CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez barsinister 23 sie 2014, 15:56
przyjmą, od razu - nie wiem czy we wszystkich firmach, szukaj po ogłoszeniach - wybieraj raczej budowy, magazyny, osiedla, monitoring (na siedząco, bo czasem się niestety przy nim stoi)

te firmy mają na ogół status ZPChr, więc biorą wszystkich niepełnosprawnych z pocałowaniem ręki - musisz tylko napierać na pracę siedzącą i na zmiany 12h
Not poppy, nor mandragora,
Nor all the drowsy syrups of the world,
Shall ever medicine thee to that sweet sleep
Which thou ow'dst yesterday.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
838
Dołączył(a)
17 sty 2013, 04:44

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Depakiniarz 23 sie 2014, 16:16
To że z lekkim stopniem przyjmują to nie wiedziałem, jeszcze dziś coś poszukam, dziękuję.

-- 23 sie 2014, 21:24 --

Kilka chwil temu nawiązała ze mną kontakt Geminus, obecnie leży w szpitalu na Sobieskiego w Warszawie z rozpoznaniem hipomanii. Prosiła aby przekazać, że podstępem została wsadzona do szpitala przez swojego ojca i narzeczonego i jest tam przetrzymywana wbrew swojej woli. Na siłę wcisnęli Jej lit w związku z czym prosi o kontakt te osoby, które łykają to samo ( sylwunia83@op.pl ). Oprócz tego faszerują Ją Olanzapiną, mimo poważnych skutków ubocznych
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1501
Dołączył(a)
30 lis 2013, 23:04
Lokalizacja
Trójmiasto

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 25 sie 2014, 00:16
*Wiola* napisał(a):
JOSE 2 napisał(a):Robert ten dział zszedł na psy. Kiedyś czytało się go z wypiekami na policzkach. To ty jako pierwszy zacząłeś pisać na ten temat. Czytałem to co pisałeś jak najlepszą powieść. Teraz to dno kompletne. Sami nieudacznicy tu piszą.


JOSE Byłeś już ostrzegany nie raz, banowany też i niczego Cię to nie nauczyło. Wpadasz tu tylko po to aby kogoś obrazić , albo sie do czegoś przyczepić .Masz się za kogoś lepszego i mądrzejszego od nas wszystkich ,ale zachowujesz sie jak ostatni cham :evil:


Wiola nikogo nie nazwałem chamem tak jak ty - zadowolona???
Co do wypowiedzi niektórych forumowiczów, tych co tu ostatnio przebywają - śmiać mi się z nich chce, szczególnie z ich wypowiedzi o kapciach itp.
Jeżeli ta młodzież naprawdę ma czad, to współczuję im. Nie zdają sobie sprawy co ich czeka w życiu. Ta choroba jest nieuleczalna.
Sinusoida plusa i minusa, czyli manii i depresji będzie miała wartość bezwzględną coraz większą. W manii będziecie robić coraz większe głupstwa, a w depresji coraz bardziej będzie was ciągnąć do samobójstwa pomimo lekarstw.
Przeglądając strony zauważyłem chamskie linki, być może teraz tak można???

-- 24 sie 2014, 23:40 --

Wolfx napisał(a):Jack spotkałem kiedys w nocy w moim mieście 2 takich tępych ,,sportowców,, chcieli moja komórkę dostali..........
ale łomot :-)


Przeczytałem wstecz twe posty, jesteś chory czy zwykły dresiarz???
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 25 sie 2014, 00:54
Nikt Cię chamem nie nazwał my brother in arms ;), tylko zachowujesz się jak cham;).
Osobiście jako przy Twojej randze najwyżej kapral z zadatkami na wodza naczelnego, jednakowoż wybitny erudyta nie wziąłem do siebie podchmielonych uniesień, gdyż takowe sam miewam.
Masz rację ChAD daje po dupie coraz bardziej z upływem lat.

Proponuję obruszać się słusznie tylko na osoby spoza "elity" (chłosta aneczaka), a swojakom dać dyspensę w tym temacie na każde słowa.

-- 24 sie 2014, 23:58 --

Dresiarz xD
Jose, przyznaj się.. Byłeś bikiniarzem?
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 25 sie 2014, 01:27
My Brothers in arms byłem hippisem.
Dla ciebie https://www.youtube.com/watch?v=jhdFe3evXpk

-- 25 sie 2014, 00:54 --

Też zachowujesz się jak malutki cham, daruję Ci to. Mój rówieśnik, uwielbiam jego utwory, chociaż wychowałem się na B,R,G ?
Starość nie radość, Każdego to czeka.https://www.youtube.com/watch?v=vAxzr9BdnkA
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 25 sie 2014, 02:41
O tej porze to małe chamy dawno śpią ;)
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1892
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez JOSE 2 25 sie 2014, 03:11
Zauważyłem że nie wszystkie, szczególnie te malutkie :papa:
Dawniej Rambo.
Offline
Posty
233
Dołączył(a)
13 lis 2011, 00:03

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 25 sie 2014, 10:49
JOSE 2 rzadko tu pisuję ale dość systematycznie czytam posty. Wpadasz na Forum raz na jakiś czas i jest raczej z tego więcej dymu niż pożytku . Odnośnie Twoich "przepowiedni" na temat ChAD to nie zgadzam się z Tobą. Ja mam obecnie remisję ponad 2,5 roku i nadal czuję się stabilnie - pracuję, spotykam się z Znajomymi z Forum poza tym powoli schodzę z leków (za zgodą lekarza - jak coś się popsuje to znowu wrócę do dawek leczniczych) . Rozmawiałem z psychiatrami na temat przebiegu ChAD i powiedzieli mi ,że mają przypadki całkowitego wyleczenia lub jak kto woli stałej remisji. JOSE2 znam Cię na Forum od kiedy tu wszedłem a zainteresowały i wciągnęły mnie na wypowiedzi twórcy tego Forum - Roberta. Wtedy bardzo potrzebowałem poczytać czegoś na temat naszej choroby i pogadać na temat Waszych(też moich) spostrzeżeń i doświadczeń . To Forum bardzo dużo mi dało ale staram się z niego nie wyciągać złości, agresji itp. (często nieuniknionej przy tej chorobie) a to co w nim pozytywne -wsparcia, poczucia Wspólnej Grupy, która w sobie nawzajem pomaga w trudnych chwilach(dobrze to widać jak kto kogo bardzo lubi :D ).
Wiem ,że to nie koncert życzeń ani Wigilia ale sprawił byś mi JOSE2 dużą frajdę gdybyś częściej pisał coś budującego.
Pozdrawiam .Tomek - Waplo.
P.S. Jak,ktoś na Forum mnie wkurzył to wyłączałem komputer i wchodziłem z powrotem jak trochę ochłonąłem dzięki dzięki temu moje wypowiedzi nie były ostre (może czasami za bardzo optymistyczne i nie na temat :mrgreen: ).
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 25 sie 2014, 11:35
Waplo napisał(a): Ja mam obecnie remisję ponad 2,5 roku i nadal czuję się stabilnie - pracuję, spotykam się z Znajomymi z Forum poza tym powoli schodzę z leków (za zgodą lekarza - jak coś się popsuje to znowu wrócę do dawek leczniczych) . Rozmawiałem z psychiatrami na temat przebiegu ChAD i powiedzieli mi ,że mają przypadki całkowitego wyleczenia lub jak kto woli stałej remisji.

Z tego co zrozumalem bedziesz schodzil z lekow do zera?
Mi lekarz powiedzial, ze probe zejscia z lekow podejmuje sie po skutecznym zaleczeniu pierwszych epizodow choroby i przynajmniej rocznej remisji.
Tez od pol roku jestem bez lekow. Z tego co pamietam Ty leczysz sie juz dosyc dlugo.
W jakims to stopniu wprowadza korekte do podejscia, ze leki trzeba brac do konca zycia.
Oczywiscie, podobnie jak Ty zakladam, ze moge lekow potrzebowac w przyszlosci.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 25 sie 2014, 13:22
Widmo tak leczę się już długo. Pierwszą krótką depresję zaliczyłem w wieku 17 lat( wcześniej pamiętam tak jak by większe pobudzenie i euforie związaną być może z wiosną) . Potem wyglądało to tak,że miałem kolejne depresje i stany hipo aż ... po 30-tce bardziej mi się to nasiliło i pierwszy raz w wieku trzydziestu paru lat zgłosiłem się do psychiatry . Rozpoznał depresję ,która szybko minęła po podaniu antydepresanta. Jednakże depresja wracała w miarę cyklicznie tak samo jak stany pobudzenia .Sam zgłosiłem się do lekarza i zostałem skierowany na dzienny oddział nerwic z podejrzeniem depresji sezonowej- być może gdybym miał silniejsze stany hipo bym im o tym powiedział (ale ja to traktowałem jako dobre samopoczucie tak samo jak i moje otoczenie) by rozpoznali ChAD . Po kolejnej depresji (w depresji) trafiłem do innego psychiatry ,który rozpoznał cholerę i zaczął leczenie Litem. Nastąpił w miarę szybko długi i stabilny okres remisji przerwany samowolnym szybkim odstawieniem leku. Depresja przyszła z powrotem po około pól roku. Znowu Lit i dopasowanie drugiego leku - bo nie mogłem zaskoczyć. Powrót do normy i ustawienie leku trwało około 9 miesięcy (w tym kolejny oddział dzienny w ,którym dopasowano mi drugi stabilizator (Ketrel). W moim przypadku zadziałał bardzo szybko lub... wreszcie kończyła się faza depresji. Od tego czasu czuję się stabilnie . Najpierw ( po dwóch latach -czyli w tym roku) powoli schodziłem z Ketrelu a obecnie wolno z Litu) . Wiem Widmo,że jesteś dobry w lekach więc nie będę Tobie mówił ,że schodzenie z leku to bardzo indywidualna sprawa tak jak i rodzaj leku - każdy reaguje indywidualnie (czasami nawet skrajnie). Nie chcę więc wnikać w ten temat i zostawić to do obserwacji lekarzowi ,który powinien (czasami bywa różnie) jako fachowiec na podstawie rozmowy z pacjentem wyciągnąć właściwe wnioski i sposób leczenia. Mówię to dlatego,że czasami trzeba też trochę szczęścia aby szybko trafić lek mimo ,że lekarz też próbuje z całej siły a efekty... nie nadchodzą - pamiętam jeszcze te 9 miesięcy( Inni mają o wiele gorzej) , następną nadzieję gdy dostawałem kolejny stabilizator bo poprzedni nie zadziałał ( wcześniej szybciej reagowałem na leki).
Nie chcę się tu dłużej rozpisywać chciałbym jeszcze tylko napisać ,że w moim przypadku bardzo mocno oprócz leków pomogła mi zmiana nastawienia do Świata ,Ludzi i siebie. Teraz kiedy czuję się dobrze łatwiej mi zauważać (często wręcz wyszukiwać )pozytywy tego życia, zaakceptować i polubić siebie ( w depresji delikatnie mówiąc - nie lubię siebie :D ). Daje mi to siłę i pogodę ducha ,która mam nadzieję nie pozwoli nakręcić się znowu depresji. Według mnie pozytywne podejście trzeba ćwiczyć stale bo podobnie jak mięśnie nie ćwiczone po prostu ... zanika . Zdaję sobie sprawę ,że w depresji :( to słabo działa albo zanika (jeszcze to pamiętam jak zły sen) a jak jesteśmy zdrowi :D nie myślimy o tym a w hipo :yeah: czy manii jest wręcz jest to zbędne taki mamy zalew endorfin ale warto ćwiczyć. U mnie się to na razie dobrze sprawdza ... mam nadzieję ,że bez leków mam szansę . Nie uda się wracam do leków ale pozytywne podejście chcę sobie zostawić na stałe.
Wiem ,że parę osób może dać mi zaraz wycisk za zbyt optymistyczne podejście m.in INTEL1 (może się zlituje bo napisałem wcześniej,że to jego wątek mnie tu wciągnął :D ) ale uważam iż dobrze ustawione leki plus dobrze ustawione podejście do życia( w moim przypadku -stanie się swoim przyjacielem a nie wrogiem oraz łagodniejsze i podchodzeniem do spraw z większym dystansem ) spowoduję złagodzenie co najmniej objawów tej choroby , normalne funkcjonowanie większą asertywność i radość
czego Wam Wszystkim i sobie życzę.
A teraz niech się dzieje ... dobrze ,że jestem w dobrej formie :mrgreen:
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 25 sie 2014, 13:59
Waplo,
Mi tez lit i Ketrel (z tym ze 25 mg na noc - nie wiem jak u Ciebie) postawil na nogi.
A pamietam tez Twoje wpisy, kiedy nie bylo dobrze.
I tu i na innych forach ten zestaw tez jest chwalony. Ale z drugiej strony u wielu nie dziala.
Np. co do litu to w literaturze jest, ze w stanach mieszanych nie jest skuteczny.
Z litu - 1250 mg schodzilem w 2 tygodnie bez zadnego bolu.
Co do tzw. pozytywnego myslenia jak to nazywasz, podejscia do wahan nastroju itp. (a one sa u nas przeciez caly czas) to sie zgadzam. Z tym, ze akurat pozytywne myslenie ma tu zle konotacje wiec ja bym to roboczo i ogolnie nazwal "zarzadzanie swoja chad" tzn. podejmowanie pewnych dzialan przy zrozumieniu mechanizmow wlasnego przypadku. Np. w moim przypadku nie ma to nic wspolnego z pozytywnym mysleniem.
Na gruncie psychologii jest to opisane i sam nie raz o tym tutaj pisalem ale wlasnie w kontekscie konkretnych mechanizmow
i dzialan terapeutycznych. Oczywiscie skuteczne dzialania dla kazdego beda (musza byc) inne i "zarzadzanie swoja chad" wcale nie musi sie opierac na psychoterapii.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Waplo 25 sie 2014, 17:11
Muszę za chwilę wychodzić, będę dopiero jutro na "łączach". Jak napisałem każdy jest troszkę inny , jeden będzie wychwalał Ketrel ,drugiemu Lamotrygina daje najlepszą stabilizacje, trzeciemu te leki nic nie dały tylko pogorszyły samopoczucie albo fizyczne albo psychiczne-,dopiero jakiś kolejny pomógł -wielu nadal jeszcze nie ma swojego trafionego optymalnego leku. Ja napisałem swój krotki życiorys aby pokazać ,że nie często da się wykryć od razu właściwą odmianę depresji i optymalny lek . Miałem sporo szczęścia odnośnie leków patrząc na Innych Forumowiczów ale specjalnie podkreśliłem to,że w moim przypadku leki , zmiana podejścia i pewien dystans do Świata oraz siebie pozwalają utrzymać mi remisję.
Uśmiech pozwala nabrać dystansu do Życia :D
Offline
Posty
547
Dołączył(a)
12 lut 2011, 00:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez _Jack_ 25 sie 2014, 20:58
Ale dzisiaj się chujowo czułem pod koniec pracy. Nie wiem czy to kwestia depresji czy niedożywienia( jem około 800 kalorii dziennie). Ledwo wytrzymałem. Poza tym dokuczają mi tiki nerwowe od wenlafaksyny i trochę szwankuje pamięć tym bardziej ,że jest już spore natężenie pracy i klientów. Wczoraj wracałem z forumowego spotkania w pociągu z jakimś niepełnosprawnym typem. Miał porażenie mózgowie. Trochę pogadaliśmy. Wspominaliśmy mundial w 94 i Euro 96. Potem zeszliśmy na temat zdrowia. Powiedział ,że ma umiarkowany stopień niepełnosprawności. W sumie tak patrząc na niego wcale się nie dziwie ,że dali mi lekki i chyba nie ma co się złościć. Chciałem nawet potem go podwieźć samochodem na chatę, ale uparł się ,że weźmie taksówkę. Jutro od rana znowu trzeba będzie udawać życie.
F33 Zaburzenia Depresyjne Nawracające
10 mg Escitalopram
https://www.youtube.com/watch?v=IMZFvs-qy44
Avatar użytkownika
Offline
Posty
652
Dołączył(a)
05 cze 2011, 18:22
Lokalizacja
okolice WWA

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Tańczący z lękami 25 sie 2014, 21:21
_Jack_, dobrze, że masz zaufanie do swojego lekarza, to bardzo ważne. Ale kurcze czasem trzeba oceniać leczenie "po owocach" i jeśli nie jesteś zadowolony ze swojego stanu to może trzeba by było coś dorzucić. Nie chcę, aby to wyglądało z mojej strony na teorię spiskową, ale czy Ty chodzisz do tego lekarza prywatnie? Bo jeśli tak, to mi by się już zaświeciło światełko :idea:
paroksetyna 15mg, mianseryna 5mg
doraźnie: co będzie pod ręką
zaburzenia lękowo-depresyjne, nerwica
Posty
1369
Dołączył(a)
21 lis 2012, 14:22
Lokalizacja
Poznań

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do