Depresja a sport

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez michal33 21 lut 2007, 18:23
Zapuscilem brode, wiec problem na jakis czas zniknal ;). Ale jak poczytalem, ze ludzie biegaja i strzelaja to znow sie pogorszylo. A ponoc forum mialo pomagac hihihihi
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
02 gru 2006, 19:36

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 lut 2007, 18:29
michal33 - Witaj - o ile pamiętam (lub nie pamiętam) pierwszy raz... Bieganie to spoko rzecz :D tylko czasem się nie chce człowiek wysilać. A z goleniem... ja się czasem nie golę po 3 dni i to nie przez doła, depresję czy nerwicę... po prostu czasem mi się nie chce, a ponoć taki 2-3 dniowy zarost od jakiegoś czasu modny, więc jest ok :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

Avatar użytkownika
przez 331ania 21 lut 2007, 18:43
Michal-bo dawno tu nie byles!dlatego Ci sie pogorszylo ;)
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
610
Dołączył(a)
29 lis 2006, 22:38

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 21 lut 2007, 21:57
No, ja nawety lubię 3-dniowy zarost, ale broda już mnie odstręcza :( .....

A co do skakania na skakance - znam osobę, która potrafi to robić bez przerwy PRZEZ 3 GODZINY!!!! :mrgreen: Tak więc moje 2 się do tego nie umywają. A skacze się ciężko - ale nie dlatego, że jest to takie męczące, ale dlatego, że po jakiś 80 minutach mam wrażenie, że zaraz mi odpadną łydki - skakanie bardzo je obciąża. To szybko mija, ale uniemożliwia mi skakanie np. przez 3 godziny - nie wyobrażam sobie tego........ A zresztą - nawet nie chciałabym tyle skakać. Nawet ja mam jakieś granice wytrzymałości. :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: CHOCIAŻ DZISIAJ ZNOWU SKAKAŁAM PRZEZ BITE 2 GODZINKI!!! :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: :mrgreen: Czuję się wspaniale....
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez IceMan 21 lut 2007, 22:14
Śliwka.... podziw i respekt dla Ciebie Obrazek coraz bardziej mnie motywujesz mnie, żebym się za siebie wziął nie tylko z tej psychicznej strony. I dzięki Ci za to
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez Agna 21 lut 2007, 22:31
Co do wysiłku wewnetrznego- jest git.
Wczoraj (wewnetrzne wkurwienie rozpierdalało mnie jak granat) mi pomogł? niech zyja "brzuszki" :D bynajmniej zasnełam bez wiekszych problemow, ale zeby tak dzien w dzien cwiczyc to checi brak a na nie jak wiadomo recepty nie ma.
btw. prosze o wybaczenie za wulgaryzm, 'ubrałam' dosadnie stan w słowa ;)
" poznanie rzeczywistosci prowadzi do wiedzy, jak rzeczywistosc zmienic- znajac rzeczywistosc ukształtowac ja wedle swojej woli "
Offline
Posty
37
Dołączył(a)
19 lut 2007, 18:05
Lokalizacja
51'39 N 16'04 E

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 22 lut 2007, 00:11
Piotrek napisał(a):Śliwka.... podziw i respekt dla Ciebie Obrazek coraz bardziej mnie motywujesz mnie, żebym się za siebie wziął nie tylko z tej psychicznej strony. I dzięki Ci za to


Oj, dzięki, to bardzo miłe wiedzieć, że się kogoś motywuje do robienia czegoś :D (nawet jeśli ten ktoś dopiero się 'przymierza" do zrobienia tego)... Pozdrawiam i mam nadzieję, że zmotywuję Cię :D na tyle, że faktycznie podejmiesz jakąś mniej lub bardziej wyczerpującą aktywność fizyczną....:mrgreen: :mrgreen: Poza tym, uprawianie sportu podnosi samoocenę - wiesz, że przynajmniej COŚ umiesz zrobić (oczywiście umiesz nie tylko to, ale na to masz kilka razy w tygodniu jakiś "dowód"; dla mnie ten dowód jest dość ważny, bo często niestety czuję, że jestem do niczego, a tak to chociaż wiem, że potrafię przebiec 10 km).... :mrgreen:
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

przez Faunik 22 lut 2007, 00:27
Od 10-ciu dni nie biegałem ( tylko ćwiczenia w domu , ze skakanką też -daje w kość i za to ją lubię ) ,zaraz idę przebiec moją trasę - 12 km .
Śliwka ,może kiedyś razem przebiegniemy jakiś dystans , a teraz idę biegać sam .Trzymaj się :smile:
A co do mojej wagi ( 59 kg ) to mam ją przy wzroście 183 cm .Taki już jestem :-|
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 22 lut 2007, 01:07
No, możemy się kiedyś razem przebiec :mrgreen: ... Tylko wiesz, to że ja biegam 10 km, nie oznacza, że robię to w krótkim czasie :lol: ...Czasem wręcz odnoszę wrażenie, że da się szybciej maszerować :lol: :lol: .....Fauniku, ty jesteś w naszej strefie czasowej??? Bo piszesz mi tu, że idziesz właśnie biegać, a jest przecież prawie północ :shock: (tzn.kiedy to piszę już jest :mrgreen: )..... Nie boisz się???????? :? :?
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

Avatar użytkownika
przez kings 22 lut 2007, 10:15
Brawa wielkie Śliwka i Faunik, podziw!!!!!! Szczególnie dla tej skakanki ja nie cierpię, chyba obciąża kolana.
Ja się mogę chwalić tylko lub aż basenem, 20 długości łącznie z przebraniem i 10 min sauną zajmuje mi 35 min, więc myślę że nie jest źle.

Miałam opisać doświadczenia z jogi, na zajęciach byłam tylko raz bo godz mi nie pasują, ale było spox. Odkopałam więc w domu płytę z jogą i ćwiczę w domu, jak na razie idzie mi ciężkawo, ale fajna sprawa. Mięśnie się męczą a Ty nie czujesz tego tak bardzo. Po za tym świetnie wpływa na cały organizm! tzreba tylko strasznie zwracać uwagę na postawę, każda część działa musi być ustawiona jak należy, zeby nie zrobić sobie krzywdy!
Pozdrwaiam wszystkich sportowców!
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Avatar użytkownika
przez śliwka_kalifornijska 22 lut 2007, 12:34
Dzięki za podrowienia!!! :mrgreen: :mrgreen:

kings napisał(a):Brawa wielkie Śliwka i Faunik, podziw!!!!!! Szczególnie dla tej skakanki ja nie cierpię, chyba obciąża kolana.

Tak, skakanie obiąża też kolana. Waga ma przy tym duże znaczenie. Kiedy ja zaczynałam skakać (a było to 3 lata temu i jakieś 5 kg więcej), bardzo mnie bolały i myślałam, że będę mieć ciągle jakieś kontuzje - to trwało jakieś pół roku i po tym czasie przestały już mnie boleć, więc albo to jest kwesia tych 3-4 kg mniej, albo jakiegoś "przyzwyczajenia"....

kings napisał(a):Mięśnie się męczą a Ty nie czujesz tego tak bardzo. Po za tym świetnie wpływa na cały organizm! tzreba tylko strasznie zwracać uwagę na postawę, każda część działa musi być ustawiona jak należy, zeby nie zrobić sobie krzywdy!


No, tak ja też lubię nawet jogę, chociaż wolę pilates.... A jak joga w domu, to tylko z jakąś płytą, bo na podstawie książek nie da się poprawnie ćwiczyć ...raczej (tzn. sama próbowałam)....
:mrgreen:
Posty
80
Dołączył(a)
14 sty 2007, 22:15

przez Faunik 22 lut 2007, 12:59
Śliwko ,też mam słabe czasy i wcale nie mam szaleńczego tempa , kiedy biegnę sam to wlokę się jak żółw , a kiedy z moim kochanym psem to trochę szybciej i pewnie zgrabnie byś nas prześcignęła ;) ( ścigamy się w pewnych odcinkach i ogólnie podkręcamy sobie tempo na zmianę ) .Wczoraj ( tzn.dzisiaj ) wybiegałem się o 2 ( miałem średnio 6 min na km -więc słabo ,ale to co ) ,a mieszkam 60 km od poznania ,więc mamy tą samą godz. na zegarku Śliweczko .Jak przybiegłem mój pies leżał i czekał pod drzwiami ( wewnątrz domu oczywiście ,a ja mu się tłumaczyłem ,że dzisiaj chciałem pobiegać sam) .Już taki jestem dziwny ,że lubię biegać w nocy :? ( przeważnie między 23 a 1 ,ale może kiedyś się przestawię i będę to robił jak normalni ludzie,czyli rano lub za dnia ) ,czuję się wtedy wolny ,niezależny ,czuję spokój i ciszę .Ulice i chodniki są puste ,z rzadka przejeżdżają samochody ,w niektórych oknach pali się światło albo widać włączony tv ,a ja przemierzam swój dystans ,a latarnie rozjaśniały mi drogę ,co noc oświetlają komuś ścierzkę ,a wczoraj świeciły się dla mnie .
Fajnie ,że sobie pływasz Kings ( kiedyś też lubiłem basen ,ale długo już nie mogę się przełamać żeby pójść ) .Wyliczyłem sobie ,że jedną długość -25m- pokonujesz w min. ,to ładnie ,mocna jesteś .
A ty Śliwko błagam powiedz ,że robisz jakieś przerwy podczas skakania ,bo zaczynam myśleć ,że jesteś ze stali i przy tobie wymiękam ,ja skaczę 45 min. z jedną przerwą ,a najwięcej powtórzeń to 162 ,a jak kończę to łydki mi płoną ( mój brat 300-pare ) .
A co do wspólnego jogingu to może kiedyś się uda bo na dzisiaj brak mi ufności i zdecydowania :-| i nie zdobyłbym się na to .
Życzę Ci zdrowia ,ale jednak bardziej tego psychicznego .
Wszystko co jest we mnie ,co czuję w środku - nie chcę już tego ukrywać .
Offline
Posty
46
Dołączył(a)
04 sty 2007, 21:05
Lokalizacja
wielkopolska

Avatar użytkownika
przez DarkAngel 22 lut 2007, 13:48
Ktoś chętny do biegania? Bo w pojedynke trochę nudno się biega.......
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
ExModerator
Posty
1538
Dołączył(a)
24 wrz 2005, 01:59
Lokalizacja
z babcinej kołdry

Avatar użytkownika
przez kings 22 lut 2007, 14:14
Śliwka Ja dużo nie ważę mam 160 i 48-49kg ale przy tym skakaniu jakoś dziwnie się czuje może przez to że głowa mnie boli tak notorycznie. Kiedyś biegałam, jak byłam młoda i pamiętam że świetnie się biegało po starych torach kolejowych, równy krok co deskę! A teraz przy skakance i bieganiu mam uczucie jakby mózg mi się trząsł.

Faunik - muszę sprawdzić tą 1min, jutro. Żeby się nie okazało że przesadzam to wyliczę to dokładnie. Nie jestem jakaś super umięśniona, ale akurat w pływaniu jest ważny oddech opanowanie prawidłowego oddychania powoduje że pływa się płynnie i nie męczy zbytnio. I to jest ta frajda.

A Joga tylko z płytą a i tak jest trudno, przydało by się pochodzić na zajęcia ze 3 m-ce a potem już by się samemu wiedziało jak to robić. A pilates? nie znam tego podobne do jogi?
'Gdy są jakiekolwiek wątpliwości to znaczy, że nie ma żadnych wątpliwości.....'
Avatar użytkownika
Offline
Posty
181
Dołączył(a)
21 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 11 gości

Przeskocz do