dziecko a nauka języków

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

dziecko a nauka języków

przez kprusak 20 wrz 2011, 14:36
Witam.

Mam spore wątpliwości dotyczące nauki dziecka w wieku przedszkolnym. Jakaś zbiorowa histeria. Wszyscy na hurrrra zapisują dzieci na angielski.

O ile mi wiadomo to język jest odzwierciedleniem sposobu myślenia człowieka. Dziecko powinno nauczyć się mówić sensownie w jednym języku i poznać podstawy (w wieku 5 lat zacznie operować pojęciami). W chwili obecnej dziecko "odzyskało " ojca po półtorarocznej izolacji od matki (najdłuższy okres gdy się nie widzieliśmy to 3 miesiące).

Chciał bym odrobić z dzieciakiem stracony czas a nie biegać po zajęciach które i tak mu ni będą potrzebne. Na angielski przyjdzie jeszcze czas. Nie chodzi mi to by matce dopiec ale dzieciak ma traumatyczne przeżycia za sobą i ja nie chcę go dodatkowo obciążać zajęciami (chociaż jest to lepsze od telewizora). A jak już musi gdzieś chodzić to lepiej na rytmikę

Czy jakiś psycholog dziecięcy badał taką sytuację? Na jaką publikacje się powołać bo muszę poprzeć w sądzie swoje argumenty?
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2011, 22:41

dziecko a nauka języków

Avatar użytkownika
przez ewap99 20 wrz 2011, 14:46
dzis niestety jest moda na uczenie dzieckajężyka od najmłodszych lat,moją córkę te posyłałam,wiesz wydaje mi sie ze to tez zalezy w jakiej formie sa zajęcia bo jesli w formie zabawy to ok ,fakt faktem niewielki ma to wpływ na to jak dziecko bedzie sie dalej uczyło jężykow...albo ja trafiłam na złych nauczycieli bo dziecko jest na poziomie tych co zaczynały jężyk w zerówce w programie szkolnym
w człowieka nie wolno wątpić póki żyje...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
522
Dołączył(a)
24 wrz 2009, 23:00
Lokalizacja
bielsko

dziecko a nauka języków

przez kprusak 20 wrz 2011, 15:41
Nie ma żadnego znaczenia. Szkoły językowe nakręcają histerię, łatwowierni rodzice dają się na to złapać, przedszkola niby uatrkcyjniają ofertę a je uważam że to jest ściema. Gdyby u mnie w domu albo u matki w domu mówiło się tylko po angielsku to rozumiem, że takie ćwiczenie języka i uczenie dziecka myślenia w dwóch językach ma sens. Mieszkamy osobno. W środowisku matki kaleczy się język polski.

Prze półtorej roku małej prano mózg na wszelkie sposoby. Ja potrzebuję najpierw odbudować relację z dzieckiem a gdy mała mi zacznie mówić bełkotem angielsko polskim to już w ogóle jej nie zrozumiem.

Potrzebne jest mi jednak opracowanie naukowe lub popularno naukowe.
Offline
Posty
20
Dołączył(a)
17 lip 2011, 22:41

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do