Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez na_leśnik 04 maja 2015, 01:48
Introwertyczka, za późno to by było dopiero po odebraniu sobie życia. Dopóki oddychasz, zawsze jest możliwość wyjścia na prostą. Ja z terapią zwlekałem ponad 10 lat. Dwie próby samobójcze za mną. Ale próbowałem, próbowałem i w końcu na nogi stanąłem. Nie jest łatwo, ale da się.
"Każdy, kto kiedykolwiek zbudował jakieś nowe niebo, znajdował moc do tego dopiero we własnym piekle."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8618
Dołączył(a)
25 lut 2013, 21:37
Lokalizacja
Sterta walizek...

Myśli samobójcze

przez Saraid 04 maja 2015, 05:33
abrakadabra xx napisał(a):Jestem pewny, że długo już nie pożyję, nic mnie tu nie trzyma na tym świecie. Samopoczucie jest nie do wytrzymania, zero przyjemności z życia, tylko ciągła udręka. Nie wiem kiedy to zrobię, myślę, że w przeciągu kilku lat, może kilku nastu. Brakuje mi gnata i jednej kulki, inne rodzaje śmierci nie są zbyt fajne. Nie widzę szans na lepsze życie. Nie mam dzisiaj dołka czy coś w tym stylu, piszę tak jak to wg mnie wygląda.

:evil: Pewny to Ty możesz być tylko jednego że umrzesz poza tym ?piszesz tak bo Co żle i masz doła i masz szanse na super życie i nie jesteś obiektywny i więcej takich postów nie chcę czytać :nono: Introwertyczka, nigdy nie jest za pózno jak na_leśnik, pisze dopóki żyjesz warto walczyć życie mamy tylko jedno.Dużo siły zyczę.!
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 04 maja 2015, 16:19
white Lily napisał(a):
abrakadabra xx napisał(a):Jestem pewny, że długo już nie pożyję, nic mnie tu nie trzyma na tym świecie. Samopoczucie jest nie do wytrzymania, zero przyjemności z życia, tylko ciągła udręka. Nie wiem kiedy to zrobię, myślę, że w przeciągu kilku lat, może kilku nastu. Brakuje mi gnata i jednej kulki, inne rodzaje śmierci nie są zbyt fajne. Nie widzę szans na lepsze życie. Nie mam dzisiaj dołka czy coś w tym stylu, piszę tak jak to wg mnie wygląda.

:evil: Pewny to Ty możesz być tylko jednego że umrzesz poza tym ?piszesz tak bo Co żle i masz doła i masz szanse na super życie i nie jesteś obiektywny i więcej takich postów nie chcę czytać :nono: Introwertyczka, nigdy nie jest za pózno jak na_leśnik, pisze dopóki żyjesz warto walczyć życie mamy tylko jedno.Dużo siły zyczę.!


Dobrze proszę Pani ;) Przekonałaś mnie, więc jeszcze trochę pożyję czekając na to super życie ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samobójstwo - jak zapatrujecie na tę kwestię?

Avatar użytkownika
przez cheiloskopia 04 maja 2015, 16:43
Witam ponownie :)

Dziś przeglądałam swój profil na niniejszym Forum i uświadomiłam sobie, iż, o zgrozo!, założyłam tutaj konto dokładnie dziesięć lat od swojej pierwszej próby samobójczej (zbieg okoliczności, który niesamowicie mnie zaskoczył). Ten dzień niewyobrażalnie zmienił moje życie - przede wszystkim dlatego, że byłam jeszcze dzieckiem: czternastoletnią zagubioną dziewczynką, która zjadła kilkadziesiąt tabletek, by zwrócić uwagę otoczenia na własną niedolę.
Ten dramatyczny krok spowodowany był patologią, w jakiej wyrastałam oraz brakiem zrozumienia i osamotnieniem. Niestety, nie poprawił on mojego bytu - wręcz przeciwnie; zaczęto dokuczać mi w szkole - rówieśnicy traktowali mnie jak wariatkę, od której trzeba trzymać się z daleka, a rodzice kompletnie nie poczuwali się do winy za mój tragiczny stan emocjonalny i wyżywali się, że zrobiłam "wstyd na całą wieś".

Nie wiem, ile jeszcze podobnych prób w przeciągu minionej dekady podjęłam; całe mnóstwo, nie jestem w stanie ich zliczyć. Za każdym razem, gdy upadłam pod ciężarem psychicznego maltretowania, podżegania do popełnienia samobójstwa ("powieś się" i "zdechnij" były na porządku dziennym) i fizycznej przemocy, dźwigałam się i ponownie stawiałam czoła życiu oraz własnym emocjonalnym ułomnościom; chęć życia była widocznie jeszcze silniejsza niż obsesyjne pragnienie śmierci, wiecznego spokoju.

Zarówno przy życiu, jak i w domu rodzinnym, trzymał mnie brat - dziś już duży, jedenastoletni. Gdy był młodszy robiłam wszystko, by miał lepsze życie, niż miałam ja sama; poniekąd pewnie mi się to udało.
Zapłaciłam z to wysoką cenę - kilka terapii, całe garście leków, kilkutygodniowy pobyt na zamkniętym oddziale psychiatrycznym... Ale było warto - widzę to zawsze, kiedy patrzę na brata.

Teraz jestem niemal 25-letnią dziewczyną, która z nadzieją patrzy w przyszłość. Mam pracę, którą lubię. Znajomych, którzy lubią mnie. Wyprowadziłam się z domu. Upomniałam się też o odrobinę sprawiedliwości - jeden z moich psychicznych oprawców usłyszał wyrok za znęcanie się nad moją osobą. Pogodziłam się z ośmioma latami zmarnowanymi na związki bez przyszłości - nadal wierzę, że i w tej kwestii mi się ułoży.

Nasuwa mi się pytanie: Jak Wy zapatrujecie się na tę kwestię? Jak Wy radzicie sobie z takimi myślami, z chęcią odebrania sobie życia?

Przepraszam, że zanudzam, ale zatrwożyła mnie ta wymowna data i poczułam nieodpartą chęć podzielenia się myślami z ludźmi, których cenię - z Użytkownikami tego Forum.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1090
Dołączył(a)
26 paź 2014, 12:28
Lokalizacja
Miasto Świętej Wieży

Samobójstwo - jak zapatrujecie na tę kwestię?

przez Wolfx 04 maja 2015, 16:52
cheiloskopia, Stay alive ;) :!: :!: :!:
Wolfx
Offline

Samobójstwo - jak zapatrujecie na tę kwestię?

Avatar użytkownika
przez Follow_ 04 maja 2015, 16:53
Czekam niecierpliwie jak będzie można to zrobić bez obciążania innych...
Poddaję się nie mam siły na walkę...
Zazdroszczę ludziom szczęścia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1723
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samobójstwo - jak zapatrujecie na tę kwestię?

Avatar użytkownika
przez Arhol 04 maja 2015, 16:56
Jak Wy zapatrujecie się na tę kwestię? Jak Wy radzicie sobie z takimi myślami, z chęcią odebrania sobie życia?

To przeważnie tragedia,ale też nieodłączne prawo każdego z nas,by wybrać śmierć...choć fakt,to trudny wybór,wymaga wiele...odwagi,jak i też czasem może wydawać się "tchórzostwem".
Ostateczna ostateczność, z własnej perspektywy raczej nie oceniam osób które się na to decydują,pozostaje przeważnie współczuć temu,kto się na to decyduje,czasem też rodzinie itd.
Jeśli już się nasilały,przeważnie próbowałem czymś się zająć,czasem jakieś pomniejsze "samookaleczenia",ale to rzadko kiedy,przeważnie próbuje przeczekać.

Gdybym się zdecydował,to raczej bez informowania kogokolwiek,aczkolwiek na "zimno" czy "logicznie" ciężko podjąć taki wybór,ba - wydaje mi się to prawie niemożliwe,w afekcie jednak..owszem to może się stać.

A ogólnie jak się zaopatruje? Przeważnie milcząco/obojętnie,nie mi oceniać,co kierowało daną osobą,że zdecydowała się na ten krok.

Pozostaje ewentualnie współczuć,temu który się na to zdecydował,albo milczeć.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32444
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Samobójstwo - jak zapatrujecie na tę kwestię?

przez Wolfx 04 maja 2015, 17:04
Nie jest łatwo się zabić
Wolfx
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 maja 2015, 17:12
abrakadabra xx, jak możesz tak pisać, myśleć... ;)
Jesteś człowiekiem inteligentnym, więc poszukaj sensu, walcz, rozejrzyj się dookoła, proszę.
Takich tekstów nikt nie chce czytać :nono:
To super zycie samo nie zjawi się, trzeba się trochę wysilić :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez abrakadabra xx 04 maja 2015, 17:34
jasaw, white Lily, dwie osoby już walczą o moje życie ;) Dziękuję, zdrowia życzę:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1208
Dołączył(a)
25 sty 2015, 03:04

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 maja 2015, 17:41
abrakadabra xx, nie kokietuj :lol: , tylko szukaj szczęścia :!: :D Pozdrawiam Cię serdecznie :D
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jetodik 04 maja 2015, 17:52
zastanawiam się jakby to było gdybym zmarł te kilka lat temu, jak dzis funkcjonowali by moi bliscy, bo tylko dla nich i dzieki nim jeszcze zyje.
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Myśli samobójcze

przez Saraid 04 maja 2015, 17:58
abrakadabra xx, :evil: wypisujesz głupoty ! tak nie można i koniec !I dobrze ,ze pozyjesz masz mi tu pisać jaki jesteś szczęśliwy i koniec! :D jetodik, zastanawiaj się lepiej jak piękne jest życie a nie nad własną śmiercią i bez tego umrzesz a szkoda takich rozmyślań tylko przygnębiają. ;)
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez jasaw 04 maja 2015, 18:01
white Lily, :great:
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do