To nie depresja, to jest moje życie - witam!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

To nie depresja, to jest moje życie - witam!

Avatar użytkownika
przez sailorka 28 sty 2014, 00:15
Murphy ja sama narandkowałam się trochę w życiu i muszę powiedzieć, że ważne jest podejście. Chodzi o to, żeby podchodzić do tego nie na zasadzie "musi się udać, muszę koniecznie kogoś znaleźć". Trzeba nastawić się na zabawę, wrzucić na luz. Raz Ty się nie spodobasz, innym razem ktoś nie spodoba się Tobie. Aż kiedyś może coś zaskoczy. :D
Cześć, jestem czubkiem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10544
Dołączył(a)
27 sty 2014, 00:41

To nie depresja, to jest moje życie - witam!

przez chouette 28 sty 2014, 00:53
Witam. Hm jesli moge Ci cos doradzic, to wydaje mi sie, ze ponownie powinienes zasiegnac pomocy psychoterapeuty, dobrego terapeuty! Nastawic sie ze praca z nim moze potrwac nawet...kilka lat!
A zanim go odwiedzisz to powinienes odpowiedzic szczerze przed samym soba pytania, m.in.
Czy NAPRAWDE chce zmiany w swym zyciu, w swym sposobie myslenia (tym negatywnym), etc
Czego NAPRAWDE pragne od zycia, co chce osiagnac?

Rozumiem, ze ostatnio duzo w Tobie FRUUUUSTRACJI i irytacji, stad m.in. ten pomysl pojscia na latwe kobiety...
Sadze jednak, ze ulgi psychicznej to nie przyniesie, tylko jeszcze wiekszy bol egzystencji...

Zycze sil by dobry Bog porzadnie Ci kopnal w cztery litery, bys zechcial naprawde zmienic swa, podejrzewam, nudna, nieusatysfakcjonowana, monotonna szara egzystencje!!Czego Tobie i sobie zycze!!

Przepraszam za nieuzywanie polskich liter bo...a nie chce mi sie tlumaczyc, i za zbyt szczera wypowiedz? inaczej nie umiem. Anne
Offline
Posty
23
Dołączył(a)
27 sty 2014, 23:33

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do