To szatan a nie chłopak?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

To szatan a nie chłopak?

przez zalamana23 22 lut 2013, 18:14
To szatan a nie chłopak..tak powiedziała mi pewna wróżka o moim byłym..ale może zacznę od początku..Zaczęłam chodzić z Piotrkiem gdy miałam 19 lat, on był w moim wieku. Zapoznaliśmy się było bardzo fajnie jak to zwykle bywa na poczatku..potem zaczelo sie trochę psuć..ja się bardzo zakochałam, nie widziałam świata poza nim..tylko Piotruś i Piotruś..on stawał się bardzo zazdrosny..ograniczył mnie, pracował najpierw przy wykończeniach i często bywał poza domem to codziennie do mnie dzwonił, żebym o 21 najpóźniej była w domu, sprawdzał mnie, miał moje wszystkie hasła..czasem gdy gdzieś wyszłam tam gdzie nie chciał to nawet podniósł na mnie rękę, ale przepraszał, a ja byłam tak zakochana, że wszystko wybaczałam..Jednak nie był taki zawsze, umiał się zachować, był pracowity, dużo z nim zwiedziłam, bardzo zaradny, wszystko potrafił naprawić i bardzo podobał mi się z wyglądu. To była moja taka pierwsza miłość i jest nią do tej pory:/ byłam z nim 3,5 roku a nie jestem juz od lipca czyli 7 mies..a nadal o nim ciągle myślę..:( teraz jeszcze bardziej niż na początku rozstania..Poszłam raz do wróżki..może niektórzy uważają, że to głupie ale juz nie wiedziałam po rozstaniu co mam robić..Poszłam, nic jej nie mówiłam o moim życiu a ona do mnie : "za kim Ty tęsknisz? przecież ten chłopak nie był ciebie wart, on myślał tylko o sobie, nie szanował cię, ograniczał a na dodatek zdradzał, to szatan a nie chłopak, przestań o nim myśleć bo nie warto" Ze wszystkim miała rację, wiedziała jak było ale że mnie zdradzał to tego nie wiedziałam..parę razy złapałam go jak pisał z jakąś dziewczyną, ale nigdy nie złapalam go na zdradzie..Znalażlam kilka razy przy nim gumki np u niewgo w samochodzi, my nie uzywalismy, a on zawsze mowil ze to jego brata..kolegow ma nie za fajnych, wiem ze oni lubia dziewczyny i to bardzo..a Piotrek potem pracowal na busach jako kierowca w transporcie miedzynarodowym, nie bylo go w domu po kilka tygodni, takze kto wie co on tam robił..teraz z nim nie jestem, ale ciągle o nim myślę..gdy zerwaliśmy zaczął spotykać się z jedną dziewczyna, potem znowu z inna i z jeszcze inna..słyszałam o nim kilka rzeczy co wyprawia, jak sie zabawia z dziewczynami ale on wszystkiemu zaprzecza i mowi, że nigdy mnie nie zdradzil i ze do tej pory z zadna tego nie zrobil..jednak duzo osob mowi na jego temat co innego..juz nie wiem w co mam wierzyc, ja zawsze bylam mu wierna..ostatnio spotkalam sie z nim, powiedzial ze teskni, ze mnie nadal kocha i chcial spotkac sie na drugi dzien jednak jak przyszlo co do czego to sie nie odezwal, jezdzi z chlopakami, spotyka sie z innymi..ja tak sie do niego przyzwyczaiłam, bo mimo wielu wad miał też zalety a 3,5 roku to sporo czasu..z jednej strony nie mam do niego zaufania ale z drugiej go kocham..on zawsze wszystko potrafi powiedziec tak zeby bylo na jego korzysc a ja wierze jemu :/ ale po co mi mowi ze kocha itd skoro potem znow sie nie odzywa..na dyskotece przy mnie podrywa inne, slyszalam ze sie caluje z innymi bez oporu publicznie..co zrobic zeby w koncu zapomniec??:( Juz pod koniec trwania związku ręki nie podnosił i wiem, że nie miałabym z nim aż tak źle:( myslalam ze z czasem minie ale jest ze mna coraz gorzej..te wszystkie plotki na jego temat ech..zalozylam raz specjalnie konto na fb zeby go sprawdzic ale zamiast jego napisal do mnie jego kolega i od razu zaproponowal spotkanie, ze przyjedzie z kolega czyli wlasnie z Piotrkiem..zwariuje..jesli mi nie przejdzie:(
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
22 lut 2013, 18:13

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez linka 22 lut 2013, 18:31
Dziewczyno szanuj się albo skończysz jako oszukiwany i zdradzany worek treningowy!!!!!!

Znajdź sobie zajęcie, masę zajęć dodatkowych, tak żeby nie mieć czasu na myślenie o tej marnej namiastce mężczyzny, jesteś młoda czeka cię w życiu jeszcze dużo szczęścia - a sama pakujesz się w szambo!
Wychodź ze znajomymi, zacznij uprawiać sport, zapisz się na jakieś kursy, nie wiem, jako wolontariusz gdzieś. Nie spotykaj się z nim, nie szpieguj - to już nie twoje życie!
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez Pieprz 22 lut 2013, 18:32
Dziewczyno szanuj się albo skończysz jako oszukiwany i zdradzany worek treningowy!!!!!!

Kobiety to generalnie idiotki jesli o to chodzi (nie obrażając nikogo). Macie tendencje do poświęcania się w związkach i nie dbania o swoje potrzeby. Musicie dostać ostro po łbie zanim nauczycie się przejawiać tzw. zdrowy egoizm.
Historia jakich miliony, jedne kończą się dobrze a inne źle.
Polecam film Enough z Jenifer Lopez.
Uwag, z racji problemów technicznych mam 2 konta, drugie jest do rozmów na PW.
Avatar użytkownika
Offline
Król Balu
Posty
16632
Dołączył(a)
28 mar 2012, 13:31
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez linka 22 lut 2013, 18:35
Mushroom, zgadzam się z całością twojej wypowiedzi.
Niestety tak jest.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez Psychotropka`89 22 lut 2013, 18:59
Mushroom napisał(a):
Dziewczyno szanuj się albo skończysz jako oszukiwany i zdradzany worek treningowy!!!!!!

Kobiety to generalnie idiotki jesli o to chodzi (nie obrażając nikogo). Macie tendencje do poświęcania się w związkach i nie dbania o swoje potrzeby. Musicie dostać ostro po łbie zanim nauczycie się przejawiać tzw. zdrowy egoizm.
Historia jakich miliony, jedne kończą się dobrze a inne źle.
Polecam film Enough z Jenifer Lopez.


Znam też paru mężczyzn, którzy tak dają sobą pomiatać ale generalnie prym wiodą kobiety-przyznaję. Jesteś od niego uzależniona, przywiązana, w dodatku to "ten pierwszy". Ale na 1. rzut oka widać jaki to złamas. Robi z Tobą co chce, a Ty jeszcze usiłujesz go bronić... Jedyne co mogę poradzić, to odpuść sobie i skończ z tymi obsesyjnymi myślami na jego temat, bo skończysz jako zahukana, dręczona fizycznie i psychicznie zadowalaczka potrzeb jakiegoś skur..., jak nie tego, to podobnego. I będzie płacz wtedy dopiero. Nie dawaj sobą pomiatać!

Wiem, że to banał ale jeśli Ty nie będziesz się szanować, to Twój partner tym bardziej nie będzie Cię szanował < wypróbowane, mówię z autopsji>. A jeśli któś raz stracił do Ciebie szacunek i wie, że może traktować Cię jak szmatę, to już tego nie zmienisz.
Wenlafaksyna 75mg
Relanium 2mg
Mirtazapina 15mg
Lamotriginum 25mg
Zolpidem 10mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1800
Dołączył(a)
16 gru 2010, 22:30
Lokalizacja
TaaaaaM...

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 22 lut 2013, 21:33
bardzo podobał mi się z wyglądu

Heh tak się to wszystko kończy jak się patrzy tylko na wygląd .Uciekaj od Niego i zadbaj o siebie.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

To szatan a nie chłopak?

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 22 lut 2013, 21:42
no niestety wysoce zaradni życiowo faceci są również zwykle zaradni w podrywaniu dużej ilości kobiet, nam nie zaradnym to nie grozi. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17062
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

To szatan a nie chłopak?

przez Nortt 24 lut 2013, 00:25
zalamana23 napisał(a):To szatan a nie chłopak..tak powiedziała mi pewna wróżka o moim byłym..ale może zacznę od początku..Zaczęłam chodzić z Piotrkiem gdy miałam 19 lat, on był w moim wieku. Zapoznaliśmy się było bardzo fajnie jak to zwykle bywa na poczatku..potem zaczelo sie trochę psuć..ja się bardzo zakochałam, nie widziałam świata poza nim..tylko Piotruś i Piotruś..on stawał się bardzo zazdrosny..ograniczył mnie, pracował najpierw przy wykończeniach i często bywał poza domem to codziennie do mnie dzwonił, żebym o 21 najpóźniej była w domu, sprawdzał mnie, miał moje wszystkie hasła..czasem gdy gdzieś wyszłam tam gdzie nie chciał to nawet podniósł na mnie rękę, ale przepraszał, a ja byłam tak zakochana, że wszystko wybaczałam..Jednak nie był taki zawsze, umiał się zachować, był pracowity, dużo z nim zwiedziłam, bardzo zaradny, wszystko potrafił naprawić i bardzo podobał mi się z wyglądu. To była moja taka pierwsza miłość i jest nią do tej pory:/ byłam z nim 3,5 roku a nie jestem juz od lipca czyli 7 mies..a nadal o nim ciągle myślę..:( teraz jeszcze bardziej niż na początku rozstania..Poszłam raz do wróżki..może niektórzy uważają, że to głupie ale juz nie wiedziałam po rozstaniu co mam robić..Poszłam, nic jej nie mówiłam o moim życiu a ona do mnie : "za kim Ty tęsknisz? przecież ten chłopak nie był ciebie wart, on myślał tylko o sobie, nie szanował cię, ograniczał a na dodatek zdradzał, to szatan a nie chłopak, przestań o nim myśleć bo nie warto" Ze wszystkim miała rację, wiedziała jak było ale że mnie zdradzał to tego nie wiedziałam..parę razy złapałam go jak pisał z jakąś dziewczyną, ale nigdy nie złapalam go na zdradzie..Znalażlam kilka razy przy nim gumki np u niewgo w samochodzi, my nie uzywalismy, a on zawsze mowil ze to jego brata..kolegow ma nie za fajnych, wiem ze oni lubia dziewczyny i to bardzo..a Piotrek potem pracowal na busach jako kierowca w transporcie miedzynarodowym, nie bylo go w domu po kilka tygodni, takze kto wie co on tam robił..teraz z nim nie jestem, ale ciągle o nim myślę..gdy zerwaliśmy zaczął spotykać się z jedną dziewczyna, potem znowu z inna i z jeszcze inna..słyszałam o nim kilka rzeczy co wyprawia, jak sie zabawia z dziewczynami ale on wszystkiemu zaprzecza i mowi, że nigdy mnie nie zdradzil i ze do tej pory z zadna tego nie zrobil..jednak duzo osob mowi na jego temat co innego..juz nie wiem w co mam wierzyc, ja zawsze bylam mu wierna..ostatnio spotkalam sie z nim, powiedzial ze teskni, ze mnie nadal kocha i chcial spotkac sie na drugi dzien jednak jak przyszlo co do czego to sie nie odezwal, jezdzi z chlopakami, spotyka sie z innymi..ja tak sie do niego przyzwyczaiłam, bo mimo wielu wad miał też zalety a 3,5 roku to sporo czasu..z jednej strony nie mam do niego zaufania ale z drugiej go kocham..on zawsze wszystko potrafi powiedziec tak zeby bylo na jego korzysc a ja wierze jemu :/ ale po co mi mowi ze kocha itd skoro potem znow sie nie odzywa..na dyskotece przy mnie podrywa inne, slyszalam ze sie caluje z innymi bez oporu publicznie..co zrobic zeby w koncu zapomniec??:( Juz pod koniec trwania związku ręki nie podnosił i wiem, że nie miałabym z nim aż tak źle:( myslalam ze z czasem minie ale jest ze mna coraz gorzej..te wszystkie plotki na jego temat ech..zalozylam raz specjalnie konto na fb zeby go sprawdzic ale zamiast jego napisal do mnie jego kolega i od razu zaproponowal spotkanie, ze przyjedzie z kolega czyli wlasnie z Piotrkiem..zwariuje..jesli mi nie przejdzie:(


Ehm....

Weź BARDZO zimny prysznic, powoli odetnij wodę od słuchawki, postój, oczyść umysł, potem wróć i przeczytaj swojego posta.
To typowy samiec manipulant, korzystający z emocjonalnego wyłomu, prowadzącego prosto do twojego umysłu. Daj se spokój, najeb się z kumpelami, przejrzyj atrakcyjnych znajomych. Odetnij tą pępowinę prowadzącą do martwego płodu i żyj, bo się marnujesz.
Nortt
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do