Rozstanie po 5 latach

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez refren 20 lip 2015, 22:08
:D
spacenov, imprezy akurat Ci nie zaszkodzą.

Co do rozważań, dlaczego Twoja dziewczyna to zrobiła - mają ograniczony sens, bo nie masz wpływu na jej wolę i decyzję, nawet jeśli są z Twojego punktu widzenia głupie i niedojrzałe, niektórzy się głupi rodzą i umierają, nic nie poradzisz. Dobrze, że taka akcja wyszła teraz, a nie na przykład po ślubie i kiedy byście mieli dzieci, wyobraź sobie mamuśkę, która poznaje nowego faceta np. na wakacjach i nagle wszystko rzuca. Jeśli Ci zależy, to możesz ewentualnie delikatnie monitorować, czy za jakiś czas się nie zderzy ze ścianą, jak się miewa, ale jak Ci będzie to zabierać wolność, to lepiej zerwać kontakt, poza tym z własnego doświadczenia wiem, że takie rzeczy się mogą powtórzyć w razie powrotu.


spacenov napisał(a):Witam, nazywam się Michał. Mam nietypową sytuację. Otóż byłem z dziewczyną przez 5 lat. Dogadywaliśmy się świetnie. Mieliśmy ten sam światopogląd, byliśmy bardzo dobrymi przyjaciółmi i wzajemnie się wspieraliśmy. Żyliśmy sobie we własnym hermetycznym świecie. Czasami zdarzało nam się kłócić ale nie uciekaliśmy od problemów, tylko szukaliśmy rozwiązań. Z czasem podjęliśmy decyzję o tym, że chcemy zamieszkać w innym kraju. Miał to być początek naszego wspólnego mieszkania, ponieważ w Polsce każde z nas mieszkało z rodzicami. Dziewczyna zmagała się z depresją, którą udało nam się wspólnie zwalczyć, razem z psychoterapeutą i lekami.

Wyjazd zaplanowaliśmy tak, że dziewczyna pojedzie tam pierwsza, na około miesiąc, po czym ja do niej dojadę. Nie było możliwe żeby wyjechać jednocześnie, ponieważ miałem tutaj jeszcze kilka spraw. (...)


Wracając do początku - trochę zastanawiający ten "hermetyczny świat", może był zbyt hermetyczny? I piszesz cały czas, jakbyście byli absolutną jednością, myśleli to samo, a może ona nie uważała np., że świetnie się dogadujecie? I skoro mieliście ten sam światopogląd, to czemu dziewczyna zrobiła coś, co się nie mieści w Twoim? Pisałeś gdzieś, że była uzależniona od rodziców, ale czy nie przejąłeś ich roli? Może to jej zachowanie to etap buntu, podobnie jak się przechodzi przeciwko rodzicom, może chciała mieć własny światopogląd a nie wspólny, może przez to, że zawsze ktoś za nią myśli, musi zaczynać samodzielność od głupich zachowań (związek z kolesiem, którego ledwo poznała i który dopiero co miał żonę i wielka zajawka z tego powodu, wielka fascynacja ludźmi, których ledwo zna i nie wie nawet czy może na nich liczyć w trudnej sytuacji).
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 21 lip 2015, 10:15
refren napisał(a):...To jest raczej pozornie korzystne, moim zdaniem może wpędzić w poczucie pustki, chwiać obolałą psychiką (silne, sprzeczne emocje), może nakręcać rozpacz, że ta, z którą się idzie do łózka nie jest tą, którą się kochało.

Różne rzeczy może.
Napisałem: JEŚLI w ostatecznym rozrachunku było korzystne.
Zresztą jeśli nie było, to i tak bez znaczenia dla mnie.
Pozostaje przyjąć do wiadomości i ew. zrozumieć motywacje.
Zastanów się. Poznajesz kogoś. Nawiązuje się więź. Na bazie zaufania opartego na tej więzi, ta osoba zwierza Ci się. Wówczas dowiadujesz się o rozmaitych szczegółach z jej życia. I co? To miałaby być przesłanka do zniszczenia tej więzi? Słaba. Za późno.

Hipokryzja uderzająca od trąbiących o zasadach jest powalająca, bo mogą już być niezdolni do postępowania zgodnie z własnymi "zasadami". No ale to tak fajnie wygląda, jak się napisze: mam zasady. No cóż, Ty zasady, ja myślenie. (Nie do Ciebie personalnie refren - akurat nie uważam Ciebie za niezdolną(ego) do refleksji.)

refren napisał(a):... Nie sądzę, żeby to pozwalało znaleźć spokój, a nawet jeśli, to może on być czyimś kosztem. Bo traktuje się tu inne osoby instrumentalnie - mają mi pomóc zapomnieć i spadać. ...

Nie przeceniaj świadomego planowania. Ludzie najczęściej nie mają machiawellicznych zamiarów.

A na paralotni polatać fajnie - może faktycznie się zainteresuję. ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez refren 21 lip 2015, 11:12
NN4V napisał(a):Zastanów się. Poznajesz kogoś. Nawiązuje się więź. Na bazie zaufania opartego na tej więzi, ta osoba zwierza Ci się. Wówczas dowiadujesz się o rozmaitych szczegółach z jej życia. I co? To miałaby być przesłanka do zniszczenia tej więzi? Słaba. Za późno.


To nie ja pisałam, że nie chciałabym się z kimś takim zadawać, nie pisałam w kontekście relacji z osobą, która robiła takie rzeczy, piszę natomiast, że to nie jest moim zdaniem dobry sposób pocieszania się dla tej osoby jak i niekorzystny dla osób będących nieświadomymi pocieszaczami.

spacenov napisał(a): Serio proszę, żebyście się skupili na tym co pisałem, zamiast dywagować nad tym czy sex bez zobowiązań jest bez zobowiązań i czy rzeczywiście ma sens. Bo jak nie to was znajdę, zwiążę się z wami i zostawię dla pierwszego poznanego za granicą człowieka :D

Możemy się zacząć bać... :?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3284
Dołączył(a)
05 sty 2013, 20:12

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Rozstanie po 5 latach

przez Nicholas1981 21 lip 2015, 11:35
Bo jak nie to was znajdę, zwiążę się z wami i zostawię dla pierwszego poznanego za granicą człowieka

No niezła groźba, fakt... a czym wiążesz? Sznurem od snopowiązałki?
Nicholas1981
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 lip 2015, 22:53
spacenov napisał(a):Niestety (stety) mam swoje zasady i nie mam zamiaru latać po imprezach i dymać przypadkowych cizi. Schudłem już ze 4kg, nie mam apetytu od kilku tygodni, nie mniej jednak nie zamierzam się szmacić. Stało się co się stało ale ja w przeciwieństwie do mojej byłej mam jakiś system wartości i swoje zasady. Nie interesują mnie jakieś puste laski, bo poza wyglądem liczy się dla mnie to jakie dziewczyna ma zasoby intelektualne. Owszem może być bardzo piękna ale jak jest tępa, to bierze mnie obrzydzenie. Serio proszę, żebyście się skupili na tym co pisałem, zamiast dywagować nad tym czy sex bez zobowiązań jest bez zobowiązań i czy rzeczywiście ma sens. Bo jak nie to was znajdę, zwiążę się z wami i zostawię dla pierwszego poznanego za granicą człowieka :D

to obietnica czy grozba? :mrgreen:
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez agusiaww 21 lip 2015, 22:54
spacenov napisał(a):Najbardziej zaskakujące jest to, że jest się z kimś 5 lat. Widuje się prawie codziennie. Wiele spotkań było nawet z jej inicjatywy, widać, że jej zależało bardzo. Pewnego dnia wyjechała, gadaliśmy, pisaliśmy, minął miesiąc i z dnia na dzień koniec. O ile obserwując niektórych ludzi, często z patologii, którzy zdradzają się, będąc w związku nie wyznaczają wyraźnej granicy dla obcych ludzi, oszukują się, nie jestem zdziwiony, że rozstania mają miejsce o tyle u nas wszystko działało a głupi wyjazd do innego kraju i brak mojego towarzystwa przez miesiąc wystarczył żeby to wszystko zburzyć. Naprawdę będę potrzebował czasu żeby to jakoś przyswoić. Zastanawia mnie tylko jak to wygląda z jej strony, mówiła, że miała wyrzuty sumienia ale jak to możliwe, że wszystko przyszło jej z taką łatwością...

zalezy do czasu, czasami sie trafia ktos inny na ktorym zaczyna bardziej zalezec.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 21 lip 2015, 23:14
Nicholas1981 napisał(a):
Bo jak nie to was znajdę, zwiążę się z wami i zostawię dla pierwszego poznanego za granicą człowieka

No niezła groźba, fakt... a czym wiążesz? Sznurem od snopowiązałki?

Dżdżownicą. Jak baca. :lol:
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

przez spacenov 24 lip 2015, 13:50
Powiem wam, że na początku mi się wydawało, że jestem w stanie przeskoczyć te fazy godzenia się z trudną wiadomością no ale nie ma szans. Przechodzę wszystkie po kolei.
Szok
Wyparcie
Złość
Utrata poczucia własnej wartości
Akceptacja rozstania
Odbudowa
Zrozumienie i współczucie

Z tym, że powoli złość mi zaczyna mijać i trochę mam chwile, że mi spada samoocena.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 cze 2015, 14:07

Rozstanie po 5 latach

przez Nicholas1981 24 lip 2015, 14:05
spacenov napisał(a):Powiem wam, że na początku mi się wydawało, że jestem w stanie przeskoczyć te fazy godzenia się z trudną wiadomością no ale nie ma szans. Przechodzę wszystkie po kolei.
Szok
Wyparcie
Złość
Utrata poczucia własnej wartości
Akceptacja rozstania
Odbudowa
Zrozumienie i współczucie

To jest normalne. Byłoby dziwne, gdybyś reagował inaczej. Każdy kto przeżył rozstanie wie, że jest ciężko. Każdy przechodził przez to samo... Uwierz, że tak jest. Tylko czas może wszystko zniwelować.
Nicholas1981
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 27 lip 2015, 13:43
Odrazu wiedzialem ze poznala kogoś tam i walila ściemę ze chce byc sama,jakie to jest plytkie.
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

przez spacenov 27 lip 2015, 16:08
Dzięki temu, że się o tym dowiedziałem przypadkiem przez facebooka było mi szalenie miło x2. No ale cóż.
Offline
Posty
33
Dołączył(a)
27 cze 2015, 14:07

Rozstanie po 5 latach

przez emilk 27 lip 2015, 16:09
spacenov napisał(a):Dzięki temu, że się o tym dowiedziałem przypadkiem przez facebooka było mi szalenie miło x2. No ale cóż.


Szmacisko i tyle.
emilk
Offline

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez NN4V 28 lip 2015, 06:27
Niezależnie od wszystkiego, jak dla mnie, facet pozwalający na publiczne wyzywanie swoich byłych (lub sam wyzywający) jest dupkiem i nie zasługuje na obecność żadnej kobiety.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4355
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Rozstanie po 5 latach

Avatar użytkownika
przez samotny_wilk 28 lip 2015, 07:16
Jak zachowała się jak suka to nie warto jej bronić. Spacenov był bardzo dobrym chlopakiem z tego co mowil a emilk nazywa rzeczy po imieniu. To ona zachowala sie jak dupek. Co, jak kobieta zrani cie, zeszmaci, zmiesza z gównem to i tak jest delikatną istotką i nie można nic powiedzieć? prosze cie... pare wyzwisk w dodatku których nawet ona nie widzi to nic w porównaniu co przeżywa spacenov do ciężkiej cholery. Zachowała się jak suka wiec trzeba nazywać rzeczy po imieniu i taki facet nie jest dupkiem, a na pewno nie spacenov co chamsko sugerujesz.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
118
Dołączył(a)
29 sty 2015, 03:07
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do