Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Inne zaburzenia.

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Dytsw 13 paź 2013, 23:08
Nie mogę się pogodzić z przemijaniem. Wszystko co było kiedyś (złe i dobre), jest dla mnie lepsze niż to, co jest teraz. Teraz nic strasznego mi się nie dzieje, ale i tak wolałbym żyć w przeszłości niż dniu dzisiejszym, nawet jeśli wiązałoby się to ze starymi stresami (teraz też mam całkiem sporo stresu, ale na pewno mniej niż w upragnionej przeszłości). Mam również nerwicę natręctw (sam sobie zdiagnozowałem, nie byłem nigdy u specjalisty, ona od kilku lat narasta). Poza tym, chwilami jest mi cholernie smutno. Jakieś 3 lata temu zaczęło mi być cholernie smutno, potrwało to rok, potem przez rok było mi lepiej, a teraz znowu od roku jest mi cholernie smutno. Mimo wszystko - nie mogę się pogodzić z przemijaniem. Szczerze powiedziawszy, to często chce mi się płakać, ale jeśli nie jestem sam w domu, to niestety nie mogę, bo jeszcze ktoś zobaczy i będzie tragedia. Chce mi się płakać, ponieważ nie mogę się pogodzić z przemijaniem.

Pozdrawiam forumowiczów.
Dytsw
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Autodestrukcja 14 paź 2013, 10:21
Mając 5 lat zaczelam obsesyjnie myslec o smierci. I bac sie spac. Przemijanie jest dla mnie przerażające i myślę, ze to jest pewna bolączka ktora dotyczy każdego czlowieka i jest do przemyslenia, refleksjii na dlugie zimowe wieczory przed kominkiem. Moze warto wtedy rozmawiac z kims bliskim. Moze warto dbac o ,,rytualy" o to co jest w zyciu wazne. Nostalgia, strach przed śmiercią - to wszystko jest niestety jakos tam naturalne.
Ale jesli piszesz ze od 3 lat towazyszy Ci permanentny smutek, to jednak zastanow sie czy nie chorujesz na depresje, czy Twoj nastroj nie jest obnizony ponad norme i czy nie czas podejsc do tego jak do sprawy, którą mozna podleczyc lekami albo terapią, żeby dać sobie pozytywniejszego kopa do dzialania i stworzenia czegoś na dziś , na jutro co zabuduje tą pustke w ktorą wchodzisz myslac o tym co bylo.
Autodestrukcja
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez jetodik 14 paź 2013, 10:30
Kakaniel, to znajdz cos fajnego.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Autodestrukcja 14 paź 2013, 10:30
jetodik, :D
Autodestrukcja
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez jetodik 14 paź 2013, 10:33
Autodestrukcja, no tak, chodzi o to zeby z przodu cos fajnego bylo a nie z tylu :)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Dytsw 15 paź 2013, 18:14
Mam znaleźć "coś fajnego"? Chciałbym znaleźć coś, czego nie nadgryzł ząb czasu, ale to raczej niemożliwe na tym ziemskim padole. To może faktycznie poszukać kogoś, a nie czegoś? Kogoś bliskiego z podobnymi obsesjami, żeby sobie tak razem "przemijać i umierać". Nie wiem, depresja? 2-3 lata temu byłem na jakimś badaniu psychologicznym (jakieś kompetencje zawodowe czy coś, nie pamiętam) i babka na rozmowie stwierdziła, że mam "takie tendencje do stanów depresyjnych, może warto coś z tym zrobić". Ale ani z tym cholernym smutkiem, ani z samozdiagnozowaną nerwicą natręctw nic od tamtej pory nie zrobiłem. Wstydzę się iść z takim czymś do "lekarza" (psycholog to w ogóle lekarz? chyba nie). Zresztą, co mi psycholog pomoże, skoro ja bym chciał cofnąć czas i potem w wybranych momentach go sobie zatrzymywać. Nie da rady, więc jest mi cholernie smutno.
Dytsw
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez zima 15 paź 2013, 18:22
Kakaniel, psycholog to nie lekarz!!!to humanista. lekarz to psychiatra.
znjadź sobie kobietę!!!!!!
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Ramanujan 15 paź 2013, 18:31
Kakaniel, przecież możesz pójśc do jakiegoś ośrodka, który zajmuje się tylko i wyłącznie leczeniem takich schorzeń, np Poradni Zdrowia Psychicznego czy do prywatnej placówki. Sam zwlekałem z udaniem się do lekarza aż 4 lata i to był spory błąd. Dobrze by było później też pójść na psychoterapię. Czasu się nie cofnie, ale na teraźniejszość i przyszłość masz wpływ i na tym dobrze by było się skupić. Mi się wydaje, że wiele osób ma problem z zaakceptowaniem przemijania, ale dusi to w sobie i nie mówi o tym nikomu.
Ostatnio edytowano 15 paź 2013, 18:37 przez Ramanujan, łącznie edytowano 1 raz
Ramanujan
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez zima 15 paź 2013, 18:36
Ramanujan, no dokladnie, psychoterapia to pozniej. a co to za czlowieczek w Twoim awatarze? to facet czy kobieta?
specjalista ds. fobii społecznej, depresji i nerwicy.
propagator asertinu i trittico.
setralin [high speed resource] 200mg - 100 mg - 0 mg
trazodon [so good to back home] 75mg/ 0 mg
benzo one day dancer
live yourself.
watch, see your chances, live now.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2606
Dołączył(a)
17 mar 2013, 18:30

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Ramanujan 15 paź 2013, 18:40
zima, nie wiem, chyba bardziej kobieta. :lol: Niedługo go zmienię. 8)

Najlepiej by było pójśc do lekarza i potem jak najszybciej psychoterapię rozpoczać. ;)
Ramanujan
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez jetodik 15 paź 2013, 18:41
Kakaniel, coś fajnego to mi chodziło o związek też, dobrze kombinujesz :great:

a ile masz lat?
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Dytsw 15 paź 2013, 19:12
Mam 22 lata.
Nie mam zbyt wielu znajomych, może kilku. Nie znam też (jeszcze) żadnej kobiety z "ciekawymi obsesjami", z którą mógłbym się nimi dzielić (nawet tak tylko po cichu, podświadomie, egoistycznie, w niemej zmowie przeciwko upływającym sekundom).
W nocy obserwuję ze swej samotni gwiazdy, przeraża mnie małość własnego istnienia i próbuję odnaleźć jakiekolwiek ukojenie w nieskończonej całości bytu.
Dytsw
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

przez Ramanujan 15 paź 2013, 19:15
Kakaniel, nie sądzę, aby dzielenie z kimś obsesji pomogło. Leczenie najpierw, później terapia.
Ramanujan
Offline

Nie mogę się pogodzić z przemijaniem

Avatar użytkownika
przez jetodik 15 paź 2013, 19:15
Mam 22 lata.


czyli wchodzisz w doroslość, stąd te przemyślenia pewnie. są tacy co postulują sposoby na nieśmiertelność przy założeniu przekroczenia powłoki zwierzęcej.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do