Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

przez Pstryk 03 sty 2008, 13:28
Zawsze myślałam, że mam wręcz przeciwny problem - jestem zbyt ufna i otwarta. Dało mi to w dupę i nawet nienawidzę tego w sobie. Ale chyba się pomyliłam w ocenie. Nie jestem ufna - a tylko otwarta. A poza tym jestem cholernie podejrzliwa.
Pstryk
Offline

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

przez Ridllic 18 maja 2009, 15:25
niegrzeczna maugoha, :mrgreen: no nie lubi ludzi :roll:
Ridllic
Offline

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 maja 2009, 16:17
Mi moja choroba pokazała na kim mogę na prawde polegać. I wiecie co jets najlepsze?
zawiodlam sie na paru osobach.
Od dwóch miesiecy nie bylam na uczelni i te kolezanki z ktorymi mialam najlepszy kontakyt nawet sms mi nie napisaly jak sie czuje.
A kolezanki z ktorymi mialam mniejszy kontakt napisaly. I na prawde bylo mi milo.

Moje najlepsze dwie przyjaciółki-jednej odkąd zachorowalam nie widzialam ani razu a drugą raz. I to jets prawdziwa przyjazn? Chyba nie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

przez Korba 18 maja 2009, 16:38
Wydaje mi się, że ufać można się jedynie ODUCZYĆ, a nie nauczyć.
Z ufnością przychodzimy na świat, jako dzieci jesteśmy szczerzy i nie mamy problemów z wyrażaniem uczuć.
Wraz z dorosłością oduczamy się tego nawyku wiary w ludzi...
Ja się oduczyłam skutecznie, z założenia wolę o ludziach myśleć źle - i najczęściej mam rację, niestety....
Korba
Offline

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez Donkey 18 maja 2009, 17:53
Jets takie bardzo dobre poeiwedzenie - Umiesz liczyć licz na siebie!
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2081
Dołączył(a)
03 maja 2009, 16:14
Lokalizacja
Poznań

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

przez Korba 18 maja 2009, 18:21
Z tym też jest problem, bo sobie również nie ufam :mrgreen:
Korba
Offline

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

przez Mariusz81 19 maja 2009, 14:54
Donkey, masz rację, że prawdziwych przyjaciół poznajemy w biedzie. Ja prawdziwych przyjaciół, a raczej kolegów nigdy nie miałem. A kiedy depresja i moje fobie całkowicie mnie unieruchomiły, a stało to się ponad 2 lata temu, okazało się że nie ma nikogo. No może jest, jest nią moja mama, ale ona też ma nerwicę, na którą choruje od prawie 30 lat, ale oboje jesteśmy wplątani w chorą rodzinną materialną relację między nią, mną a "ojcem" (jak i rodziną z jego strony), który ponad 8 lat temu zostawił moją matkę i dzieci, i złączył się z jakąś kobietą.

Człowieka, który ma nerwicę potrafi zrozumieć tylko druga osoba, która też ma nerwicę. Choć też nie zawsze, bo w człowieku jest czasem tyle złości, żalu a zarazem strachu, który go paraliżuje i powoduje że człowiek staje się bezradny w jakiejkolwiek sytuacji, także takiej gdzie widzi się, że ktoś jest w podobnej sytuacji, jednak nie ma się siły by mu pomóc. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że inni ludzie nie potrafią przyjąć do wiadomości, że ktoś czuje dziwny, niby nieuzasadniony ból a zarazem strach, który uniemożliwia mu zrobienie czegokolwiek. Wtedy twierdzą, że udajesz, że kłamiesz, że to wina złego wychowania przez twojego rodzica, bo np. nie chciałeś pójść na wesele swojego brata. W tym wszystkim najgorsze jest to, że nikt ci nie wierzy, kiedy ty mówisz prawdę, a to dobija człowieka jeszcze bardziej.

Może podam jeden z wielu przykładów z mojego życia. Na zakończenie 1 klasy technikum, w dniu rozdania świadectw, zostałem napadnięty i pobity przez 4 "kolegów" z mojej klasy. A za co? Za to, że kiedy kolejno nauczyciel wywoływał osoby do odebrania swojego świadectwa... przyszła też moja kolej, ci "koledzy" zaczęli mi podstawiać nogi, tak że cały czas się potykałem. W końcu odepchnąłem jednemu z nich jego nogę i usłyszałem groźbę ze strony jednego z nich, że tego pożałuję. Kiedy wracałem do domu, oni szli za mną i w pewnym momencie, jeden z nich do mnie podszedł i mnie ogłuszył, powalili mnie na ziemię i zaczęli mnie bić i kopać. Taką zapłaciłem cenę, za to że się przeciwstawiłem takiemu traktowaniu mojej osoby. Podczas gdy oni mnie bili, obok zebrała się grupka ludzi... ludzi którzy się tylko przyglądali. Nikt nie zareagował. I jak tu ufać ludziom?
Offline
Posty
5
Dołączył(a)
17 gru 2008, 15:11

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez linka 19 maja 2009, 15:14
Donkey, a Ty przez ten czas odzywałaś się do przyjaciółek?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez dzidzius22 21 sie 2009, 09:09
niestety ludzie nie sa bezinteresowni,przekonalam sie o tym nie raz.a zyczliwosc jest w obecnych czasach przereklamowana niestety
DZIEN DZISIEJSZY JEST NAJWAZNIEJSZYM DNIEM TWOJEGO ZYCIA
WCZORAJSZY - DOSWIADCZENIEM
JUTRZEJSZY - NIEWIADOMA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
119
Dołączył(a)
17 sie 2009, 22:05
Lokalizacja
Bydgoszcz

Re: Jak nauczyć się ufać ludziom?Jak wierzyć w życzliwość>?

Avatar użytkownika
przez pyzia1 21 sie 2009, 10:44
Myślę, że najlepiej nie oczekiwać od innych zbyt wiele. Nie oceniać, jeśli się chce, to pomagać im i być przy nich, ale nie spodziewać się, że odpłacą nam tym samym, bo nie mają takiego obowiązku. Ja w trudnych chwilach dostałam bezinteresowne wsparcie od ludzi, którzy nigdy nie tytułowali się moimi przyjaciółmi, a ci, którzy byli ze mną blisko mieli wtedy swoje sprawy. Ogólnie życzliwość istnieje, lecz dobrze jest liczyć na siebie.A zaufanie? Hmmm...
Wszelkie przywiązanie jest koniec końców źródłem bólu.Szczęśliwi,którzy obywają się bez niego.Samotny nie opłakuje nikogo,nikt też nie płacze nad nim.Niech ten,kto nie chce cierpieć,kto czuje trwogę przed zgryzotą,uwalnia się od ludzi.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
745
Dołączył(a)
15 paź 2007, 10:28

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do