Myśli samobójcze

Inne zaburzenia.

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Matilde 17 maja 2009, 15:18
isj napisał(a):Matilde "Życie po Korbie".

???
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: myśli samobójcze

przez Korba 17 maja 2009, 20:25
właśnie też nie wiem............ :roll:
Korba
Offline

Bałam się śmierci, teraz chcę umrzeć.

Avatar użytkownika
przez Estel86 22 maja 2009, 11:26
Kochani, to wszystko już mnie przerasta. Moje lęki zwyciężają nade mną, leki nic nie pomagają... tylko na chwilę gdy biorę Xanax. Panicznie boję się schizofrenii, wszystko pod nią podciągam. Nawet gdy zasypiam i coś usłyszę jakby we śnie, myślę, że już zwariowałam. Nie śpię więc, ciągle wszystko analizuję, nie potrafię już normalnie się uczyć i bawić. Biorę Seronil drugi miesiąc i nic... Zawsze bałam się umrzeć, a teraz mam na to ochotę. Rozważam odebranie sobie życia, bo nie chcę tak się męczyć. Czy ktoś z Was, mimo, że boi się śmierci, chce umrzeć?
http://www.gwendolen.blog.onet.pl

Powiadam wam; trzeba mieć chaos w sobie, by narodzić tańczącą gwiazdę.
F. Nietzsche
Avatar użytkownika
Offline
Posty
188
Dołączył(a)
15 kwi 2009, 10:00
Lokalizacja
Lublin

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: myśli samobójcze

przez stokrotna 22 maja 2009, 12:03
Estel...ja bardzo boje sie smierci, zostswienia tego co sie ma tutaj...ale z drugiej strony kilkadziesiat razy w ciagu dnia mysle o samobojstwie...nie wiem czy mam wystarczajaca ilosc tabletek zeby sie zabic...
Chce ale jednoczesnie bardzo boje sie tego kroku...jestem w klatce...zamknieta miedzy dwoma skrajnymi uczuciami...checia zycia ale checia i smierci...
nie umiem wyrazic tego co czuje a czuje sie naprawde bez zycia...leze w lozku nie ruszam sie...jak robot przegladam intrnet...wegetuje...wszystko jest dla mnei problemem...ile jeszcze bede tak zyc...i za jakie grzychy spotkal mnei ten stan...przeciez staralam sie zyc dobrze...za co tak cierpie?
Tebletki nie pomagaja - biore Zolafren...dopiero tydzien ale miesiac predzej bralam Rispolept...tez nei pomogl na ta bezkresna depresje...caly czas czuje sie marnie a kazda minuta ciagnie sie w nieskonczonosc...tak chcialabym umrzec...
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
02 maja 2009, 09:24

Re: myśli samobójcze

przez Korba 22 maja 2009, 23:40
ja już to mam za sobą..., a to nie zawsze bywa skuteczne heh.

"...Umieranie,
Jak wszystko, jest umiejętnością.
Ja ją posiadam w stopniu wyjątkowym.

Ja tak to robię, że boli jak diabli.
Ja tak to robię, że naprawdę to czuć.
Można powiedzieć, że mam powołanie.

Żadna sztuka odstawić to w celi.
Żadna sztuka odstawić to na amen.
Lecz ta widowiskowość

Powrotu w biały dzień,
W to samo miejsce, między te same twarze i te same prostackie
Ubawione okrzyki.

'Cud! Cud!'
To mnie dobija.
Jest ustalona opłata

Za zerknięcie na moją bliznę, ustalona opłata
Za posłuchanie serca,
Które naprawdę mi bije."
Korba
Offline

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez midaa 23 maja 2009, 00:43
myślicie,że samobójstwo pomoże ? a skąd wiecie co będzie po tamtej stronie?
czy nie będziecie cierpieć bardziej niż tutaj :cry:


"Posłuchaj nagranie z YouTube i wklej: Egzorcyzmy ...
... Anneliese Michel PL DE Egzorcysta pyta dlaczego znaleźli się w piekle? Odpowiedział Judasz i Hitler bo popełnił samobójstwo. "
MICHAEL JACKSON 1958-2009 [*] Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
135
Dołączył(a)
13 gru 2007, 12:52

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Sorrow 23 maja 2009, 04:35
Ja nienawidzę życia. Nienawidzę tego zimnego, mechanicznego świata. A jednak widzę w nim pewne piękno, które sprawia, że nie chcę przerywać świadomości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3353
Dołączył(a)
08 cze 2006, 15:38

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez Matilde 23 maja 2009, 11:20
Ja osobiście mam nadzieję że nic nie ma po tym życiu, ale to się okaże. Nie wybiegam tak daleko myślami w przyszłość żeby się martwić o ewentualne życie po śmierci, jeśli nie wiem co będę robić po studiach.
Judasz i Hitler byli samobójcami ale oprócz tego byli zbrodniarzami. Wierzę że człowiek zabijający siebie z rozpaczy z wiarą w koniec cierpienia nie będzie tak okrutnie potraktowany przez Boga, żeby cierpieć wiecznie.
Świat sam w sobie jest piękny, tylko ja do niego nie pasuję. Dlatego nawet w nielicznych chwilach szczęścia nie boję się śmierci i cieszyłabym się na jej spotkanie, w moich myślach nie chodzi o to :"Wszyscy jesteście poj***ni, więc mam was w d* i wyp**lam z tej imprezy", tylko wiem że to ze mną jest problem i nie mam sił go rozwiązać. Inni potrafią jakoś życ a ja się czuję jakbym nie dostała i nigdy nie przeczytała instrukcji życia tórą inni mają w małym palcu. Jedynym wyjściem wydaje mi się skończyć to wszystko.
"Bo tak naprawdę jedyna droga do tajemnicy prowadzi przez rozpacz. Można by wręcz powiedzieć, szczęśliwi, których stać na rozpacz"
W. Myśliwski - Widnokrąg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
175
Dołączył(a)
27 lis 2008, 00:16
Lokalizacja
CK

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez scrat 23 maja 2009, 13:59
aga8420 napisał(a):Jeśli żyjecie to znaczy, że macie żyć, bo Bóg tak chce.

Jaki Bóg?

A życie po śmierci jest

Skąd wiesz?
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez linka 23 maja 2009, 14:56
Eh, jakie to wszystko popaprane jest, 5 lat temu byłam na pogrzebie kolegi z podstawówki - powiesił się(mieliśmy po 19 lat), kilka lat później dowiedziałam się, że inny chłopak z mojej szkoły także popełnił samobójstwo.
W ciągu tego miesiąca w moim mieście powiesił się lekarz u którego leczył się mój ojciec (miał około 50lat) i fryzjer do którego ja chodziłam (facet 33 lata) a dziś kuźwa idę do miasta patrzę na klepsydry......i znowu........chłopak z równoległej klasy w podstawówce, 24lata....pamiętam go dobrze bo mieszkał koło mnie.......
Co jest z tą wiosną, z tym majem....... :roll:
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: myśli samobójcze

przez daniel.mil 23 maja 2009, 15:04
Muszę zaprotestować - brak wywołuje rozdarcie? Jestem ateistą, a wcale nie czuję się rozdarty. Nie trzeba być wierzącym, aby mieć czyste sumienie. Poza tym, sugeruje się tutaj, że to brak wiary powoduje chorobę - to kuriozalne. Nie jest to prawdą.

Apropos tych myśli - mimo, iż je miewam, myślę, że popełnienie samobójstwa byłoby dla mnie ostatecznością, lecz mogę dopuścić, że ktoś inny by to zrobił. Mimo, iż śmierci się nie boję (bo wiem, że po niej nic nie ma), wydaje mi się, że szkoda by zmarnować życie - w końcu nie spotykają nas tylko same przykrości, trzeba myśleć pozytywnie, że będzie lepiej.
Offline
Posty
4
Dołączył(a)
22 maja 2009, 21:33

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez scrat 23 maja 2009, 15:15
Nie można traktować poważnie mieszania medycyny z wierzeniami.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez scrat 23 maja 2009, 15:27
Ja nie mam żadnych duchowych problemów, po prostu nie uznaję boga i tych wszystkich wierzeń. A ty próbujesz mi wmawiać że mam z tym duży problem i że powinienem wierzyć - a może to ty masz problem że wierzysz w coś czego nie ma?

Więcej szacunku dla braku uczuć religijnych.
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
2093
Dołączył(a)
17 lip 2007, 16:44
Lokalizacja
Warszawa

Re: myśli samobójcze

Avatar użytkownika
przez linka 23 maja 2009, 15:36
aga8420 napisał(a): dlatego ludzie niewierzący częściej chorują na depresje i takie tam rzeczy.

Jeśli można wiedzieć skąd takie informacje...........
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do