List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez Zenonek 20 wrz 2010, 10:44
linka,

Powinni i duza grupa, pewnie % wiekszosc to sa ludzie z zasadami, ale zawsze jakis odsetek bedzie baranow jak w kazdej grupie spolecznej.
Lekarze to tez grupa szczegolna a mnostwo jest konowalow a nawet co gorsza zlych ludzi wsrod nich, ktorzy bez zadnych ogrodek chca np brac w lape za leczenie lub robia inne rzeczy.
Czy to oznacza, ze nalezy wyklac wszystkich lekarzy ?
Odpowiedzialnosc jest inywidualna - kazdy odpowiada za swoje czyny. Ksiadz, ktory nie stosuje sie do zasad nie powinien poczuac innych , tak samo jak zly lekarz nie powinien leczyc.
Offline
Posty
3565
Dołączył(a)
09 kwi 2010, 17:23

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez linka 20 wrz 2010, 10:59
Zenonek, dlatego w tych zawodach szczególnych, zwykle ludzie bardziej są napiętnowani za takie występki....są pod lupą i powinni się z tym liczyć.....
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez brokenwing 20 wrz 2010, 11:22
debil, czas abyś zmienił nick ,bardzo ładnie wypowiedziałeś myśli innych .
A tamtą wstrętną wrona się nie przejmuj ,to bankrut moralny i etyczny . Jak zobaczy ,ze większość ma ją w D**ie to się zwinie .Chora makolągwa .
brokenwing
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez *Wiola* 20 wrz 2010, 13:28
wovacuum napisał(a):Kurde,to ja za swoje grzechy,powinnam targac na kolanach do Czèstochowy na Jasnà Gorè i proszic o przebaczenie..... :pirate:

wovcia

Ruszaj, obiecuję,że Cię nakarmię jak już się doczołgasz. :lol:
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
18127
Dołączył(a)
10 lis 2009, 14:14

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Paranoja 20 wrz 2010, 13:29
wiola173 napisał(a):
wovacuum napisał(a):Kurde,to ja za swoje grzechy,powinnam targac na kolanach do Czèstochowy na Jasnà Gorè i proszic o przebaczenie..... :pirate:

wovcia

Ruszaj, obiecuję,że Cię nakarmię jak już się doczołgasz. :lol:

sam szef forum Cie przywita chlebem i solą :lol:
Włączam tryb ninja jak jestem sam w domu i sprawdzam wszystkie pokoje czy przypadkiem gdzieś nie czeka na mnie seryjny morderca.
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1933
Dołączył(a)
10 gru 2009, 08:07

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez Sian 20 wrz 2010, 13:31
circ, napisałaś, że przyczyną wszystkich naszych zaburzeń jest grzech, oddalenie od Boga. Ciężko mi się z tym zgodzić, gdyż na nerwicę natręctw zachorowałam w wieku 12 lat. Rozumiem, że od najmłodszych lat stopniowo uśmiercałam swoją duszę poprzez ciężkie grzechy, co w konsekwencji doprowadziło mnie do nerwicy? Najistotniejszym faktem jest to, że wychowałam się w rodzinie katolickiej, w domu, w którym wiara była jedną z najważniejszych sfer życia. Sama, jako dziecko byłam z Bogiem bardzo związana, a niejednokrotnie rówieśnicy nasmiewali się, że zostanę zakonnicą. Co więc takiego złego zrobiłam, że "obumarła część mojej duszy"?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
131
Dołączył(a)
02 wrz 2006, 15:54
Lokalizacja
Wrocław

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez ALEKS*OLO 20 wrz 2010, 15:02
circ zadałam Ci pytanie, odpowiedz.

"To też działanie makro.
Na tamtym forum siedzi tyle ludzi co u nas, albo więcej.
W tej chwili jest tam 166 użytkowników.
I oni bardziej niż my potrzebują tej wiedzy, którą mamy.
Jaki to elektorat, to wiemy.
Mam ich zostawić w łapach różnych Palikotów?

Psychologia jest marnowaniem czasu, właśnie. I oni go tam marnują, próbuję im to powiedzieć.'"

http://blogmedia24.pl/node/37033#comment-120199


hehe to Ty marnujesz tu czas, gwarantuję Ci, ze nie uda Ci sie nas przekonać :D choćbyś sie dwoiła i troiła, także szkoda Twego czasu.
"Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą."

"Panować nad sobą to największa władza" - Seneka
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
2384
Dołączył(a)
01 mar 2008, 00:25
Lokalizacja
Śląsk

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 15:38
Paranoja napisał(a):circ, nie drażni mnie to, że pobierają pieniądze za służbę. Drażni mnie to, że służąc Bogu powinni robić to też za darmo, a nie krzywić się, że dostali za mało, bo takie przypadki znam. Drażni mnie to, że ksiądz z ołtarza mówi jak powinnam postępować, co jest złe co jest dobre, a sam po mszy jedzie do kochanki... dla mnie to jest fałszywe. Jak byłam w podstawówce ksiądz w zakrystii klepnął mnie w pupę.. tak zachowuje się ksiądz? Chyba nie. Więc proszę nie dziw się, że ja mam nienajlepsze zdanie o kapłanach, bo takich właśnie spotkałam na swojej drodze i to oni sprawili, że zaczęłam odchodzić z kościoła. Nie od Boga, ale od kościoła.


Zastanawiałam się latami czemu kłócę się ze swoim mężem, a on ze mna. Po latach odkryłam, że każde z nas widzi błędy przeciwnika i jest kompletnie ślepe na swoje. Przeciwnik tkwi w moim umyśle i twoim i robi jedną diabelską rzecz-fałszuje proporcje rzeczywistości. W Ameryce robiono wielkie badania pod kątem pedofilii wśród grup zawodowych. Księży pedofilów jest 0, 03%, najmniej ze wszystkich grup zawodowych. Pierwsi są nauczyciele, następni psycholodzy.
Jeśli uważasz, że księza winni być dobrzy za darmo, to ci powiem, że w takim razie każdy powinien być dobry za darmo, na przykład piekarz, czy twój mąż, który przecież zarabia pieniędzmi na chleb. Wszyscy musimy jeść.
Nikt też nie jest pozbawiony grzechu, bo chyba sama wiesz po sobie, że ty też i ja. Ksiądz to człowiek i jemu jest najtrudniej walczyć, bo zdaje sobie sprawę z większej niż inni odpowiedzialności.
Ja też spotkałam grzesznych kapłanów, ale więcej świętych.
Przypatrując się tylko cudzym grzechom umniejszając swoje tworzymy cierpienie świata. Kościół mówi, że każdy ma być odpowiedzialny za siebie. "Cudze widzicie, swego nie znacie".
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

Avatar użytkownika
przez linka 20 wrz 2010, 15:44
circ, łooł spotkałaś świętych ??
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 15:46
ALEKS*OLO napisał(a):Tak tak kapłani muszą jesc, muszą tez gwałcić nieletnich chłopców, mieć kochanki na boku, jeździc wypasionymi furami za pieniadze wierzących emerytek, mieć po kryjomu dzieci ...... fajni Ci kapłani, taki ludzki przykład dla reszty :great:
circ a powiedz prosze, co myślisz o chorych na raka malych dzieciach ? o ludziach po amputacji kończyn przez chorobe? o zmarłych w wypadkach samochodowych ? o noworodkach które choruja ?
Czym te osoby/dzieci zawiniły Twojemu Bogu ?? czy juz w pierszej dobie po urodzeniu są pełne pychy, grzechu ???


W Biblii jest powiedziane, że konsekwencje grzechu przechodzą na dzieci. Nie wina, ale konsekwencje.
To jest logiczne i sprawdzalne. Jak rodzice są leniwi i żle karmią dzieci, one mają niedobory i zaczynają chorować. Są też konsekwencje duchowe. Jesli ktoś zabił, tak niszczy swoją duszę, że konsekwencje tego przechodzą w genach i objawiają się w przyszłych pokoleniach chorobami duszy, psychiki lub ciała. Wynika to z praw stworzenia. Bóg nie może zawiesić swoich praw tylko dlatego, że nam chce się czynić żle i nie ponosić odpowiedzialności. Sami to sobie robimy, a zwalamy na Boga. On nas ostrzega w Biblii cały czas, tłucze do głowy, a my mu nie wierzymy. Mówi też przez proroków i świętych. Wystarczy poczytać o świętych, zamiast tu przesiadywać. Sprawdż.
http://otoczyniewszystkonowe.pl.tl/-g-C ... dzenie.htm

A bardzo grzeszni kapłani pierwsi pójdą do piekła. Oni to wiedzą, ale jak każdy usprawiedliwiają siebie, bo są chorzy.

[Dodane po edycji:]

linka napisał(a):circ, łooł spotkałaś świętych ??


Tak. Trwa proces beatyfikacyjny 4 stryjów mojego męża.
Spotkałam jednego z nich. Promieniował świętością. Samo bycie z nim uzdrawiało.
Ale znam też wielu ludzi zwyczajnych, którzy życie poświęcili Bogu. Przebywać z takim to niesamowite doświadczenie duszy.
http://www.kameduli.info/bliscy.php

[Dodane po edycji:]

niemądry napisał(a):Circ, Twoja wypowiedź z Twojego bloga wiele wyjasnia. Cytuję:
"To też działanie makro.
Na tamtym forum siedzi tyle ludzi co u nas, albo więcej.
W tej chwili jest tam 166 użytkowników.
I oni bardziej niż my potrzebują tej wiedzy, którą mamy.
Jaki to elektorat, to wiemy.
Mam ich zostawić w łapach różnych Palikotów?

Psychologia jest marnowaniem czasu, właśnie. I oni go tam marnują, próbuję im to powiedzieć.'
"

http://blogmedia24.pl/node/37033#comment-120199
Wytłuszczenie moje.




Z czym walczysz? Z psychologią, psychiatrią? O co walczysz? O elektorat? Cytujesz wypowiedzi forumowiczów dotyczące nerwicy, depresji czy schizofrenii i już wiesz jakie mają poglądy polityczne? Może i zamiar masz szlachetny bo każdy chrześcijanin ma obowiązek szerzyć swą wiarę. Ale widzę w Tobie grzech pychy. Brak Ci pokory - dlatego tak trudno nawiązać nam ze sobą kontakt.


Nie walczę, ale uświadamiam to, czego sama jestem świadoma. Ten link sama podałam tu na forum 2 razy, bo jestem zwolennikiem całej prawdy o wszystkim. Prawdy całościowej, bo życie, rzeczywistość to całość połączona prawami przyczyny i skutku. Każde najmniejsze wydarzenie, ma swoje skutki w czasie, dobre, lub złe. Swiat jest jak rybacka sieć, pociągniesz za jedno oczko, zmienia się kształt wszystkich, tych, które są najbliżej, najbardziej. Mamy być tego świadomi.
Sama uczę się od innych i innym przekazuję, bo wierzę, że tak powinno się czynić.
JPII dał nam przesłanie na III tysiąclecie, kiedy otwierał w Watykanie drzwi milenijne do III tysiąclecia, powiedział;- "Bądźcie świadomi."
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 16:07
circ, cenię Cię za to, że mówisz otwarcie i w sposób kulturalny to co masz do powiedzenia. Nie rozumiem jedynie dlaczego pomimo tego, że wiesz, że ludzie tutaj wierzą w inne rzeczy niż Ty starasz się wyperswadować nas z naszych wierzeń.
Ty uważasz Boga za istotę, która jest nam w stanie pomóc. My uważamy, że pomóc możemy jedynie my sami, czasem przy pomocy specjalistów.
Sam jestem chory, zapoznałem się z Twoimi przekonaniami i utwierdziłem się tylko w tym co myślałem wcześniej. Czy Twoja misja nawracania ma za zadanie ciągłe powtarzanie nam Twoich poglądów, nawet kiedy jesteśmy przekonani o tym, że chcemy pozostać w takich wierzeniach jak jesteśmy? Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:10
didol napisał(a):circ, napisałaś, że przyczyną wszystkich naszych zaburzeń jest grzech, oddalenie od Boga. Ciężko mi się z tym zgodzić, gdyż na nerwicę natręctw zachorowałam w wieku 12 lat. Rozumiem, że od najmłodszych lat stopniowo uśmiercałam swoją duszę poprzez ciężkie grzechy, co w konsekwencji doprowadziło mnie do nerwicy? Najistotniejszym faktem jest to, że wychowałam się w rodzinie katolickiej, w domu, w którym wiara była jedną z najważniejszych sfer życia. Sama, jako dziecko byłam z Bogiem bardzo związana, a niejednokrotnie rówieśnicy nasmiewali się, że zostanę zakonnicą. Co więc takiego złego zrobiłam, że "obumarła część mojej duszy"?


Może twoi dziadkowie albo jeszcze głębiej zrobili coś niewybaczalnego, ale może też zaszło coś w twoim otoczeniu, co ciebie dotknęło, jeśli urodziłaś się z jakąs słabością, nawet niewielką. A może czegoś nie jesteś świadoma.
Pamiętam z dzieciństwa, że kiedyś przyszła moja ciotka i zachwyciła się paprotką. Ledwo ciotka wyszła, a paprotce wszystkie liście zwiędły, tak było kilka razy. Są tacy ludzie, noszą jakiś nieporządek w sobie. Nie chcę tu siać lęku i zabobonu, ale słyszeliśmy o spadających obrazkach, czy przesuwających się meblach. Duch potrafi silnie oddziaływać. Obrona przed tym jest modlitwa- Aniele Boży....strzeż duszy i ciała mego...
Mówisz, że rówieśnicy naśmiewali się. Może któryś z nich dotknął cię wtedy duchowo. Niektóre dzieci dla zabawy praktykują wywoływanie duchów i czasem to się kończy zawładnięciem demonicznym.
W każdej klinice psychiatrycznej jest współpracujący kapłan do egzorcyzmów, ale psychiatrzy za rzadko proszą go o pomoc.
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez shadow_no 20 wrz 2010, 16:15
circ, chciałbym jeszcze abyś zapoznała się z odpowiedzią Ks. Józefa Pierzchalskiego:
http://pierzchalski.ecclesia.org.pl/ind ... z=&pyt=236
Nie ulega wątpliwości, że wszędzie tam, gdzie istnieje potrzeba, należy mówić o Jezusie Chrystusie, Jego nauczaniu i naszym dążeniu do zbawienia. Wszelki przymus, „nawracanie na siłę” jest nieporozumieniem. Ewangelizacja rozumiana jako dzielenie się wiarą, swoim doświadczeniem religijnym jest konieczne, a nawet obowiązujące. Natomiast jakikolwiek przymus, nakłanianie jest niedopuszczalne.
[...]
Znajoma przed laty kobieta, zamiast zająć się rodziną, mężem i dziećmi, uczestniczyła w ruch religijnym z tą świadomością, jak bardzo ważną jest jej misja ewangelizacyjna. Tymczasem jej najpiękniejszym i najważniejszym obszarem troski był mąż i dzieci, oczekujący bezskutecznie obecności, bliskości i czułości żony i matki.
Zapraszam do sklepu z odzieżą damską i torebkami.
Offline
Założyciel / Administrator
Posty
4758
Dołączył(a)
13 lip 2005, 01:45
Lokalizacja
Częstochowa

Re: List- Polskie Towarzystwo Psychologiczne

przez circ 20 wrz 2010, 16:15
shadow_no napisał(a):circ, cenię Cię za to, że mówisz otwarcie i w sposób kulturalny to co masz do powiedzenia. Nie rozumiem jedynie dlaczego pomimo tego, że wiesz, że ludzie tutaj wierzą w inne rzeczy niż Ty starasz się wyperswadować nas z naszych wierzeń.
Ty uważasz Boga za istotę, która jest nam w stanie pomóc. My uważamy, że pomóc możemy jedynie my sami, czasem przy pomocy specjalistów.
Sam jestem chory, zapoznałem się z Twoimi przekonaniami i utwierdziłem się tylko w tym co myślałem wcześniej. Czy Twoja misja nawracania ma za zadanie ciągłe powtarzanie nam Twoich poglądów, nawet kiedy jesteśmy przekonani o tym, że chcemy pozostać w takich wierzeniach jak jesteśmy? Jestem bardzo ciekawy odpowiedzi.


Rozmawiacie tu i przekonujecie się do tego, w co wierzycie. Czy ty nie robisz tego samego co ja?
Możesz mnie przekonywać do swoich wierzeń i ja ci tego nie zabraniam. Dlaczego uważasz, że ktoś, kto ma inne przekonania i doświadczenia nie powinien o nich mówić?
Rozmowa to wymiana i do czegoś dązy tak? Dąży do wyższej prawdy. Czy ty, kiedy do kogoś mówisz, nie chcesz go przekonać?
Mówisz coś bez własnego przekonania? W takiej sytuacji rozmówcy pozostają przy swoich sprzeczynych racjach na zawsze. To nie prowadzi do rozwoju.
Jeśli się ze mną nie zgadzasz, argumentuj to, a ja ci odpowiem.
Nie racje sa ważne, ale doświadczalna prawda.

Tak, nie należy nawracać na siłę, ale można dzielić się wiarą i doświadczeniem.
Gdzie tu widzisz nawracanie na siłę? Przecież jesli ktoś nie chce, może nie czytać, nie otwierać wątku.
Przecież rozmawiacie ze mną, a ja nie mam żadnych narzędzi by wywierać na was presję.
To moderatorzy mają narzędzia presjii.
Ostatnio edytowano 20 wrz 2010, 16:18 przez circ, łącznie edytowano 1 raz
Offline
Posty
210
Dołączył(a)
16 wrz 2010, 16:05

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do