trzęsawkę przy której nie mogę usiedzieć w jednym miejscu spokojnie bez ruszania się (to samo mam ze staniem w jednym miejscu). Zauważyłam też że jak siedzę parę dni w domu to wcale nie jest lepiej a wręcz gorzej.
Staram się korzystać tez z porad ze stronki www.zaburzeni.pl tzn nie myśleć o objawach, ignorować je, nie nadawać im uwagi, myśleć o czymś innym, czymś innym się zająć. Tylko z zawrotami, bujakami, uczuciem omdlewania, czy jak mi wszystko wirowało przed oczami to się nie da, bo ja normalnie nie funkcjonuję fizycznie, albo ledwo funkcjonuję.
Dawałam radę ignorować drętwienia, mrowienia, prądy (choć jak pisałam raz mnie złapało tak mega że lewą stronę ciała miałam tak jakby sparaliżowaną, ja to czułam bo ruszałam się normalnie), kłócia w klatce, różne bicia serca, to że nie mogłam spać, albo byłam mega zmęczona, duszności, takie zrywy jak zasypiałam ( bałam się padaczki), ból głowy czasami i jeszcze by się coś znalazło. Właśnie te objawy występują teraz rzadziej i lżej, tych się nie boję, nie doszukuję się chorób - u mnie to by było takie SM plus padaczka :)
Finlandia to pewnie widziałaś:

Re: Nerwica a głowa,zawroty, ucisk i inne dolegliwości głowy

przez zwariowałam 23 sty 2018, 03:35

tizziano napisał(a):

Katarzynka35 napisał(a):
Witajcie!
Ja też miałam podobnie. Kilka razy juz opisywałam...
Obudziłam się pewnego pieknego dnia w marcu z potwornym bólem głowy- lewa skron i lewe oko, szumem w głowie, takim chaosem w głowie i specyficznymi dźwiękami w uchu, zwlasczza kiedy ruszałam szyja w górę i dół miałam takie pulsowania oraz ucisk w głowie... chodziłam niestabilnie, ale myślałam, że zawroty sa spowodowane bólem glowy... przez pierwsze dni myślałam, ze to migrena, po 4 dniach zaczęłąm szukac pomocy...chodziłam od dr do dr, zrobiłam mnóstwo badań z rezonansem platnym włacznie... w sumie głowa- lewa skroń i lewe oko - bolała mnie non stop przez miesiąc... lekarze po dobrych wynikach stwierdzili, że pozostaje tylko tło nerwicowe (cześniej już miałam, ale inne objawy- glównie napadowanie kołatania serca), ja im nie wierzyłam i szukałam dalej pomocy.... balam się, że to jakies jakieś piekielne zapalenie błędnika, stwardnienie rozsiane, wylewe, guz, borelioza itp...
PO miesiącu głowa przestała boleć... ale na pierwszy plan wysunęły się wówczas zawroty... i tak przez kolejne ponad trzy miesiące... niestabilny chód, uczucie slabych nóg, ziemia usuwała mi się spod nóg, głowa ciężka a szyja za slaba....zachwiania równowagi, uczucie kołysania, wirowania w głowie, miałam wrażenie, że oczy mi skaczą..., ze nie mogę patrzeć w jedno miejsce, bo mi drgają, bola, i jakby ktos mi jes od tyłu ciagnął - takie napięte były... napiety tez był kark, skóra twarzy normalnie ściągała jak po liftingu, drętwiała mi głowa, w niej pusowalo, uciskało, myśli chaotycznie biegały... potem było jeszcze gorzej, bo juz się bałam wychodzić z domu.... w końcu po raz pierwszy udałam się do psychiatry, zapisał efectin, juz po 1 tabletce było zupełnie inaczej - lepiej, a po 5 dniach zawroty minęły, po kolejnym tygodniu pozostałe objawy....
NIgdy nie sądziłam, że nerwica może dawac tak dziwne objawy...
trzymajcie się!!!!!!!!!!!!!!
Nie brałam tego Efectinu ER 150 (wenlafaksyna), może by coś pomogło. Choć ja dużo czytałam na różnych forach o objawach nerwicy i różnie z tymi lekami. Boję się że znowu nie pomoże, a nawet nie tego że nie pomoże tylko że pobiorę jakiś lek chwilę, nie pomoże a może byc gorzej i jak go będe odstawiać to jeszcze do tego co mam dojdą mi skutki uboczne odstawiania.
Finlandia - A magnez i witaminy jakie bierzesz? Zauważyłam u siebie że jak nie biore magnezu to jest jeszcze gorzej. Gorzej też jest jak biorę vit D. Próbowałam z tymi suplami, bo kto w nerwicy nie próbował?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 14 mar 2018, 14:44
Dzieki czytalam juz ten post....wszystko jasne dla mnie,zwlaszcza ze po zazyciu lekow przeszlo wszystko, to pewne ze nerwica.u mnie nie mija,zadne leki ni w zab nie pomagaja....i tu mam wlasnie watpliwosci,ze skoro to nerwica to po lekach powinno puscic lub cokolwiek sie zmienic,a u mnie nic sie nie zmienua,......jadlabym do konca zycia leki tego typu jesli mialabym poprawe....uwierzcie mi.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 14 mar 2018, 14:44
Dzis mam wizyte u lekarza zobaczymy co i tym razem uslysze....
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 14 mar 2018, 15:55
zgadzam się z Tobą: jadlabym do konca zycia leki tego typu jesli mialabym poprawe
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 16 mar 2018, 10:16
Czesc....bylam u lekarz nic nowego nie uslyszalam,lekarz w sumie nie wiedzial nic....wywnioskowal ze skoro mialam tyle roznorakich badan i nic nie wyszlo..to moje ciagle zawroty i towarzyszace im inne objawy typu poty i uderzenia goraca wystepuja u mnie na tle czynnosciowym...
Nie wiem jak to rozumien,powiefzial jedynie ze nie ma zmian organicznych.To chyba mam problem w takim razie bo szukanie przyczyny to jakbym wiatru w polu szukala.Mam zbadac dno oka i tyle,kiedys juz badalam i wyszlo ok.
Ps.dzis mialam w nocy istny koszmar...spalam 3 godziny obudzily mnie zawroty glowy,wirowe,nie moglam lezec ani wstac,straszne to bylo,zrobilo mi sie niedobrze i nie wiedzialam co sie dzieje,panicznie sie wystraszylam i znow nie wiem co to moglo byc...ewidentnie nie moglam zlapac stabilnosci,zasnelam ze zmeczenia na polsiedzaco,dzis juz mam po dniu po takim zdarzeniu jak niedobita mucha funkcjonuje i na prawde mam uwierzyc ze to nerwica tak mi daje w kosc....
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

Avatar użytkownika
przez *Monika* 17 mar 2018, 14:51
wulkanicznyfuriat napisał(a):Silny napad lęku, jak wrócić po tym do normalności?

Hej, mam nerwicę lękowa a mianowicie boję się zemdleć.Walcze z nią już 8 miesięcy, pierwszy najsilniejszy atak paniki miałem w maju, mroczki przed oczami+jasne kolory+duszności=na pewno zaraz zemdleje.Od tam tego momentu nie miałem żadnego az tak silnego ataku. Parę dni temu siedziałem na lekcji w szkołę było dokładnie 10 minut do jej końca.Pisalem sobie coś w zeszycie i nagle coś się stało nie wiem dokładnie co ale zaczęło mi być duszno, nie miałem Mroczków przed oczami więc próbowałem sobie wytłumaczyć, że nic mi nie jest lecz pojawiły się jasne kolory przed oczami, wrażenie, że cicho mówię i nikt mnie nie słyszy. Myślałem, że dam radę do końca lekcji, lecz nie zapytałem się czy mogę wyjść do toalety i po tym nie wróciłem już na lekcje tylko po przerwie wziąłem plecak i uciekłem do domu. Tak silnego ataku nie mialem od 8 miesięcy.A może to jednak zemdlenie tylko jemu zapobieglem.Jak teraz wrócić do szkoły? Przecież jak znowu będzie mi słabo i poproszę o wyjście do toalety to wszyscy będą wiedzieć że coś się dzieje i będą się śmiać, pomocy serio nie wiem :(


Byłeś u lekarza, specjalisty, bierzesz jakieś leki, psychoterapia?
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
19060
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 17 mar 2018, 18:28
Witam Finlandia
Pisałam odpowiedz na telefonie ale wszystko mi znikło, kurde no więc piszę jeszcze raz
Zauważyłam że niektórzy lekarze to nie rozumieją tego co z nami się dzieje, zlecili jakieś badania albo i nie, bo człowiek robi wiele badań z własnej kieszeni i jak wychodzi dobrze to znaczy że jest dobrze że to tylko nerwica i wszystko w naszej głowie, trzeba uspokoić pacjent z tych nerwów. Jakby się przekonali na własnej skórze to by wtedy wiedzieli. Oni zlecaja badania podstawowe: rezonans, eeg , jakieś hormony tarczycy to nie są badania specjalistyczne.
Napisze parę przykładów.
Film WSZCZEPIANIE ALUMINIUM - kobieta przez parę lat miała nieznośne bóle mięśni, chodziła po lekarzach, badania jakie zlecali wychodziły dobrze, to stwierdzili oczywiście że to nerwica. W koncu trafiła do ośrodka w którym zrobili jej biopsję mięsni i okazało się że to aluminium ze szczepionki powoduje proces zapalny w mięśniach i jest to bardzo poważna nieuleczana choroba.
Też się czasami zastanawiam czy te szczepienia na żółtaczkę co miałam parę lat temu nie przyczyniły się do stanu w jakim teraz jestem. Nie wiem, trudniej mi tym bardziej że mam chore, niepełnosprawne dziecko, urodził się z wadą nerek, a po szczepieniu jak skończył rok to mu doszło tyle rzeczy że świat zaczął się nam walić, no i mam nerwicę. Tyle że ja naprawdę nie roztrząsam każdego dnia jak mamy przerąbane i się tym nie dołuję
Na jednym z forów chłopak pisał że od ponad roku ma zawroty głowy, duszności, drętwienia, robił badania pisał że serce ok, a potem okazało się ze to zapalenie mięśnia sercowego i skończyło się to tragicznie. Dlatego nigdy nikomu nie powiem żeby nie chodził po lekarzach i nie robił badań bo ma nerwice, a badania jakie ktoś zrobił to jakaś tam morfologia, hormonki, echo czy rezonans
Znalazłam też jak jedna dziewczyna pisała że miała zawroty 24h przez 2 lata, takie że miała problem z chodzeniem, brała rożne leki, pomógł jej dopiero niemiecki odpowiednik naszego pramolanu. Brałam go kiedyś krótko, z zawrotami faktycznie było lepiej, ale dostałam takiej trzesawki i do tego sercowe wariacje że nie brałam dalej. Myślałam że to nerwa jak się zaczęło i wziełam dodatkową tabletkę tak jak mówił lekarz i było jeszcze gorzej.....
Finlandia - a tą wirówkę to miałaś pierwszy raz? U mnie to właśnie ona jest najgorsza miałam ją 3 razy przez ostatnie 1,5 roku. Jakby tak miało być cześciej to koniec
Miałam taką wirówkę kiedyś lata temu przez parę godzin, pojechaliśmy na pogotowie dali mi jakąś kroplówkę i przeszło i nie wróciło. nie wiem co to było, elektrolity jakieś czy uspokajacz?
Takie wirówki tylko mniejsze to zdarzały mi się jak byłam pijana, helikopter w głowie tak że nie mogłam położyć głowy na płaskiej poduszce, musiałam wyżej coś pod głowę podłozyć, ale przechodziło jak się wyspałam, albo jak zwymiotowałam w łazience. Ja to w ogóle mam słaba głowe, miałam coraz słabszą a od ponad roku to nie piję wcale, bo się przy tych bujakach nie da. pierwszą wirówkę to myślałam że miałam po 2 drinkach na świętach ponad rok temu. ale teraz co miałam te dwie wirówki to były bez picia. Też jest mi wtedy niedobrze, zimno, takie jakby dreszcze, kibelek non stop (prawie że biegunka), o strachu to nawet nie będę pisac. Człowiek powinien wezwac pogotowie wtedy albo na nie pojechac, ale jak mam usłyszeć ze to nerwica to...
Trzymaj się Finlandia
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 18 mar 2018, 17:01
CZesc Wonk...milo ze odpisalas
Juz 3 razy w przeciagu tych 7 lat mialam takie wirowki,to cos okropnego,nie da sie funkcjonowac,wszystko wiruje i przy tym mdlosci potworne....przechodzi po kilku dobrych godzinach lub dopiero nastepnego dnia,ale potem jestem tak strasznie zmeczona i zle sie czuje,niczym niedobita mucha.
BYLAM kilka dni temu u psychiatry prosic o pomoc no juz nie wiem gdzie szukac pomocy....przyszlam usiadlam jux lzy same sie cisnely...lekarz zapytal..?z jakim problemem pani do mnie przychodzi a ja na to z "duzym,ze czuje sie bardzo chora i juz sil nie mam na moje objawy codzienne....placzac powiedxialm mu swoje objawy,po 3 minutach juz wsxystko o mnie wiedxial,powiedzial bez wahania ma pami silna nerwice a ja jeszcze bardziej w ryk mowiac ja nie wierze ze to te objawy sa u mnie nerwica...zapewnial mnie,powiedzial mi to jasno i bez wahania.Dal namuary na kliniki i szpitsle leczenia nerwic i kaxal zarzywac leki plus psychotetapia.Mam zoloft,zobaczymy jak bedzie po nim(pol tabletki rano).chyba sie wybiore na ta terapie grupowa co mam w sumie do strscenia choc z drugiej strony jak mam cos robic bez przekonania do tego...troche mi pewne rzeczy wytlumaczyl,co nie zmuenia faktu ze ciagle mam watpliwosci.Podobno mam w sobie silny lek nieuswiadomiony tylko ze ja go nie czuje i mam sobie tak po prostu dac przemowic....to ciezkie.Pozdrawiam.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 18 mar 2018, 17:05
WONK...mam jeszcze pytanie twoje zle samopoczucie jest na codzien czy sporadycznie?a te zawroty czy uczucie kolysania badz zapadania tez znasz...?i czy to masz na codzien czy jak...?bo ja codziennie zyje z tymi objawami.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 19 mar 2018, 11:29
Hej Finlandia,
Tak jak to pisałam mam to ciągle 24h na dobę, co sekundę, minute. Nie ze mnie bujne co parę minut czy godzin tylko cały czas. Czasami jest lepiej tzn to jest słabsze, albo mam tak parę minut bez bujniecia tylko jest to rzadko. Nigdy przez te 1,5 roku nie czułam się tak jak wcześniej. Mam to na stojąco, siedząco, leżaco
Nie wiem kiedy się ostatnio badalas ale uważam że jak ktoś ma takie ciężkie objawy jak my to musi iść do neurologa, kardiologia i to nie do jednego ale dwóch neurologow czy trzech czy ilu żeby każdy potwierdzil. Mus to rezonans głowy czy szyi, echo, Holter, eeg może też ( byłam u 3 neurologow w krótkim odstępie czasu i żaden nie kazał mi tego zrobić, czyli tego badania nie miałam) , wiadome że krew, elektrolity, hormony, krzywa cukrowa i badanie cukru po jedzeniu i w nocy a nie tylko rano
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 19 mar 2018, 11:36
Ja mam to dokładnie tak jak opisywalas, to jak czujesz się w kościele z tymi nogami itp
Ja mam nie tylko uczucie kołysania, zapadania ( to są zaburzenia rownowagi). Ja mam też zawroty, tak jakby mnie coś trzeplo, takie jakby uderzenie, że muszę się czegoś złapać żeby się nie przewrócić. Tego nie mam ciągle, czasami nie mam tego cały dzień
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez Wonk 19 mar 2018, 11:39
I jeszcze uczucie że oczy / mózg mi skacze, że jak patrzę to tak jakby się wszystko klatkowalo
No i uczucie że zemdleje
I inne objawy też oczywiście
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
13 mar 2018, 14:57

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 19 mar 2018, 22:34
Zrob badanie na tezyczke
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Ataki (jak wyglądają, jak sobie radzimy)

przez finlandia 19 mar 2018, 22:37
Mi wyszla,potwierdzil ja neurolog,w sumie nic z tym nie robie.Chyba cos do mnie dociera powoli bylam ostatnio u psychiatry i on znow potwierdzil ze te wszystkie objawy sa na tle nerwicowym.
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
04 sty 2013, 12:55

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 15 gości

Przeskocz do