Nie wiem czego chcę...

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:40
harpagan83, dzięki za pocieszenie

Mam dziwne wrażenie, że gdybym nie miała zaburzenia to nie miałabym tego problemu.
Całe życie jestem rozchwiana emocjonalnie, bez sensu jest męczyć sobą innych. Żaden z nich nie powinien się mną interesować, bo to nie skończy się dobrze dla nikogo.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:40
Natusia, o tym że ma juz tego dosyć i stracił cierpliwosć. Natusia, postaw się na jego miejscu, Chciała byś żeby twój chłopak poświecał więcej czasu swojej przyjaciółce? Pewnie sama byś się uniosła i powiedziała, albo Ona albo Ja.
w związku nie ma miejscana osoby trzecie, pozadziećmi. Taka jest moja prawda.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:42
harpagan83 no tak masz rację , ale jeśli ją naprawdę kocha to chyba powinien walczyc albo się upewnić że nie ma już u niej szans...
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:43
Agnieszka_1988, nie twierdze że ten twój facet jest bez winy.
Pewnie sobie zasłóżył na to że nabrałaś do niego dystansu, ale ne dziw się że gość nie chce czekać w nieskończoność, na Ciebie. Bo prawda jest taka że z tej waszej przyjaźni, powstanie romans, i sama olejesz swojego chłopaka.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:43
harpagan83, i czytaj ze zrozumieniem - nie jestem z nim od około 2 tygodni. Chyba nie jest zaskoczeniem to, że zaczęłam w związku z tym spotykać się z kolegą?

[Dodane po edycji:]

Coś czuję, że co nie zrobię to i tak będę żałowała. Mam zryty beret.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:45
Natusia, ciężko mieć taką pewność jak sie mu tego nie powie w prost.
Poprostu trzeba sobie szczerze wyjaśnić całą sytuację, i się rozmówić. Ja jak bym kochał Agnieszkę to bym na miejscu tego chlopaka onią walczył, ale o zwiazek muszą walczyć 2 osoby. A nie jedna będzie robić z siebie frajera, żyć w celibacie z nadzieją, że kiedyś ta druga osoba do niej wróci, a tamta będzie tworzyć nowe relacje zprzyjacielem.
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:47
harpagan83 no masz rację , Agnieszka_1988 najlepiej jak sobie to wszystko przemyślisz i odpowiesz na pytanie "czego naprawdę chcę" i zróbić tak aby żadna osoba nie cierpiała ...
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:49
Chyba nie jest zaskoczeniem to, że zaczęłam w związku z tym spotykać się z kolegą?

Agnieszka_1988,a co by bło gdyby to on zaczol spotykać sie z koleżanką. Postaw sprawę odwrotnie. Wątpię abyś była w obec takiej sytuacji wyrozumiała.

Ale z drugiej strony, mój kolega też był z dziewczyną 6 lat i przez ten czas sie chyba ze 3 razy rozchodzili i do siebie wracali, a finalnie są małżeństwem, więc różnie się w życiu układa ;)

A ja najbardziej nie nawidzę jak mi na kobiecie zalezy, a ona zamiast konkretnie powiedzieć że nic z tego nie będzie na dłuższą metę, zwodzi mnie i daje niepotrzebną nadzieję. To jest świństwo
Ostatnio edytowano 09 gru 2010, 13:49 przez harpagan83, łącznie edytowano 1 raz
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:49
harpagan83
rozstając się z chłopakiem nie kazałam mu żyć w celibacie... rozstanie to rozstanie, nie widuję się z nim, więc nie wiem... może on też spotykał się przez ten okres czasu częściej z jakąś koleżanką

[Dodane po edycji:]

harpagan83 napisał(a):
Chyba nie jest zaskoczeniem to, że zaczęłam w związku z tym spotykać się z kolegą?

Agnieszka_1988,a co by bło gdyby to on zaczol spotykać sie z koleżanką. Postaw sprawę odwrotnie. Wątpię abyś była w obec takiej sytuacji wyrozumiała.



No nie byłoby mi przyjemnie, ale skoro się rozstaliśmy to jakoś bym to zniosła.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:50
Agnieszka_1988 nie żałujesz że się z nim rozstałaś czy żałujesz ?
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez harpagan83 09 gru 2010, 13:52
Agnieszka_1988, jeżeli tak to nie jest w porządku. Więć jeżeli ci zależy to zostaw tego kolege, i pilnuj swojego chłopaka, a jak nie chcesz zrobic dla niego takiego poświęcenia, to pozwól mu iść własną drogą. Musisz zdecydować
Żeby coś zrobić trzeba się starać
Robić to, robić to, tym się jarać
To wymaga pełnego angażu
E, pamiętaj o tym jak o melanżu
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1709
Dołączył(a)
02 paź 2010, 10:40
Lokalizacja
Wrocław

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Agnieszka_1988 09 gru 2010, 13:52
Natusia, nie żałuję na chwilę obecną, ale przeraża mnie to, że mogę potem żałować.
Agnieszka_1988
Offline

Re: Nie wiem czego chcę...

przez Natusia 09 gru 2010, 13:53
Agnieszka_1988 no właśnie żeby za jakiś czas nie było tak że będziesz żałować i mieć tysiąc niepotrzebnych myśli w głowie ... przemyśl sobie to wszystko na spokojnie
...śmierć jest spokojna łatwa życie jest trudniejsze...
Offline
Posty
1382
Dołączył(a)
13 maja 2010, 11:32

Re: Nie wiem czego chcę...

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 09 gru 2010, 15:26
Sam jestem hmm osobą która nigdy nie wie co czuje do kogo i dlaczego,więc obawiam się,że gdybym był w takiej sytuacji,to sam nie wiedział bym co zrobić.
Chyba uczucia to dla mnie jakiś wyższy level...ale nie o mnie.
Chyba Panna Modliszka mądrze mówi.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do