Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

przez Lira 24 maja 2008, 19:44
Witaj Milenko :)
Jestem na tym forum też od dzisiaj. Z mojego punktu widzenia mogę powiedzieć tyle, że najważniejsze jest podjęcie walki o jakość swojego życia. Mój błąd ładne parę lat temu polegał właśnie na tym, że uważałam się za dziwoląga, za osobę poza marginesem normalnego społeczeństwa, bo nikt nie mógł pojąć jak można czuć lęk przed podstawowymi czynnościami w życiu. Błąd, bo unikałam leczenia jak ognia, dla mnie do każdego psychologa czy psychiatry było za daleko, żebym mogła sama tam dotrzeć. Miałam podobne lęki jak Ty, do tego dochodził lęk przed wychodzeniem z domu, przed jazdą środkami komunikacji i wiele innych. Po kilku latach poszłam na terapię grupową...po 20 tygodniach intensywnej walki miałam jakiś czas złagodzone objawy, chociaż muszę przyznać, że kilka osób wyszło z tej terapii w bardzo dobrym stanie. Jedno co jej zawdzięczam, to przekonanie się, że nie jestem znów tak dziwna, że przestałam się tej choroby wstydzić. Po jakimś czasie nawróciło wszystko z taką energią, że doszła do tego depresja..wtedy dopiero moja mama nie wytrzymała i siłą zaciągnęła mnie do psychiatry (chociaż byłam już dorosłą kobietą). Zaczęłam brać leki zarówno przeciwlękowe jak i antydepresyjne. Zobojętniały mnie na wiele rzeczy, ale czułam się po nich tragicznie..bóle głowy i brzucha (podobnie jak u Ciebie). Rano wstawałam jak pijana. Równocześnie trafiłam do pani psycholog, do której chodzę do dzisiaj i uważam, że dopiero te 3 lata "grzebania" we własnej głowie z jej pomocą odniosły skutek. Leki rzuciłam, mimo że wcale mi tego nie polecała. Dlatego radziłabym Ci mimo wszystko poszukać pomocy u psychoterapeuty...raz, że pomoże Ci poszukać przyczyn choroby, dwa, że może znajdziesz drogę do zmian w życiu, jakie nieraz są konieczne by się wyrwać z matni. Leki, jak mówisz, łatają dziurę, ale nie można żyć z nimi cały czas...są tylko pomocą. Jedno z drugim można połączyć.
Pozdrawiam i życzę Ci siły i zrozumienia siebie
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
24 maja 2008, 14:15
Lokalizacja
Kraków

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 25 maja 2008, 00:20
scrat,

scrat napisał(a):I potem każda klasówka powoduje większy stres niż to jest warte


Byłam w stanie nie spać pół nocy z nerwów przed jakaś kartkówka z fizyki nie wspominając już gdy wybierano mnie do recytacji wiersza... to był koszmar wystąpienia przed większą ilością osób powodowały u mnie paniczny strach i lęk.

scrat napisał(a):To zależy co dokładnie robisz z tym psychologiem. Jak wygląda taka wizyta?


Rozmawiamy... analizujemy moje dobre i złe strony... szczerze mówiąc bardziej mnie to nudzi niż pomaga chwilami mam wrażenie że to moja psycholog potrzebuje pomocy. Chyba zmienię lekarza. Może ktoś mi powie jak powinna wyglądać taka terapia? Nie chcę tracić czasu na jakieś bzdetne rozmowy typu "będzie dobrze", "niczym sie nie martw"...

keram

keram napisał(a):Tylko skad brac te sile;/


Długo myślałam nad tym co napisałeś i uświadomiłam sobie że największą siłą dla mnie jest strach... strach przed tym że skończę tak jak moja mama czyli 12 lat na tych samych tabletkach (to już moim zdaniem uzależnienie) wciąż niezaradna życiowo, bez kogoś na kogo będę mogła liczyć i czuć sie bezpieczna. To daje mi siłę że ja poradzę sobie i nie będę biernie brać tabletek tylko będę pracować nad sobą.

Lira

Lira napisał(a): najważniejsze jest podjęcie walki o jakość swojego życia.


Zgadzam sie z tobą w 100%.

Lira napisał(a):że przestałam się tej choroby wstydzić


To jest druga strona medalu. Ja osobiście nie wyobrażam sobie że ktoś mógłby się dowiedzieć o tym że jestem chora to powoduje u mnie dodatkowy stres :( . Mieszkam w małym mieście i takie rzeczy roznoszą się z szybkością światła... ale może kiedyś będę miała odwagę tak jak ty nie wstydzić się mojej nerwicy.

Lira napisał(a):Dlatego radziłabym Ci mimo wszystko poszukać pomocy u psychoterapeuty...raz, że pomoże Ci poszukać przyczyn choroby, dwa, że może znajdziesz drogę do zmian w życiu, jakie nieraz są konieczne by się wyrwać z matni


Dziękuje za rade Lira myślę że zdecyduje się na to jeżeli mój stan sie nie poprawi zbliżają sie wakacje więc będę miała czas zastanowić sie nad tym.

Również pozdrawiam i życzę wytrwałości!
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez scrat 25 maja 2008, 02:27
milenka napisał(a):Byłam w stanie nie spać pół nocy z nerwów przed jakaś kartkówka z fizyki nie wspominając już gdy wybierano mnie do recytacji wiersza... to był koszmar wystąpienia przed większą ilością osób powodowały u mnie paniczny strach i lęk.

Rozumiem. I wcale się nie dziwię.

Fizyka była przedmiotem z którego byłaś dobra, czy po prostu nauczycielka się darła?

Chyba zmienię lekarza. Może ktoś mi powie jak powinna wyglądać taka terapia? Nie chcę tracić czasu na jakieś bzdetne rozmowy typu "będzie dobrze", "niczym sie nie martw"...

Są różne rodzaje (tzw. nurty teoretyczne) psychoterapii. W stanach lękowych najskuteczniejsza (ale niestety najbardziej bolesna) jest terapia behawioralno-poznawcza. Tutaj nie ma przekonywania się że będzie dobrze - bo samo z siebie nie będzie dobrze. Od mówienia że będzie dobrze są przyjaciele, jasne, to jest potrzebne, ale na dłuższą metę nie pomaga, bo przecież pacjent nie jest głupi - jak ma być dobrze jak ma lęki? Terapeuta ma pomóc w nauce patrzenia na pewne procesy w twojej głowie bardziej analitycznie. Terapeuta pełni rolę nauczyciela, który uczy cię rozpoznawać automatyczne myśli, które prowadzą do emocji (bardzo często w ogóle ich sobie nie uświadamiamy), oceniać nasilenie poszczególnych emocji, robić zapisy myśli w sytuacjach, kiedy przychodzi atak... Taka jest właśnie terapia behawioralno-poznawcza. Uczy zmiany rzeczy, które dzieją się automatycznie, same z siebie, skupia się na tym wszystkim, co dzieje się w twojej głowie między bodźcem (uświadomieniem sobie zbliżającej się klasówki albo wystąpienia publicznego) a reakcją somatyczną (atakiem panicznego lęku).

ale może kiedyś będę miała odwagę tak jak ty nie wstydzić się mojej nerwicy.

Właściwie co ludziom do tego? :) To twoja prywatna sprawa, oni nie muszą nic wiedzieć. Bo po co. Nie zrozumieją.

Lira napisał(a):Dziękuje za rade Lira myślę że zdecyduje się na to jeżeli mój stan sie nie poprawi zbliżają sie wakacje więc będę miała czas zastanowić sie nad tym.

Sam się na pewno nie poprawi. W twoim przypadku terapia jest nieunikniona. W sumie to nic strasznego, łatwo nie jest, ale to ty dyktujesz tempo - jeżeli nie jesteś w stanie jeszcze czegoś zrobić, to zwalniacie.

Pozdr.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 25 maja 2008, 09:35
scrat napisał(a):Fizyka była przedmiotem z którego byłaś dobra, czy po prostu nauczycielka się darła?


I to i to. Kiedyś przy odpowiedzi fizyczka powiedziała mi że gdybym odpowiadała "żywiej" i "z większym entuzjazmem" to dała by mi lepszą ocenę. I wtedy coś we mnie załamało się bo jeżeli moja ocena miała być również uzależniona od mojego samopoczucia to powinnam być najgorsza w klasie. Od wtedy bałam się każdej lekcji fizyki i po części innych też.

scrat napisał(a):Terapeuta pełni rolę nauczyciela, który uczy cię rozpoznawać automatyczne myśli, które prowadzą do emocji (bardzo często w ogóle ich sobie nie uświadamiamy), oceniać nasilenie poszczególnych emocji, robić zapisy myśli w sytuacjach, kiedy przychodzi atak... Taka jest właśnie terapia behawioralno-poznawcza.


Pięknie to brzmi. Ale wątpię czy w moim miasteczku są możliwości uczęszczania na taką terapię. Spytam sie mojej psycholog czy w końcu "rozkręci się" i skończymy rozmowy typu "będzie dobrze" jeżeli nie to będę szukać odpowiedniego lekarza/terapeuty.

scrat napisał(a):Właściwie co ludziom do tego? :) To twoja prywatna sprawa, oni nie muszą nic wiedzieć. Bo po co. Nie zrozumieją.


Właściwie mi to też bardziej odpowiada. Ale kiedyś chciałabym być bardziej pewna siebie że nawet jak ktoś sie dowie to nic strasznego sie nie stanie. :smile:

Od pewnego czasu nurtuje mnie jeszcze pewna sprawa i nie wiem co mam zrobić z tym. Mianowicie chciałabym zostać ratownikiem medycznym ale z powodu nerwicy nie wiem czy dam radę (wypadki, stres, szybkie działanie) i czy warto podjąć ryzyko i w ogóle zaczynać jakieś studia w tym kierunku? Boję się że gdy przyjdzie do ratowania czyjegoś życia nie będę mogła dać z siebie wszystkiego lub po prostu wpadnę w panikę lub będę miała atak lęku.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez scrat 25 maja 2008, 13:29
milenka napisał(a):Pięknie to brzmi. Ale wątpię czy w moim miasteczku są możliwości uczęszczania na taką terapię. Spytam sie mojej psycholog czy w końcu "rozkręci się" i skończymy rozmowy typu "będzie dobrze" jeżeli nie to będę szukać odpowiedniego lekarza/terapeuty.

Zawsze możesz wziąć sprawy w swoje ręce :) Zainteresuj się tą książką: http://www.gwp.pl/product/1237.html

Od pewnego czasu nurtuje mnie jeszcze pewna sprawa i nie wiem co mam zrobić z tym. Mianowicie chciałabym zostać ratownikiem medycznym ale z powodu nerwicy nie wiem czy dam radę (wypadki, stres, szybkie działanie) i czy warto podjąć ryzyko i w ogóle zaczynać jakieś studia w tym kierunku?

Generalnie jedna z zasad mówi, że nie wolno podporządkowywać swojego życia nerwicy. Unikanie sytuacji lękowych najbardziej ją karmi. W przypadku kiedy zależy od nas czyjeś życie to już nie jest takie oczywiste, ale z drugiej strony z doświadczenia powiem ci, że w takich chwilach nie ma czasu na lęk. Lęk najlepiej karmi się jeżeli damy mózgowi czas na myślenie, na tą gonitwę myśli, jeżeli czekamy na coś. Jeżeli coś się dzieje, to po prostu działasz, ratujesz.

Zresztą plan jest taki, że zanim skończysz te studia, już dawno będzie po nerwicy, prawda? :)
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: Witam serdecznie Wszystkich ! :)

Avatar użytkownika
przez milenka 25 maja 2008, 20:50
scrat napisał(a):Zawsze możesz wziąć sprawy w swoje ręce :) Zainteresuj się tą książką: http://www.gwp.pl/product/1237.html


Opis książki jest bardzo zachęcający. Odwiedzę bibliotekę na pewno :smile:

scrat napisał(a):Lęk najlepiej karmi się jeżeli damy mózgowi czas na myślenie, na tą gonitwę myśli


Wiem to doskonale z własnego doświadczenia gdy zasypiałam o 5 w nocy bo myślałam o moim sercu i masie innych niepotrzebnych rzeczy.

scrat napisał(a):Zresztą plan jest taki, że zanim skończysz te studia, już dawno będzie po nerwicy, prawda? :)


Oh tak, zapomniałam, rzeczywiście wtedy będzie po nerwicy już :D
Ale tak poważnie to mam jeszcze czas na przemyślenie tego. Zobaczymy czy starczy mi siły by nie tylko ratować swoje życie ale też życie innych.
I need a miracle...
rok zmian... "Chodź ze mną by sens nadać życia krokom..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
76
Dołączył(a)
21 maja 2008, 14:45
Lokalizacja
wlkp.

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do