:((

Metody rozwiązywania konfliktów w związkach. Problemy oraz sposoby radzenia sobie z "trudnymi" partnerami. Przemoc w rodzinie.

:((

przez kinia2906 22 gru 2009, 01:49
Witam jestem nowa i za bardzo nie wiem gdzie szukać pomocy...Otóż mój mąż prawdopodobnie ma nerwicę niestety nie chce się leczyć ponieważ twierdzi że tylko ja jestem w stanie mu pomóc, i dlatego nie moge wychodzic zbyt często z domu ani rozmawiac z jego przyjaciółmi ponieważ wydaje mi się że jest strasznie o mnie zazdrosny.
Otóż kiedy staram się mu to wytłumaczyć dochodzi jak zawszę do kłótni po między nami i już tutaj zaczyna sie problem ponieważ idą w moją stronę wyzwiska,oraz niestety ręce mojego męża...
Gdy ja opadam już z sił by być z nim dalej wtedy on zaczyna płakać i przepraszac tylko co z tego jak na to wszystko zaczyna się patrzec nasz syn który ma 2,5roku:( Naprawdę niewiem co mam zrobić poniewaz Kocham go ale boję się że jeśli dalej będzie dochodziło do takich awantur to może stasć sie w końcu coś złego stanie się z nim lub z naszym dzieckiem bo tu juz nie chodzi o mnie
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 gru 2009, 01:35

Re: :((

Avatar użytkownika
przez Majster 22 gru 2009, 10:38
Zdaje sie, ze potrzebujesz wsparcia rodziny. Czy takie zachowanei męża widzisz tylko Ty, czy może jeszcze ktos? Tescie, Rodzice? Moze jacys dobrzy znajomi, sąsiedzi z ktorymi jestescie blisko? Rozumiesz do czego zmierzam - zeby mu to co Cie gryzie powiedzial jeszcze ktos inny, a nie tlko Ty. Zeby nie myslal, ze tylko go wkrecasz, rozumiesz? Po drugie zapewne bardzo krytycznie bedzie podchodzil do lektury tego forum, i raczej nie da sie przekonac do spojrzenia na dział nerwic, ale moze sie uda. Nastepna sprawa to pzremoc w rodzinie - jesli dochodzi do rekoczynow to najwyzszy czas postawic sprawe jasno: albo piesci, albo rodzina. Musicie zawrzec cos jakby umowe: jeszcze raz Cie uderzy, a idziecie do adwokata albo do psychiatry - niech wybiera. I musisz to miec na pismie, serio - ja wiem ze to brzmi jak dogadywanie sie z dzieckiem o lepsze zachowanie w szkole, ale to wlasnie tak dziala.
No i musisz byc w tym konsekwentna! Bez tego sie nie uda.
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Re: :((

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 gru 2009, 12:49
Poki co nie piszesz nic o objawach jakie ma maz, nie wydaje mi sie zeby on mial nerwice tylko po prostu to zazdorsny stosujacy przemoc typ. Nie usprawiedliwiaj bicia i rekoczynow neriwca, bo nerwica nic do tego nie ma. ALbo rzucisz go, albo z nim zostaniesz i bedziesz dalej bita, Twoj wybor.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: :((

przez magdalenabmw 22 gru 2009, 13:17
Kurde, ale mnie to wkurza. Dlaczego przeciętny polak myśli że jak ktoś jest agresywny, walnięty i wyzywa wszystkich to ma nerwicę?!

:evil:

Nie wydaje mi się aby Twój mąż miał nerwicę. Może napisz coś o objawach- bo agresja nie jest objawem nerwicy. Owszem, mogą nam sie pojawić zachwiania emocji, nastroju ale nie bezpodstawna i ciągła agresja!

Postaw mężowi sprawę jasno- albo psycholog (wg mnie tutaj raczej psycholog, ew. potem psychiatra) albo prokurator. Porozmawiaj z rodziną z jego rodzicami, może całą rodziną będziecie w stanie więcej zrobić? Jeśli nie macie rodziny która cokolwiek sie Wami interesuje to niestety ale będziesz musiała dać mu ultimatum- albo leczenie i rodzina albo rozwód.

Bo chyba nie chcesz aby skończyło sie to tragedią, inaczej byś nie pisała tu tematu. I nie pozwalaj absolutnie dziecku patrzeć na Wasze kłótnie!!! Wierz mi- to rzutuje na jego psychikę.
magdalenabmw
Offline

Re: :((

przez Gringo 22 gru 2009, 13:55
ale boję się że jeśli dalej będzie dochodziło do takich awantur

Bedzie.
to może stasć sie w końcu coś złego stanie się z nim lub z naszym dzieckiem

Moze sie stac cos zlego.

Twoj maz nie ma nerwicy, agresja i zazdrosc nie sa objawami nerwicy, sprobuj wytlumaczyc mezowi, wtedy gdy placze i przeprasza, ze jego zachowanie nie jest normalne, ze ma ze soba problem, skoro czuje agresje, zazdrosc i sam nie potrafi wyjsc do innych ludzi, jesli wtedy sie nie zlamie i nie zacznie czegos ze soba robic, to nie ma co czekac, bedzie tylko gorzej.

On sam musi ZROZUMIEC, ze problem jest w nim, ze ty mu nie pomozesz, jezeli swiadomie nie zechce sobie samemu pomoc, nie odkladaj tej sprawy na wieczne kiedys, bo cierpi na tym twoj syn, teraz masz problem tylko z mezem, a za x lat problemy z powodu zycia w domu z takim ojcem bedzie mialo twoje dziecko.
Gringo
Offline

Re: :((

przez beatrix 22 gru 2009, 14:06
To nie jest nerwica.
Rozumiem, że Go kochasz - przechodziłam przez coś bardzo podobnego ale bez rękoczynów - tyle, że nie mam dziecka a ono powinno być dla Ciebie teraz najważniejsze..zadbaj o bezpieczeństwo swojego maluszka i swoje, bo to może się bardzo źle skończyć dla Was obojga :(
nie trwaj na siłę w tym związku, bo On prędzej wykończy Ciebie niż siebie samego !
beatrix
Offline

Re: :((

przez kinia2906 22 gru 2009, 17:43
Wiem rodzice też mu tłumaczyli że źle robi ale potem obraca się przeciwko im:( Objawami nerwicy mogą być nieustanne zmęczenia męża , prócz tego nasilający się bul w kladce piersiowej oraz przy jego złości ciężkość z oddychaniem...
mówiłam mu o leczeniu się i o jakiejś wizycie u specjalisty ale niestety to jest tylko że tak powiem to jest moje zbędne gadanie;/ Gdzie mogłabm szukać pomocy lub ewentualnie czy ja sama mogłabym zapisać i jak kolwiek zmusić męża do leczenia ponieważ z dnia na dzień jest z nim coraz gorzej....
Dziękuje
Offline
Posty
2
Dołączył(a)
22 gru 2009, 01:35

Re: :((

Avatar użytkownika
przez agusiaww 22 gru 2009, 20:59
Kinia te objawy co opisujesz raczej nie swiadcza na nerwice tylko na zwykle problemy ze zdrowiem i z tym ze jest ogolnie nerwowym a nie znerwicowanym czlowiekiem. Bol nasilajacy sie w klatce piersiowej moze miec zrodlo tego ze jest on raczej cholerykiem , niech sie zbada, bo moze miec naprawde problemy z sercem. A co do pomocy to pozostaje Ci napisac wniosek rozwodowy, albo udac sie do osrodka centrum kryzysowego dla kobiet badz zadzownic na niebieska linie-dla ofiar przemocy. Tam Cie dalej pokieruja.
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6254
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: :((

Avatar użytkownika
przez zalamka87 23 gru 2009, 22:21
może terapia małżeńska to nie jest nerwica według mnie hmmm.... raczej problem z agresją i zazdrością musisz postawić sprawę jasno albo on sie leczy albo odchodzisz, rozmówcie sie z nim we trójke może z rodzicami... nie ma co sie użerać i cierpieć w imię czego? a to że on mówi że tylko ty możesz mu pomóc po prostu chce cie trzymać w złotej klatce...no i pewnie boi sie rozmowy o swoich problemach... nerwicę to bedzie miało biedne dziecko jak sie napatrzy jak tatuś kieruje agresje w stronę mamy
gdyby mnie facet uderzył raz byłby dla mnie skreślony na zawsze ktoś powie to nie takie proste jest ślub dziecko... a czy dziecko będzie szczęśliwe patrząc na toksyczny związek rodziców? będzie mu dobrze słysząc kłótnie i wyzwiska widząc przemoc? jakim wzorem bedzie dla niego taki ojciec jakim wsparciem? Owszem bedzie ale jak sie zmieni tnz jak zacznie sie leczyć
Avatar użytkownika
Offline
Posty
379
Dołączył(a)
02 lis 2009, 08:28

Re: :((

Avatar użytkownika
przez Prometeus 27 gru 2009, 04:10
Terapia jest dobra na wszystko ;-)

Spróbuj tego, zawsze to COŚ, jakiś krok w dobrą stronę
http://www.nerwica.com/porozumienie-bez-przemocy-t18563.html
To BE YOURSELF is all that you can do

Czat naszej grupy medytacyjnej:
http://www.flash-chat.pl/chat.php?chatID=GrupaMedytacyjna
Avatar użytkownika
Offline
Posty
115
Dołączył(a)
07 gru 2009, 11:42
Lokalizacja
Szczytno/Olsztyn

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 10 gości

Przeskocz do