Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 mar 2016, 11:31
Kiedyś widziałem japońskie ogrody.Takie z kamieni i piasku,coś pięknego.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 30 mar 2016, 12:02
AnissemSirch napisał(a):Dokarmiasz beznogie jaszczurki rybami?

monapayne napisał(a):O nie, biedna ryba. "It's ok to eat fish, cause they dont have any feelings..."

To nie jaszczurka tylko zaskroniec i sam sobie tę rybę upolował :smile:

detektywmonk napisał(a):Kiedyś widziałem japońskie ogrody.Takie z kamieni i piasku,coś pięknego.

Ładne to są, ale dla mnie zbyt uporządkowane. Wolę naturalne lub dzikie ogrody.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 15:24
Masz staw z rybami, czy mieszkasz w pobliżu jeziora?
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 30 mar 2016, 19:39
Jest staw z rybami :)
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez AnissemSirch 30 mar 2016, 21:28
Zajebisty. :105:
Prawdziwy facet sprawia, że masz mokre majtki, a nie oczy.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2280
Dołączył(a)
25 lis 2015, 22:29

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 31 mar 2016, 13:03
Nad takim stawem chętnie bym sobie wieczorkiem posiedział :105:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 31 mar 2016, 19:29
Detektywmonk bardzo lubię tak sobie posiedzieć, choć czasem komary nieco psują tę przyjemność :?

Dziś nieco romantycznie:
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 31 mar 2016, 19:57
Stracona100, Jak patrzę na te zdjęcia, to tak okrutnie Ci zazdroszczę... Zawsze to było moje marzenie mieć dom letni na wsi i kawałek ziemi ze stawem, łąką, sadem... Mogę Ci tylko życzyć z całego serca, żeby Twoja kondycja pozwoliła Ci się z tego cieszyć i tym napawać. Dla mnie to jest chyba najcenniejsza rzecz materialna, którą można posiadać - swój kawałek natury.
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7452
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 31 mar 2016, 20:44
Kosmostrada dzięki za dobre słowo :uklon:
To było i moje marzenie i strasznie boli mnie to, że gdy się spełniło ja nie potrafię się nim cieszyć. Patrzę na te wszystkie cuda i tylko ryczeć mi się chce, że prawie nic (a często całkiem nic) nie czuję. Pamiętam jaki kiedyś miałam zapał do prac ogrodniczych, jak wielką dawała radość i satysfakcję każda pięknie rosnąca roślina. A teraz pustka, gówno...eh! :why:
"Im mniej człowiek wie, tym łat­wiej mu żyć. Wie­dza da­je mu wol­ność, ale unieszczęśliwia."
"Le­piej jest um­rzeć, kiedy człowiek chce żyć, niż umierać wte­dy, kiedy człowiek chce już tyl­ko umrzeć."

- E.M.Remarque

zabija mnie DEPRESJA ENDOGENNA
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 01 kwi 2016, 13:35
Ale oprócz komarów.To i można ważki obserwować :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16576
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 06 kwi 2016, 20:47
Pogoda była piękna a ja w ramach "walki ze sobą" poruszam się w ogrodzie jak nawalony żółw :cry:
A kiedyś potrafiłam wstać o świcie tylko po to, by zrobić zdjęcia porannej rosy...
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez kosmostrada 06 kwi 2016, 21:07
Stracona100, Piękne... :105: Jak się czujesz, bo czytałam, że w dołek wpadłaś? Kwiecień i "atak" fotonów to trudny czas. Absolutnie nie poddawaj się.

A ja skończyłam porządki. Wsadziłam do donicy przy wejściu bratki, żeby oko cieszyły. Ale nie ma co na laurach spoczywać, bo chwaściory zaczynają wyłazić. No i kupiłam nasiona nasturcji. Jakoś mam do nich słabość. W weekend jadę na zakupy ogrodnicze - ziemia, kora, odżywki takie tam...
Ever tried? Ever failed? No matter. Try again. Fail again. Fail better.
S. Beckett
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7452
Dołączył(a)
27 lip 2014, 16:47

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez monapayne 06 kwi 2016, 21:32
Wszystko będzie dobrze. Bardzo podobają mi się Twoje zdjęcia... Są naprawdę żywe.
Jestem pewna, ze to przejściowe, bardzo fajnie, ze coś robisz. Lubię zagladac do tego tematu...
"Słowo trauma z greki oznacza ranę, a wie pan jak jest sen po niemiecku? Traum. Rany rodzą potwory"
was: robot
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1351
Dołączył(a)
24 lip 2013, 15:12

Praca w ogrodzie lekiem na depresję.

Avatar użytkownika
przez Stracona100 06 kwi 2016, 21:35
Kosmostrada dobrze ze mną nie jest, a najbardziej przeraża mnie to, że właśnie na ten "wiosenny zryw" tak bardzo liczyłam. Ale wyłażę do ogrodu i coś tam grzebię, porządkuję, wycinam... w tempie muchy tonącej w smole. Za szczególny sukces uważam wypikowanie pomidorów :mrgreen:
Cieszę się bardzo, że Ciebie wiosenna gorączka napędza do życia. Bratki też bardzo lubię - właśnie zauważyłam, że nasiało mi się mnóstwo takich miniaturowych w miejscu, gdzie rosły w ubiegłym sezonie (niektóre nawet już kwitną!).
A nasturcje miałam parę razy, ale jakoś mnie nie lubią i zawsze marne są.
Nie masz wystarczających uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego postu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1423
Dołączył(a)
18 sty 2016, 11:45

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do