dusze.

Nic związanego z tematami 'nerwica', 'stres', 'depresja', 'psychologia' itd.
W końcu nie tylko psychologią człowiek żyje. ;)

dusze.

przez victoria26 06 gru 2010, 22:22
Śmierć i co potem??
odwieczne pytanie....ktoś z was zastanawiał się co potem????
Przed przyjściem na świat,jako dusza ułożyliśmy sobie plan nad nadchodzące życie.W tym planie znajdują się nawet najdrobniejsze szczegóły naszego życia ale również tego np.gdzie będziemy żyli,jacy będziemy itd.W momencie narodzin,na poziomie świadomości oczywiście o tym zapominamy,ale na głębszych poziomach dusza pamięta o wszystkim.Dusza decyduje też o tym,kiedy i w jaki sposób zakończymy swoją inkarnację.Nawet w momencie śmierci ma ona wybór,czy dalej pozostać w ciele fizycznym i próbować rozwiązać swój problem,czy umrzeć.Do duszy natomiast należy decyzja ,kiedy umrzeć,dokąd pójść,jaki wybrać kierunek.Ma wolną wolę i nikt za nią nie decyduje.
Wizja człowieka...śmierć bolesna,przerażająca.Bardzo boimy się śmierci,gdyż nie wiemy co się z nami stanie,dokąd pójdziemy po opuszczeni tego świata.Nigdy tak naprawdę nie będziemy na nią przygotowani.Śmierć wydaje nam się najbardziej przerażającą ,a na pewno najbardziej nieuniknioną rzeczą na świecie.Wiec dlaczego tak jej się boimy??? Dlaczego jest tak bolesnym wydarzeniem??Dlaczego nie chcemy tak opuszczać tego świata??dlaczego tak kurczowo się go trzymamy??Przecież mamy świadomość że nasz czas na ,,ziemi,,jest ograniczony.Czy ktoś zna odpowiedz na to pytanie??Czy ktoś tak jak ja wierzy w błąkające się dusze,dusze które potrafią opętać,w to że można przegapić moment własnej śmierci i błąkać się w nieskończoność.........uwierzcie że można,uwierzcie że można przegapić moment własnej śmierci,uwierzcie bo to jest możliwe.
victoria26
Offline

Re: dusze.

przez Brid 06 gru 2010, 22:26
a skąd takie teorie twoje o błąkającej się duszy?
Brid
Offline

Re: dusze.

przez victoria26 06 gru 2010, 22:38
Nie bo wszystko ma swój kres...czasem dobrze jest się zatrzymać i pomyśleć co dalej
victoria26
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: dusze.

przez GreenGo 06 gru 2010, 22:41
Śmierć wydaje nam się najbardziej przerażającą ,a na pewno najbardziej nieuniknioną rzeczą na świecie.
Mnie śmierć od dawna nie przeraża, samego umierania się boje, ale nie śmierci.
Wiec dlaczego tak jej się boimy??? Dlaczego jest tak bolesnym wydarzeniem??
Nie pamiętam kto to powiedział, chyba Sokrates, że: "Nie może siebie nazwać mądrym człowiek, który boi się śmierci."
Dlaczego nie chcemy tak opuszczać tego świata??dlaczego tak kurczowo się go trzymamy??Przecież mamy świadomość że nasz czas na ,,ziemi,,jest ograniczony.Czy ktoś zna odpowiedz na to pytanie??
Czytam dużo filozofii wschodu i podoba mi się takie rozumienie strachu przed śmiercią. Otóż ludzie nie boją się śmierci tylko zawsze swoich wyobrażeń na temat śmierci, tak samo, jak ktoś nieśmiały przewiduje scenariusze, które mogą się wydarzyć (kiedyś byłem nieśmiały, to wiem :P ), a te scenariusze prawie nigdy się nie spełniają, zawsze dzieje się coś innego, niż to czego się baliśmy, tak samo ze śmiercią, prawdopodobnie okaże się, że to zupełnie co innego niż ludzie sobie za życia wyobrażają, albo będzie wielkie nic, na piekło i niebo bym nie liczył, bo to raczej wątpliwe teorie.
GreenGo
Offline

Re: dusze.

przez Brid 06 gru 2010, 22:44
Dobrze jest się zatrzymać, spojrzeć na swoje życie, zadać sobie pytanie co jest ważne, wartościowe. Z tym się zgodzę, ale skąd błąkające się duszę?
Równie-dobrze mogę powiedzieć, że wyewousnjsnjskdfn (no ewolucja:p) od małp i po śmierci nic nie ma, tylko nas białe robaki zjedzą. Każdy wierzy w to co chcę.
Chodzi mi o to czy masz jakieś przesłanki, żeby mówić o wędrujących duszach...
Brid
Offline

Re: dusze.

przez GreenGo 06 gru 2010, 22:47
<adwokat victorii>Przeczytała gdzieś w internecie na ten temat i uwierzyła.</adwokat victorii> :P
GreenGo
Offline

Re: dusze.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 06 gru 2010, 22:49
no wlasnie skad ta teoria ze dusze blakaja sie po swiecie?
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: dusze.

przez victoria26 06 gru 2010, 23:08
Naturalnie że tak...każdy z nas w coś wierzy.Jest coś takiego gdy dusza odwraca się od światła i nie chce przejść na drugą stronę ,,kurtyny śmierci,, Bóg dał nam wolną wolę i dusza może zawsze ,nawet w momencie śmierci z niej skorzystać i sama wybrać jaką drogą pójdzie.Nadchodzi wiec moment w którym zamyka się na skorzystanie z wejścia do ,,nieba,,zaczyna zastanawiać się co począć.Najczęściej wraca do swoich najbliższych,rodziny z którymi za życia była związana.Bo właśnie tam czuje się najbezpieczniej.Może też wrócić do mieszkania,szpitala w którym leżała,do przyjaciół na cmentarz,nawet do swojego grobu jeżeli lubiła w nim przebywać.Nie wybrała drogi którą powinna pójść....przegapiła moment swojej śmierci.Istnieją przypadki gdy dusze które zginęły w wypadku najczęściej pozostaje w miejscu,w którym on się wydarzył wciąż go odtwarzając...nie mając ,,świadomości,, co się tak naprawdę stało... wiec nie przeszły na drugą stronę,nie poszły w kierunku ,,światła,,zginęły nagle i najzwyczajniej przegapiły moment swojej śmierci-to są właśnie błąkające dusze(te które nie skorzystały z przejścia w kierunku,,światła,,)to właśnie one z czasem,,życia ,,na ziemi bo z własnej woli tu zostały,muszą jakoś ,,egzystować,,z czasem dochodzi do opętania człowieka,bo właśnie dzięki jego energii mogą być......
victoria26
Offline

Re: dusze.

przez Brid 06 gru 2010, 23:14
Aha, to wszystko wyjaśnia 8)
Brid
Offline

Re: dusze.

przez GreenGo 07 gru 2010, 09:55
Skąd wiesz, że to prawda? :?: :roll:
GreenGo
Offline

Re: dusze.

przez polakita 07 gru 2010, 12:40
victoria26 napisał(a):Śmierć i co potem??

Ja się raczej zastanawiam: życie i co teraz?? :lol:
A co do tematów o których piszesz, to polecam przeczytać świadectwo Glorii Polo, kobieta którą trafił piorun, miała zwęglone pół ciała, była już prawie na tamtym świecie... jednak przeżyła, nawróciła się, i opisała to czego doświadczyła:
http://voxdomini.com.pl/sw/gloria_polo.htm

Aha, no i myślę jeszcze, że po atakach lękowych jakie miałam (w których mi się zdawało że umieram właśnie), prawdziwa śmierć to będzie pryszcz na tyłku ;) nic mnie już bardziej nie może przerazić ;)
Offline
Posty
887
Dołączył(a)
03 wrz 2010, 18:05

Re: dusze.

Avatar użytkownika
przez nerwicaman 07 gru 2010, 12:46
Monika to ze mamy wolna wole to nie znaczy, ze niektore rzeczy nie nastepuja po sobie niezaleznie od nas(nie wiem czy to zdanie mozna zrozumiec,ale mam nadzieje ze tak) jak np wlasnie smierc i ze wszystko mozemy, co chcemy. Z tego co ja wiem to to co sie blaka po swiecie to zle duchy :evil:, ale jeszcze raz zapytam skad ta teoria, czy to wiedza objawiona ;)
Miłość to dwie dusze w jednym ciele. Przyjaźń to jedna dusza w dwóch ciałach
Avatar użytkownika
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
16 sie 2010, 08:28

Re: dusze.

przez 19_latek 07 gru 2010, 13:37
Pewnie w ciagu najblizszych kilku lat dowiem sie co jest po smierci, dam wam znac ;)
A tak na serio to wg mnie rodzimy sie na nowo, moze na innej planecie, jako inne stworzenie, nie pamietamy tego co bylo przed tym (tzn tego zycia ktorym zyjemy teraz) bo przeciez teraz nie pamietamy ze kiedys bylismy inna istota.
19_latek
Offline

Re: dusze.

przez Marcinek231 07 gru 2010, 13:47
19 latek to brzmi jak motyw reinkarnacji:D można by się tu długo zastanawiać co jest po śmierci, ale tego nigdy na 100% nie będziemy wiedzieć, dopiero gdy ona nastąpi. Może śmierć to taki po prostu wieczny sen? tak jakbyśmy położyli się spać, nie czujemy wtedy przecież jak upłływa czas od momentu zaśnięcia do przebudzenia. po prostu zasypiamy, urywa się nam film i pobudka. A gdy umrzemy po prostu zero świadomości. Ludzie mający śmierć kliniczną częstą mówią o dążeniu do białego światła, tak bardzo kuszącego, wołającego do siebie, zbliżającego się do niego a potem wracającego przy momencie gdy osoba odzyskuje życie. Mówią też że widzą z góry swoje ciało i ludzi nad nim. Może też rzeczywiście po śmierci czeka na nas raj i życie wieczne lub piekło. Reinkarnacja? wszystko zależy od naszych indywidualnych przekonań:)
---nie ufam nikomu, kocham tylko tych co na to zasłużyli---
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
06 gru 2010, 19:44
Lokalizacja
Radom

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do