Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 12 wrz 2013, 16:54
Ok, trochę się zmieniło w moim życiu. W czerwcu 2012 dostała staż w firmie produkcyjnej, niestety nie było to dobre przeżycie ze zwględu na ludzi, któych tam spotkałam. OCzywiście, znalazło się kilka świetnych osób, ale większość utrudniała mi pracę. No i nie nadawałam się do produkcji, bo nie wyrabiałam norm, poza tym wszystko musiało być idealnie równo itp i później zbierałam opieprz od osoby z kontroli, że czemu wystaje tu to, a czemu nie pamiętam o tym itp. Może stres, może coś innego często się myliłam, zapominałam itp. PRzemęczyłam się 3 mce i nie chciałam przedłużyć, dostałam się wtedy na wszystkie kierunki studiów, na jakie złożyłam papiery. Jednak moi rodzice (mama schizofreniczka) byli bardzo przeciwni, bym szła do szkoły. Zobaczyli papiery z uczelni i "uuuu chyba nie zamierzasz iść do szczecina". Więc w końcu dałam za wygraną, nie poszłam. Spędziłam życie znów w domu z depresją.
Miałam ciężką jesień/zimę, 2 miesiące jeszcze były znośne bo odpoczęłam psychicznie od tej kierowniczki i nerwów. Późiej było tylko gorzej, zima była dlługa w tym roku jak wiecie i moje doły były coraz dłuższe. W marcu zaproszono mnie na rozmowę do tej samej firmy tylko na stanowisko w dziale transportu, poszłam, bardzo mi zależało, ale wiedziałam, że nie przyjmą mnie. Byłam w szoku, gdy się udało. Później spojrzałam na niektóre maile (poczta po dziewczynie, któa odeszła) i zobaczyłam, że oprócz mnie mieli 6 innych kandydatów, z lepszym doświadczeniem i wykształceniem (ja miałam tylko ten staż i praktykę w Niemczech). Tak trwała praca i było dobrze, do czerwca kiedy miałam atak kamicy żółciowej przewodowej i trafiłam do szpitala z żółtaczką. Zrobili mi ECPW i wyciągneli kamień, dostałam dietę i za 3 tygodnie planowy zabieg. Pech chciał, ze miałam operację gdy moja umowa prawie dobiegla konca (okres próbny) i bałam się, co dalej. PRzedłużyli mi umowę, rozmawiałam z dyrektorem. JEdnak od tamtej pory zaczęło się psuć, przyjęli kolejną osobę moim zdaniem zbędną i przez to pół dnia nie mam co robić... Tamta osoba jakby podkradła mi pracę. Dostałam propozycję innej pracy w moim mieście ale za niższą kasę, byłam na rozmowie. Ale wolałabym zostać tutaj, tylko że tak jak dawniej żeby było. Rozmwiałam z dyrektor, czy mogłabym mieć więcej obowiązków, Sądziłam, że pomyśli o mnie ambitna, bo mało kto prosi o więcej pracy... Ale ona powiedziała, że skoro tak to tamta może przejąć moje obowiązki. No i jestem w kropce, chciałam jej powiedzieć że tamtej pracy pewna nie jestem, bo tylko na zastępstwo umowa by była. Tutaj są fajni ludzie, no ok jest stres duży ale chciałabym pracować więcej jak na początku. Już się wdrożyłam i wolę nie zmieniać ale nie mam pewności, czy zostanę skoro dyrektor już tak mówiła... Umowa jest do końća września i nie wiem, co robić? Bo nie chcę zostać na lodzie, tam nie zaczekają na mnie a tu mi nie przedłużą... Sami widzicie. A co do szkoły, nie odważyłam się już 2 raz składać papierów, tracić kasę na zdjęcia i opłatę rekrutacyjną. Bo i tak nie wiem, czy na zaoczne będzie kasa, a rodzice są przeciwko.
Nadal jednak jestem samotna, w pracy tylko rozmowy o pracy, nie mogę poznać ludzi, nienawidzę weekendów bo muszę w domu siedzieć. Wychodziłam latem na rower, nad jezioro ale nadal sama jestem, nikogo nie poznałam, to pogłębiło moją samotność. Poznałam tydzien temu na internecie 26latka, pisal ze widział mnie jak spacerowałam, pamietam go, obejrzał się wówczas za mną. Pisaliśmy trochę i tydz temu miałam pierwszą w życiu randkę.
Było mi naprawdę dobrze, pierwszy raz w zyciu poczułam się szczęśliwa, ładna, mądra. Ale niestey się zmieniło. On najpierw powiedział, bym napisała mu i wybrała kolejne spotkanie, wybrałam zeszłą niedzielę ale amiast się pojawić o 15, napisał o 18.00 mimo że czekałam, że jest chory. W pon napisał, że ma anginę był u lekarza i ma nadzieję się spotkać jak wyzdrowieje, ma nadzieję że w weekend. JEdnak wczoraj napisał b krótko i już wiedziałam, że nic z tego. Że ma mnie głęboko.
Nasza rozmowa brzmiała tak:

x

wczoraj 17:18
Ja
:p
wczoraj 17:18
x
co tam
wczoraj 17:19
Ja
ładna pogoda dziś
x
bardzo
wczoraj 17:20
Ja
w czwartek też dużo pracy było
wczoraj 17:21
x
a dzis
wczoraj 17:23
Ja
dziś mniej niestety
wczoraj 17:23
a u Ciebie?
co robiłeś wczoraj
x
glownie spalem
wczoraj 17:24
Ja
nadal chory jesteś?
wczoraj 17:24
x
powoli przechodzi
wczoraj 17:25
Ja
to kiedy sie widzimy?
wczoraj 17:33
x
jak tylko bedzie lepiej ze mna
wczoraj 17:33
Ja
czyli?
wczoraj 17:33
x
nie wiem
wczoraj 17:34
Ja
cos długo chorujesz
wczoraj 17:35
x
ale czy to ode mnie zlaezy?
wczoraj 17:36
Ja
po prostu wydaje mi się to troszeczkę dziwne
wczoraj 17:37
ja w szpitalu krócej byłam
x
no ok skoro mi nie wierzysz
wczoraj 17:37
Ja
nie to że nie wierzę
wczoraj 17:38

ale myślałam że jakieś plany mogę porobić
wczoraj 17:40
SmyQ
nic na to nie poradze
wczoraj 17:40
Ja
ok
wczoraj 17:40
x
wczoraj 17:40
Ja
szkoda
wczoraj 17:40
chciałam po prostu wiedzie c
wczoraj 17:41
x
rozumiem
wczoraj 17:41
Ja
czyli raczej nie
wczoraj 17:41
x
mam nadzieje tak ale nie wiem jak bede sie czul
wczoraj 17:42
Ja
ok
wczoraj 17:42
bo nie wiem czy cos planowac czy nie
najwyzej napiszesz jutro jak się czujesz
wczoraj 17:43
x
to juz zalezy od Ciebie jesli chcesz to zaplanuj sobie cos
wczoraj 17:43
Ja
po prostu chciałabym wykorzystać ładną pogodę
wczoraj 17:44
ale skoro się źle czujesz
x
zobacze jutro
wczoraj 17:44
Ja
ok tylko napisz zebym wiedziała
wczoraj 17:44
bo wtedy tez czekalam
haha teraz to w ogóle Cię zapomniałam
wczoraj 17:47
x
wybacz ale ucikam bo glowa mi zaraz peknie
wczoraj 17:49
Ja
ok
wczoraj 17:49
x
no to pa

Poszłam dziś na rolki, bo zauwazylam ze był dostepny na gg przez 5 minut i nawet sie nie odezwał, po czym zmienił status. Wg mnie nic z tego nie b ędzie i tyle. Szkoda, kolejny raz widzę, że albo ktoś sobie ze mnie jaja robi albo nie wiem co? Nie umiem wierzyć ludziom, po tym co przeszłam w szkole itp. To piekło odcisnęło swój ślad i chciałabym mieć terapię, jednak w mojej mieścinie nie ma takich możliwości, jest na pewno w Szczecinie (100 km). Wróciłam do punktu wyjścia, moje życie nadal jest koszmarne, chyba całe będzie takie potworne, ciągle tylko w dupę dostaję, nic nie wychodzi.
Leków nie biorę, bo nie mam już myśli samobójczych i w miarę egzystowałam. Ale nadal czuję niezadowolenie i smutek/bezradność...
W niedzielę umówiłam się z kimś, z kim pisałam na necie, na przejażdżkę motocyklem. Może to bardzo odważne, ale nie żałuję. PRzeżyłam cudowne chwile :yeah:
W poniedziałek poszłam z nim na pizzę, później na drinki. Odprowadził mnie do domu i całowałam się po raz pierwszy w życiu.
Wiem, że to nie ma przyszłości i nie wiem, dlaczego to robiłam ale naprawdę, poczułam się szczęśliwa, lekka jak bardzo rzadko/prawie nigdy w życiu... Jakiś czas temu tarocistka powiedziała mi, że będę miała rozwód w przyszłości. To samo tylko innymi słowy powiedział wróżbita ze sprawdzonego forum. Jakoś przestałam wierzyć, że cokolwiek mi się uda. Wszystko jest takie nieosiągalne, w czym ja jestem gorsza?
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez bedzielepiej 12 wrz 2013, 18:57
Wiesz, ja to widzę tak: w twoim życiu dzieją się dobre rzeczy, tylko ty ich nie widzisz bo za bardzo wybiegasz w przyszłość, lub dręczysz się tym, co było kiedyś. Ciesz się tym, co jest teraz dobre. Zacznij żyć w teraźniejszości.
Co do wróżbitów, to nie znam się i nie mogę powiedzieć na ile to jest prawda, ale myślę... że oni działają chyba na zasadzie sugestii. Jeśli w coś uwierzymy, to tak będzie. I tak patrząc na statystyki, twój rozwód nie byłby czymś szczególnym. Ale po co zatruwać sobie tym umysł?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1541
Dołączył(a)
02 wrz 2013, 19:49

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 wrz 2013, 19:49
Szkoda, kolejny raz widzę, że albo ktoś sobie ze mnie jaja robi albo nie wiem co?

jaja? Strasznie nachalna jestes... facet jest chory..angina to nie katar a Ty nie mozesz poczekac az sie wykuruje tylko meczysz, naciskasz, smecisz :roll:
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 12 wrz 2013, 19:57
Susannah napisał(a):Odprowadził mnie do domu i całowałam się po raz pierwszy w życiu.
Wiem, że to nie ma przyszłości i nie wiem, dlaczego to robiłam ale naprawdę, poczułam się szczęśliwa, lekka jak bardzo rzadko/prawie nigdy w życiu... Jakiś czas temu tarocistka powiedziała mi, że będę miała rozwód w przyszłości. To samo tylko innymi słowy powiedział wróżbita ze sprawdzonego forum. Jakoś przestałam wierzyć, że cokolwiek mi się uda. Wszystko jest takie nieosiągalne, w czym ja jestem gorsza?

Starasz się zrekompensować swoją zaniżoną samoocenę całowaniem? Nie no, miło, ale skoro nie wiesz, po co to robiłaś... po co to robiłaś? Przecież nie jesteś w nim zakochana?
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 12 wrz 2013, 20:40
New-Tenuis napisał(a):
Susannah napisał(a):Odprowadził mnie do domu i całowałam się po raz pierwszy w życiu.
Wiem, że to nie ma przyszłości i nie wiem, dlaczego to robiłam ale naprawdę, poczułam się szczęśliwa, lekka jak bardzo rzadko/prawie nigdy w życiu... Jakiś czas temu tarocistka powiedziała mi, że będę miała rozwód w przyszłości. To samo tylko innymi słowy powiedział wróżbita ze sprawdzonego forum. Jakoś przestałam wierzyć, że cokolwiek mi się uda. Wszystko jest takie nieosiągalne, w czym ja jestem gorsza?

Starasz się zrekompensować swoją zaniżoną samoocenę całowaniem? Nie no, miło, ale skoro nie wiesz, po co to robiłaś... po co to robiłaś? Przecież nie jesteś w nim zakochana?

zrobiłam to, ponieważ podobał i się i miałam na to ochotę.

-- 12 wrz 2013, 20:42 --

Candy14 napisał(a):
Szkoda, kolejny raz widzę, że albo ktoś sobie ze mnie jaja robi albo nie wiem co?

jaja? Strasznie nachalna jestes... facet jest chory..angina to nie katar a Ty nie mozesz poczekac az sie wykuruje tylko meczysz, naciskasz, smecisz :roll:

haha... sorry facet ma anginę od prawie 2 tygodni- jak dla mnie to ściema tym bardziej, ze na tym portalu się logował a na gg przestał pisać. :blabla:

-- 12 wrz 2013, 20:44 --

bedzielepiej napisał(a):Wiesz, ja to widzę tak: w twoim życiu dzieją się dobre rzeczy, tylko ty ich nie widzisz bo za bardzo wybiegasz w przyszłość, lub dręczysz się tym, co było kiedyś. Ciesz się tym, co jest teraz dobre. Zacznij żyć w teraźniejszości.
Co do wróżbitów, to nie znam się i nie mogę powiedzieć na ile to jest prawda, ale myślę... że oni działają chyba na zasadzie sugestii. Jeśli w coś uwierzymy, to tak będzie. I tak patrząc na statystyki, twój rozwód nie byłby czymś szczególnym. Ale po co zatruwać sobie tym umysł?

no dobra, niektóre rzeczy się trochę zmieniły. Ale nadal męczy mnie to, że poza pracą nie mam normalnego życia jak większość ludzi. Nie mam co robić poza książkami, filmami, netem czy zakupami. Brakuje mi ludzi w moim życiu.
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez ladywind 12 wrz 2013, 21:25
Susannah, skoro pokazał się na gg po czym szybko znikł , to świadczy o tym że nie chciał więcej utrzymywać kontaktów . I ta angina faktycznie trwa zbyt długo :?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 12 wrz 2013, 22:11
No to właśnie mówię
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 12 wrz 2013, 22:16
haha... sorry facet ma anginę od prawie 2 tygodni- jak dla mnie to ściema tym bardziej, ze na tym portalu się logował a na gg przestał pisać. :blabla:


Pewnie go wystraszylas
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez Susannah 13 wrz 2013, 11:42
Candy14 napisał(a):
haha... sorry facet ma anginę od prawie 2 tygodni- jak dla mnie to ściema tym bardziej, ze na tym portalu się logował a na gg przestał pisać. :blabla:


Pewnie go wystraszylas

czym? pisalismy o swoich zainteresowaniach...
Offline
Posty
66
Dołączył(a)
13 sie 2009, 21:17

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 wrz 2013, 12:00
swoja nachalnoscia
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez ladywind 13 wrz 2013, 12:01
Candy14, gdzie tu widzisz jej nachalność?
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Candy14 13 wrz 2013, 12:04
ladywind, przeczytaj wklejona wyzej rozmowe... gdybym byla chora a facet w ten sposob ze mna rozmawial stracilabym ochote na spotkanie raz na zawsze. Straszna desperacja bije z tych wpisow.
Nie musze byc najlepsza ze wszystkich. Wystarczy, że będę trochę lepszą sobą, niż byłam wczoraj.

Kazdy współczuje słabym.. na zazdrość trzeba zapracować ;)
Avatar użytkownika
Offline
Vice Miss Najładniejszych Nóg na forum
Posty
20464
Dołączył(a)
09 kwi 2012, 22:26

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

Avatar użytkownika
przez Ferdynand k 13 wrz 2013, 12:09
ta fajnie on choruje a ty za ten czas się obcałowywujesz z motocyklistą jakimś
:blabla:

czemu leki odstawiasz?
one są na anhedonię lepiej wziąć pigułkę niż nadrabiać to jakimś facetem (co chwile innym)
Avatar użytkownika
Offline
Naczelny Użyszkodnik
Posty
8617
Dołączył(a)
15 maja 2012, 18:32
Lokalizacja
ćwiartki 3/4

Chcę innego życia ale mało się zmienia mimo wysiłków

przez ladywind 13 wrz 2013, 12:14
Candy14, to prawda, ale trzeba wziąść pod uwagę, że dziewczyna się mocno zauroczyła i jej zależało na tym chłopaku.
Festiwal psiego mięsa? Tak. Podpisując petycję wzrasta szansa na zaprzestanie tego mordu https://secure.avaaz.org/pl/stop_the_pu ... 52&v=76652
Offline
Posty
7567
Dołączył(a)
02 lut 2012, 21:32

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do