Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 23 lip 2012, 22:45
Ostatnio zaczęłam zastanawiać się jak to jest: przyciągam głównie ludzi z problemami nerwicowymi/depresyjnymi czy po prostu w dzisiejszych czasach mało kto ich nie ma? U mnie to matka, ale tutaj nie miałam wyboru, potem facet, najlepsza przyjaciółka, najlepszy przyjaciel mojego faceta, druga przyjaciółka, wszyscy mają za sobą albo są w trakcie terapii i na tabletkach. Jak to jest u Was? Myślicie, że to jakaś reguła, czy przypadek?
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

przez eN85 24 lip 2012, 23:26
Mam podobnie, myśle ze to dlatego iż sama borykam się z czymś takim. Łatwiej nam zrozumieć takich ludzi , a Ci ludzie chętniej zwierzą się osobie która ma podobnie, niż komuś kto nie ma o tym bladego pojecia. Poza tym wydaje nam sie że skoro coś na ten temat wiemy, to umiemy i powinniśmy pomóc - stąd cheć nawiazywania i utrzymywania kontaktów z takimi ludzmi. Dobrze jest czuc się potrzebnym.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
13 lip 2012, 22:05

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 24 lip 2012, 23:47
To dziwne,ale mnie przyciągnełas do tego tematu!(mam zaburzenia lękowo - depresyjne) :mrgreen:

Szkoda,że ja nie potrafię nawiązywac kontaktów jak inni ludzie...ciekawe,czy bym przyciągał tak jak Ty,droga autorko tego tematu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez nowy_franek 25 lip 2012, 00:06
człowiek nerwica napisał(a):To dziwne,ale mnie przyciągnełas do tego tematu!

- to samo pomyślałem czytając post autorki :smile:

Tak, ja też uważam, że przyciągam takie osoby. A kiedy już sie znajdą to nie umiem odmówic im np rozmowy (zresztą nawet tu na forum sam chce też gadać). Ale forum to forum, a w prawdziwym życiu potem sie okazuje, że lepiej było by kogoś nie dopuszczać do siebie bo potem same problemy z tego są,
mój nibyBlog Ale jak ktoś nie lubi dużo czytać to nie polecam, ew nie lubi ckliwych opowieści to j.w. Poza tym zapraszam.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
191
Dołączył(a)
08 lis 2011, 11:18
Lokalizacja
południowy bliski wschód

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez CzlowiekWmasce 25 lip 2012, 00:36
Wspólne deficyty was przyciągają i dzięki temu potraficie się zrozumieć, ponieważ macie podobne paradygmaty. Tak samo ja najlepiej rozumiem się z ludźmi, którzy uprawiają sport, ponieważ wymieniam się z nimi wspólnymi doświadczeniami i pomysłami, również dobrze rozmawia mi się z nimi o codziennych sprawach, gdyż spędzam z nimi dużo czasu.
Mam ciało i głowę, a więc robię z tego pożytek.
http://incognitowita.blogspot.com/
Avatar użytkownika
Offline
Posty
198
Dołączył(a)
28 kwi 2012, 12:53
Lokalizacja
Po za światem

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 25 lip 2012, 13:19
Dziękuję za odpowiedzi. Chociaż u mnie ciekawe było to, że przyciągnęłam ich jakoś podświadomie, bo nie wiedziałam o tym że mają podobne problemy, chociaż pewnie to niechcący "wywąchałam". W każdym razie to nie było na zasadzie "o, tez masz nerwicę, to może się zaprzyjaźnimy?". Kiedyś mój terapeuta mi powiedział, że zostało udowodnione że lęki się przenoszą, w przypadku gdy się mieszka z kimś, kto choruje... ciekawe, czy to prawda.
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez Fleure_De_Violette 25 lip 2012, 14:03
farbka_olejna, ja osobiście nie znam w moim otoczeniu nikogo z problemami. Troszkę szkoda, bo fajnie z kimś porozmawiać o problemach natury psychicznej.
Life always offers you a second chance. Its called tomorrow.
Posty
816
Dołączył(a)
25 cze 2012, 20:14
Lokalizacja
Śląsk

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 25 lip 2012, 16:24
Z jednej strony fajnie, z drugiej brakuje mi standardowych przyjaciół. To zabrzmi egoistycznie, ale teraz kiedy chodzę na terapię i widzę zmiany, umawiam się z przyjaciółką (która leczy się tylko farmakologicznie z własnego wyboru) i wciąga mnie w ten sam marazm z którego ja się leczę, który chcę zmienić. Pracuję nad jakimś schematem działania z terapeutą, a po powrocie do domu bliscy robią dokładnie to samo.

Niedawno miałam ochotę po raz pierwszy od wielu lat iść na zakupy ciuchowe. Prawie się popłakałam ze szczęścia, że w końcu czuję że na coś mam ochotę, zaczynając od głupich zakupów. Nie miałam z kim pójść...
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez idle 25 lip 2012, 17:36
farbka_olejna, 90% moich znajomych ma dosyć poważne problemy ze sobą i jedyna rzecz, jaka mi przeszkadza w tej sytuacji to chwile, gdy nie radzą sobie sami ze sobą a ja nie jestem w stanie im pomóc :( Są kochani, nikt nie jest tak empatyczny jak ludzie z wrażliwą psychiką. Mam poważny problem z dopuszczeniem do siebie tzw. "zwykłych" znajomych, boję się, że będziemy mieli niewiele wspólnego i szkoda mi czasu na takie znajomości ... ale z drugiej strony czasem brakuje osoby do głupiego wyjścia na miasto. :roll:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 25 lip 2012, 17:46
Oj nieee, zamienić też bym moich nie zamieniła... Czasami tylko myślę, że mogłabym się otworzyć na kogoś innego, do "wyjścia na miasto", ale mam z tym problemy. Często poznaję nowych ludzi, wychodzę na kawę ale nie umiem, może nie chcę podtrzymywać tych relacji. Nie mam z nimi o czym na dłuższą metę rozmawiać. Także problemy w związku diametralnie się różnią. Ja mam nerwicę, mój chłopak od lat depresję i zaburzenia nerwicowe, nasze problemy w relacji są strasznie złożone i kiedy ktoś mi opowiada o tym, że facet wyszedł z kolegami na mecz a ona została sama i pyta, jak to jest u mnie, no takie zwyczajne plotkowanie, to często nie mam co powiedzieć. Z drugiej strony takie postępowanie nas odgradza, dzieli na MY i ONI, mamy wrażenie że odczuwamy świat inaczej, tak pewnie jest...
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez idle 25 lip 2012, 17:50
Często poznaję nowych ludzi, wychodzę na kawę ale nie umiem, może nie chcę podtrzymywać tych relacji. Nie mam z nimi o czym na dłuższą metę rozmawiać. Także problemy w związku diametralnie się różnią. Ja mam nerwicę, mój chłopak od lat depresję i zaburzenia nerwicowe, nasze problemy w relacji są strasznie złożone i kiedy ktoś mi opowiada o tym, że facet wyszedł z kolegami na mecz a ona została sama i pyta, jak to jest u mnie, no takie zwyczajne plotkowanie, to często nie mam co powiedzieć. Z drugiej strony takie postępowanie nas odgradza, dzieli na MY i ONI, mamy wrażenie że odczuwamy świat inaczej, tak pewnie jest...

Matko, jakbym siebie czytała :shock: O czym mam rozmawiać z ludźmi, dla których moje problemy i zachowania są nie do zrozumienia? Dlatego praktycznie wszyscy moi znajomi pochodzą z for tematycznych :lol: to jak bufet z osobowościami ;) Z drugiej strony wiem, że w przyszłości będę miała kontakt z różnymi ludźmi i chciałabym umieć okazać im choć odrobinę sympatii, bo do tej pory odczuwam przy nich jedynie swojego rodzaju rozczarowanie ich "normalnością".
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 25 lip 2012, 18:02
Niedawno zatrzymała się u nas koleżanka na parę dni i zapytała mnie potem, dlaczego śpimy oddzielnie, co się stało, pewnie awantura jakaś była... no i żeby jej odpowiedzieć na to pytanie musiałabym zacząć oooood początku. No może nie żeby odpowiedzieć, ale żeby ona tą odpowiedź zrozumiała. Aż po same drobnostki, moi przyjaciele wiedzą, że potrafię w ostatniej chwili odwołać spotkanie i że to nie znaczy, że jestem niewychowana. Że kiedy mówię, że się źle czuję to nie jest wymówka, nawet parę razy w tygodniu. Można tak wyliczać.

Ja z forum nikogo nie poznałam na żywo nigdy, jakoś tak samoistnie takie ludki przyciągam. Mój chłopak też, więc mamy swój mały światek wrażliwców.

Potrafię być miła dla tych z zewnątrz, nawet czarująca i wygadana, ale maksymalnie godzinę. Potem zwyczajnie gasnę. Ziewam. Czasami mam atak. A najczęściej po prostu zawieszam się, przestaję rozmawiać i wyglądam pewnie wtedy jak głupek...
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez idle 25 lip 2012, 18:04
Ach, chyba że tak ;) Trudno poznać kogoś na żywo przy moich lękach, więc jeśli tak na to patrzeć, to nikogo takiego nie przyciągam :smile:
watch me disintegrate
Avatar użytkownika
Offline
Posty
675
Dołączył(a)
20 maja 2012, 08:11

Przyciągacie ludzi z podobnymi problemami?

Avatar użytkownika
przez farbka_olejna 25 lip 2012, 18:11
U mnie to było na tej zasadzie, że z tych przygodnych znajomości zaplątał się ktoś raz drugi nie wiedzieć czemu i czasami wystarczy jedno zdanie za dużo i już wiesz że ta osoba jest "swoja".

A ja muszę ludzi poznawać, chociaż mnie to kosztuje strasznie dużo, bo to moja praca, a za coś muszę żyć.
Why don't you be the artist
And make me out of clay
Why don't you be the writer
And decide the words I say
Avatar użytkownika
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
16 lip 2012, 19:00

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do