'niezidentyfikowane' uczucia

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

'niezidentyfikowane' uczucia

przez reikuc 29 cze 2011, 00:25
Witam ... średnio radzę sobie ze sobą jak i ze swoim związkiem .. mam nadzieje, ze dostane tu jakiś konkretnych porad... zacznę od przedstawienia sytuacji w której się znajduję jeśli chodzi o związek ... jestem ze swoim chłopakiem. ok.1rok i 3 miesiace jest wspaniałym człowiekiem , mądry, wykształcony , dość przystojny(kwestia gustu) , bardzo zdolny , uczciwy , dobry a jednak coś jest nie tak . Mam takie chwile że czuję że go kocham bardzo , ale mam też takie że czuje sie strasznie... nie ma mowy o przytulaniu (zmuszam się) czułe słówka irytują mnie jak nic, pocałunki to jakaś masakra.. czasem w pewnym momencie całkowicie się na niego zamykam.. i najgorsze jest to że do końca nie wiem co jest tego powodem.. nie kocham go ? jestem w pierwszym powaznym związku więc nie mam pojęcia jak bym zachowywała się wobec innego chłopaka... nie wiem czy "taka po prostu jestem" czy taka jestem tylko wobec niego. Zwyczajnie w pewnym momencie zmieniam się w lód... często jest tak że jak gdzieś jedzie nie brakuje mi go praktycznie w ogóle.. ale może z innym facetem byłoby tak samo ? ... kiedyś zostawił mnie przez to jak się zachowuję (że jestem nieczuła , zachowuję sie tak jakby go w ogole nie było itd) i straszliwie mnie to ruszyło, prosiłam, zeby do mnie wrócił, płakałam i nie wiem....ja na prawde nei umiem ocenić czy go kocham.. bo np w momencie gdy mnie zostawił bardzo mocno to czułam. Czasem jest na prawde wszystko ok, ale gdy u mnie tylko pojawiają się wątpliwości zachowuje się strasznie . Jest cudownym człowiekiem i strasznie, strasznie chciałabym po za nim świata nie widzieć gdyż wiem że byłby bardzo dobrym kandydatem na męza ,ale.. no własnie nie wiem... ciągle się zamartwiam, zastanawiam co do niego czuję, zastanawiam czy yto moje zachowanie nie jest czymś normalnym dla mnie i nie będzie się powtarzało wobec innych facetów, bo jeśli tak to to jest mężczyzna dla mnie.Przeraża mnie to .. nie umiem się odnaleźć , nie znam siebie i boję się zycia... boje sie zycia bez niego,boje sie ze zostawienie tak dobrego człowieka mogłoby być najgorszą decyzją w życiu a zarazem boję się ze jak z nim zostane prawdziwa miłość przebiegnie mi koło nosa.. chyba że to jest miłość... (nigdy nie rozumiem siebie, mam ogromne problemy z podejmowaniem decyzji, humor zmienia mi sie czasem z minuty na minutę o 360 stopni, podejrzewam również nerwice u siebie..)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 cze 2011, 00:09

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 29 cze 2011, 00:36
Nie wiem mi się wydaje,że go nie kochasz....Ale w sumie to nie jest takie łatwe do stwierdzenia....Najlepiej będzie jak Ci którzy są z kimś w związku coś powiedzą,bo oni pewnie wiedzą lepiej.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez Lilana 29 cze 2011, 01:21
Musisz sobie zadać trochę pytań, na które nikt za Ciebie nie odpowie choćby miał 100 złotych porad do zaoferowania.
-może się boisz zaangażować?
-może ktoś nie popiera tego związku z Twojego otoczenia i czujesz się jakbyś robiła coś niewłaściwego
-może boisz się samotności i dlatego z kimś jesteś?
-może jest jakaś dyskomfortowa rzecz w tym związku?
-może jesteś jedną z tych osób, które nie lubią nieustającego obściskiwania się i ćwierkania czułych słówek i robi Ci się od nadmiaru niedobrze??
-może spędzacie ze sobą za dużo czasu Twoim zdaniem?
-może masz jakiś problem z samooceną i nie lubiąc siebie nie jesteś w stanie ogarnąć sytuacji gdy ktoś okazuje Ci miłość?

To wszystko co mi przychodzi do głowy. Jako, że się nie znamy to częśc może z góry odpadać, ale warto może się zastanowić. ;) Niestety na pytanie czy go kochasz czy nie, choćbym chciała, odpowiedzi nie mam jak udzielić. ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
18 cze 2011, 21:30
Lokalizacja
Wawa

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

'niezidentyfikowane' uczucia

przez akte1991 29 cze 2011, 11:48
Coś Ci w nim nie pasi. Daj sobie czas. Odpocznij od niego, zajmij się czym innym przez parę następnych dni, bądź tylko dla siebie samej, przemyśl związek, odpowiedz sobie na pytania Lilany.
Zastanów się co jest dla Ciebie najważniejsze w związku, przemyśl jak chcesz widzieć swojego męża w przyszłości.
Jeśli on Cię zmusza do pocałunków i przytulania, a może czegoś więcej, to kim on tak naprawdę jest?
Nie ma prawa tego robić, związek dwóch osób to nie relacja pomiędzy Panem i Niewolnikiem.
Poza tym czasem warto odpocząć od uczuć.
Offline
Posty
3
Dołączył(a)
29 cze 2011, 10:31

'niezidentyfikowane' uczucia.

przez reikuc 04 sie 2011, 20:31
czy ze mną jest coś nie tak ?

Witam... podejrzewam u siebie jakieś zaburzenie osobowości .. wydaje mi się ze nie do końca jest coś ze mną w porządku . Mam ogromne problemy z okazywaniem emocji , szczególnie w związku .. czułam ze nie moge, nie chce pokazać że jest mi dobrze, że coś mi sprawia przyjemność , mówiłam o tym ew w żartach, nawet gdy chciałam mojego partnera pochwalić krytykowałam go , nie umiem okazywać wdzięczności do końca, często nie mogłam się zmusić do okazania jakiejś dobrej emocji, często czuje blokade przed powiedzeniem czegoś dobrego , lub zrobieniem (np. przytulenie ) mam wrażenie że jak już się nastawię na coś że " nie " to nie zmuszę się do niczego , wydaje mi się ze wręcz wmawiałam sobie że nic do partnera nie czuje, wyolbrzymiałam jego cechy (Chodzi o złe, szczególnie wygląd ) , sama mam jakąś wręcz fobie na punkcie neiktórych części ciała, ogromne kompleksy , mam problemy z podejmowaniem decyzji , jeżeli już raz powiem nie , nawet jesli chce zmienić zdanie nie przyznaję się do tego, bardzo szybko się denerwuję, trace kontrole nad tym co mówię, bardzo ranię i sprawia mi satysfakcję jak widzę że kogoś uraniłam, podczas kłótni z ważną dla mnie osobą (np ojciec ) musze zrobić coś co rozładuje moje emocje (najchętniej zaczęłabym wszystko rozrzucać ,ale ze względu na hałas wystarczy mi kilka uderzeń w ścianę bądź ostatnio jest to gryzienie nadgarstka po czym robi mi się dopiero lżej ) . Tyle przychodzi mi do głowy.. mam wrażenie ze robie rzeczy których wcale nie chce, potem tego załuje,często nie przyznając się . Czy to co napisałam nie podchodzi pod żadne zaburzenie może ? Ostatnio rzucił mnie chłopak po 1,5 roku ponieważ nie umiałam okazywać uczuć (mam wrażenie że wręcz wmawiałam sobie że go nie kocham, że nie chce go przytulić, ze nie chce aby widział ze jest mi z nim dobrze, rozmawiając z nim nei patrzyłam mu w oczy, liczyło sie tylko to co ja chcę,czasem miałam takie momenty ze robiłam się łagodna jak baranek a po chwili mogłam zesztywnieć i być jak z kamienia ) , nie umiem odczytywać swoich emocji , raz wydaje mi sie ze go kocham raz że jest mi obojętny . Krytykowałam go zawsze i to wychodziło mi najlepiej
Ostatnio edytowano 04 sie 2011, 22:18 przez *Monika*, łącznie edytowano 1 raz
Powód: połączono z w/w wątkiem z uwagi na zbliżoną problematykę
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 cze 2011, 00:09

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 04 sie 2011, 22:29
reikuc,
Nasuwa mi się mechanizm wyniesiony z domu, ale nie wiem, nie chcę wyprzedzać.
Mogę zapytać jakie relacje miałaś z matką i ojcem?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

'niezidentyfikowane' uczucia

przez reikuc 04 sie 2011, 23:34
hmmm relacje z rodzicami ciężko opisać . Fakt nie rozmawiałam z nimi o niczym poważnym, głebokich rozmów nigdy nie prowadzilismy i trudnych równiez... w sumie tato mój pracował za granicą , widziałam go czasem raz w miesiącu tak na co dzień z mamą . Nie było problemów z przytulaniem np. , 4 lata temu moi rodzice sie rozeszli
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 cze 2011, 00:09

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sie 2011, 00:51
reikuc, No, ale przytulanie to nie wszystko.
Czy mama Ciebie krytykowała?
Ciebie, albo ojca?
Wymagająca?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

'niezidentyfikowane' uczucia

przez reikuc 05 sie 2011, 09:54
Powiem szczerze że nie kojarze takich sytuacji ... raczej często mnie chwalono niż krytykowano (obecnie jak mnie ktoś chwali wszystko przekształcam , każdy komplement przekręcam i pochwałę , mam też dziwnie ze od razu muszę spęłnić swoją zachciankę - tak jest np z instrumentami muzycznymi , ubzduram sobnie że chce na czymś grać i muszę MUSZĘ to mieć , po czym kupuję instrument i po miesiącu go odstawiam , tak zaczynałam grać na 5 instrumentach , często jest tak że muszę je mieć JUŻ , strasznie się napalam i szybko gaszę ...)
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 cze 2011, 00:09

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sie 2011, 11:15
reikuc, To zapytam inaczej: Czy zawsze w domu wszystko miałaś na zawołanie, wychowywano Cię pod kloszem, robiono wszystko za Ciebie, wyręczano?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez Lolita 05 sie 2011, 13:17
reikuc Jak wyglądało twoje życie rodzinne? Jakie miałaś stosunki z rodzicami ?
Wyobraź mnie sobie; nie zaistnieję, jeśli mnie sobie nie wyobrazisz.

Lolita
Avatar użytkownika
Offline
Posty
322
Dołączył(a)
22 kwi 2010, 17:00

'niezidentyfikowane' uczucia

przez reikuc 05 sie 2011, 23:33
Monika : w sumie chyba tak.. zazwyczaj miałam co chciałam , mama wyręczała mnie z tego co pamiętam jeśli chodzi np. o porządki,niektóre z prac domowych, w sumie chyba nigdy nie musiałam w domu jako dziecko dużo robić i pomagać , rodzice zawzwyczaj mi ulegali, umiałam troche nimi manipulować, raczej też na wszystko mi pozwalali i robiłam co chciałam ... jak pojawiała się we mnie jakaś pasja długo nie musiałam ich namawiać zeby mnie zapisali na jakieś kółka, naukę mimo że wiedzieli że mam słomiany zapał i np po roku mimo dużych zdolności rezygnowałam (oni na to też normalnie przystawali ). Mam wrażenie, ze nie umiem sobie z sobą teraz radzic . Zostawił mnie cudowny facet który nigdy do mnie nie wróci i zostawił mnie za to że udawałam innego człowieka niż jestem, przybierałam maskę i nie mogłam tego zmienić , chciałam coś zrobić a zewnętrznie nie umiałam tego pokazać, jakby mnie coś powstrzymywało...
Offline
Posty
7
Dołączył(a)
29 cze 2011, 00:09

'niezidentyfikowane' uczucia

Avatar użytkownika
przez *Monika* 05 sie 2011, 23:55
reikuc, Po części odpowiedziałaś sobie sama na pytania zawarte w pierwszym poście.
Myślę,ze borykasz się z pewnymi trudnościami. I dobrze by bylo gdyby te trudności były omowione z psychoterapeutą na sesjach, można nad nimi zapanować, nauczyć się je rozwiązywać.
Czy zdecydowałabyś się poprosić o pomoc terapeutę czy jest to dla Ciebie problem nie do przeskoczenia?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

'niezidentyfikowane' uczucia

przez refren 06 sie 2011, 00:24
reikuc:
ale mam też takie że czuje sie strasznie... nie ma mowy o przytulaniu (zmuszam się) czułe słówka irytują mnie jak nic, pocałunki to jakaś masakra


To nie wygląda za dobrze. Problemy, które możesz mieć ze swoimi emocjami i ze sobą, to jedna sprawa i warto coś z tym zrobić. Ale takie zmuszanie się, to robienie sobie krzywdy. Według mnie jeśli masz problemy z bliskością, to po takim zmuszaniu się i wmawianiu sobie, że powinnaś, będzie jeszcze gorzej. Miłość opiera się na "chcę" a nie na "powinnam". Przynajmniej w moim życiu "powinnam" zawsze było zgubne i utrudniało potem następne relacje.
refren
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do