Jestem w związku a oglądam pornografię.

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 12:23
refren,
To może się podziel tą wiedzą?

Nie mówię, że jest watykańskim agentem :P
Ale już choćby sam fakt, że to wywiad do katolickiego pisma "Nasz Droga", a w internecie jest na portalu katolik.pl pokazuje gdzie pan doktor lubi się udzielać.
Tu jeszcze link do artykułu o tym jak wyglądają i przez kogo są pisane podręczniki szkolne do "wychowania do życia w rodzinie"
http://www.przekroj.pl/artykul/916540.h ... nt=tak&p=0

Nawet w podręczniku szkolnym dr. Putyński nie mógł się powstrzymać przed poruszeniem kwestii religii ;)
„jeżeli [...] człowiek uważa się za agnostyka, nie może uniknąć pytania, na jakich wartościach będzie opierała się jego miłość do kobiety (do mężczyzny), z którą – z którym pragnie zawrzeć związek; na czym będzie opierała się jego miłość do dzieci" (s. 84)


Chociaż fakt, że to i tak nie jest zbyt mocno rażące. Dużo lepsze kwiatki piszą w tym podręczniku jego koledzy i koleżanki po fachu.
Lek. med. Maria Szczawińska, ginekolog-położnik, tłumaczy, że „stosowanie antykoncepcji może prowadzić do utrwalenia postawy egoizmu i niedojrzałości psychoseksualnej"


Polecam przeczytać cały artykuł, bo można się nieźle uśmiać, a nie zacytowałem najlepszych kawałków ^^


Nie pisze, że wszyscy tak mają, poza tym pracuje w poradni, więc styka się z tymi, którzy mają jakiś problem, a nie z tymi co nie mają, ale jak pewnie przeczytałeś, często też ludzie nie widzą tego problemu tylko przychodzą z czym innym, a okazuje się, że uzależnienie od pornografii ma udział w tych innych problemach. Często też przychodzi ktoś, kto ma problem z partnerem oglądającym pornografię, podczas gdy tamten nie widzi problemu w sobie.


Pan doktor powiedział, że zwykle doświadcza się tych objawów, a nie że doświadczają ich pacjenci, którzy do niego przychodzą.
To jakbym prowadził terapię uzależnionych od alkoholu i mówił, że przeciętny konsument wysokoprocentowych trunków wali pół litra wódy dziennie ;)

Poza tym Putyński pisze, że szkodliwość bywa trudna do jednoznacznego ustalenia, więc nie wygląda na to, żeby chciał coś na siłę naciągać.

Skoro nawet pan Putyński nie potrafi udowodnić swoich twierdzeń, to nie rozumiem, jak ty chcesz to zrobić w rozmowie ze mną.

-- 19 sie 2013, 12:25 --

ala1983,
Aha, czyli rozmyśliłeś się.

Wcale.
Po prostu nie dochodzi się do prawdy w taki sposób, że wymyśla się wyssaną z palca tezę, a potem na siłę szuka dowodów.
Zazwyczaj najpierw się coś bada, a potem wyciąga wnioski.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 19 sie 2013, 22:16
1234qwerty, ten artykuł to jest dooobry :shock: nie chce sie wierzyć, że za treściami tych podręczników stoi banda poddziadziusiałych katofaszystów, implantujących w młodych głowach te bzdur. Tzn . niby człowiek wie, ale jak przeczyta co i kto, to dopiero się oczy otwierają :?

ja to sie dziwię skąd w ogóle ten dylemat pt "czy pornografia jest dobra czy zła?", "czy niesie tylko zło, czy może ma pozytywną stronę?? Odpowiedź jest zawsze jedna i ta sama, gdy dochodzimy do tematu masturbacji, seksu, czy tej nieszczęsnej porno. Nie wiecie jaka? Wszystko na co dobrowolnie godzi się dwójka dorosłych partnerów jest OK. Wszystko, co nie narusza granic prawa, co nie staje się wyłącznym lub dominującym źródłem satysfakcji seksualnej, ani nie prowadzi do zaburzeń w funkcjonowaniu jednostki w różnych sferach m. in. społecznej, jest OK. I mówię to jako pedagog specjalny ;) Wszystkie inne odpowiedzi na pytanie o pornografię, w tym tego całego, pożal się boże, Putyńskiego, są nieprofesjonalne, niezgodne z ustaleniami współczesnej seksuologii (bo nie uważam za profesjonalne podpieranie się argumentem boga). Już nie wspomnę, że zestawienie "katolicki naukowiec" jest niczym więcej, jak siermiężnym oksymoronem. :roll:
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 sie 2013, 22:34
zielona miętowa, London Calling!

Żeby istniała wiara, musi istnieć gwałtowny podział. Jahwe to władca. A jedna z zasad władców absolutnych to "dziel i rządź". Trzeba działać na zasadzie zerojedynkowej. Tej samej która występuje w przyrodzie. Człowiek rozwinięty dostrzega więcej kolorów i poziomów. Dobro i zło niewiele różni się od "walcz-uciekaj". Modlitwa jest dobra, hmm, to co jest złe? Otwieramy zawory maszyny losującej. Padło na: masturbacja i seks pozamałżeński, pośrednio pornografia. Okej, wszystko jasne. Dodać jakiś herb, hymn i Królestwo Boże na Ziemi ukonstytuowane.

Czemu nie republika boża? :P
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 23:05
zielona miętowa, zgadzam się w 100%.
Chociaż jeśli chodzi o "katolickiego naukwca", to bardzo ciekawe są słowa nieżyjącego już abp Życińskiego.
Pana Boga zostawia się za drzwiami po wejściu do laboratorium

:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 19 sie 2013, 23:09
monk.2000, no taaa, zero-jedynkowe postrzeganie świata typowe dla maleńkich dzieci ze względu na ich możliwości rozwojowe, doskonale sprawdzało sie przez wieki, bo trzymało prosty, ciemny lud za mordę ;) klepiesz na podłogę? - pójdziesz do piekła. Najlepewniej takiego, jakie zilustrował Dante. Ta arbitralnie narzucona prostota nie pozostawiała miejsca na dyskusje i to się sprawdzało. A ta szatańska edukacja przyszła wraz z XIX-wiecznym pozytywizmem i wszystko popsuła :why:

-- 19 sie 2013, 22:11 --

1234qwerty, gdybyśmy go nie zostawiali na tą chwilę samego, to pewnie nadal umieralibyśmy na gruźlicę, kuśtykali od polio, a rodziny bezdzietne pozostawałyby bezdzietnymi :roll:
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 23:16
monk.2000, ciekawy pogląd, ale nie wydaje mi się, żeby dobrym porównaniem była w tym wypadku maszyna losująca.
Żeby kogoś sobie podporządkować, dobrze jest kontrolować jego najbardziej intymne aspekty życia. Seksualność człowieka pasuje tu idealnie i nie sądzę, żeby kładzenie na nią tak dużego nacisku było przypadkiem.
Zresztą w innych religiach można zauważyć tę samą tendencję, choćby w islamie, ale z drugiej strony korzenie chrześcijaństwa i islamu są te same. Jestem ciekawy w jakich religiach niezwiązanych z judaizmem występują podobne ograniczenia.

-- 19 sie 2013, 23:21 --

zielona miętowa, ludzie kościoła też mają swój wkład w naukę co nie jest w sumie dziwne, bo mieli wpływy, więc także możliwości do zajmowania się nauką.
Ale rzeczywiście wiele rzeczy przyszło im z trudem: ziemia krążąca wokół słońca, akceptacja sekcji zwłok, transplantacja organów. Pewnie można by długo wymieniać.
Możliwe, że kiedyś przyjdzie pora na antykoncepcję i invitro. Nie raz kościół zmieniał zdanie na różne tematy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 19 sie 2013, 23:24
1234qwerty, nie jestem ekspertem, ale podejrzewam że istnieją prądy religijne, gdzie seksualność jest bardziej wyzwolona. Seks może być ścieżką do Boga, nawet w starożytnym Rzymie uczty gdzie panowała tzw. rozpusta nie były zjawiskiem nietypowym. A cywilizacyjnie Rzym stał wysoko. Nie dziwota, że wraz z przyjściem chrześcijaństwa przyszła moda na orkę starego porządku. Rzym utożsamiano z Królestwem Złego, kolejnym Babilonem, który miał upaść za swoje grzechy.

Więc myślę, że nie zawsze seks był czymś złym. Pytanie tylko co było złe w Rzymie?
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 19 sie 2013, 23:42
monk.2000, w dużej mierze Rzymianie przejęli swoją kulturę i religię od Greków, więc pewnie za złe uważali podobne rzeczy, ale nie mam pojęcia czego nie lubił Zeus i jego rodzina ;)
Na pewno jakiś standard dla wszystkich religii, czyli bluźnierstowo nie było mile widziane, ale mity w religii starożytnych Greków dotyczyły raczej przepychanek między bogami, tytanami i herosami.
Sprawy boskie nie były tam tak bardzo związane z ziemskimi i taki szary człowiek mało by obchodził bogów.
Moja wiedza na te tematy nie jest z pewnością bardziej rozwinięta, niż to czego uczono w szkole, a szkoda, bo to dosyć ciekawy temat.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez zielona miętowa 20 sie 2013, 00:50
z tego co pamiętam, Rzym miał przepychanki ideologiczne z chrześcijanami, bo był mocarstwem, uznawał najwyższą władzę cezara, a nie jakiegoś obcego boga, zakładał istnienie wielu bogów. Ale to też nie było tak, że władze rzymskie szczególnie upodobały sobie torturowanie akurat chrześcijan, co generalnie wpaja sie dzieciom na religii. Moge sie mylić, ale chyba chodziło o to, że Chrześcijanie wymawiali posłuszeństwo cezarowi, a ten nie tolerował emancypacji. Poza tym wcześni chrześcijanie to generalnie nie byli ludzie kultury, żyli w podłych warunkach, a czasy niespokojne, Rzym bał się zrzeszania mas i zamieszek wewnętrznych.
Every time of midnight
Every time we muddle again
Call and hold flash memory



Posty
717
Dołączył(a)
06 mar 2012, 00:21
Lokalizacja
Krk

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 20 sie 2013, 09:19
Potem, gdy zwyciężyło chrześcijaństwo w Rzymie.Zakazano innych religii,za wyznawanie wiary w dawnych Bogów groziła kara śmierci,ot tolerancja w wykonaniu kościoła.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16474
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 20 sie 2013, 10:24
linka napisał(a):Niesmak zawsze pozostaje .... bo ja ciągle wierzę, że na końcu filmu on się z nią w końcu ożeni...:twisted: :twisted: :twisted:

Takie wkładanie do jednego wora jest niepoważne, tak jakby powiedzieć, że każdy kto pije alkohol i lubi to robić zostanie alkoholikiem, na takiej samej zasadzie - jak się wypije kieliszek wina czy piwo, raz na dwa tygodnie - to chyba nie ma o co kruszyć kopii?
Tak samo jak obejrzenie pieprznego filmu .... mało tego, są nawet takie pary "dewiantów" :twisted: które razem potrafią sobie zapodać taki film, tylko do tego trzeba mieć dużo dystansu do siebie, poczucia humoru i nie traktować każdorazowo seksu jako mistycznego i niemal sakralnego połączenia dwóch ciał i dusz ;) . Nikt nikogo do niczego nie może zmuszać a może okazać się zabawnie.

Już kiedyś napisałam, wszystko jest dla ludzi tylko trzeba używać tych rzeczy z głową - nikt mi nie wmówi, że powstrzymywanie się od masturbacji, obejrzenia czasem filmu - gdy jest się samym - jest zdrowsze i dla ciała i umysłu niż proste rozładowanie się.
Mało tego, w parze nie zawsze druga strona ma ochotę na zbliżenie ..... więc chyba logicznym wyjściem jest zrobienie tego a nie powstrzymywanie się, wkurzanie, budowanie napięcia a może i podświadome wściekanie się na drugą osobę.....


monkeyslut napisał(a):z dwojga złego, lepiej ogladac pornole niż na boku wywijac. to krzywdzace jedynie dla osoby, ktora trzepie do nacpanych panien, bo porno niszczy glowe. moze to egoistyczne, ale tak sobie mysle, ze po moich doswiadczeniach mam to w nosie. oczywiscie podsuwanie facetowi blyskotliwych tytulow takich jak chociazby "one night in paris" nie ratuje niczego, ale z drugiej strony to zawsze jakas furtka. ludzie w zwiazku tez sie masturbuja, to prawda :yeah:


Wydaje mi się, że dojrzałość to nie jest podejście, że zaspokojenie należy mi się zawsze, kiedy mam ochotę, bez względu na to, czy partner ma na to ochotę i możliwości. Ludzie to nie zwierzątka, jeśli ktoś ma ochotę na seks idąc po ulicy, to ma kogoś zgwałcić, bo nie może się powstrzymać? Żeby żyć w małżeństwie, trzeba umieć wytrzymać to, że czasem ktoś nie może uprawiać seksu, bo są sytuacje typu ciąża zagrożona, wyjazdy jednej osoby, choroby itp. Pół biedy, kiedy drugiej stronie to nie przeszkadza, ale prawdziwy dramat jak dwie osoby rozmijają się - na przykład kobieta w depresji poporodowej a jej mąż "pociesza" się pornografią, co ją dodatkowo dołuje.
Nie rozumiem też do końca utożsamiania pornografii z masturbacją - bo tak odbieram momentami to co piszecie i inni użytkownicy. Pornografia to inny kaliber - nie chciałbym, żeby mój chłopak czy mąż oglądał filmy, w których kobieta jest traktowana jak worek na spermę, pizda, dziwka i coś poniżej człowieka, w których nieraz przyjemność polega na patrzeniu, jak komuś sprawia się ból.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 20 sie 2013, 10:32
refren, teraz trochę stanę po twojej stronie.

Wydaje mi się, że masturbacja u wielu zostawia pewne poczucie winy i nie jest to spowodowane wychowaniem. Nie zdziwiłbym się, gdyby to matka natura chciała ich ukarać zgodnie z przysłowiem: "ręką ch*a nie oszukasz". Bo gdyby to było możliwe, to populacja ludzi by się zmniejszyła. Wszyscy szliby na skróty i mniej osób uprawiałoby seks.

Druga opcja to sumienie. Ale co ono ma tu do rzeczy? Chyba chodzi o to samo. Poczucie winy, że się oszukuje. :P
Poza tym znany od wieku rozdźwięk: ciało-dusza. Może to wyglądać tak, że popęd znieczula rozum, a kiedy dochodzi on do głosu po rozładowaniu napięcia to okazuje się, że daliśmy się ponieść chwilowej emocji. Tak samo jak po kłótni, kiedy w afekcie mówi się głupie rzeczy.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez refren 20 sie 2013, 10:47
1234qwerty napisał(a):refren,
To może się podziel tą wiedzą?

Nie mówię, że jest watykańskim agentem :P
Ale już choćby sam fakt, że to wywiad do katolickiego pisma "Nasz Droga", a w internecie jest na portalu katolik.pl pokazuje gdzie pan doktor lubi się udzielać.


Aha, czyli to, że ktoś udzielił wywiadu dla pisma katolickiego oznacza według Ciebie, że "jest związany z kręgami katolickimi". Rozumiem, że każdy kto był w tvn-ie jest według Ciebie związany z tvn, a każdy kto nie popiera pornografii i uważa, że katolicy zasługują na szacunek oraz napomknie coś o wartościach nie jest wart tego, żeby go traktować poważnie.

1234qwerty napisał(a):Nawet w podręczniku szkolnym dr. Putyński nie mógł się powstrzymać przed poruszeniem kwestii religii ;)
„jeżeli [...] człowiek uważa się za agnostyka, nie może uniknąć pytania, na jakich wartościach będzie opierała się jego miłość do kobiety (do mężczyzny), z którą – z którym pragnie zawrzeć związek; na czym będzie opierała się jego miłość do dzieci" (s. 84)


Chociaż fakt, że to i tak nie jest zbyt mocno rażące. Dużo lepsze kwiatki piszą w tym podręczniku jego koledzy i koleżanki po fachu.


Nie rozumiem kompletnie, co jest kontrowersyjnego w tym stwierdzeniu. Masz chyba alergię na słowo "wartości", co świadczy o Twoim podejściu do życia, nie dziwię się, że pochwalasz pornografię. Pornografia przyzwyczaja do antywartości, takich jak przedmiotowe traktowanie partnera jako narzędzia do rozładowania seksualnego. To wychowani na pornografii 13-latkowie uważają, że jeśli jakaś dziewczyna nie chce im "obciągać", to jest "pojebana". Osobiście nie chciałabym, żeby zwolennicy pornografii pisali podręczniki dla moich dzieci.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3253
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Jestem w związku a oglądam pornografię.

Avatar użytkownika
przez monk.2000 20 sie 2013, 11:06
refren, jeśli chcesz nam pomóc, to spójrz jaką reakcję wytwarzasz. Raczej jeszcze bardziej zniechęcasz do "wartości". Chcesz prowadzić dysputę, czy zdziałać coś pożytecznego? Jeśli to drugie, to się zastanów, dlaczego tak wielu ludzi ma alergie na podobne próby uszlachetniania. Może dlatego, że zapomina się o jednej wartości: wolności światopoglądu i wyboru przy podejmowaniu decyzji z poniesieniem konsekwencji.

Byłem kształtowany przez teologów przez długi czas, a jednak im zwiałem. Nie sprawdzili się. Byli zbyt daleko rzeczywistości, a zbyt zamknięci w dogmacie i swoich złoconych ołtarzach. Mam własne oczy i jak widzę rażące sprzeczności to reaguję.

Propozycja: odwołać się do wartości ogólnoludzkich, nie wychodząc z góry przyjętych dogmatów, nie obierających się na logicznym wnioskowaniu.
Awatar to skarb Atlantydy: starożytny Scion.

:( F.20
:smile: Solian 600mg
8) Akineton
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8369
Dołączył(a)
26 lis 2011, 14:49
Lokalizacja
mój pokój

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do