MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

przez bombel123 12 sie 2013, 23:31
witam,

postaram sie najdokldniej i najkrocej opisac to co sie dzieje w moim zyciu.
3lata temu wzielam kredyt dla brata,ktory poczatkowo splacal go a potem przestal,wiec zmuszona bylam placic raty z wlasnej kieszeni. w miedzyczasie zaszlam w ciaze i przeprowadzilam sie do mojego wtedy juz kilkuletniego partnera. Pracowalam i splacalam dlugi brata, moj partner mial i ma mojej mamie za zle ze nie pomagala mi splacac (naprawde nie miala z czego z powodu jednej z nizszych emerytur i rowniez kredytu ktory wziela dla mojego brata). w jednej z klotni wygarnal to mojej mamie i moja mama obiecala,ze jak sprzeda mieszkanie i zamieni je na mniejsze odda mi te pieniadze zebym mogla splacic w calosci raty. dodam istotna rzecz ze rodzice partnera pozyczyli mi pieniadze na splate kredytu zaciagnietego w banku by uniknac odsetek, ja co miesiac splacam im rate.
mama wiele razy podkreslala ze po sprzedazy mieszkania odda mi za brata mojego pieniadze, tak zebym miala spokoj z placeniem z wlasnej kieszeni. w pewnym momencie brat po milionie awantur na zasadzie kija i marchewki zostal zmuszony do placenia i teraz zamiast ja placic z wlanej kieszeni on placi miesieczne raty. w tym czasie mama sorzedala tez mieszkanie i obiecanych pieniedzy nie zobaczylam. nie naleze do osob ktore beda sie przypominac i "sepic" kase,mama odnowila sobie mieszkanko ktore kupila po sprzedazy starego i wiele pieniedzy jej nie zostalo. moj partner ma do mnie straszne pretensje ze nie domagalam sie swojego i okrutne pretensje do mojej mamy ze jest niehonorowa bo OBIECALA ZE DA MI TE PIENIADZE!!!! ja uwazam,ze rodzic moze pomoc doroslemu dziecku a nie ma taki obowiazek. poprawcie mnie prosze jesli sie myle. ja osobiscie pomoglabym swojej corce za wszelka cene i dla mnie koniec kropka ale zrobilabym to z dobrych checi a nie z obowiazku. moja mama uzasadnila nie oddanie mi pieniedzy tym ze w momencie obiecania ja placilam z wlasnej kieszeni a teraz placi raty osoba dla ktorej wzielam ten kredyt.
osobiscie czuje zal do mojej mamy bo mierze ja troche swoja miara, z drugiej strony uwazam ze mogla pomoc ale nie musiala i tak kolo sie zamyka. ja mam caly czas zarzucane ze moja rodzina mi nie pomogla tylko rodzina partnera a moja mama jedyne co potrafila to uwic sobie sliczne nowe gniazdko w nowym mieszkaniu. mam zarzucane ze mam patologiczna rodzine i ze powinnam sie wyrzec mamy i trzymac z normalna rodzina partnera.
co wy uwazacie o postawie mojej mamy i postawie mojego partnera??
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lip 2011, 21:49

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

przez essprit 13 sie 2013, 00:17
Hola hola, a z jakiej paki twoja Mama ma Tobie oddawać pieniądze ?
Dlaczego wobec niej kierujesz swoje pretensje ?

Jedyną osobą wobec której możesz mieć żal/złość etc jest twój brat .... i Ty sama ! Po co brałaś kredyt dla brata ?
Normalnie kołomyja ! Najmniej "winna" osoba, a najbardziej jej się od innych dostaje ...

A jak mieszkanie sprzedane jest mamy, to ma święte prawo zrobić sobie z tymi pieniędzmi co jej się żywnie podoba, ot choćby tonę wacików kupić. A nie spłacać kredyt syna, swojej córce ! Ty się zobowiązałaś, ty byłaś tak "dobra"/"naiwna" że wzięłaś za niego kredyt - więc TY ponosisz konsekwencje, a nie Twoja mama ! Nijak nie ogarniam logiki - żeby mama miała płacić.
Dlaczego ?
Dorośli ludzie, a teksty "wyrzekanie się matki" brzmi co najmniej jak słowa 6 latka.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

przez bombel123 13 sie 2013, 07:55
essprit czytaj dokladnie co napisalam! ja nigdy niczego nie dostalam od mamy i nie oczekiwalam a juz na pewno nie mam pretensji do mamy ze mi nie zaplacila za brata, to moj PARTNER ma i ja po d... dostaje ze bronie mamy. On ma pretensje bo mama OBIECALA i NIE DOTRZYMALA slowa. wyraznie napisalam ze rodzic moze ale nie musi pomagac doroslemu dziecku!!! ja osobiscie pomoglabym bez dwoch zdan nawet 40 letniej corce ALE TO JA!!!
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
21 lip 2011, 21:49

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

przez essprit 13 sie 2013, 08:52
No dobra, doczytałam teraz ;)

Ale też chyba nie jest tak - bo piszesz, że masz żal do mamy.

A tak z ciekawości, to ile brat jest Ci winien ?

Teraz co sobie pomyślałam to możesz zrobić jedną rzecz i to zamknęłoby wasze spory ... Jeśli brat nie będzie chciał oddać Tobie pieniędzy teraz, to możesz z nim spisać "umowę" ... i odda Ci to z przyszłego spadku po rodzicach.
Offline
Posty
1421
Dołączył(a)
14 gru 2008, 13:21

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

Avatar użytkownika
przez Gods Top 10 13 sie 2013, 13:43
bombel123, jak na mój gust, na podstawie Twojego opisu sytuacji, uważam, że zbyt wielką wagę przykłada się w rodzinie Twojego partnera do pieniędzy... nawet kosztem niszczenia więzi rodzinnych (określanie Twojej rodziny 'patologiczną' i polecenie trzymania się z jego, 'normalną' :shock: ). To wg mnie potencjalne źródło kłótni między Wami w przyszłości. :roll:

Mnie osobiście bardziej razi zachowanie Twojego partnera, niż niesłowność brata czy mamy. Ale moje spojrzenie wynika z faktu, że 'nie dałbym się pokroić za pieniądze', bo bardziej cenię relacje. :roll: Wszystko zależy od tego, jakie jest Twoje podejście do właściwych proporcji w życiu na linii pieniądze-relacje.
"Każdy głupiec umie rozbić szybę, ale tylko niewielu potrafi ją wstawić."
W. Wharton "Stado"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3084
Dołączył(a)
01 paź 2006, 16:49

MAMA POMOC W SPLACIE DLUGOW/MAMA PROBLEM PARTNERA

Avatar użytkownika
przez agusiaww 14 sie 2013, 17:40
A ja uważam ze partner ma rację. To jego rodzina Ci pomogła w spłacie, a Twoja matka jest niehonorowa=nieslowna, bo w koncu skoro obiecała to powinna pomóc. I to nie chodzi o to, że to jest jej mieszkanie, tylko że jej słowa nic nie znaczą. Jezeli ktoś się nie czuje na siłąch to odmawia, a nie obiecuje a później sie nie wywiazuje. Twoj brat też jest calkiem niepoważny. Wg mnie postaw ultimatum rodzince, ze brat ma Ci spłacic te raty , które Ty płaciłaś, a z kolei matka ma np dac 5 tys w ramach zadośćuczynienia. Takie pisanie, że za kase nie nie kłocicie z ludżmi to każdy gada jak nie doswiadczyl, a gdyby sie postawić na miejcu dziewczyny to rodzina ciągnie z jej jak może i mami obietnicami. Partner ma rację.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do