Proszę, przeczytajcie to !!!

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

przez TOMASZ77 05 paź 2007, 21:01
Fakt fajnie jest tutaj wejść i się pocieszyć, że nie jesteśmy sami ze swoimi problemami. Zazdroszcze Wam wszystkim, że macie co jakiś czas napad lęku lub inny napad objawu nerwicy. Ja jednak mam cały czas jazdę i nie wiem dlaczego co się dzieje ze mną. Cały czas jednak jestem na etapie szukania pomocy może ktoś w końcu zechce mi jej udzielić. Już nie wiem czy istnieje jakiś lek na to żeby to zatrzymać. Dużo już przez ten okres leków brałem i jakoś to się nie "wyłączyło".
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

przez MEJ 05 paź 2007, 21:21
Hej :)
Lek na to wszystko każdy ma sam w sobie. Ja nie biorę leków, tylko czasami w chwilach krytycznych sięgam po jakieś tabletki ziołowe albo pije melise, ale najbardziej mi pomaga mówienie sobie że jestem zdrowa! Nie jest to do końca takie łatwe, bo jak mam jazdę jak mnie bierze to bardzo trudno jest się uspokoić, ale zawsze staram sama się uspokajać, a nie od razu brać jakieś tabletki! To na prawdę działa!!! Trzeba tylko w siebie uwierzyć!!! Powodzenia :)
MEJ
Offline
Posty
77
Dołączył(a)
19 wrz 2006, 16:30
Lokalizacja
Poznań

przez TOMASZ77 06 paź 2007, 10:23
Sorry. Ale skąd wy wiecie, że ja mam nerwicę i to są jej objawy jeśli chodzi o mnie. Skoro tutaj trafiłem to wcale tak musi nie być. Sam zaczynam się zastanawiać dlaczego tutaj jestem wydaje mi się, że to zły adres. Wydaje mi się, że niektorzy wogóle nie przeczytali co mi dolega czyli tego czym zaczynam mój temat i śmialo podejmują stawiania mi diadnozy tylko dlatego, że tutaj wylądowałem. Czytając wasze posty w innych działach szczególnie w objawach tego wam zazdroszcze tego, że nie macie tak jak ja. Chociaż wiem, że wam też jest cięzko i sam też bym tego nie chciał mieć.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 06 paź 2007, 15:54
TOMASZ77, a teraz to się już nad sobą użalasz. Lepiej weź sie w garść a nie obrażaj się, że ktoś chce Cię wesprzeć. Nikt z Nas nie jest specjalistą ale swój bagaż na plecach mamy i z doświadczenia czerpiemy wiedzę. Czego Ty w ogóle chcesz? Mamy się nad Tobą użalać, tak jak Ty to robisz? Nam również jest ciężko z Naszymi chorobami. Co mamy Ci napisać żebyś był zadowolony?
Miłego...
Pstryk
Offline

przez TOMASZ77 06 paź 2007, 18:10
Mimo wszystko dziękuję. Jednak 7 lat szukania przyczyny mojej choroby dwie terapie, mase badań nie uważam, że nie chcę poznać przyczyny mojej choroby. Dziekuję wszystkim ktorzy zostają ze mną. Na chwilę obecna zażywam HALOPERIDOL dziś jest piąty dzień i jak na razie codziennie jest inaczej. A chciałbym bardzo powiedzieć, że jest lepiej. Zobaczymy...

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 6:28 pm ]
[/quote]Jeżeli oczekujesz, że ktoś tu potwierdzi Twoje wyobrażenia o własnej wyjątkowości, że cierpisz na jakąś niepoznaną chorobę, to chyba faktycznie jest to zły adres. [/quote]
Być może rozwój medycyny zada kiedyś kłam temu twierdzeniu. A jesli chodzi o psychoterapię to nie mam siły na współpracę z psychoterapeutą ze wzgledu na objawy.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 7:42 pm ]
Mam pytanie: Dlaczego objawy nerwicy leczy się lekami na depresję lub takimi które naprawdę są do leczenia danego narządu w którym ona się usadowiła? Zuważyłem, że POLMESILAT trochę "przytępia" te moje odczucia. A jest to lek między innymi używany w leczeniu Parkinsona. A może oddziałowuje on akurat na te miejsce w mózgu które jest odpowiedzialne za ta moją "jazdę".

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:23 am ]
Czy też tak macie, że w wykonaniu nawet najmniejszej czynności widzicie takie schody że praktycznie jest to nie do wykonania. Ta dolegliwość mi to uniemożliwia.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:32 am ]
Całego mnie już wykręca tz. sam już wykręcam swoje ciało z tej niemocy. Czy nerwica jest tak bardzo oporna na leki? Ale pocieszam się, że któryś wkońcu trafi tam gdzie trzeba. Mam taką nadzieję. Piszecie dużo o psychoterapii ale w moim wypadku to odpada. Dolegliwości są takie, że nie potrafiłbym rozmawiać z psychoterapeutą. Tak mnie jakos nosi, że nie mogę usiedzieć na miejscu tylko mam potrzebe chodzenia ale wypływa ona z tego, że chcę jakby przed tym uciec, zmęczyć tą nerwicę żeby trochę już puściła. W piątek jestem zarejestrowany do lekarza bardzo się cieszę na ta wizytę bo zawsze to jakaś nadzieja. Może w końcu "uderzy" tam gdzie trzeba. Wiem, że tabletki nie wyleczą nerwicy ale mogą choć trochę zaleczyć dolegliwości żebym mógł normalnie funkcjonować i wrócić do pracy.
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

przez cleo27 11 paź 2007, 19:21
współczuje Ci naprawdę,ale myslę ze tyle badań juz przeszłeś,ze to jest jednak nerwica...naprawde nie myśl tak,ze masz jakąś niezbadana chorobe bo tak nie jest masz silną newrwicę i musisz z nia walczyć. Wiem jak bardzo trudno jest uwierzyc w to,ze to tylko nerwica. My tez czujemy rózne rzeczy,czujemy je realnie ale one tak naprawde nie sa zadna chorobą to tylko nasz organizm płata nam takie watpliwe figle.
Ja ciągle latałam po kardiologach wierząć w to,ze mam chore serce,zrobiłam mase badan i nic ,serce jest zdrowe.
Mam takie pytanko czy robiłeś badania na hormony{ nie wiem dokładnie jakie to konkretnie trzeba zrobic} ale podobno niektóre hormony jak wariuja tez daja bardzo nieprzyjemne objawy.
Byłeś moze jeszcze u laryngologa ? Jak nie to pójdz bo przy sprawach z błednikiem sa czasem podobne objawy do twoich np moja mama miała to uczucie tego chodzenia po statku i taką ciemność przed oczami więc idz i to jescze sprawdz.
Zdrówka życzę ;)
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

przez TOMASZ77 11 paź 2007, 20:38
cleo bardzo, bardzo Ci dziękuję za te słowa. To że organizm płata nam takie figle to jest strzał w 10. Czyli wniosek taki, że trzeba intensywnie walczyć. Pozdrawiam sercecznie.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:12 pm ]
cleo27 a czy Twoja mama jak miała te problemy z błednikiem to cały czas czuła tą dolegliwość że chodzi po statku i ciemnośc przed oczami? A jeśli chodzi o hormony to miałem badanie tarczycy i jest ok!
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

przez cleo27 12 paź 2007, 11:48
tak moja mama miala bardzo długi czas niedotleniony błędnik{ co okazało sie pózniej dopiero} i w tym czasie tak sie własnie czuła jakby po statku chodziła i nawet nie mogła głowy na boki przekręcać bo miała wrażenie ze sie przewróci, pózniej to juz dwa tyg w łózku leżała bo bała sie wstawac no i jak ja doprowadzilismy do lekarza to okazało sie ze to błednik, dostała leki i przeszło.
Powinieneś sprawdzic to a jak to wykluczą to wtedy uwierz ,ze to nerwica i nic innego. Moja koleżanka miała silna nerwicę,ale nie miala takich objawów jak ja { tzn tych ataków},ona poprostu nagle traciła przytomność, np siedzi pije herbate i bach na podłoge. Miała to dosyć często ,leżała w szpitalu,zrobili jej wszysiutkie badania i powiedzieli ze to nerwica. Dostała leki i jest ok narazie więc jak widzisz to gówno moze sie róznorako objawiac!!!!! A co do tych hgormonów to akurat chodziło mi o inne niż tarczyca,ale to juz
endokrynolog powinien ci doradzić.
oj....pózniej coś napiszę!
Offline
Posty
338
Dołączył(a)
26 lut 2006, 22:54

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 12 paź 2007, 12:30
Ja mam problemy z błędnikiem czyli mam przewlekłe zapalenie ucha wewnętrznego. W związku z tym że ucho nie było leczone przez 20 lat nie mam błony bębenkowej w tym uchu. Z kolei że to zapalenie nie było leczone tak długo to doszło do błędnika no i wtedy to ja miałam jazdy, nie mogłam wysiedzieć w miejscu (nawet z kościoła uciekałam przed kościól i tam sobie dreptałam) raz na jakiś czas jakby ktoś w moją głowę młotkiem uderzył i wtedy mi się kreciło w głowie (strasznie)że nigdzie nie wychodziłam bo bałam się że gdzieś upadne :?

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 12:31 pm ]
A tak wogóle to przez cały czas leczenia to chodziłam tak jakbym zawsze miała cos wypite nigdy nie mogłam utrzymać równowagi jakbym dopiero co zeszła z karuzeli
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

przez TOMASZ77 12 paź 2007, 13:11
Gosiulka ja mam takie wrażenie jakbym nawet jak to nazwałaś wypił, czasami kręci mnie się w głowie ale nigdy równowagi nie straciłem a pisząc o dolegliwości że czuję się jakbym zeszedł z karuzeli to mam na myśli to odczucie że moke cialo "jeszcze wiruje i w głowie też" ale równowagi nie traciłem. Jeśli dobrze pamiętam to miałem kiedyś robione badanie u larungologa jak leżalem na neurologii. To co opisałem może świadczyć, że mam problemy z błędnikiem? Czy larungolog jak patrzył mi do uszu to poznałby, że w nim tkwi mój problem? Na tym polega to badanie? Dziękuję za posty

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:14 pm ]
Sprawdziłem w wypisie : K. laryngologiczna BADANIEM ORL - bez odchyleń od normy. Czy to oto chodzi?
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
27 wrz 2007, 09:14

Avatar użytkownika
przez Gosiulka 12 paź 2007, 13:29
U mnie to wyszło na jaw podczas płukania ucha (które robi lekarz) polega ono na tym że do ucha wlewa strzykawką duzą (bez igły) specjalną wodę i wtedy strasznie mi się zakręciło w głowie az nie mogłam ustac na nogach no i okazało sie wówczas że mam chory błędnik.I jeśli chodzi o to wirowanie ciała i głowy to przechodziłam przez to samo naprawdę. Z tym że najpierw to ja byłam u neurologa i ona mnie utwierdziła abym poszła do laryngologa no i tam dopiero wyszło na jaw.Idż do laryngologa i powiedz mu jakie masz objawy i poproś aby zrobił ci płukanie ucha to nic nie boli tylko jest dziwne uczucie hałasu i szumu ale to minie.POZDRAWIAM ;)

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:31 pm ]
Byłam nawet w szpitalu laryngologicznym i to po tomografii nic mi nie wykazało dopiero to badanie mi wykryło że jest chory błędnik

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 1:33 pm ]
czy miałeś już płukane uszy u laryngologa??
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
851
Dołączył(a)
15 wrz 2007, 16:26
Lokalizacja
pomorskie

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

Przeskocz do