Zniszczone marzenia

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez aramina 02 lis 2014, 00:23
Cześć.
Znalazłam dzisiaj to forum i wewnętrzna potrzeba kontaktu z kimś kto oprócz psychiatry zrozumie co się ze mną dzieje skłoniła mnie do rejstracji. Mam 25 lat. Mam wspaniałych rodziców, ale na swojej drodze od zawsze spotykałam ludzi, którzy za punkt honoru uznali pokazanie mi, że świat wcale nie jest taki piękny. Że nie istnieje miłość. Że nie istnieje przyjaźń. Że nie liczy się szczerość, uczciwość, lojalność. Że jestem naiwna i można mnie wykorzystać. Że światem rządzi pieniądz, cwaniactwo i kłamstwo. Przyjemność sprawiało im zniszczenie mnie i moich marzeń. Lecze się od 3 lat u psychiatry na depresję zmieszaną z nerwicą i silnymi stanami lękowymi. Wypróbowałam całą gamę leków, które pomagały na jedno, ale pogarszały resztę. Nie widzę żadnego sensu w życiu, męczyć się kilkadziesiąt lat, tylko po to, żeby umrzeć. Jedyne co mnie trzyma przy życiu to moi rodzice, którym nie chcę wyrządzić krzywdy, bo bardzo mocno ich kocham. Albo to wymówka bo po prostu nie mam odwagi. Mam nadzieję, że chociaż tutaj będę mogła pozbyć się trochę tego ciężaru, który mnie dusi. Tak krótko i ogólnie o mnie, żeby nie zanudzać esejem o 8 latach koszmaru.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Arasha 02 lis 2014, 00:38
Witaj aramina :P

bardzo dobrze Cię rozumiem. Również w swoim życiu nie spotkałam prawdziwych przyjaciół ( przynajmniej w gronie rówieśników ). Ostoję znajduję podobnie w swoich rodzicach :P Lęki, depresja, ataki paniki i inne tym podobne sprawy nie są mi obce. Jestem szczęśliwa, że trafiłam na to forum. To jedna z lepszych rzeczy, jakie mi się w życiu przytrafiły :great: Mogę nawet powiedzieć, że daje mi to poczucie szczęścia i małej stabilizacji. Życzę Ci, aby z Tobą było podobnie.

Ściskam serdecznie na powitanie ;)

Arasha

PS Genialny avatar :105:
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Meg1985 02 lis 2014, 02:17
aramina, witam Cię również serdecznie. Ja przyjaciół mam, ale tylko kilku i są to osoby, które znam od wielu lat. Żeby móc o kimś powiedzieć, że jest przyjacielem, trzeba go bardzo dobrze poznać i na to potrzeba wielu, wielu lat. W rodzicach nigdy nie miałam przyjaciół, aczkolwiek dzieciństwo miałam udane. Ale nie mogłam nigdy o wszystkim z nimi porozmawiać, tak jak z przyjacielem.
Ale mimo tego co napisałam, lubię zaglądać też tutaj. Jest to miejsce wyjątkowe, jak również ludzie z tego forum są dla mnie wyjątkowi. Z kilkoma osobami jestem w dość częstym kontakcie i mam nadzieję, że te znajomości przetrwają bardzo długo. Myślę, że również nie pożałujesz, że się zarejestrowałaś! Udanej działalności forumowej !!! :D
"... jak Cię odnaleźć, gdy nie wiem gdzie szukać,
jak ruszyć w drogę, kiedy nie znam drogi do mnie samego..."



http://www.youtube.com/watch?v=9k4P1GF7j-I Robert Janowski; "Kto nigdy nie żył"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
681
Dołączył(a)
02 cze 2014, 00:22
Lokalizacja
Badenia-Wirtembergia

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zniszczone marzenia

przez Saraid 02 lis 2014, 05:07
aramina, Witaj na forum,próbowałaś psychoterapii?same leki to nie wszystko jesteśmy tutaj po to by się wspierać także.
Saraid
Offline

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez kotta 02 lis 2014, 08:15
hej, a masz jakąś pasję?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
97
Dołączył(a)
04 sie 2014, 20:05

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez sailorka 02 lis 2014, 10:57
aramina, może spróbuj psychoterapii.
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10548
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez madseason 02 lis 2014, 14:10
aramina, ja mam 31 lat i również nie rozumiem czemu ludzie sobie tworzą taką a nie inną rzeczywistość i decydują się żyć w świecie w którym wartością jest nieustanne budowanie układów, brak szczerości, oszukiwanie i niszczenie innych dla własnych korzyści. pozdrawiam i miłej obecności na forum:)
auf der verzweifelten Suche nach meinem wahren Selbst...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
814
Dołączył(a)
05 cze 2009, 20:41

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 lis 2014, 14:22
Witam
a co było twoim marzeniem?
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez aramina 02 lis 2014, 15:31
Dzięki wszystkim za tak serdecznie przywitanie i ja też mam nadzieję, że znajdę tu chociaż odrobinę stabilizacji, której tak bardzo mi brakuje.

Do psychoterapii miałam 4 podejścia:
1. Miałam sobie wyobrażać chochlika, który mi siedzi na ramieniu i jest odpowiedzialny za wszystkie moje problemy, opowiadać jak wygląda i co mi mówi. Po kilku spotkaniach z panią i 'chochlikiem' zrezygnowałam, bo bałam się że zwariuje całkowicie.
2. Za drugim podejściem trafiłam na kobietę, która traktowała mnie jak zło konieczne, ciągle wzdychała, rozglądała się, patrzyła na zagarek i oczekiwała, że mówić będę tylko ja i w sumie całą terapię to sobie sama przeprowadzę, a ona tylko pieniążki dostanie. Spotkania w większości przemilczane, zrezygnowałam.
3. Trafiłam na dziwną babkę, która potrafiła co chwila się śmiać. Miałam wrażenie, że śmieje się ze mnie, no bo z czego innego? Jak się jej zapytałam czy mówię coś śmiesznego, to odpowiedziała, że ona taka wesoła jest. Zrezygnowałam.
4. Za ostatnim razem była całkiem miła kobieta, zachowywała się tak jakby naprawdę zależało jej żeby mi pomóc. Chodziłam do niej z 3 miesiące, ale niestety nie potrafiłam się z nią dogadać. Była młoda i chyba brakowało jej doświadczenia z opornymi przypadkami jak ja.
Piątego podejścia nie było, bo jestem zniechęcona i nie wierzę, że psychoterapia mogłaby mi coś pomóc.

Pasji jednej jako takiej nie mam. Interesuje się wieloma rzeczami. Uwielbiam czytać książki, jeździć motocyklem, oglądać programy sportowe, motoryzacyjne i cały pakiet discovery, czasem mnie weźmie na robienie zdjęć. Ale często czuje się na tyle źle, że nic nie jest w stanie odciągnąć mnie od ponurych myśli i nie potrafie czerpać z niczego przyjemności. :(

A marzenia miałam wydawało mi się że niewygórowane. Znaleźć kogoś z kim byłabym szczęśliwa, kto byłby wierny, szczery i kochał mnie taką jaka jestem. Założyć rodzinę, mieć trójkę dzieci, psa lub kota, kilkoro normalnych znajomych, z którymi można porozmawiać, pośmiać się, wyjść na imprezę. Niestety, okazało się, że są niemożliwe do spełnienia. Ludzie których spotykam cenią sobie szpan, cwaniactwo, czują się lepsi od innych, zdrada i kłamstwo są normą. Już nie wiem czy ja mam na czole napisane 'naiwna frajerka', że przyciągam tylko takich ludzi?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Kontrast 02 lis 2014, 16:09
Weź zmień towarzystwo. Energie na zastanawianie się co cię jeszcze czeka, zamień na poszukiwanie kogoś normalnego. Sporo ludu ma jedną półkule mózgową do kombinowania/intryg, drugą do myślą o sobie. Trzeba na takich uważać i nie wchodzić w kontakty bo to strata czasu. Chyba że ktoś lubi pracę na bombie, rozczarowania, niepewność, puste ideały czy przebywanie w innych szkodliwych warunkach. Marzenia masz jak najbardziej realne i do spełnienia. Lubisz motocykle, fajna z ciebie dziewczyna musi być:) Spotkasz na pewno kogoś fajnego ale nie w towarzystwie które nie docenia twojej osobowości.
Nie znam roli którą gram. Wiem tylko, że jest moja, niewymienna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3560
Dołączył(a)
13 cze 2014, 22:18
Lokalizacja
TKI

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez aramina 02 lis 2014, 17:24
Dziękuję Kontrast :) Ale i tak ciężko zmienić towarzystwo jeśli się go nie ma wcale :/ A znaleźć nowe też nie jest łatwo tym bardziej, że boje się że znowu trafię na ludzi którzy najpierw będą spoko, cacy i do rany przyłóż, a gdy się zaangażuję w znajomość zaczną mnie wykorzystywać i pokazywać swoją drugą twarz. Nie potrafię wyczuć fałszu w drugim człowieku, chyba że jest tak jaskrawy jak telefon z super ofertą samogotujących i samomyjących się garnków za jedyne kilkanaście tysięcy, które koniecznie musisz kupić. Stąd lęki, że każdy chce mnie tylko skrzywdzić i coraz silniejsza agresja i nienawiść kisząca się we mnie, bo chcę być ciągle przygotowana do obrony.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
42
Dołączył(a)
01 lis 2014, 23:27

Zniszczone marzenia

przez kielczan_ka23 02 lis 2014, 18:40
Witaj aramina wiem dokładnie przez co przechodzisz i wiem jak trudno jest zmienić towarzystwo kiedy siedząc w samotności "modlisz się" o kogokolwiek, a najlepiej żeby ten ktoś był Ci życzliwy i Cię rozumiał. Twoje marzenia są również marzeniami wielu osób którzy nie są jeszcze zniszczeni przez dzisiejsze czasy, lub nie są "sprywatyzowani" jak ja to nazywam, nie mniej jednak należy do tego dążyć. Pozdrawiam Cię.
"Samotna blisko ludzi, których dobrze zna od lat"

http://przemyslenia-kielczanki.blogspot.com
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
31 paź 2014, 15:22
Lokalizacja
Kielce

Zniszczone marzenia

przez Sunshine 03 lis 2014, 19:28
Witaj Aramina,

Mam na imię Asia. Jestem na tym forum już zarejestrowana jakiś czas. Ale do tej pory nie miałam odwagi nic napisać. Czytałam tylko co inni mają do powiedzenia, bo mam taki mętlik w głowie, że nawet nie wiedziałam od czego zacząć. Mam depresję i nerwicę od długiego czasu a dopiero niedawno zdecydowałam się na podjęcie leczenia u psychiatry. Obawiałam się, że nie trafię ( tak jak Ty) na odpowiednią osobę. Na szczęście trafiałam chyba dobrze, ale zobaczymy jak będzie.
Kiedy przeczytałam Twój post, w wielu punktach uświadomiłam sobie, że czytam o swoim życiu ( mimo, że jestem nieco starsza od Ciebie).
W ciągu ostatnich 5-ciu lat dostałam tak od życia "po tyłku" ( od życia i ludzi, których uważałam za przyjaciół), że do dziś nie mogę się otrząsnąć. Teraz mój lęk przed kontaktem z ludźmi sięgnął zenitu. Mam problem by odebrać telefon. Jestem jedynaczką, moi rodzice mnie potrzebują, zwłaszcza, że ojciec jest ciężko chory. Więc moje myśli są bardzo podobne do Twoich :)
Ale przed Tobą całe życie, jesteś młodziutka i chyba bardzo wartościowym człowiekiem, wierzę, że Tobie się uda. Że spotkasz na swojej drodze ludzi, którzy NIGDY Cię nie zawiodą. U mnie na wiele marzeń jest już za późno, nie da się cofnąć czasu, pewnych wydarzeń. Nie załamuj się proszę jak byś potrzebowała wsparcia lub rozmowy polecam się :) Pozdrawiam Cię ciepło Asia
ps. Widzisz, już komuś pomogłaś ( np. mnie) dzięki Twojej wypowiedzi odważyłam się sklecić tu kilka słów :)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
20 paź 2014, 16:41

Zniszczone marzenia

Avatar użytkownika
przez Arasha 04 lis 2014, 14:40
Witam i Ciebie Sunshine :D

nie ma się co krępować odzywać na forum, podejrzewam, że tutaj już mało kogo co zdziwi ( no może poza paroma osobami ), ludzie piszą o tak przeróżnych sprawach ( zresztą nie tylko o lekach i problemach, pewnie zauważyłaś ;) ). Jak masz coś ciekawego do dodania / jakieś przemyślenia / czasem coś co Ci nagle do głowy wpadnie, do dyskusji zawsze się możesz włączyć ... osobistego zaproszenia nie wysyłają, niestety :bezradny: Ze swej strony mogę Ci tylko powiedzieć, tak jak już pisałam autorce wątku, że dla mnie sama świadomość istnienia tego forum, a jeszcze bardziej możliwość aktywnego w nim uczestnictwa i poznania ciekawych, nieraz skrzywionych i dziwnych osobników ( ale mnie to nie przeszkadza - "normalnych" mam szczerze po dziurki w nosie :silence: ) daje dużą siłę do tego, żeby mi się cokolwiek w życiu chciało :roll: Bo niestety od wielu lat ... nie bardzo mam siły, motywację i ochotę na jakiekolwiek działania ( wynika to po części z depresji, ciągłego zmęczenia, lęków przeradzających się nie raz w ataki paniki, a także nie najlepszych wspomnień w kontaktach z ludźmi ). Ciebie jeszcze nie poznałam, ale już widzę że mamy wiele wspólnego ... m.in. prawdopodobnie podobny wiek :smile: Cieszę się, że udało Ci się podjąć leczenie, którego rezultaty już dostrzegasz ... nie zawsze to przebiega tak szybko i sprawnie ( czasami sam dobór leku to niezła loteria, zaskoczy czy nie :bezradny: ).

Jak będziesz chciała pogadać, to ja również się polecam ;) Co prawda swoich problemów rozwiązać póki co nie potrafię, ale to już tak bywa, że przeważnie w stosunku do siebie jest się bardziej krytycznym, zaangażowanym emocjonalnie i trudno o obiektywizm. Mnie rozmowy z innymi forumowiczami dużo dają :great:

Pozdrawiam serdecznie z odległej galaktyki ;)

Arasha
Nie zamierzam się pod nikogo ustawiać, zamykać gęby, bo innym coś się nie podoba i brać na klatę czyichś zażaleń. Jestem sobą i sobą zamierzam pozostać.

Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
Avatar użytkownika
Offline
zbanowany
Posty
5761
Dołączył(a)
24 lut 2014, 18:41
Lokalizacja
dostałam ostrzeżenie, bo się broniłam... sprawiedliwość... to fikcja!

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do