Brak celów w życiu.

Inne zaburzenia.

Brak celów w życiu.

przez Naval 17 lip 2014, 22:23
Witam serdecznie wszystkich. Rok temu zawitałem tu na forum z moimi problemami. Na szczęście byli tu ludzie, którzy podpowiedzieli mi w czym tkwi problem (ruminacja). Do tej pory sobie z nią nie poradziłem, to już moje przekleństwo od dwóch lat... Mam straszne chęci zmienić się i pokazać światu i innym, że jestem w stanie dużo osiągnąć w życiu, stać się CZŁOWIEKIEM SUKCESU. Podejmuje codziennie próby jednak się nie udaje...od dłuższego czasu.

Okej, teraz coś o sobie żebyście mogli mi doradzić i zrozumieć o co mi chodzi ;)
Mam 17 lat, uczę się w technikum ( mechanik ). Chciałem zostać żołnierzem (chęć niesienia pomocy innym ), ale powoli staje się to nierealne. Zrozumiałem jaki to straszny trud, a wielu ludzi tego nie docenia. Pojawiła się kolejna pasja jaką są motory. Lubię coś tam pogrzebać w silniku, pojeździć, a w dodatku można poznać dość ciekawych ludzi. Myślałem, że to będzie mój cel życiowy. Wyjedzie się za granicę, ciekawa praca zarobki, ładny samochód no wiecie jak to jest ...
Jestem z dość biednej rodziny, muszę zarabiać tu i tam. Inni moi koledzy mają prawie wszystko i pieniądze i tylko co się da. Mają wielu znajomych, chwalą się co będą mieli i ile ;(. Zauważyłem, że człowiek biedny jest cholernie gorzej traktowany przez bogatszych ( chodzi mi tu o młodych ). Ciężko mi się o tym myśli, a czasami nawet myślę jak tu by im popalić hehe. Ale nie powinienem tak myśleć, to samo mnie nachodzi. Od września do maja trenowałem sprinty, dobrze mi w tym szło. Poddałem się i odszedłem. Myślałem, że mi to nie jest potrzebne, jednak był to wielki błąd. Jedyny plus to taki, że poznałem prawdziwego przyjaciela. On też już nie trenuje. W domu nie mam zbytnio dobrych relacji z rodzicami. Uważają, że wszystko to co robię jest złe...Mówią, żeby zdać szkołę studia i pracować...Taaa jak mój brat po studiach - 32 lata, żadnej dziewczyny, licha praca, wszystko liche...
Chciałbym stać się człowiekiem sukcesu, osiągnąć to co potrafią najlepsi. Miałem już taki mętlik co z sobą zrobić, że nawet chciałem jak skończę 18 lat wstąpić do Legi... Niby 5 lat, ale bym wiedział co mam robić.

Pomóżcie, doradźcie co mam robić,aby coś osiągnąć w życiu. Po prostu nie wiem jak to rozegrać.

Dzięki wielkie za wszystko
Pozdrawiam, Naval !!!
Offline
Posty
13
Dołączył(a)
27 maja 2013, 15:02

Brak celów w życiu.

Avatar użytkownika
przez Łapa 18 lip 2014, 01:13
Cześć,
Nie wiem o Tobie wystarczająco dużo by rzucać Ci jakieś gotowe recepty jak osiągnąć sukces, czy też "stać się CZŁOWIEKIEM SUKCESU". Podzielę się jednak swoimi luźnymi przemyśleniami, może Ci to pomoże.
Po pierwsze zadaj sobie pytanie: Co oznacza dla Ciebie sformułowanie "człowiek sukcesu"? Zasadniczo wydaje mi się, że im precyzyjniej formułujemy swoje myśli, pragnienia, marzenia i plany tym większa szansa na to, że się one ziszczą. Dla jednego osiągnąć sukces to wyciągać 6 tysięcy miesięcznie, dla innego 60 tys. Tak więc poważnie się nad tym zastanów, zapisz gdzieś swoje przemyślenia, czy to w formie punktów, czy jak tam Ci wygodnie.
Mówią, żeby zdać szkołę studia i pracować.

Maturę warto napisać. Studia, tu już bym polemizował, zależy na jakie studia pójdziesz. Ale rodzice mają na 100% rację w tej trzeciej rzeczy: "pracować". Im wcześniej zaczniesz pracować, tym lepiej będziesz zarabiał po 10 latach pracy. Oczywiście jeśli będziesz się rozwijał.
Paradoksalnie to, że jesteś z biednej rodziny może Ci pomóc, gdyż będziesz bardziej zdeterminowany.
A co do tego:
Mają wielu znajomych, chwalą się co będą mieli i ile ;(.

Zmień towarzystwo.
PS. Legia Cudzoziemska? Podziwiam odwagę.
ObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1253
Dołączył(a)
21 kwi 2013, 23:55
Lokalizacja
Warszawa

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do