Siemano wszystkim!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez Krilan 11 lip 2006, 09:35
Wtaj Madziu, swoją przyszłość raczej wyobrażam sobie tutaj w angli i myślałem o lekarzu tutaj ale stwierdziłem że nie był by to zbyt dobry pomysł z różnych względów choć było by najprościej, ja niewiem jak ja to wszystko wytłumacze lekarzowi w polsce a co dopiero tutaj, już sobie to wyobrażam, (śmiech na sali, nieznam na tyle angielskiego). Jak bym wiedział że to mi coś pomoże to latał bym do kraju nawet co miesiąc, raczej niebyło by z tym problemu, przy okazji widywał bym się z rodzinką hehe. A to że to praca tak na mnie wpływa, hmm może częsciowo i tak ale takie sytuacje zdarzają mi się nie tylko w pracy np. na jakichś spotkaniach gdzie jest większa grupa nieznanych mi osób, albo przypadkowo w hipermarkecie. Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Avatar użytkownika
przez Magda-27 11 lip 2006, 10:09
Więc chyba jest to obawa przed wiekszą ilością ludzi, niektórzy tak mają ;) Spróbuj sobie może poszukać w Anglii jakichś ziołowych tabletek na uspokojenie, powinni mieć takie. A z językiem chyba nie jest u Ciebie aż tak źle skoro chcesz zostać tam na stałe. I nikt nie będzie się z Ciebie śmiał. W końcu lekarze są od leczenia, a nie od nabijania sie z ludzi :)
szukam osób chętnych podjąć współpracę z FM GROUP Polska http://www.perfumyfm.sileman.net.pl
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
891
Dołączył(a)
22 lis 2005, 13:23
Lokalizacja
Ruda Śląska

Avatar użytkownika
przez Krilan 11 lip 2006, 10:22
Masz rację Madziu że lakarze nie są od nabijania ale uwierz mi że mi to jest sobie wogule trudno wyobrazić, niema jakichkolwiek szans nato żebym wyraził dokładnie to o co mi chodzi po ang., nie to niemożliwe, ja sobie układam na kartce to co mam powiedzieć po polsku a co dopiero po ang. załatwie to w polsce to już tylko 3 tyg. ale niesądzę aby jakieś zioła mi pomogly, ja chyba potrzebuje konkretnych prochów ale dzieki Ci za rady, ja już kłade się spać bo na wieczór do pracy, do usłyszenia, pa
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Gabik 11 lip 2006, 17:48
czesc Krilan ,ja tez chciałam sie z Tobą przywitac ,masz racje ze szukasz dla siebie pomocy teraz ,lepiej leczyc to wczesniej niz pózniej gdy jest juz ciezej i bardziej zaawansowane,pozdrawiam cieplutko Gabik
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
02 maja 2006, 18:21
Lokalizacja
podkarpackie

Avatar użytkownika
przez Krilan 11 lip 2006, 18:21
Cześć Gabik, witam cię cieplutko, ja szkam pomocy bo już zaczeło mnie to konkretnie wkurzać, a to już trwa dość długo coś około 1,5 roku ale wcześniej niewiedziałem co mi jest i niechcał bym się dowiedzieć co się dzieje kiedy choroba jest bardziej zaawansowana.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

przez Gabik 11 lip 2006, 18:30
masz racje lepiej sie niedowiedziec ...u mnie doszło kiedys do tego ze bałam sie wyjsc z domu ,kapac sie ,wyladowałam na pogotowiu ,,,w kazdym razie ciesze sie ze szukasz pomocy ...napewno ją znajdziesz ,a jesli chciałbys o cos zapytac lub cokolwiek to wal smiało ,jesli bede mogła to poradze lub odpisze ....narka
Offline
Posty
57
Dołączył(a)
02 maja 2006, 18:21
Lokalizacja
podkarpackie

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 11 lip 2006, 22:44
Krilan Twój avatarek jest mmmm....bardzo, bardzo..... :lol: :lol: :lol:

Witam na forum!!!!
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez czarna741 13 lip 2006, 11:05
Witaj Krilan. Gabik mma rację lepiej leczyc to wcześniej niż pózniej. Same tabletki to nie wszystko , dlatego polecam psychologa. Pozdrawiam
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez LINA 13 lip 2006, 12:13
Cześć Krilan.
Świetnie, że do nas dołączyłeś.
Pozdrawiam :D
Trochę cierpliwości i będzie zdecydowanie lepiej ( leki + psycholog)
Trzymam kciuki :!:
Offline
Posty
454
Dołączył(a)
14 paź 2005, 09:55
Lokalizacja
okolice Wrocławia

Avatar użytkownika
przez Krilan 13 lip 2006, 19:36
Dzięki za wsparcie, mam nadzieję że będzie lepiej, musi być lepiej!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
10 lip 2006, 12:45

przez Harper 13 lip 2006, 20:51
Wiecie co, kochani? Czytam co tu napisaliście i się dołuję... Z tego co piszecie wynika, że samo nie przejdzie a tylko będzie gorzej. HEEEELP!
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Avatar użytkownika
przez czarna741 13 lip 2006, 21:03
Harper przejdzie jak będziesz nad tym pracował i bardzo bardzo tego chciał :) :)
cieszmy się każdym danym nam dniem
Avatar użytkownika
Offline
Posty
260
Dołączył(a)
27 cze 2006, 12:25
Lokalizacja
Kwidzyn

przez Harper 13 lip 2006, 21:32
Problem polega na tym, że mnie się nie chce pracować. Urobiłam się już po pachy, osiągnęłam pewne sukcesy i mam dość!!! A jak byłam trzepnięta, tak jestem. W Bogu jedynie moja nadzieja! :D

[ Dodano: Czw Lip 13, 2006 9:50 pm ]
I muszę jeszcze dorzucić, że leki "demoralizują". Zanim zaczęłam je brać przez trzy lata radziłam sobie sama - z trudem, ale sobie radzilam. Jak przeszłam na prochy, to mi się wydawało, że oto nadchodzi koniec mojej udręki, teraz już wszystko będzie cudownie. Ale nie było - brałam lerivon - poprawiał mi nastrój, nie dołowałam się tak swoimi stanami ale też mnie z nich nie wyleczył. Jak po dwóch latach zmieniłam psychiatrę to stwierdził: "jestem zdumiony. pani była źle leczona. Depresji to pani na pewno nie ma. Ma pani zwykłą nerwicę lękowo - histeryczną. Trzeba panią wyleczyć!!!". Poczułam się wniebowzięta. Nowe leki niestety nie zdążyły przynieść trwałych efektów, bo zaszłam w ciążę i odstawiłam wszystko. Na początku było makabrycznie, ale jakoś przetrwałam dzięki moim kochanym rodzicom (na psychoterapii dwa lata wcześniej dowiedzialam się, że to oni są odpowiedzialni za moją nerwicę - zrehabilitowali się na całej linii przez te dziewięć miesięcy :D ) A teraz karmię i dalej nie biorę leków. I jest tak sobie, chyba nie najlepiej, bo ciągle myślę, że będzie gorzej, gorzej, gorzej. Dlatego tu jestem. Witam wszystkich i pozdrawiam.
Offline
Posty
75
Dołączył(a)
11 lip 2006, 16:18

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do