tracę przyjaciela

Inne zaburzenia.

tracę przyjaciela

przez kuba876 05 gru 2011, 21:11
Nie wiem, czy to forum jest odpowiednie, ale wydaje mi się, że tutaj otrzymam od Państwa jakąś pomoc.
Otóż mam/miałem przyjaciela, z którym dogadywałem się świetnie przez długi czas. Przyszedł jednak czas, gdy ma on dziewczynę i w tej chwili pomimo tego, że razem mieszkamy i widzimy się codziennie (studenci) to prawie wcale ze sobą nie rozmawiamy.
On traci kolegów i koleżanki zamykając się tylko na dziewczynę. Ponadto ciągle tylko pisze smsy z dziewczyną, z którą jest na odległość. Wraca do niej na weekendy.
Przez długi czas starałem się to tolerować. Wszelkie kłótnie kończyły się tym, że nie rozmawialiśmy kilka dni i to ja wyciągałem rękę, bo ciężko mi siedzieć koło kogoś i nie rozmawiać.

Próbowałem z nim rozmawiać na temat naszej przyjaźni, ale on twierdzi, że wszystko jest ok i to koniec rozmowy. Coraz częściej słyszę od niego, że najchętniej wróciłby do domu, gdzie mieszka blisko jego dziewczyna, bo nie interesują go już studia.
Zawsze starałem się być dla niego jak najlepszym przyjacielem. Tolerowałem to, co robił i to, że od czasu jak z nią jest to nie mówi mi nic o niej i o swoim życiu. Jednak teraz nie wiem co robić. Z jednej strony chciałbym się wyprowadzić i zerwać z nim znajomość, ale z drugiej strony zależy mi na nim jako na przyjacielu, na którego kiedyś mogłem liczyć. Jestem tym zmęczony, a z drugiej strony przyjaźń to umiejętność bycia przy drugiej osobie w dobrych i złych momentach. Tylko, co jeśli przyjaźń staje się tylko jednostronna?
Czy możecie mi Państwo pomóc, powiedzieć co najlepiej zrobić? Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź.
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
05 gru 2011, 20:59

tracę przyjaciela

przez avest 06 gru 2011, 21:12
Miałem podobnie z kolegą. Pewnie sobie o tobie przypomni, gdy związek się rozpadnie, jednak czy warto później takie coś bawić? Ja już w takie coś nie mam zamiaru.
Offline
Posty
103
Dołączył(a)
04 gru 2011, 21:52

tracę przyjaciela

Avatar użytkownika
przez Artemizja 08 gru 2011, 20:12
kuba876, myślę,że Twój przyjaciel bardzo się zaangażował w związek z dziewczyną i nie dostrzega,że coś może być nie w porządku.To coś jak zamroczenie.Długo z nią jest?takie zamykanie się na ludzi nie jest dobre.Mimo wszystko dobrze by było,żeby wychodził z pokoju,z domu.Próbowałeś go "wyciągnąć" np.gdzieś na miasto?Może poza mieszkaniem,na neutralnym gruncie, łatwiej by było z nim porozmawiać?
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

tracę przyjaciela

Avatar użytkownika
przez depresyjny86 08 gru 2011, 21:21
Po prostu pod wpływem dziewczyny(tzn...eee pod wplywem poznania jej) zmieniła mu się hierarchia ważnych osób,kiedyś osobą nr 1 byłeś Ty,a teraz spadłeś siłą rzeczy na drugie miejsce.
To jego pierwsza dziewczyna?....Moim zdaniem nie ma co się przejmować,przejdzie mu tylko musi minąć trochę czasu.
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6839
Dołączył(a)
12 wrz 2006, 15:58
Lokalizacja
Gdańsk

tracę przyjaciela

Avatar użytkownika
przez Pasman 08 gru 2011, 21:39
Przykre jest gdy dobry przyjaciel nagle się odsuwa ale wg mnie znacznie ważniejsze jest żebyś znalazł innego przyjaciela /przyjaciółkę z którym da się pogadać. Albo nawet dwóch.

Jeżeli nie możesz na kimś polegać to jest on wart tyle co zeszłoroczny śnieg.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 17 gości

Przeskocz do