Dorosły facet jak mały chłopiec

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Lunaria 18 mar 2014, 18:08
Czuje że mój związek jest toksyczny, ale nie umiem nic z tym zrobić. Nie potrafię zerwać ani nie potrafię zmienić swojego podejścia.

Wydaje mi się że głównym problemem jest to że mój facet (30+) nadal jest emocjonalnie małym chłopcem. W dodatku jest to skrzywdzony mały chłopiec, który często ma focha i uważa że cały świat go atakuje, więc sam też atakuje. Wciąż jest wystraszony, zestresowany. Boi się spontaniczności, a jeśli już ją okazuje to jest to spontaniczność która mnie wkurza, albo wprawia w zażenowanie bo jest chaotyczna, trochę nieobliczalna. Może to zabrzmi jak jakaś paranoja (i może nią jest…) ale ja te jego dziecięce cechy widzę we wszystkim, nawet w tonacji głosu, w gestach. Życie erotyczne leży (chociaż jest już i tak lepiej niż było). Oczami wyobraźni widzę że jak pojawiłoby się dziecko i zaczęłyby się prawdziwe problemy to on zupełnie by tego nie ogarnął.

Niektóre rzeczy irytują mnie już niewspółmiernie mocno, potrafię się denerwować o to że uśmiechnął się nie tak jak trzeba. Oczywiście staram się mu takich rzeczy nie wytykać, ale złość we mnie się kumuluje. Z drugiej strony kocham go i w tych rzadkich momentach kiedy widzę w nim dojrzałego mężczyznę, wiem że chciałabym z nim być. Ponad to, sama sobie takiego faceta wybrałam. Zerwę z nim, ucieknę od niego ale od siebie przecież nie ucieknę i nie mam gwarancji, że nie wpakuję się w drugą taką samą relację.

Wiem, że każdy normalny człowiek na moim miejscu po prostu by odszedł, ale ja nie jestem normalna. Dużo rzeczy w naszej relacji udało się nam do tej pory wypracować. On się bardzo stara żeby było mi dobrze, wiem że jestem dla niego najważniejsza na świecie, ale to jest męczące tak wciąż się starać. Nie chcę mu wciąż mówić co robi nie tak, chcę go szanować jako mężczyznę tylko zupełnie mi to nie wychodzi.

Niestety widzę w tym wszystkim taki układ jak miałam w domu, kiedy to relacja z matką mnie wykańczała, a mimo to wciąż do niej lgnęłam.
Jestem już po jednej terapii, lada dzień idę na kolejną. On też będzie szedł, ale wiadomo, że terapia to nie czary. Nawet jeśli coś będzie lepiej to na efekty trzeba będzie długo czekać, a ja jestem już totalnym wrakiem.

Był ktoś może, albo jest w podobnej sytuacji?
W jaki sposób można pracować nad poszukiwaniem męskości, żeby przestać być małym przestraszonym dzieckiem?
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Dusiorek 18 mar 2014, 19:35
W jaki sposób można pracować nad poszukiwaniem męskości, żeby przestać być małym przestraszonym dzieckiem?

No właśnie pytanie czy to naprawdę on musi nad sobą pracować ;)
Sama masz dużą świadomość swoich wyborów, więc zapewne wiesz, że wiele zachowań swojego partnera możesz tez interpretować na opak, szczególnie z taką dozą nazbieranej złości.

Bardzo fajnie, że oboje zgodziliście się na terapię. To nie czary rzeczywiście, ale jeśli oboje chcecie - to zadziała. Jednak jesli myślisz że już nie wytrzymasz może nie spotykajcie się jakiś czas? Chodźcie tylko na terapię dopóki nie opadną w Tobie nieco emocje. Potem będziesz mieć też bardziej klarowny obraz sytuacji.

Zastanów się też czemu mimo świadomości skrzywionych wzorców, tak czy siak uważasz, że mogłabyś wpaść w relację z innym niedojrzałym mężczyzną. Czy oprócz powielania wzorców z dzieciństwa, czy coś Ci to daje? Jak sobie wyobrażasz życie z mężczyzną w pełni dojrzałym, tęskniłabyś za czymś?

Myślę, że jest jeszcze jakiś powód, dla którego ta relacja jest dla Ciebie ważna i ten układ, ale nie chcę nic sugerować. To temat na terapię i lepiej abyś sama do tego doszła, czy tak jest. Zapytaj jednak samą siebie co czerpiesz z tego, skoro mimo takiej złości jesteś w stanie przy nim trwać. Jak wymyślisz coś sensownego może to popchnie terapię do przodu?
"Każdy mężczyzna ma wady. Wybór mężczyzny więc, to wybór wad, z którymi jesteśmy w stanie żyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
239
Dołączył(a)
26 lut 2014, 00:44

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 18 mar 2014, 19:46
Lunaria, Dziwnie to wygląda. Facet się stara, zabiega o Ciebie, a Ty próbujesz się do czegoś przyczepić.
Niektóre rzeczy irytują mnie już niewspółmiernie mocno, potrafię się denerwować o to że uśmiechnął się nie tak jak trzeba.

Sorry, ale to nie jest w porządku. I niby on tu jest niedojrzały.
Co do tych wszystkich wad, które wymieniłaś, to bez konkretnych przykładów nie mogę sobie tego wyobrazić.
Rysuje mi się obraz sfrustrowanej kobiety, która musi obarczyć winą za swoje zachowanie "niedojrzałych mężczyzn".
Nie mówię, że tak jest. Ale bez żadnych konretów ten post dla mnie tak wygląda.

Trudno też powiedzieć jak zmienić faceta, skoro nawet nie wiem co on takiego robi, że jest dziecinny ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Lunaria 18 mar 2014, 20:56
Z pewnością czerpię korzyść z matkowania mu, chociaż staram się tego nie robić, może boję się też że nikt inny by ze mną nie wytrzymał. Poza tym chyba wolę być ofiarą niż tym kto skrzywdzi, czyli odejdzie. Zerwanie to też bardzo duża zmiana, a ja się zmian boję. Chyba mam też poczucie że on mi krzywdy nie zrobi i tak mi bezpiecznie się przy nim chować.

1234qwerty, wiem jak to wszystko wygląda. Z początku takie rzeczy jak uśmiech nie zwracały mojej uwagi ;) teraz już jestem przewrażliwiona.

Zacznę może od tego, że znam sporo facetów i ten z którym jestem jest na prawdę nietypowy.
Nie raz zdarza mu się robić zupełnie nieprzemyślane ruchy, nieostrożne i chaotyczne, to mnie uderzy drzwiami, to rozbije kubek wymachując rękami, zacznie kopać piłkę w mieszkaniu. Potrafi się boczyć że odwołałam spotkanie bo coś mi wypadło i robi wówczas te swoje oczy zbitego psa, którego skrzywdził zły pan. Często jak spotykamy się ze znajomymi to jest opryskliwy bo nie rozumie że ktoś żartował, ma też tendencje do argumentowania "nie bo nie". Jak mu ostatnio zasugerowałam że w naszym związku jest mało erotyzmu i namiętności to mi powiedział, że przecież często się przytulamy :bezradny: Planowanie jakiegoś wyjazdu jest drogą przez mękę bo on najpierw z wielką egzaltacją opowiada mi co wymyślił i jak dokładnie wszystko zaplanował a jak się później okazuje że czegoś się nie da zrealizować, albo ja bym chciała jakoś inaczej to od razu ma doła.

Ciężko mi to wszystko ubrać w słowa, dlatego może wydawać się że czepiam się zupełnie bezpodstawnie. Mam świadomość że sama pewnie coś wyolbrzymiam, ale zupełnie z niczego się mi to przecież nie bierze. Długo szukałam wspólnego mianownika dla tych jego zachowań które mi przeszkadzają i doszłam do tego że tak się właśnie zachowują dzieci.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 18 mar 2014, 22:12
Lunaria, Ok. Przyznaję, że masz twardy orzech do zgryzienia :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 mar 2014, 21:32
Lunaria, to nie jest toksyczny zwiazek,tylko facet nie zaspokaja Twoich potrzeb. Jak czujesz, ze on nie ma potrzeby zmiany, bo lubi tak jak jest, to trzeba poszukac innego faceta, z ktorym bedziesz miec wspolne cele.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Dorosły facet jak mały chłopiec

przez Wariat92 07 kwi 2014, 00:54
Jeśli go kochasz to mu wybaczysz takie zachowanie. Zamiast terapii zróbcie coś razem np. Spacer , ugotujcie coś , pójdźcie do kina itp.
Pokaż mu że szanujesz go takim jaki jest tylko nie za bardzo..
To nie jego wina że tak się zachowuje. Uznam to bardziej jak Maminsynek który niedawno odszedł od cycka ;D

A co do miłości , kocha się kogoś ponad wszystko. On Jeden zna cie na wylot - tak samo jak on Ciebie.

Trzymam kciuki , że wszystko się ułoży :great:
Offline
Posty
18
Dołączył(a)
02 lut 2014, 20:16

Dorosły facet jak mały chłopiec

przez Lenka30 07 kwi 2014, 12:33
Lunaria, a za co kochasz swojego faceta? Co w nim jest takiego wyjątkowego? Jakie ma zalety? Co w nim podziwiasz? Czego chcesz się od niego nauczyć? Pomyśl o tym.
" Jestem życiem, które pragnie żyć, pośród życia, które pragnie żyć "
Offline
Posty
437
Dołączył(a)
26 mar 2014, 20:51

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Lunaria 09 kwi 2014, 20:02
Ciężko powiedzieć za co się kocha, bo to raczej jest niezależne do jakiś konkretnych cech. Oczywiście są takie rzeczy które w nim lubię i staram się je sobie przypominać. Na ten moment jestem jednak zupełnie skołowana i czuję ze wpadam w coraz większą paranoję.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Hans 09 kwi 2014, 20:36
Z Twojego opisu to Twój partner wygląda mi na F60.3. Był już na jakichś konsultacjach czy pozostaje bez diagnozy?
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 kwi 2014, 20:37
Ja też jestem takim małym chłopcem ( prawie 2 metrowym ;) ) po 30-ce. I jakoś nie zanosi się na zmianę bo się ich boję, nie chcę ale widać niektórzy mają szczęście i mimo takich przypadłości mają kobiety, tylko na jak długo.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17064
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Lunaria 09 kwi 2014, 20:40
Hans, jest w trakcie diagnozy. Nie pomyślałam o borderline...

-- 09 kwi 2014, 20:42 --

carlosbueno napisał(a): ale widać niektórzy mają szczęście i mimo takich przypadłości mają kobiety, tylko na jak długo.


Chce się napisać, że jest to zależne do tego jak bardzo zaburzoną kobietę sobie znajdą ;)
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Hans 09 kwi 2014, 20:45
Może być tak, że ja swoją diagnozę przypisuję każdemu, ale np. to planowanie wyjazdu (z entuzjazmu w dołek+perfekcjonizm wedle jakiegoś wymarzonego planu), "nie bo nie", agresją na agresję czy niedostrzeganie czyichś potrzeb to byłem dawny ja, nadal jestem, ale teraz patrzę na to inaczej. A robi tak, że stara się, nie wychodzi, a potem obwinia za to Ciebie? Dobrze, że jest w trakcie diagnozy.
Feed your head
Feed your head
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3628
Dołączył(a)
28 lis 2008, 09:30

Dorosły facet jak mały chłopiec

Avatar użytkownika
przez Lunaria 09 kwi 2014, 20:57
Hans napisał(a): A robi tak, że stara się, nie wychodzi, a potem obwinia za to Ciebie?

Owszem. W sumie jak nad tym myślę, to wiele rzeczy się faktycznie zgadza, ale ponoć z borderline jest tak, że do wielu rzeczy pasuje. U ciebie Hans to zdiagnozowano? Po Twoich postach bym się nie domyśliła.
"Człowiekiem jestem, nic co ludzkie nie jest mi obce"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
194
Dołączył(a)
07 lip 2012, 17:09

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do