Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Myśli samobójcze

przez Lukrecja. 09 paź 2012, 12:34
Boje sie siebie
Lukrecja.
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 09 paź 2012, 23:14
ja ostatnio jak patrzę na lampę to wyobrażam sobie jak na niej wiszę jako wisielec ale to by nie wyszło za ciężki jestem i by się urwała, muszę coś innego wymyślić.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Agasaya 10 paź 2012, 00:15
widzę że nie tylko mi odwala na jesień... :(
aż by się chciało napisać coś pokrzepiającego ale dziś nie mam siły...
sama mam ochotę... ogromną...
A69.2, F60.31, F41.2, F50.2, F43.1, F44.0, DDA+DDD, początki F40.290
http://agasayaaa.blog.interia.pl/

Wtłoczona w matnię szukam jej
Bezwiednie tak kołyszę się i zatracam
Ciało uwiera śpią demony złe
Ona to druga ja odbita w lustrze
Avatar użytkownika
Offline
Najlepsze Cycki Na Forum :)
Posty
1386
Dołączył(a)
01 kwi 2012, 21:10
Lokalizacja
Trójmiasto

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Myśli samobójcze

przez Saraid 10 paź 2012, 07:47
Lukrecja. napisał(a):Boje sie siebie

Wiesz,że ja czasami też ?róźne demony siedza w człowieku nie można im się poddać.
Saraid
Offline

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2012, 09:24
ja zauważyłem że jak mam jakieś dylematy, mam podjąć decyzję to najchętniej uciekam w myśli samobójcze, ale nie podejmowanie decyzji, unikanie wszystkiego też w dłuższym okresie powoduje u mnie te myśli.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez skalamax 10 paź 2012, 09:47
Ja mam jakieś ukryte, skamuflowane, bo przecież matce z dzieckiem nie wolno myśleć o samobójstwie.
No więc myślę sobie: "Wsiąść do pociągu byle jakiego...".. Albo pod.
Nakryć się kupą liści i przeleżeć pod drzewem do wiosny.
Niespodziewanie dostać raka.
Walnąć w coś autem. Albo - żeby lepiej wyglądało - niech ktoś we mnie walnie.

Ogólnie - wszystko, na całej linii - DO BANI.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2012, 10:09
skalamax przynajmniej masz dla kogo żyć, choć niby powinno się dla siebie żyć. Ja tylko i wyłącznie jestem ciężarem dla innych.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez skalamax 10 paź 2012, 10:12
Carlos, dla mnie nie jesteś.
A myślałeś, żeby wyjechać w Bieszczady, osiedlić się tam w jakiejś samotni i prowadzić spokojne życie bez nadmiaru bodźców? Bo ja tak sobie czasem marzę... Pasowałoby mi to.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2012, 10:24
skalamax napisał(a):Carlos, dla mnie nie jesteś.
A myślałeś, żeby wyjechać w Bieszczady, osiedlić się tam w jakiejś samotni i prowadzić spokojne życie bez nadmiaru bodźców? Bo ja tak sobie czasem marzę... Pasowałoby mi to.

Też o tym myślałem ale jednak na to trzeba mieć jakieś środki finansowe lub powrócić do epoki zbieractwa- łowiectwa polować na zwierzynę, zbierać owoce leśne a chyba nie do końca by mi to odpowiadało. Ja myślałem o tym żeby trafić do więzienia, psychiatryka w Skandynawii żeby inni decydowali za mnie i mnie utrzymywali, bo sam mam z tym problemy, ale tez żeby nie być ciężarem dla rodziny i obiektem ciągłej potencjalnej krytyki otoczenia.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez skalamax 10 paź 2012, 10:28
A ja myślałam, żeby na wieś, uprawiać ziemię (niezwykłą przyjemność mi to sprawia), uczyć się gospodarki, a praca - moze przez internet? A może jakiś warsztat? Pracownia?
Jak najmniej zobowiązań, jak najmniej umów i podpisów, jak najmniej odpowiedzialności.
Telefon na kartę, gaz z butli, woda ze studni, pieniądze pod materacem, rower zamiast samochodu, jakiśmały dom, kawałek ziemi i spokojne życie. Na takie życie chyba nie trzeba dużo pieniędzy.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2012, 10:36
ja dom może nie do końca mój bo jest jeszcze brat i rodzice mam ziemię tez ale jakoś nie ciągnie mnie do tego, choć wiem że wielu ludzi np. Ty marzy o takim wiejskim, spokojnym życiu zdala od zgiełku i pędu świata.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez skalamax 10 paź 2012, 10:41
Myślę, że trzeba znaleźć sobie własne miejsce. To zwiększa motywację. Przynajmniej u mnie. Marzyć o nim, szukać go. I w odpowiedniej chwili znaleźć się tam. Ja dziś mam namiastkę, ale ciągle przerzucam ogłoszenia. Tak w sumie dla relaksu, bo nie stać mnie na kupno domu na wsi.
jednak.. jakoś mnie to odpręza i daje nadzieję.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez carlosbueno 10 paź 2012, 10:46
Ja jak mieszkałem w 10 milionowym mieście też marzyłem o wsi i spokoju a jak teraz mieszkam na obrzeżach mini miasteczka wśród pól to jakoś radości mi to specjalnej nie sprawia, bo najlepiej jest gdzieś gdzie nas nie ma.
Avatar użytkownika
Offline
Największy Forumowy Maruda
Posty
17058
Dołączył(a)
02 lip 2011, 16:27
Lokalizacja
Kaszebe

Myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez skalamax 10 paź 2012, 10:52
Więc może u Ciebie problem nie tkwi w miejscu. Może w czymś innym. Trzeba szukać. Ja się uparłam i szukam tego szczęścia. Pewnie 90% ludzi z forum powie, że szczęście trzeba mieć w sobie. I zgadzam się z tym. Ale zewnętrzne warunki też temu poczuciu szczęścia pomagają. A jeśli jest się tak otępiałym emocjonalnie jak ja i trudno definiować własne uczucie zimna od uczucia ciepła, to nie ma raczej mowy o uczuciu szczęścia. Dlatego szukam momentów, miejsc, ludzi, zjawisk, które lubię. Mam wrażenie, że takimi małymi kroczkami po prostu rozpoznaję swoje potrzeby i próbuję nazwać nienazwane.
I tak najbadziej mnie ciągnie w stonę kupy liści, ale racjonalizm podpowiada mi, że to pewnie dołek w CHAD.
Kiedyś wyjdziemy nieśpiąc
Poza to co nam się śni
I rozbłyśniemy aureolą
L. Janerka
Avatar użytkownika
Offline
Posty
263
Dołączył(a)
16 maja 2011, 00:16

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do