serdecznie witam!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez odessa 06 mar 2009, 23:10
mam prawie 22 lata, już trzy lata męczę się ze sobą i wszystkim co mnie otacza.. Dużo problemów sprawia mi brak kontroli nad swoimi emocjami, ani w pracy ani na uczelni przez to rozchwianie nikt nie traktuje mnie poważnie, zresztą nie tylko tam. Wszędzie. Stale chudnę, a nic jeść nie mogę,tylko płakać mogę. Dopiero dziś uświadomiłam sobie, że to może nie ja jestem temu winna, że może po prostu stałam się trochę słabym człowiekiem i czas zwrócić się do kogoś po pomoc.Tylko bardzo się boję wizyty u psychologa, bo wiem, że będę płakać, tak bardzo mocno będę płakać,będę cała latała.. a sama przed sobą wstydzę się tego.. Ale wiem, że chce żyć i cieszyć się tym życiem, a nie płakać co rano, tylko dlatego, że zaczyna się kolejny dzień.. widzę, że nie jestem jedyna, która nie umie się uporać z samą sobą. Życzę Wam dużo, dużo sił. Mam nadzieję, że sama kiedyś też będę miała ich choć troszkę.. pozdrawiam i ściskam mocno
Lepiej od razu spłonąć niż tlić się powoli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2009, 22:35

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez Victorek 07 mar 2009, 02:11
Witaj Odessa :) Na pewno będziesz miała jeszcze dużo siły i tej radości z życia :) Czego ci życzę :)
Ale na pewno idź do tego psychologa, wiem że łatwe to nie jest szczególnie kiedy jest wstyd itd. ale pamiętaj, że ten wstyd i w ogóle tej wyżej wspomnianej radości ci nie da....
A wizyta może wiele zmienić, oczywiście że nie jedna pewnie :) ale ważne żeby ość naprzód
Pozdrawiam cię gorąco
Jak by ktoś chciał pogadać, szczególnie o depersonalizacji jestem na GG
Możesz wcisnąć świnię we frak ale nie powstrzymasz chrumkania :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1137
Dołączył(a)
10 wrz 2008, 13:31
Lokalizacja
Łódź

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez LucidMan 07 mar 2009, 12:38
Witaj na forum

Nie bój się wizyty u psychologa, nie gryzie. Płacz jest naturalną formą wyrażania emocji.

Pozdrawiam 8)
Lucid life
Avatar użytkownika
Offline
Posty
785
Dołączył(a)
09 sty 2009, 23:55
Lokalizacja
NeverLand

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez odessa 07 mar 2009, 13:38
Victorek, LucidMan dziękuje Wam za miłe słowa, miło móc się wkońcu podzielić tym co się czuje z kimś, a nie ciągle tłumić to w sobie.. Dziękuje Wam bardzo :D
Lepiej od razu spłonąć niż tlić się powoli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2009, 22:35

Re: serdecznie witam!

przez Nika_88 07 mar 2009, 13:59
Witam. Po raz kolejny dopadły mnie skutki bycia totalną nerwuską:( 3lata temu nabawilam sie nerwicy lękowej, jak dla mnie był to nieracjonalny lęk- mialam napady paniki podczas lekcji, w miejscach gdzie byli ludzie a bylo cicho i srodkach komunikacji miejskiej. Nie moglam pojąc czemu mi sie to stalo. Dostalam od psychiatry seroxat. bralam z dwa miesiące. Przeżylam i zdalam mature. odstawilam leki i poszlam na studia. Do zeszlego miesiąca bylo wszystko za***iście! Wreszcie bylam sobą zaczelam spelniac marzenia, wychodzilam wszedzie nie obawiajac sie napadow i zaczelam spełniać marzenia. Melanże na całego skończyly sie miesiąc temu bo nagle wszytko wrocilo. Znow musialam oddciac sie od wszytkiego :( kazdy dzien staje się walką o przeżycie na wykladach, w autobusie czy gdzies ze znajomymi. JEST BEZNADZIEJNIE!!!! już nie wiem co ze sobą zrobić:(
pozdrawiam forumowiczów
Nika
"Life is a tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing" (Szekspir)


better be lonely than harm others
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2009, 13:32

Re: serdecznie witam!

przez betty_boo 07 mar 2009, 14:22
witaj na forum odesso,


tak jak czujesz, powinnas przejsc sie do psychologa i spróbowac odzyskac kontrole nad swoimi emocjami i swoim życiem. ja tez na pierwszej wizycie (i nie tylko) ryczalam jak bobr, ale uslyszalam że "placz jest dozwolony":) zreszta zawsze były tak chusteczki wiec chyba jest to znak ze wszyscy płacza.

trzymaj sie i dzialaj, im wczesniej zaczniesz tym lepiej dla ciebie!
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
11 maja 2008, 08:58

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez odessa 07 mar 2009, 22:55
miło jest wiedzieć, że ktoś mnie rozumie. Do tej pory spotykałam się tylko z tym, że nikt mnie nie rozumiał, wieczne komentarze : "ile ty masz lat", albo "trzymaj fason". Dziękuje za Wasze słowa :D
Lepiej od razu spłonąć niż tlić się powoli...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
06 mar 2009, 22:35

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez Alienated 08 mar 2009, 00:02
Dziewczyny, wprost trudno mi uwierzyć, że przejmujecie się tym, że będziecie beczeć podczas wizyty u psychologa??? Przecież to właśnie dzięki temu zwiększacie swoje szanse na bycie potraktowanymi poważnie!!! Ja sam mam ten problem, że zupełnie nie potrafię rozmawiać z lekarzami, przez co najprawdopodobniej od lat tkwię w martwym punkcie, podczas gdy normalnie już dawno pewnie uporałbym się z dręczącymi mnie dolegliwościami. Zupełnie nienaturalnym odruchem jest dla mnie wejść do gabinetu i zacząć mówić bezpośrednio o swoich negatywnych odczuciach. Mam wyuczony nawyk sprawiania wrażenia, że wszystko jest w najlepszym porządku, podczas gdy faktycznie jest zupełnie na odwrót. Nie muszę chyba wspominać, jakie konsekwencje pociąga za sobą przybieranie takiej postawy... Naprawdę nie ma się czego obawiać, a otwartość jest jak najbardziej w tym wypadku wskazana.
Życzę powodzenia!
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Re: serdecznie witam!

przez Nika_88 08 mar 2009, 12:36
Alienated- ja nie cierpie obarczać swoimi problemami innych i tak jak Ty sprawiam wrażenie, że wszystko jest cacy. Poza tym jakos nawet moi przyjaciele mnie nie rozumieją i stracilam ochote na dalsze gadki o tym co mi jest. A tak wejść do gabinetu i zaczac nawijac o sobie tez trudno, nawet nie wiem od czego zaczac. No cuż ale zapisalam sie do psychologa. zobaczymy co z tego bedzie. Pozdro
"Life is a tale told by an idiot, full of sound and fury, signifying nothing" (Szekspir)


better be lonely than harm others
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
07 mar 2009, 13:32

Re: serdecznie witam!

Avatar użytkownika
przez Alienated 09 mar 2009, 21:57
Nika_88 napisał(a):A tak wejść do gabinetu i zaczac nawijac o sobie tez trudno, nawet nie wiem od czego zaczac. No cuż ale zapisalam sie do psychologa. zobaczymy co z tego bedzie. Pozdro

Nie chcę cię niepotrzebnie na zapas niepokoić, ale w przypadku wizyty w jednej z państwowych placówek trzeba również liczyć się z ograniczoną ilością czasu przeznaczoną dla każdego z pacjentów. Zresztą nawet w gabinecie prywatnym dłuższa rozmowa równa się na ogół odpowiednio wyższym kosztom i powiedzmy sobie szczerze, ani w jednym, ani w drugim przypadku nie są to warunki w pełni komfortowe, by dzielić się z kimś własnymi problemami... Jedna rada, jakiej mogę ci w tym momencie udzielić to: Nie zniechęcaj się przedwcześnie ewentualnymi niepowodzeniami. Nigdy nie wiadomo na kogo trafisz i niekiedy odnieść można wrażenie, że wszystko to nie miało najmniejszego sensu. W takiej sytuacji należy próbować dalej. Aż do skutku!
Ps. '88 to naprawdę fajny rocznik był :D.
"A Magda jest najlepsza, bo ma złote serce... Bo to jest Magda...!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3400
Dołączył(a)
28 sty 2009, 19:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 9 gości

Przeskocz do