Pomoc potrzebna od zaraz !

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez emej 13 maja 2012, 12:10
Witam Was wszystkich ,

Kochani nie wiem za bardzo od czego zacząć, wiem jedno mam poważne problemy ze sobą ... problemy o których uświadomiłam sobie niedawno a które gnębią mnie od lat ! Podświadomie zawsze wiedziałam,że ze mną jest coś nie tak, czułam to ... czułam,że mój świat percepcji ( właśnie sprawdzam w słowniku czy to odpowiednie słowo ) różni się znacznie od innych. Zaczęłam czytać, wpisywać pojedyncze hasła w google i oto jestem , ja bliżej niezidentyfikowany przypadek z zaburzeniami, nerwicą, psychozą czy Bóg wie jeden z czym. Jak czytam przeróżne artykuły na temat chorób psychicznych,nerwic, to chociaż jeden przykład zawsze odzwierciedla moje "dziwactwa".

Problemy komunikacyjne z innymi, brak zrozumienia wywołujący agresję,lęki , bardzo niska samoocena to tylko niektóre z moich problemów. Jestem chodzącą sprzecznością , u mnie jest tylko czarne albo białe ... nie ma szarego !!

Jakiś czas temu doszłam do wniosku,że muszę iść do lekarza, bo strasznie się ze sobą męczę - poszłam do psychologa bo ten miał mnie pokierować dalej i trafiłam do psychiatry ( beznadziejnego z resztą !) - przepisano mi Seroxat, który powinnam wziąć jakieś 3 dni temu i mam mega wątpliwości czy je zażyć czy nie . Wstrzymuję się , bo chcę to potwierdzić u innego lekarza .

Wyszczególnię Wam moje problemy , może macie podobnie a macie już zdiagnozowane co Wam jest . Przede wszystkim jestem strasznie nerwowa , wystarczy jakiś banał,pierdoła nie po mojej myśli, coś co u innych wywołałoby nawet uśmiech u mnie kończy się to wewnętrzną złością,agresją słowną , którą wyrażam ale tylko do bliskich - kontroluję się w miarę możliwości w środowisku pracy itp .. ale widać wtedy po mnie,że jestem zła. Nie potrafię tego kontrolować, to jest silniejsze ode mnie . Najbardziej irytują mnie prośby od najbliższych,żeby to kontrolować ... JA NIE POTRAFIĘ !!! Oni nie zdają sobie sprawy z mojego problemu, mimo że otworzyłam się przed nimi ostatnio , opisałam jak ja wszystko czuję to są głusi na to ... pewnie też dlatego przez całe moje życie jeszcze nic z tym nie zrobiłam, a pomyśleć,że większość ludzi żyje z tym i nawet nie zdaje sobie z tego sprawy,że to choroba. Kolejna sprawa jest bardziej złożona : macie tak może,że wszystko co robicie i sposób w jaki to robicie jest zależny od tego jak inni to odbiorą ?! Ja nawet pisząc tego posta, czytam go już chyba 20 raz i sprawdzam czy wszystko jest idealne i składne . Każda wypowiedź musi być przemyślana , sprawdzona gramatycznie ... bo jak się pomylę to ktoś może o mnie coś złego pomyśleć a jakakolwiek krytyka to pasmo późniejszych wahań nastrojów, załamek, dołów bądź furii. Różnie to odbieram raz płaczę a raz mam mega wk**wa i chęć pozabijania wszystkich. To jest jeden z tych problemów, po których głównie sobie uświadomiłam,że ze mną nie wszystko jest w porządku. Załóżmy chcę coś powiedzieć publicznie w pracy , chcę żeby ta wypowiedź świadczyła o mnie jako fajnej osobie .... wykwalifikowanej , mądrej , najlepszej ... wzbudzającej sympatię i podziw ... a ktoś w między czasie mi przerwie albo nie zwraca na mnie uwagi bądź skrytykuje ... emocje jakie mną wtedy targają to dosłownie rollercoaster. Potem przykładową "porażkę" analizuję przez najbliższe godziny a nawet i dni zamiast skupić się na pracy ja analizuję każde słowo. U mnie nie istnieje możliwość ,że ktoś mnie nie lubi, ktoś może pomyśleć o mnie źle - choć wiem,że pewnie masa jest takich osób ale na szczęście o nich nie wiem . Akceptacja wśród innych, podziw, prestiż,zrozumienie to jest to czego pragnę i strasznie boję się odrzucenia ..

Ciągłe porównywanie się z innymi,nieuzasadniona zazdrość a tym samym podziw i chęć bycia taki człowiekiem jak ta osoba ale ku*** rozumiem jedna a nie 30 dziennie ... nie mogę być przecież mega idealnym stworem ,zlepkiem różnych osobowości,indywidualności, idealności, fizyczności w jednym . Chcę być sobą, chcę byś świadoma siebie, chcę wiedzieć o swoich mocnych stronach być świadoma słabszych i nie robić z tego afery tylko chcę to akceptować. Ja nie wiem kim ja jestem , jestem mega zagadką,niewiadomą ,której nie toleruję, nie lubię i o ironio losu jak ma mnie ktoś lubić jak ja nie lubię siebie - skrajność to moje drugie imię !!

Wysokie wymagania względem siebie, musisz być idealna w każdym względzie - fizycznym, psychicznym, intelektualnym , moralnym itp.. itd ... MĘKA !!! A myśli o przeciętności, zwykłej normalności wywołują u mnie lęk i wyrzuty sumienia.

Kolejna sprawa zaburzenia odżywiania, wszystko musi być u mnie zważone - WSZYSTKO,1400 kcal dziennie żeby utrzymać szczupłą sylwetkę (168 cm - 49,5 kg) , nie zjem nic ugotowanego przez moją mamę bo nie znam wartości odżywczych - chyba,że odpowiednio wcześniej mój mózg zostanie zaprogramowany - jest impreza, wszyscy będą szczęśliwi,wszyscy będą jedli ...TY też musisz bo później będziesz miała mega wyrzuty sumienia i będziesz wściekła,że był to beznadziejny dzień bo nic nie mogłaś zjeść bo Twoja głowa jest chora !!! A jak zjem za dużo to potem i tak mam mega wyrzuty sumienia i czuję się jak wieloryb !

Brak sensu w życiu, wstajesz bo musisz - wypełniasz jakiś tam role społeczne , nieuzasadniony lęk przed odgrywaniem tych ról ,ciągły ciężar wewnętrzny, jakiś taki dół, brak luzu, harmonii , SZCZĘŚCIA , szczerego uśmiechu/śmiechu !!!

Teraz trochę z innej beczki : nerwica natręctw, tak to się ładnie nazywa ?! Ha ! Cudownie . Wiecie od maleńkiego miałam w sobie takie coś,że byłam silnie związana z rzeczami materialnymi - po prostu to jest moje i tyle ;) Do tej pory mam tak,że jak wychodzę od kogoś to 10 razy sprawdzam czy wszystko wzięłam i mimo że wiem że nawet nie wchodziłam do jakiegoś pokoju to i tak muszę tam sprawdzić,jak bym tego nie zrobiłam mega wyrzuty i załamka gotowa...najlepsze w tym wszystkim jest to,że całe swoje życie myślałam,że po prostu taka jestem .. BŁĄD !! To jest chore . Do tej pory nie wiem co u mnie jest normalne,co jest zwykłą cechą charakteru a co jest zaburzeniem i odchyleniem od normy i bardzo mi to przeszkadza .

Gonitwa myśli ... hm .. bardzo często mam tak,że chcę coś mega składnie powiedzieć ( zgodnie z wyidealizowanym obrazem siebie ) i mam taką masę informacji w głowie, natłok przekazu że finalnie wychodzi jedno wielkie gó*** . I sama nie wiem co przed chwilą powiedziałam i czy ktoś mnie zrozumiał .

W poniedziałek idę do tego drugiego psychiatry skonsultować ten cały Seroxat i moje obawy i mam nadzieję,że jak pójdę prywatnie a nie na fundusz to spotkam się z odpowiednim odbiorem a nie takim jak ostatnio .

Słuchajcie, potrzebuję wsparcia, jakiegokolwiek, jeżeli macie podobnie jak ja i chcecie najzwyczajniej porozmawiać - zapraszam , bardzo zapraszam do dyskusji jak i na priv - myślę ,że taka świadomość tego,że nie jest się samą/samym bardzo nam pomoże.
Postanowiłam nie pisać wszystkiego na raz booo musiałabym chyba z 5 godzin siedzieć i pisać a pisze już od godziny a czas się zebrać do kupy i choć trochę żyć ;)
Ostatnio edytowano 15 maja 2012, 10:27 przez Artemizja, łącznie edytowano 1 raz
Powód: zmieniono dział
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 maja 2012, 10:07
Lokalizacja
Wrocław

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 13 maja 2012, 12:31
emej, mogę Ci tylko napisać, że wiele z Twoich problemów mam również ja - w szczególności cholerną nerwowość, kopiowanie zachowań podziwianych osób, brak samoakceptacji i emocjonalny rollercoaster. Twoja decyzja o zwróceniu się do specjalisty jest bardzo dojrzała i może wiele zmienić w Twoim życiu na lepsze. Jeśli masz wątpliwości o słuszności opinii pierwszego lekarza, nie poczułaś z nim "chemii", to dobrze, że szukasz dalej, bo zaufanie do lekarza to podstawa. Chcesz coś zmienić i to jest najważniejsze, życzę Ci powodzenia :)
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 maja 2012, 12:32
Tobie to nie tyle psychiatra jest potrzebny co psychoterapeuta. Cos sie w Tobie dzieje i trzeba dojsc zrodla
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 13 maja 2012, 12:57
Popieram zdanie Candy14, myślę, że leki nie są konieczne- choć to oceni lekarz, ja sama jestem im przeciwna. Źródło swoim problemów pomoże znaleźć Ci terapeuta.

Większość z tego co opisałaś również dotyczy mnie. Doskonale wiem co czujesz np. z gniewem, perfekcjonizmem, porównywaniem się, byciu wyjątkowym itd. Chodzę na terapię do marca i odkrywam coraz to nowe rzeczy!.. :roll:

Przede wszystkim jestem strasznie nerwowa , wystarczy jakiś banał,pierdoła nie po mojej myśli, coś co u innych wywołałoby nawet uśmiech u mnie kończy się to wewnętrzną złością,agresją słowną , którą wyrażam ale tylko do bliskich - kontroluję się w miarę możliwości w środowisku pracy itp .. ale widać wtedy po mnie,że jestem zła. Nie potrafię tego kontrolować, to jest silniejsze ode mnie . Najbardziej irytują mnie prośby od najbliższych,żeby to kontrolować ... JA NIE POTRAFIĘ !!!


Zerknij na to : gniew-frustracja-furia-i-wybuchy-z-o-ci-t35281.html
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez emej 13 maja 2012, 13:50
Dziewczyny, takie pytanie czy ja w ogóle jestem w odpowiednim miejscu , czy to forum pomogło Wam jakoś, ja już szukam pomocy wszędzie bo zbyt długo męczę się ze sobą i nie daje rady ... wykańczam powoli siebie , najbliższych , a chcę zacząć żyć w harmonii i szczęściu ... wiem,że to takie bardzo wyidealizowane pragnienie ale nic innego mnie już nie zadowoli... najgorsze jest to,że na wszystko potrzebny jest czas , a ja bym chciała wszystko od razu ... czas nie jest moim sprzymierzeńcem .

Najgorsze jest to,że nikt u mnie jeszcze nie zdiagnozował zaburzeń/choroby, nie wiem czy to nerwica lękowa, osobowość anankastyczna, neurotyczna ...nie wiem nic i przeraża mnie to, nawet nie wiem czy w dobrym miejscu na forum piszę.

Kolejna rzecz, która mnie irytuje to to, że byłam u psychologa, psychiatry a ten ostatni nawet nie starał się mnie wstępnie zdiagnozować, zapytał o leki - ja powiedziałam ,że jestem w pełni zdana na " Panią " i że jeżeli tak będzie najlepiej to nie mam żadnych "ale" , wykupiłam leki, przeczytałam ulotkę i kopara opadała, nabrałam wątpliwości ale z drugiej strony tak bardzo pragnę żeby było lepiej ,że z chęcią bym je wzięła... jestem pełna wątpliwości i dlatego idę jeszcze raz tym razem płatnie ... tak ciężko o dobrego specjalistę. Najlepsze jest to,że nawet nie wspomniała nic o psychoterapii, jakby mi psycholog nie powiedziała o tym,że od psychiatry potrzebuję skierowanie do psychologa to bym w życiu takowego nie dostała i nie dostałam bo jak na złość zapomniałam się " upomnieć" co innego prywatnie .

Również jestem przeciwna lekom, wiele jednak osób sądzi,że trzeba dojść do pewnego stadium równowagi psychicznej bym móc takową terapię zacząć . Wyjaśnicie mi różnice między psychologiem a psychoterapeutą ?

B.T.W - Może głupio to zabrzmi ale cudownie wiedzieć,że nie jest się samemu , mam nadzieję,że będziemy mogły/mogli się wzajemnie wspierać , liczę na to .
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
13 maja 2012, 10:07
Lokalizacja
Wrocław

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez .Kinga. 13 maja 2012, 14:04
B.T.W - Może głupio to zabrzmi ale cudownie wiedzieć,że nie jest się samemu , mam nadzieję,że będziemy mogły/mogli się wzajemnie wspierać , liczę na to .
To zdanie już odpowiada Ci na pytanie czy dobrze trafiłaś ; ). Ja Jestem na tym forum od 5 lat z przerwami i czuję się tutaj świetnie. Właśnie tutaj znajduję zrozumienie i wsparcie kiedy czasem go brakuje u bliskich.

Co do leków- ja mam inne zdanie. Mi leki tylko przeszkodziły, ale to wszystko zależy od człowieka i jego stanu. Uważam, że do pewnego momentu to sztuczne wspomagacze i warto samemu o własnych siłach starać się sprostać życiu. Niestety to wszystko wymaga czasu. Mi też terapeutka mówi na sesjach że ja bym to wszystko chciała załatwić w kilka spotkań.. a to są lata...
Skąd jesteś? Jeśli z Warszawy, to mogę Ci polecić specjalistów. Poza tym tutaj ludzie się wypowiadają na ten temat: oferty-f7.html
Wiem co to bezsenność,depresja,autoagresja,samotność,huśtawki nastrojów,brak tożsamości,bezsilna rozpacz i gniew,bezpodstawny lęk i podejrzenia oraz porażka. Wiem co to radość i pasja.

http://www.youtube.com/watch?v=_N_Ck1KcAEo - dla Was wszystkich chwila wytchnienia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
459
Dołączył(a)
21 maja 2007, 17:30
Lokalizacja
W-wa

Pomoc potrzebna od zaraz !

Avatar użytkownika
przez girl anachronism 13 maja 2012, 15:22
emej, temu głównie służy forum - wsparciu :)

Nie próbuj się sama diagnozować, najlepiej nie zapędzaj się w czytanie o zaburzeniach w internecie, bo niepotrzebnie się nakręcasz. Zdiagnozować powinien Cię lekarz i też nie nastąpi to na pierwszym spotkaniu, cierpliwości!
Mnie leki przede wszystkim pomogły wygrzebać się z dołka, w jakim trafiłam do psychiatry. Być może u Ciebie one nie będą konieczne, a może tylko początkowo.
wild hearts can't be broken.

F31
Posty
1315
Dołączył(a)
16 wrz 2011, 09:12
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do