Czy nie pociągam swojego męża?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Ḍryāgan 19 cze 2016, 12:40
kotek em, nie odmawiam, tylko widzę pewną niestosowność. po prostu sam nie powinienem wchodzić na takie wątki. Przepraszam, że się wtrącam, nie moja sprawa
Nadanie sensu życiu może doprowadzić do szaleństwa, ale życie bez sensu jest torturą niepokoju i próżnych pragnień, jest łodzią pragnącą morza i jednocześnie obawiającą się go.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3985
Dołączył(a)
22 lis 2015, 20:40

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 cze 2016, 12:58
Ḍryāgan, rozumiem, że niestosowność polega na wadze problemów. Tylko, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Czy nie pociągam swojego męża?

przez Reynevan 19 cze 2016, 13:00
ladywind napisał(a):Ktos by powiedział, że jestes dziwakiem ;)

Traktuję ten przytyk jako komplement. Wszak od normy zdarza mi się odbiegać.
Reynevan
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Czy nie pociągam swojego męża?

przez nic się nie stało 19 cze 2016, 13:09
Nie ma co sie potem dziwic, ze w internecie kraza zarty o studiowaniu prawa, trenowaniu crossfitu i byciu wege.
nic się nie stało
Offline

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Arhol 19 cze 2016, 14:08
Z tematu zrobił się gigantyczny shitpost o posiadaniu bachorów,małżeństwach,dupie marynie,fizyce kwantowej,wpływu czarnych dziur na uprawe ziemniaków transportowanych do honolulu,wesołego pterodaktyla w kształcie graniastosłupa prostego,studiach,podejściu do studentów,używaniu kotów jako broni przeciwpancernej,pradze,alternatywnych wszechświatach,zagwozdka czy ateizm i wiara są lepsze od sernika....ogólnie wszystko,dobrze się ubawiłem czytając ten wątek,pomniejsze gównoburze...
Do rzeczy,czy autorka uważa swój tytułowy problem za rozwiązany i mogę zamknąć tą imprezę czy jeszcze jakieś kwestie są niewyjaśnione?
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32445
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez iiwaa 19 cze 2016, 14:27
Stop. Bo robi sie jedna wielka awantura, w dodatku bezpodstawna.

Gwoli sprostowania. W punktach, zeby bylo prosto i zrozumiale. Kolejnosc przypadkowa, acz zaczne od konca.

1. Nie studiuje prawa, nie trenuje crossfitu i nie jestem wegetarianka. Co do studentow prawa - wiem jakie sa zarty. Czesc moze i jest prawda, ale zdecydowana czesc - nie. Nie slyszalam jeszcze, zeby (jak to w internecie pisza) ktos zaslanial sie legitymacja naszego wydzialu przed policja albo ciagle powtarzal 'nasciturus' (tak, takie plotki chodza). Nasi studenci to normalni ludzie. Owszem, rozmawia sie w wolnych chwilach o prawie (nie wiem jak studenci, ale my rozmawiamy), tak samo jak lekarze dyskutuja o medycynie. Nie rozumiem za to niecheci.

2. Cala burza zaczela sie od tego, ze "mialam czelnosc" odpowiedziec Agusiaww. Owszem, bylam zlosliwa. Dziwnym trafem nikt nie zauwazyl, dlaczego.
Po pierwsze - to Agusiaww byla bardzo zbulwersowana i niezadowolona, ze nie lubie pewnej obcesowosci.
Wyrazilam swoje zdanie grzecznie, ze szanuje swojego meza i nie zamierzam odzywac sie do niego w taki sposob i ze DLA MNIE to przesada. Co wiecej - ze nie odzywam sie w ten sposob do nikogo.
Nie wiem, co bylo w tym takiego bulwersujacego i co wzbudzilo tak wielkie emocje i zlosliwosc, ktora nie tylko ja zauwazylam.
Odgryzlam sie - chyba niepotrzebnie, bo szkoda mojego czasu. Nikt za to nie zauwazyl, ze jedyna osoba, dla ktorej bylam w pewien sposob wredna, to Agusiaww i wobec NIKOGO innego nie czynilam zadnych zlosliwosci.

3. Niektorzy moze beda zbulwersowani - mozecie sie ze mna zgadzac, mozecie sie nie zgadzac, ale takie jest moje zdanie. Nie wiem, po co niektore osoby (rowniez takie, ktore spotykam na co dzien) zawieraja zwiazek malzenski, bo szybko zapominaja o istocie malzenstwa. A istota malzenstwa jest wspolne pozycie w wymiarze EMOCJONALNYM, wzajemna pomoc i wiernosc (i NIE TYLKO ta fizyczna).
Jezeli ja mialabym zyc w przeswiadczeniu, ze w kazdej chwili moze nastac dzien, ze wystawiam mezowi walizki za drzwi, to wolalabym w ogole nigdy nie wychodzic za maz.

4. Agusiaww powiedziala, ze "sa silne babki" (to tez odnosnie tych walizek). Powiem tyle - silna jestem w pracy, silna jestem na zewnatrz, przy swoim mezu nie musze byc silna. Moge byc slaba, bo wiem, ze on mnie akceptuje z tymi slabosciami.
Malzenstwo to nie jest ring, w malzenstwie sie nie walczy, w malzenstwie sie wspolpracuje. Mozna walczyc O malzenstwo ale nie W malzenstwie.
To maz i zona sa dla siebie najwazniejszymi osobami, a widze jak czesto ludzie o tym zapominaja i dziwia sie ze tak jest. Nie przyjaciolka, nie matka, nie ojciec, nie brat, nie siostra, ale maz i zona. I to maz jest osoba, ktorej moge sie wyplakac i przed ktora NIE musze byc silna.
Co wiecej - dla mnie sila jest zbudowanie dobrego zwiazku, a nie wystawianie walizek.
Kazdy zwiazek ma problemy, ale takowe sie rozwiazuje, a nie stawia sprawe na ostrzu noza, bo "ja jestem silna i pyskata".

5. Co do tej nieszesnej Pragi i Wilna - odpowiadalam tylko na pytanie Druid.

6. Odnosnie wywyzszania - nie mialam zamiaru sie wywyzszac. Moze swojego meza traktuje jako kogos lepszego, ale to znaczna roznica.

7. Dziwia mnie reakcje ludzi. Napisalam do jednej osoby z wyjasnieniem jednej rzeczy, otrzymalam odpowiedz w stylu: nie lubie prawnikow, wiec nie bede z toba gadac". Po pierwsze - wykonywany zawod o niczym nie swiadczy, po drugie - nigdy bym sie do kogos tak nie odniosla, wiekszosc ludzi NIE odnosi sie tak do siebie, wiec nie wiem co sie z niektorymi tutaj dzieje.

8. Co do idealizacji meza - nawet moj psycholog uznal, ze jest ona na tyle nieszkodliwa, bo maz nie wyrzadza mi zadnej szkody. Nie idealizuje osoby patologicznej, idealizuje (acz nie do konca, bo zauwazam wady) osobe, ktora jest dla mnie dobra.
Co wiecej - wady meza nie maja raczej wplywu na jakosc malzenstwa.

9. Co do moich kompleksow i niedojrzalosci emocjonalnej - na samym poczatku o nich napisalam i niczego nie ukrywalam, nie rozumiem wiec oburzenia.

10. Co do tej "normalnej przecietnosci" zauwazylam tylko, ze w naszym kraju ktos, kto nie chce od zycia siedzenia przed tv i ukonczenia ( jak mawia jeden z moich kolegow) kierunku moda w wyzszej szkole kroju i szycia albo meza ktory gustuje w piwie i pilce noznej, jest od razu dziwny. Znaczy zalezy w jakim srodowisku, bo w tym akademickim nie, ale mowa o srodowisku wymieszanym.

1 1. Na koniec - z jednym macie racje, niepotrzebnie tu napisalam.
Wiekszosc kobiet (glownie tych w moim wieku), moich kolezanek z "reala" w takiej sytuacji udziela rady pt. "kup taka i taka bielizne", "pomaluj usta na czerwono", "ubierz to i to", "zrob to i to".
Potem sie posmiejemy i tyle. Swietnie odstresowuje.
Nigdy - nawet sprawcy przestepstw - tak na mnie nie "najechali". Generalnie odnosilam wrazenie, ze ludzie staraja sie byc grzeczni (czy to w pracy, czy na uczelni, czy w zyciu prywatnym). A jesli nawet nie grzeczni, to neutralni.
Po dyskusji tutaj jestem zmeczona psychicznie i czuje sie, jakby ktos mmie wrzucil do pralki, odwirowal, wycisnal i rzucil o podloge.
Co wiecej - wiekszosc mi znanych kobiet nie uwaza, ze pozycie fizyczne w malzenstwie jest nieistotne i ze jakiekolwiek rzeczy z nim zwiazane sa czyms blahym i wydumanym, tutaj byly takie opinie.
Wykonczyliscie mnie emocjonalnie. Nie wiem, skad tu tyle zlych emocji.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2165
Dołączył(a)
08 cze 2016, 23:18

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez NN4V 19 cze 2016, 14:36
Jak skąd. One wszystkie czują, że przerastasz je o lata świetlne. To nie jest Twoja liga do jakichkolwiek dyskusji. (Moja również nie - choć moją obecną partnerkę poznałem na tym forum.) Niepotrzebnie się wkręcasz. Wyluzuj.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4354
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 cze 2016, 14:43
iiwaa napisał(a):...Wykonczyliscie mnie emocjonalnie. Nie wiem, skad tu tyle zlych emocji.


Bo im żal dupy ściska :lol:.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez elo 19 cze 2016, 14:45
kurcze to przykre i osobiscie nie rozumiem czemu tyle osobek w tym topicu rzucilo sie z pyskiem zupelnie bez powodu
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 19 cze 2016, 14:51
Mam inne zdanie autorka się dziwi skąd taka reakcja ludzi.
Samymi odpowiedziami m.in do aguniaww butą tam umieszczoną,arogancją,pychą,wyniosłością prosiła się o taką reakcję.
Czego się spodziewała że będą ją klepać po plecach?
Autorka napisała o swoim problemie na forum nerwica.com a w odp do agunia śmieje się ''czyżby nerwica?''
Sama się przyznała że była złośliwa.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez elo 19 cze 2016, 15:04
Monster6 napisał(a):Mam inne zdanie autorka się dziwi skąd taka reakcja ludzi.
Samymi odpowiedziami m.in do aguniaww butą tam umieszczoną,arogancją,pychą,wyniosłością prosiła się o taką reakcję.
Czego się spodziewała że będą ją klepać po plecach?
Autorka napisała o swoim problemie na forum nerwica.com a w odp do agunia śmieje się ''czyżby nerwica?''
Sama się przyznała że była złośliwa.


dziwne ze nie widzisz tego ze [przed tym zlosliwym postem] ktos czynil w tym topicu przez dluzszy okres prowo-trollerke
f20.0 f42.2 g40
kweta 100
akineton 2
klorazepan 20
propranolol 30
abilify 30
solian 400
potas 540
klonik 2 okazjonalnie
depakine chrono 600


https://www.youtube.com/watch?v=_xUFjl8LzmY&feature=kp
https://www.youtube.com/watch?v=RFzi8IQS-yY
Avatar użytkownika
elo
Offline
Posty
7695
Dołączył(a)
26 cze 2013, 13:56
Lokalizacja
dolny slask

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez kotek em 19 cze 2016, 15:07
Monster6, agusiaww sama prosiła się o taką odpowiedź.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4148
Dołączył(a)
28 wrz 2014, 01:29

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Monster6 19 cze 2016, 15:17
elo, kotek em, Bo nie czytałem całego wątku od początku.Fakt teraz jak wróciłem do początkowych postów to widzą tą zazdrość i prowo-trolerke.
Choroba afektywna dwubiegunowa typ I
''Odważni nie żyją wiecznie lecz ostrożni nie żyją w ogóle.''
Avatar użytkownika
Offline
Posty
987
Dołączył(a)
01 maja 2016, 17:52

Czy nie pociągam swojego męża?

Avatar użytkownika
przez Stracona100 19 cze 2016, 15:19
iiwaa przyszlas na forum z problemem, ktorego na poczatku nikt nie bagatelizowal. Niestety w dalszej rozmowie zaczelas sie przechwalac i wywyzszac , a nastepnie wysmiewac i ponizac. Jakiej reakcji sie spodziewals? Ludzie tutaj sa czuli i wrazliwi ale takze czesto nie bez powodu przewrazliwieni. To nalezalo przewidciec.

Osobiscie zycze Ci wszystkiego dobrego i gratuluje udanego zwiazku i awansu spolecznego, aczkolwiek nie popieram zachowania.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Baidu [Spider], Motocyklista i 4 gości

Przeskocz do