Związek i pieniądze.

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Związek i pieniądze.

przez paradoksy 03 lut 2011, 12:34
ewaaaa, to może TY przeczytaj jeszcze raz moje posty i nie wymyślaj sobie teorii spiskowych ;)
paradoksy
Offline

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 12:35
Ewa, skad pomysl, ze pojdzie do szpitala to zle wyjscie? Wegetacja 10 letnia, omdlenia w pociagu, niemoznosc samodzielnego wyjscia na ulice to za malo? Masz ciezka nerwice, ktora powinna byc leczona w szpitalu. Moge tutaj napisac, ze tak, skoro Cie kocha, nie powienien Cie nazywac pasozytem, dawac na wszystko pieniadze, podwozic. Ale po przemysleniu powiem Ci tak: litosc jest gorsza od zbroni i dziewczyno, zrob cos dla siebie i podejmij jakies kroki.
Poza tym, w szpitalu diagnozuja rowniez inne choroby niz tylko te psychiczne, bo przeciez wiadomo, ze dusznosci moga byc nie tylko od glowy.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 12:36
Eligojot czyli Twoim zdaniem powinnam się spakować i pójśc na oddział psychiatryczny bo mi duszno jak wychodzę z domu ?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 12:40
Ewa, decyzja nalezy do Ciebie, ale nie chodzi o dusznosci. Chodzi o caloksztalt, skoro terapia nie pomagala (rozumiem, mnie rowniez nie pomogla), nie mozesz trafic w leki, to nalezy szukac innego wyjscia. Dla wielu ludzi pobyt w szpitalu jest punktem zwrotnym, przelomem - mowie z wlasnego doswiadczenia.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 12:42
Eligojot czyli mam rozumieć że po powrocie ze szpitala zapomniałeś co to jest nerwica ? Jeśli tak to już tam lecę a jeśli nie to nie wiem o jaki przełom Ci chodzi.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 12:47
Nie, nie zapomnialem. Ale po pobycie w szpitalu skonczylem studia, co wczesniej bylo niewyobrazalne, a po nich wyjechalem zagranice, gdzie pracuje w swoim zawodzie. Jestem tutaj sam, moge liczyc tylko na siebie, i sobie radzę. A wczesniej leżałem w łóżku, przy wyjsciu na ulice dostawalem biegunki i zawrotow glowy. Nerwica nie minęła, ale potrafie ja kontrolować na tyle, aby sobie samemu radzić, bez niczyjej pomocy.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 12:51
A bierzesz jakies leki ?
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 12:53
Nie jestem na zadnych lekach typu regularnego, ale xanax mam zawsze przy sobie. Zdarzy mi sie go wziac 1-2 w tygodniu w najmniejszej dawce, ale wielokrotnie przez wiele tygodni nic nie biore. Regularnie stosuje autohipnoze i jakos idzie do przodu. Czasem mam problemy ze snem, czasem drzenie rak, ale wtedy kubek wody, 10 minut na spacer i przechodzi.

-- Cz lut 03, 2011 12:56 pm --

Poza tym regulanie biore wyciag z milorzebu japonskiego, ktory stabilizuje nerwy. (Gincofar, Gincoplus, Bilobil).
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez Ahmed 03 lut 2011, 13:18
Ja bede bardziej dosadny i nie bede owijał ..

ewaaaa napisał(a): Podejmowałam prace 4 razy i nie byłam w stanie wytrzymać w niej ani jednego dnia,bez przerwy było mi słabo i duszno a po jednym dniu pracy miałam ochotę odpoczywać tydzień i nie była wstanie pójśc na następny dzień w to samo miejsce, przeżywać to samo jeszcze raz:/

moja była żona wmawiała mi to samo .... no a bez pracy nie ma kołaczy. Napewno jest jakieś zajecie które by Ci odpowiadało i w którym byś sie dobrze czuła


Mój facet ma duże znajomości i mówi że w sumie mógłby mi załatwić pracę ale jak zrezygnuje po jednym dniu to się będzie za mnie wstydził

w pewnym sensie trudno mu sie dziwić bo podejście do pracy masz nie tęgie.


Czy można mówic o tym że on mnie kocha

no na takie pytania musisz odpowiedzieć sobie sama ....ale uwazam że "z miłości to zostały tylko złosci" i zgadzam sie z agusiaww że nie żyjecie w zwiazku ale w jakimś chorym, łóżkowym układzie który zdaje się obu wam opowiada.


Powiedziałam mu że jak chce mieć seks za kasę to niech idzie do burdelu.

a uprawialiście po tym jak mu to powiedziałas seks ????


Nie pamiętam ile lat temu mnie przytulał, całował, ale tak po prostu bez kontekstu seksualnego.
Dziś go prosiłam żeby mnie jutro zawiózł 100 km od mojego miejsca zamieszkania bo zatłoczonym pociągiem się boję :/ on powiedział że nie ma kasy, ja mu odpowiedziałam że przecież dostał dziś wypłatę a on odparł żebym się nie interesowałą jego kasą bo nie jestem jego żoną żeby go z tego rozliczała. Przestaliśmy ze soba sypiać ja nie mam ochotę na zbliżenia z kimś kto mi mówi że musze seksem płacić za to że coś mi kupi albo da.

to świadczy własnie o tym kim jest. Nikt nie powinien tak mówić i nikt nie ma prawa CIe traktowac tak jak jesteś przez niego traktowana .

Tak bardzo chciałabym być samodzielna, tak bardzo chciałabym pracowac i nie być skazaną na niczyją łaskę, ale nie potrafię, ta cholerna nerwica w ogóle mi na to nie pozwala :cry:

znajdź może zatem prace która Ci bedzie odpowiadać albo pomyśl nad działalnościa - chociaz jakąś malutka lae własną


Nie wiem co robić ze sobą z moim chłopakiem.

bede brutalny - olać !!!


"Najśmieszniejsze" jest to że wszyscy z boku myślą że jestem zaradną, pełną zycia dziewczyną, która jest bardzo samodzielna i zdaje się w życiu tylko na siebie. Może mogłabym od niego odejść ze znalezieniem sobie faceta nie miałabym najmniejszego problemu, ale gdyby się dowiedział jak bardzo jestem w tym swoim zyciu bezradna i niesamodzielna załamałby się po krótkim czasie. Tym bardziej że sprawiam początkowo wrażenie bardzo samodzielnej... jakiez byłoby jego rozczarowanie :?

próbujesz się sama usprawiedliwiać przed sobą.
konkluzja bedzie też bardzo brutalna - szanuj się kobieto !!!! nie pozwól żeby ktoś robił sobie z Ciebie materac. Skoro dusisz sie w pracy w zamknietych pomieszczeniach to moze czas na prace na świeżym powietrzu....ale musisz cos zacząć działać w celu jej znalezienia bo sama sie unicestwiasz , Twoja nerwica sie pogłębia, samoocena spada....a palant (sorki za szczerośc ) na tym korzysta. No i zmarnowałas sobie 10 lat życia.
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Związek i pieniądze.

przez ewaaaa 03 lut 2011, 13:29
Allah po ty jak powiedziałam mu o tym aby poszedł do burdelu nie spałam z nim w ogóle, zaczynam czuć do niego tak dużą niechęć że w ogóle nie mam juz na to ochoty.
Eligojot muszę kupić ten wyciąg z miłorzęby bo jeszcze go nie próbowałam.
Dziękuję wszystkim za rady, to prawda trzeba się wziąć do roboty zacząć powoli rozkręcać żeby móc w końcu wziąć się za coś konkretniejszego i usamodzielnić w tym swoim marnym życiu, oby tylko nie skończyło się to u mnie słomianym zapałem.
Offline
Posty
15
Dołączył(a)
02 lut 2011, 01:53

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez eligojot 03 lut 2011, 13:41
Niestety na tym etapie miłorząb na wiele sie nie zda, bo on tylko reguluje przeplyw krwi w mozgu, i dziala, gdy masz juz sytuacje ugruntowana, aby lepiej radzic sobie w zyciu codziennym, mnie po nim zniknely zawroty glowy i poprawil sie wzrok, oraz lepiej radze sobie ze stresem, czyli zgodnie z oczekiwaniami opisanymi w ulotce. Pierwszym krokiem powinno byc udanie sie do psychiatry, po jakas armate chemiczna, dzialajaca przeciwlekowo (ale nie xanax czy inne benzodiazepiny), tak jak ci pisalem wczesniej teraz sa naprawde dobre tabletki, mnie bardzo pomogl Efectin. Jezeli nie zauwazysz roznicy, warto pomyslec o szpitalu.
Bóg zawsze odpowiada na prośby. Czasem jednak odpowiedź brzmi: "Nie".
Avatar użytkownika
Offline
Posty
710
Dołączył(a)
09 paź 2007, 17:05

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez Ahmed 03 lut 2011, 13:59
ewaaaa, ja naprawde Ci dobrze życze ... sam żyje w nielekkim związku. Chce Ci oszczędzić jeszcze większych rozczarowań bo on napewno sie nie zmieni .... a za jakiś czas może byc jeszcze gorszy.
Nie bierz beznzodziazepin ja je biore podobnie jak eligojot doraźnie ....raz na dwa - trzy tygodnie potem mam czasem i miesiąc przerwy albo i dłużej (no a czasmi tydzień i krócej). Sma najlepiej nic nie bierz .
Idź do psychiatry do niego nie potrzeba skierowania. Zapisze Ci jakas kuracje długoterminową. Po benzo jest fajnie ... luzik taki i wogóle spokój wokół ... ale to są leki które nierzadko zabijają - polecam jeszcze ciepły wątek jednej z koleżanek z forum, która walczy ła z uzależnieniem http://www.nerwica.com/benzodiazepiny-moja-walka-z-uzale-nieniem-i-odstawieniem-t26141.html
Ja tu jeszcze wrócę ;))))))))))))))))))))))))))))))))
K.
Avatar użytkownika
Offline
Kwadratullah
Posty
1437
Dołączył(a)
18 lis 2010, 21:36
Lokalizacja
Panjshir

Związek i pieniądze.

przez paradoksy 03 lut 2011, 14:15
ewaaaa, dlaczego się z nim nie rozstaniesz?
masz dokąd pójść? rodzina....? moim zdaniem ten związek nie służy ani Tobie, ani jemu, a miłość to nie wszystko. Poza tym co to za miłość, która wyzywa swoją drugą połówkę od pasożytów?
paradoksy
Offline

Związek i pieniądze.

Avatar użytkownika
przez Paranoja 03 lut 2011, 15:32
wszystko przez to że jesteś tu moderatorem i uzurpujesz sobie prawo do większej krytyki, co władza robi z ludzmi

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

weź Ty sie puknij

-- 03 lut 2011, 15:39 --

a ciebie z dużej lit. pisze tylko do tych którzy mnie szanują

ale to świadczy tylko o Twojej kulturze osobistej a nie o tym czy masz do kogoś szacunek czy nie.
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do