...boję się o moją dziewczynę...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

...boję się o moją dziewczynę...

przez Projec 07 kwi 2012, 11:32
Witam, mam na imię Wojtek i mam 19lat jestem studenten zaocznym politechniki. Mój problem polega na tym, że mam dziewczynę, nie zabraniamy sobie niczego, no i dzięki temu może się tak dobrze dogadujemy i ufamy sobie. Lecz tak np. jutro jedzie z koleżanką i jej chłopakiem na dyskotekę... Tu nie chodzi nawet o to, że zazdrosny jestem, bo wiem, że takiego nic tam nie robi i jeżeli o to chodzi to jest ok. Chodzi o to, że to duża taka dyskoteka, która zresztą jest od niej o 50km... Po prostu boję się żeby jej się tam nic nie stało... Ani w drodze do tej dyskoteki ani z powrotem, ale to już tak myślę że aż za bardzo się boję, od kilku dni tylko myślę o tym że chce żeby było już po tej dyskotece żeby była w domu już i żeby było już wszystko ok, nie opuszczają mnie te złe myśli że może coś się jej stać, ciągle się martwię, obawiam... Może podpowiecie coś jak sobie z tym poradzić? a jeszcze jedno mieszkamy od siebie o 170km widujemy się prawie co weekend bo studia.
Ostatnio edytowano 07 kwi 2012, 11:42 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: przeniesiono z działu Nerwica natręctw, zmodyfikowano tytuł wątku
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:23

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 kwi 2012, 11:48
Projec, Teraz jest problem dyskoteki, potem mogą dojść inne obawy.
Jedzie przecież z przyjaciółmi, tak?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

...boję się o moją dziewczynę...

przez Projec 07 kwi 2012, 14:21
Tak tylko ta przyjaciółka to tak że sama o siebie zadbać nie umie, a wręcz trzeba jej pilnować... Wiadomo jak jest na takich dyskotekach... Tu nie chodzi o problem że ja je zabraniam jechać tylko że się obawiam o to żeby nic się jej nie stało...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:23

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez *Monika* 07 kwi 2012, 14:24
Projec, A nie możecie pojechać razem? Czy ona musi jechać z nimi?
Porozmawiaj z nią o tym.
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

...boję się o moją dziewczynę...

przez Projec 07 kwi 2012, 14:29
razem jedziemy w poniedziałek gdzieś ... Zresztą mieszkamy od siebie dość daleko są święta to i tak 1 dzień myślę że powinienem być w domu. Po za tym ona też chce czasami jeszcze wyjść gdzieś beze mnie właśnie no z przyjaciółmi i ja raczej nie mam nic przeciwko temu...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:23

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez bittersweet 07 kwi 2012, 15:34
Projec,

najlepiej zaufać swojej dziewczynie, że bedzie odpowiedzialna i potrafi zadbać o siebie i własne bezpieczeństwo.. w końcu jest dorosła, nie możesz się o nia martwic jak o małe dziecko.. bo twoje obawy to mi właśnie przypominają taka "rodzicielską" troskę :smile:
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez Oceany Samotności 07 kwi 2012, 15:42
Powiedz jej o tym, że bardzo się martwisz i poproś, aby zapewniła Cię, że będzie na siebie uważać i żeby pisała sms np. co kilka godzin. Powinno Cię to uspokoić. I napij się melisy (:
Posty
17
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 01:56

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez Vian 07 kwi 2012, 16:08
Oceany Samotności napisał(a):Powiedz jej o tym, że bardzo się martwisz i poproś, aby zapewniła Cię, że będzie na siebie uważać i żeby pisała sms np. co kilka godzin. Powinno Cię to uspokoić. I napij się melisy (:

Dokładnie. :)
Tylko wyjaśnij jej jak nam, O CO się martwisz, żeby nie było zonka, że jesteś zazdrosny i chcesz kontrolować. ;-)
"Niewiele można sobie wyobrazić zagrożeń, którym porządny młotek nie mógłby zaradzić."
Lisbeth Salander
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2282
Dołączył(a)
23 lip 2011, 03:25
Lokalizacja
Warszawa

...boję się o moją dziewczynę...

przez Projec 07 kwi 2012, 16:53
Ona wie to, że tak jest no mówi, że uważa na siebie itd. ale wiadomo jak to jest, że wszytsko stać się może;// Ona też uważa, że ja już aż za bardzo się martwię...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:23

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez Oceany Samotności 07 kwi 2012, 16:59
To zajmij się sobą. Siedzisz w domu i myślisz o tym? Jaki jest procent szansy, że coś jej się stanie? 1? Daj spokój, musiałby to być wyjątkowy pech, a te zdarzają się rzadko. Niestety często się o nich słyszy, bo media lubią nagłaśniać różne tragedie. Nikt nigdy nie mówi że wszystko jest OK.
Proponuję sobie to wmówić i zająć się czymś ciekawym. Na pewno masz jakieś zainteresowania, ulubione książki, filmy, znajomych z którymi możesz wyjść. Tylko nie rozmawiaj z nimi na ten temat (;
Posty
17
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 01:56

...boję się o moją dziewczynę...

przez Projec 07 kwi 2012, 17:03
Może i masz rację, ale jeżeli myślisz o tej jednej osobie cały czas, jeżeli ją tak bardzo kochasz, to nie chcesz żeby coś się jej stało itd... A też ciężko nie myśleć o tym.
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
07 kwi 2012, 11:23

...boję się o moją dziewczynę...

przez konwalia123 07 kwi 2012, 22:17
mysle ze masz natretne mysli:P miaalm podobnei ze wydzwanialam po rodzinie jak slyszalam karetke albo slyszlaam o wypadkach t potem kilak dni w lęku.
Moze Ci przejdzie za jakis czas;)staraj sie myslec pozytywnie;)
„[...] każdy na nią czeka, jak na stacji stoi, wypatruje, skąd nadjedzie pociąg, który wszystko wyprostuje”
Offline
Posty
100
Dołączył(a)
06 mar 2011, 17:03

...boję się o moją dziewczynę...

Avatar użytkownika
przez tahela 07 kwi 2012, 23:48
Chwalebne .ze sie matrwisz, ale ona nie idzie tam sama jak idzie za znajomymi to chyba bedą razem i będą mieli na siebie oko nawzajem , tak jak pisze Oceany Samotnosci niech ze dwa razy w nocy sie odezwie do Ciebie ze zyje i w porządku i powinno byc ok.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do