'Wyjście' z nałogu nikotyny

Dział poświęcony uzależnieniom. Na forum dyskutujemy na tematy: alkoholizm, hazard, uzależnienie seksualne, uzależnienie od gier komputerowych, pracoholizm, palenie nikotyny oraz inne.

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez kezsicnarFf 30 maja 2010, 07:03
Chciałbym, żeby to było takie łatwe. ;)
Tak samo moim zdaniem, papierosy obniżają między innymi odporność na stres.

Próbowałem rzucić kilka razy.
1.Z pomocą gum nicorette[z tego co pamiętam] - podobnie jak plastry, dzielą się na różne dawki nikotyny.
Wytrzymałem około cztery tygodnie.Pierwsze dwa tygodnie hardcore.

2.Jak na ironie, za drugim razem - bez żadnych wspomagaczy było mi znacznie łatwiej.Nie podnosiło mi się ciśnienie itd.
Co nie zmienia faktu, że po miesiącu ponownie wróciłem do nałogu.
Jeżeli będziesz rzucał, to unikaj osób, które palą oraz przez co najmniej pierwsze 2-3 miesiące, w ogóle nie pij alkoholu.

Odstawiałem już parę rzeczy, kawę, alkohol, kokaine - i papierosy z całą pewnością, stanowią najmocniej uzależniający produkt.
Zależy w sumie też od tego, jak długo palisz, ile oraz kilku innych okoliczności.
No ale, powodzenia życzę.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
29 maja 2010, 04:03
Lokalizacja
Poznań

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Majster 30 maja 2010, 08:54
iaarok napisał(a):Witam, powoli wychodzę z nerwicy(tak mi się zdaje że to była), chciałbym rzucić palenie.
A juz z niej wyszedles, czy dopiero wychodzisz? Jak to czujesz?
iaarok napisał(a):I tak się zastanawiam- paląć stymuluję sobie uwalnianie noradrenliny,serotoniny,dopaminy których czuję że i tak mi w obecnej chwili brakuje.
Zabawne jest takie dorabianie teorii do czegokolwiek :mrgreen: :mrgreen:
iaarok napisał(a):czy może lepiej narazie się wstrzymać z próbami rzucenia i poczekać na że tak powiem 'lepsze czasy' (bez plastrów jakoś nie widzę szans powodzenia).
Wstrzymaj. Zdecydowanie lepiej poczekac do czasu calkowitego ozdrowienia, odstawienia leków i zakonczenia terapii. Zadne plastry do tego potrzebne nie są, stwarzaja tylko iluzje sily nalogu. Silna wola jest tym czego Ci trzeba ;) Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Natascha 30 maja 2010, 16:52
Ja rzucałam palenie kilkukrotnie, jak do tej pory z marnym skutkiem. Cały czas byłam rozdrażniona i miałam kłopoty ze snem. Ostatecznie udało mi się nieco ograniczyć.
Jeśli chodzi o plastry to jedyny raz w życiu zgodzę sie z Majstrem. Mój kuzyn wytrzymał na nich 3 dni, po czym wrócił do intensywnego palenia. To głównie chwyt marketingowy, zwykła chęć zarobienia na palaczach. Jeśli chcesz korzystać z takich wynalazków to już lepiej kup sobie inhalator, przynajmniej zajmiesz ręce i będziesz mieć namiastkę papierosa- chociaż co do tego też mam wątpliwości. :? Jednak silna wola i odpowiednie nastawienie psychiczne są nieodzowne.
Powodzenia
Natascha
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 30 maja 2010, 17:39
Majster napisał(a):
iaarok napisał(a):I tak się zastanawiam- paląć stymuluję sobie uwalnianie noradrenliny,serotoniny,dopaminy których czuję że i tak mi w obecnej chwili brakuje.
Zabawne jest takie dorabianie teorii do czegokolwiek :mrgreen: :mrgreen:



Nie jest to żadne dorabianie ideologii , tylko stwierdzony fakt. Poczytaj o leku Zyban, po wprowadzeniu którego, okazało się, że przy "okazji" u niektórych leczy depresję. Niestety nikotyna poprawia (przynajmniej krótkofalowo) nastrój i pobudza, stąd np nałogowe odpalanie peta od peta u schizofreników na silnych lekach.





U podłoża uzależnienia od nikotyny leży fakt, że wpływa ona na układ nagrody i przyjemności w mózgu. Głównym neroprzekaźnikiem (tj. związkiem, który pośredniczy w komunikacji pomiędzy neuronami) tego układu jest dopamina. Nikotyna wpływa na wzrost poziomu dopaminy w obszarach mózgu związanych z układem nagrody, w wyniku czego pojawia się głód nikotynowy.

Wcześniejsze poszukiwania leków skutecznych w terapii uzależnienia od nikotyny skupiały się głównie na tych związkach, które hamowałyby wzrost poziomu dopaminy w odpowiedzi na nikotynę.

Jednak według najnowszych wyników badań układ przyjemności i nagrody związany z dopaminą nie jest jedynym układem odpowiedzialnym za rozwój uzależnienia od nikotyny. Nikotyna może również stymulować te neurony, które produkują inne neuroprzekaźniki (jak noradrenalina czy serotonina).
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez aarven 31 maja 2010, 21:55
Papierosy rozmontowały mi mózg totalnie i choć mija 5 lat odkąd rzuciłem palenie, wciąż odczuwam efekty odstawienne: niski poziom dopaminy, a co za tym idzie zerowa motywacja, koncentracja, słaba pamięć, brak kreatywności, kłopoty z logicznym myśleniem i podejmowaniem nawet błahych decyzji. Dawniej radziłem sobie z tym przy pomocy tabletek nikotynowych (wystarczyło, że polizałem 2mg tabletkę, żeby był natychmiastowy efekt, który utrzymywał się przez ok. 2h), ale musiałem z nich zrezygnować, bo organizm zaczął się buntować.
Jednak niektórzy ludzie dość szybko wracają no normy po rzuceniu palenia, lub też nie widać po nich różnicy (widocznie ich mózg jest odporniejszy niż mój). Wiem, bo znam kilku, którzy z powodzeniem zerwali z nałogiem (nie stosując terapii zastępczej) i są równie sprawni umysłowo, jak przedtem.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 maja 2010, 19:11

nikotyna,marihuana

przez Nina7987 11 cze 2010, 19:56
czy łatwo by wam było żucić palenie tak od razu??
czy łatwo by wam było pozbyć się tych chwil wyluzowania i beztroski??
nie umiem żucić papierosów chociaż musze gdy nie pale jestem taka nabuzowana wszystko mnie drażni..
marichuana nie uzależnia fizycznie tylko psychicznie...ale też jest trudno o tym zapomnieć...wkurza mnie to że inni mogą sobie palić a ja już nie
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
11 cze 2010, 17:16

Re: nikotyna,marichuana

Avatar użytkownika
przez zaqzax 12 cze 2010, 14:31
ja papierosy palę z nudów i dla zabicia chwili, a marihuana którą znowu zapaliłem tydzień temu,
pogorszyła mój stan jeszcze bardziej - teraz czuję odrobinę lęku i ogromną depresję, wiem że
nie mogę palić tego więcej, ale kiedy ten dół po tym zażyciu minie, bo to jest nie do wytrzymania.
"Gdybym polegał tylko na opinii psychiatrów, dawno bym nie żył"
Zaburzenia lękowo-depresyjne, Urojenia depresyjne, Dystymia, Osobowość unikająca i zależna.
Escitalopram 15mg
Amisulpryd 25-100mg
Alprazolam 1mg
Mianseryna 5mg (na sen)

Avatar użytkownika
Offline
Posty
631
Dołączył(a)
24 wrz 2007, 00:57
Lokalizacja
Europa

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez rycombel 29 cze 2010, 16:33
Witam)

w zasadzie to sie zarejestrowałam żeby tutaj wlasnie dac odpowiedz, mam nadzieje ze komuś pomoże, tak samo jak mi ktos kiedys pomógł.
Ja paliłam papierosy, najpierw podpalajac, standardowo jak wiekszość, wmawiając sobie ze moge przestac, jak przestawałam to było na chwile i z wielką męką i bólem.... trwało to tak 7 lat.... nareszcie jestem wolna, jestem szczęśliwa, też możecie.... i też nie wierzyłam że jest możliwe bycie szczęśliwym bez nich, co rano do kawy, na wakacjach do piwa i na imprezach.... teraz już wiem ze można, po tym jak mój chłopak dał mi ksiażkę, którą przeczytało 12 jego kolegów i 11 przestało palić..... nie wierzyłam a teraz ja dołączyłam do ich grona) ta ksiazka dodaje takiej siły, uświadamia wszytsko i pomaga cieszyc sie życiem bez palenia... nie prawi morałów, bo autor sam palił przez 40 lat!!! nie bede wiecej pisac bo moge dać niewystarczającą recenzję...jeżeli ktoś chciałby ją przeczytać to polecam Allan Carr 'Jak rzucic palenie'. Jeżlei ktoś chce, mam ją na mailu moge podesłać odrazu, prosze o maila na rycombel@op.pl.

Pozdrawiam serdecznie

Anka, ktora już jutro bedzie wolna 7 miesiecy od palenia papierosów, i wie ze nigdy wiecej już nie zapali)))

Troche siły, wiary i wasze organizmy, myśli oczyszczą się z nikotyny i będziecie poprostu szczęśliwi)
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 cze 2010, 12:32

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez pixon 05 lip 2010, 20:46
aarven napisał(a):Papierosy rozmontowały mi mózg totalnie i choć mija 5 lat odkąd rzuciłem palenie, wciąż odczuwam efekty odstawienne: niski poziom dopaminy, a co za tym idzie zerowa motywacja, koncentracja, słaba pamięć, brak kreatywności, kłopoty z logicznym myśleniem i podejmowaniem nawet błahych decyzji. Dawniej radziłem sobie z tym przy pomocy tabletek nikotynowych (wystarczyło, że polizałem 2mg tabletkę, żeby był natychmiastowy efekt, który utrzymywał się przez ok. 2h), ale musiałem z nich zrezygnować, bo organizm zaczął się buntować.
Jednak niektórzy ludzie dość szybko wracają no normy po rzuceniu palenia, lub też nie widać po nich różnicy (widocznie ich mózg jest odporniejszy niż mój). Wiem, bo znam kilku, którzy z powodzeniem zerwali z nałogiem (nie stosując terapii zastępczej) i są równie sprawni umysłowo, jak przedtem.


Piszesz że masz niski poziom dopaminy. Robiłes jakies badania na poziom dopaminy?
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
05 lip 2010, 20:33

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez aarven 11 lip 2010, 20:55
Badań nie robiłem. Piszę z obserwacji, wiedzy na temat działania dopaminy, reakcji na różne substancje, stanu umysłu przed i po zażyciu.
Offline
Posty
29
Dołączył(a)
31 maja 2010, 19:11

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

Avatar użytkownika
przez Izuś 28 lip 2010, 12:52
A to i ja opowiem jak wyszłąm z nałogu :)

W domu rodzinnym palili wszyscy począwszy od babki kończąc na mamie , ojcu ,wujkach itp.
Jedyna osoba która nie sięgnęła po papierosa była moja siostra , ja niestety już w wieku 15 lat dołączyłam do rodzinnego grona palaczy :cry:
Na początku paliłam po kilka papierosów , ale juz po nie całym roku kopciłam jak parowóz , szczędziłam każdy grosz byle tylko mieć na L&M .
Mama wiedziała że pale , ale mi nie broniła , bo stwierdziła że kiedyś pójde po rozum i przestane palić ( po wielu latach mam do niej żal że mi na to pozwalała , ale wtedy się cieszyłam że mam taka wyluzowana mamę )
W sumie paliłam koło 15 lat i nieraz próbowałam rzucać , udawało się ale najwyżej na trzy miesiące .
Aż w końcu wyszłam za mąż i pomyślałam że na pewno kiedys zapragnę dziecka , no ale jak tu mieć dziecko kiedy sie kopci ponad paczke dziennie , zebrałam się w sobie i dwa dni przed sylwestrem rzuciłam papierosy , nie powiem na pewno pomogły mi tabletki ( TABEX ) ale to nie jest ważne , najważniejsze że rzuciłam i tego roku w Sylwestra minie 3 lata jak nie palę . 9 miesięcy po rzuceniu zaszłam w ciąże i w zeszłym roku urodziłam cudną zdrową córeczkę .
Podsumowując , pewnie gdyby nie motywacja ( zdrowie dziecka ) nigdy bym nie rzuciła , a tak sie udało i nie pale .
Także po swoim przypadku moge powiedzieć że motywacja to pół sukcesu :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
60
Dołączył(a)
26 lip 2010, 09:35

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez marta281 14 wrz 2010, 18:13
działają na Was te wszystkie plastry antynikotynowe? co myślicie o "elektronicznych" papierosach?
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 17:06

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez rycombel 16 wrz 2010, 20:08
ja po przeczytaniu ksiazki jush 9,5 mca, polecam warto

Anka
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
29 cze 2010, 12:32

Re: 'Wyjście' z nałogu nikotyny

przez Misiek_NL 16 wrz 2010, 22:06
Ja rzucam od jutra... zdrowie się niszczy i za dużo kasy na to g....wno idzie
Misiek_NL
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do