wspólne kąpiele córki z ojcem

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 18:11
Monar, wyobraź sobie siebie w roli matki.Masz ośmioletnią córkę i ojciec chce się z Nią wykąpać.Nie reagujesz,bo uważasz,że jak nie ma podtekstu seksualnego,to wszystko jest ok.Pozwalasz na to.Niby nic się nie działo,ale później się okazuje,że coś się jednak stało i to miało wpływ na rozwój dziecka.Dziewczynka ma problemy w dorosłym życiu-nie może dogadać się z facetami i marzy o sytuacji,kiedy znów będzie w tej wannie z ojcem.Poszukuje takiego odpowiednika mężczyzny,bo z innymi ma problemy.Wciąż ma w pamięci nagość ojca i to Ją podnieca.To i tylko to.Niby ojciec Jej nic nie zrobił.To były tylko kąpiele.W pamięci dziecka jednak zakodował się obraz nagiego ojca,bo było już na tyle duże,żeby dostrzec różnice między swoją budową ciała a budową ojca i pojawiły się problemy.Co wtedy?Wiedząc,że będzie to miało taki wpływ na rozwój psychoseksualny córki ponownie byś na to pozwoliła?Oczywiście istnieją szanse,że nie będzie to miało wpływu.I teraz pytanie do Ciebie:gdyby było 50% szans,że będzie to ze szkodą dla córki,to czy byś zaryzykowała?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 18:14
Vian napisał(a):bittersweet, udawane.
no, mam nadzieję :roll:

@virgo21, lub mnie lub :mrgreen:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 18:15
Lilith, no ale skoro tak to po pierwsze - nie chodzi TYLKO o kąpiele, a w ogóle o nagość, mnie też by to dotyczyło, tak?

Po drugie mam w takim razie pytanie - co z tymi wszystkimi kulturami, gdzie nie robi się generalnie z nagości problemu? Dlaczego tam ludzie rozwijają sie normalnie?
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 gru 2012, 18:23
Vian, Bo w tamtych kulturach jest to norma, a u nas nie i nawet podświadomie kojarzy się z czymś złym i grzesznym., dlatego sama nagość może już wpłynąć negatywnie.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 18:25
*Wiola*, no właśnie - ergo jak napisałam: nie ma problemu dopóki się problemu nie stworzy.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 18:26
Vian, no właśnie tutaj do rzeczy dużo ma kontekst kulturowy.Wychowujemy się w kulturze,w której nagość względem dziecka nie jest czymś powszechnym.Sam kontekst kulturowy może mieć tutaj ogromny wpływ.Bardziej bym nawet powiedziała,że kultura determinuje sporą część problemów związanych z rozwojem psychoseksualnym.W dodatku wątpię czy ktoś przeprowadza rzetelne statystyki wśród kultur,u których nagość nie jest jakimś problemem.Może jednak w jakiś sposób wpływa to na dzieci,ale My o tym nie wiemy,bo niby skąd...?Ponadto napisałam,że nie musi mieć to wpływu(jak najwyraźniej bylo w Twoim przypadku),ale może.Jest masa rzeczy,które mogą zadecydować o tym,jaki to będzie miało na dziecko wpływ.Choćby taka pierdoła jak obejrzenie fragmentu jakiegoś programu telewizyjnego po takiej kąpieli,który ma podłoże erotyczne.Niby nic a jednak może wypaczyć sytuację,prawda?W takim wypadku pod wpływem innych czynników może dojść do zmiany postrzegania danej sytuacji przez dziecko i problemów w późniejszym życiu.Dlatego dobrze jest mieć to po prostu na uwadze,bo później może się okazać,że przez przypadek zafundowaliśmy własnemu dziecku traumę na całe życie.Pytanie tylko czy jesteśmy skłonni zaryzykować...?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 gru 2012, 18:28
Vian, W pewnym sensie się z Tobą zgadzam, ale czy nasze wszystkie problemy nie są takimi "stworzonymi"? Lęk też sobie w jakiś sposób sami tworzymy :?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 18:30
*Wiola*, no własnie nie jest tak, że to rodzice sami uczą dzieciaki, że nagość jest czymś złym, dlatego trzeba jej unikać, chować, zakrywać się ? bez tego nagość byłaby całkowicie neutralna, po prostu naturalna. Jako dziecko spałam często nago. Pamiętam jak w podstawówce o tym wspomniałam przypadkowo i wzbudziło to jakieś niesamowite poruszenie w klasie, które przyjęłam z niesmakiem. Ot, nie widziała d.upa słońca.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 18:33
Myślę też,że skoro coś stało się problemem(czy jak to określiłaś Vian-stworzyliśmy sobie problem),to potocznie mówiąc nie można już tego"odproblemować".Psychika nie pozwoli o tym zapomnieć a czasu nie da się cofnąć,problem,który wcześniej nie był problemem,nagle stał się czymś realnym i czy chcemy,czy nie-obecnie będzie miał wpływ na życie.Skoro u autorki wątku przeszło to już w ramy problemu,to teraz przydałoby się zastanowić,co z tym zrobić.Tej sugestii przyjaciółki już się nie wymaże...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 18:40
*Wiola* napisał(a):Vian, W pewnym sensie się z Tobą zgadzam, ale czy nasze wszystkie problemy nie są takimi "stworzonymi"? Lęk też sobie w jakiś sposób sami tworzymy :?

No nie.
Bicie jest złe nie dlatego, że ktoś tak sobie stwierdził, tylko dlatego, że robi krzywdę, powoduje ból. Seks z dzieckiem nie jest zły bo tak, tylko dlatego, że dziecko nie myśli o seksie tak samo jak my, łatwo je zmanipulować etc etc.
A nagość jest zła BO TAK. Nie ma żadnego innego powodu, żeby się jej wstydzić poza tym, że tak.
To głupie.
Lilith napisał(a):Myślę też,że skoro coś stało się problemem(czy jak to określiłaś Vian-stworzyliśmy sobie problem),to potocznie mówiąc nie można już tego"odproblemować".

Ale dla dzieci problemem jest to, z czego w domu się robi problem. U mnie ta nagość była konsekwentna - nie było problemu z nią na plaży, w łazience, podczas ubierania się, a więc nie było problemu. Potem okazało się, że inni mówią inaczej, a ja się do nich dopasowałam, żeby nie było konfliktu, ale dla mnie w głowie nagość ciągle nie jest problemem.

-- 28 gru 2012, 18:41 --

O, to jest fantastyczne zdanie:

Candy14 napisał(a):Chyba wszystko zalezy od tego jak w rodzinie podchodzi sie do nagosci... jezeli dla autorki bylo to naturalne to nie powinno spowodowac jakichs wiekszych szkod... co innego gdyby czula wstyd albo dyskomfort z tego powodu a ojciec nadal by sie z nia kapal
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 28 gru 2012, 18:51
Vian, bittersweet, Wszytko się zgadza, nagość jest uznawana za złą w naszej kulturze ot tak bo ktoś tak sobie kiedyś wymyślił i tak się przyjęło. Jednak tak jest i niewiele na to możemy poradzić. Nie da się tego zmienić jednym pstryknięciem. Trzeba by kilku pokoleń inaczej wychowanych ,żeby to wykorzenić. To że w jakiejś rodzinie jest traktowana inaczej , bez wstydu i pruderii nie znaczy to ,że dzieci tam wychowane w pełni ją zaakceptują i nie odciśnie to na nich piętna, bo dookoła ludzie uważają ją za złą i to będzie miało też wpływ na te dzieciaki. To ,że Ty Vian sobie z tym tak dobrze poradziłaś i potrafiłaś się d każdej sytuacji dostosować nie znaczy ,że inni też sobie z tym tak dobrze poradzą.
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 gru 2012, 18:52
Ale dla dzieci problemem jest to, z czego w domu się robi problem. U mnie ta nagość była konsekwentna - nie było problemu z nią na plaży, w łazience, podczas ubierania się, a więc nie było problemu. Potem okazało się, że inni mówią inaczej, a ja się do nich dopasowałam, żeby nie było konfliktu, ale dla mnie w głowie nagość ciągle nie jest problemem.
Wszystko się zgadza i tutaj pojawia się ważne "ale".Zdarzają się osoby,które byly wychowywane właśnie w takim a nie innym przekonaniu i nie będą miały problemu nawet pod wpływem zdania innych osób.A znajdą się takie,na które to wpłynie,bo ten brak wstydu odnośnie nagości nie był w domu tak konsekwentny...
Zatem możemy to też sprowadzić do pewnego rodzaju błędów ze strony rodziców,bo albo jesteśmy konsekwentni i nagość nie jest problemem,albo wywalamy ją całkowicie i przestrzegamy tego w każdej sytuacji.W tym względzie po prostu nie ma kompromisu,bo własnie z takich rozwiązań "pośrednich"rodzą się problemy.
No i tak jak wspomniałam wcześniej-może wystąpić szereg innych czynników,które będą miały wpływ na reakcję i odbiór dziecka.Dlatego uważam,że dobrze jest mieć na uwadze również i negatywne konsekwencje jakie to może wywołać.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44133
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez Vian 28 gru 2012, 18:56
Lilith, no ale nadal problematyczna jest nie nagość, a demonizowanie jej przez innych.

Poza tym tak to można ze wszystkim - z homoseksualizmem, z adopcją dzieci (nie przez homoseksualistów, przez normalne pary), z każdym tabu.
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

wspólne kąpiele córki z ojcem

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 gru 2012, 18:59
Ale dla dzieci problemem jest to, z czego w domu się robi problem. U mnie ta nagość była konsekwentna - nie było problemu z nią na plaży, w łazience, podczas ubierania się, a więc nie było problemu. Potem okazało się, że inni mówią inaczej, a ja się do nich dopasowałam, żeby nie było konfliktu, ale dla mnie w głowie nagość ciągle nie jest problemem.
Zgadzam się 100 pro.
U mnie w domu nagość i cielesność zawsze traktowano bez napinek, neutralnie. Ja np. czuję sie swobodnie we własnym ciele, niezależnie od kontekstu. Nawet nie chce wspominać, jakie to ważne w kontaktach z płcią przeciwną. Ten luz to jedna z niewielu rzeczy, które wyszły w wychowaniu moim staruszkom.
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości

Przeskocz do