CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 17 cze 2014, 15:04
Marwil moze podyskutujesz z twardymi danymi naukowymi?
zwracam uwage na calosc a szczegolnie slajd 16 i 17
http://bipolar.stanford.edu/documents/D ... ay2009.pdf
(specjalnie wrzucam prezentacje aby nie zanudzac ale sa tez prace naukowe)
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez natrętek 17 cze 2014, 15:09
Widmo napisał(a):
marwil napisał(a):Remisja = dobre samopoczucie=brak problemu.

Nieprawda. Remisja u mnie i tak jak to przedstawia psychiatria to ciagle zmaganie sie z zaburzeniami poznawczymi wystepujacymi w chad (np. w relacji z moja kobieta), trzymanie za morde wahan nastroju itd. Jest to istotny problem w moim zyciu i dlatego caly czas kombinuje jak uczynic swoje zycie bardziej komfortowym.


Zgadzam się z Widmo, nawet w remisji mój stan pozostawia wiele do życzenia, czuję ciągłe napięcie psychiczne, mam duże wahania nastroju, apatię, brak energii życiowej. Dokładnie tak samo jak u Ciebie Widmo stanowi to istotny problem w moim życiu. Dlatego też postanowiłem po raz 3-ci zawitać na oddziale dziennym, żeby podjąć kolejną próbę uczynienia swojego życia bardziej znośnym.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 15:21
Również zapraszam do dyskusji:

– Przez długi czas ignorowano fakt, że psychoterapia może mieć niekorzystne skutki uboczne – mówi Eva-Lotta Brakemeier, psychoterapeutka z kliniki uniwersyteckiej we Freiburgu. Opiekowała się tą pacjentką w poradni. – Jak każde lekarstwo, psychoterapia może mieć skutki uboczne. Chodzi jednak o to, że nie ma ulotki informacyjnej, która by przed nimi ostrzegała. – Już od lat zwracam uwagę na ten problem, ale na razie niewiele zrobiono – mówi Jürgen Margraf, prezes Niemieckiego Towarzystwa Psychologicznego. – Nadal rozpowszechnione jest przekonanie, że terapia przynosi wyłącznie korzyści.
Ostrzeżenie przed kryzysem

Brakemeier chce zmienić ten stan rzeczy. Opracowała ankietę, dzięki której będzie można uchwycić skutki uboczne psychoterapii na oddziałach szpitalnych. W klinice we Freiburgu wypełniło ją już ponad 40 pacjentów, którzy z powodu ciężkiej, chronicznej depresji przeszli psychoterapię poznawczą.– 92 proc. pacjentów zgłasza skutki uboczne – mówi psycholożka. Ponad połowa podaje, że ich samopoczucie pogorszyło się w trakcie kuracji. 40–60 proc. pacjentów podjęło pod wpływem leczenia daleko idące życiowe zmiany, np. rozstali się z dotychczasowymi partnerami lub zmienili pracę.

-- 17 cze 2014, 14:24 --

natrętek, Widmo,

Okresy remisji należą do naturalnego przebiegu niektórych typów choroby afektywnej dwubiegunowej albo są efektem skutecznego leczenia. Jako naturalne zjawisko mają miejsce w ChAD typu I i II. Jednak wiele okresów między właściwymi rzutami choroby, określanymi jako remisje, to okresy w których utrzymują się łagodniejsze objawy choroby, zwłaszcza depresyjne. Są to więc remisje niepełne.


Wygląda, że macie niepełne remisje.

-- 17 cze 2014, 14:32 --

Tak mi przyszło do głowy, może robicie sobie tą terapią kuku?
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1896
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez natrętek 17 cze 2014, 15:53
marwil, być może tak jest, że INTEL 1 w przebiegu swojej choroby ma brak remisji, ja Widmo i znaczna część osób piszących tutaj ma niepełne remisje, ale jest też grupa osób, która w przebiegu choroby ma pełne remisje w których czują się świetnie mając za punkt odniesienia stan z czasów nasilenia objawów. W związku z powyższym nie ulega wątpliwości, że INTEL 1 ma obiektywnie rzecz biorąc najgorzej ze wszystkich tu piszących. Wcale się nie dziwię, że często w swoich postach ujawnia tendencje suicydalne. To nawet ja będąc w załóżmy niepełnej remisji mam często takie myśli. Patrząc na to jak wyglądało i wygląda moje życie oraz na to, że choćbym się starał ze wszystkich sił jakie jestem w stanie tej niepełnej remisji wykrzesać, nie mogę osiągnąć pełnej remisji to trudno, żebym nie myślał o swojej przyszłości w czarnych barwach.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez Weiss 17 cze 2014, 16:18
marwil, na ten temat nie da sie dyskutowac, bo ze 92 procen z 40 pacjentow zglasza skutki uboczne, to napisali ale jakie te skutki uboczne byly to juz nie? czy chodzi o to - ze polowa odczula pogorszenie stanu w czasie kuracji? jezeli tak, to normalka - kazdy to wie, ze tak sie dzieje i dzieje sie to nie tylko przy poznawczej ale przy kazdej innej terapii - nawet antybiotykowej. A ze u 40-60 procent (to wkoncu u ilu? jak to takie scisle studia robia a narazie taka mala ilosc ankietowanych maja) zmienilo swoje zycie ... no ok - tylko na jakie. Jak na dobre im to wyszlo, to chyba super nie? :lol: Nowy facet/kobieta, nowa praca - zyc nie umierac - oj cos mi sie Humor chyba poprawia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
134
Dołączył(a)
09 sty 2014, 00:59
Lokalizacja
PL

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 16:31
Weiss, Podałem to na szybko i naprawdę nie będę szukał pełnej dokumentacji badań. Antybiotyk to chyba pomaga większości chorych, a nie szkodzi połowie.

Zainteresowani, niech sami wyciągają wnioski i szukają szczegółów.
Ja po takim sprawozdaniu z efektów psychoterapii nie dałbym się na nią końmi zaciągnąć.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1896
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Widmo 17 cze 2014, 16:36
Marwil,
Dlatego wlasnie tylko i wylacznie pisze o terapii poznawczo-behawioralnej :D
Dlaczego? Polecam zapoznac sie z jakims artykulem na temat ksiazki Zakazana psychologia Tomasza Witkowskiego
http://www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,1389 ... zenia.html
(ksiazki nie czytalem)
"To w drugą stronę: czy są psychoterapeuci, którzy korzystają z przebadanych naukowo metod?

- Tak. Podejściem terapeutycznym, które w większości badań konsekwentnie jest w czołówce to terapia behawioralno-poznawcza. To jest stosunkowo prosty rodzaj terapii, terapia dobrze ustruktalizowana, ciągle badana i doskonalona."

Sorry ale nie chce mi juz sie wrzucac publikacji, gdzie badano wplyw psychoterapii na mozg np. za pomoca metody PET.
CZy tez skutecznosci terapii pb w chad. Zginie to w szumie, stracimy czas.
Bo to wyglada tak, ze ja wrzucam jakas konkretna informacje jak chocby ostatnia prezentacje gdzie jak byk stoi, ze terapia pb pomaga + dodatkowo jest napisane o jej ograniczeniach. A Ty wrzucasz z drugiej strony: "A u was bija Murzynow"

-- 17 cze 2014, 15:41 --

natrętek napisał(a): Widmo i znaczna część osób piszących tutaj ma niepełne remisje, ale jest też grupa osób, która w przebiegu choroby ma pełne remisje w których czują się świetnie mając za punkt odniesienia stan z czasów nasilenia objawów.

No wlasnie...jak w sumie od 15-20 roku zycia mialem cos ze soba niehalo wiec teraz sie ciesze, ze nie jade jak szczur w tramwaju chowajac sie przed spojrzeniami, w miare na biezaco zalatwiam sprawy i w pracy nie jestem najgorszy itd.
Offline
Posty
665
Dołączył(a)
10 mar 2012, 19:09

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez marwil 17 cze 2014, 16:57
Widmo, ale te informacje znalazłem właśnie o terapii poznawczej - zwanej jako terapia poznawczo - behawioralna. Tam też stoi jak wół to, co można przeczytać.

Bo to wyglada tak, ze ja wrzucam jakas konkretna informacje jak chocby ostatnia prezentacje gdzie jak byk stoi, ze terapia pb pomaga + dodatkowo jest napisane o jej ograniczeniach. A Ty wrzucasz z drugiej strony: "A u was bija Murzynow"


Chyba na tym polega dyskusja. Gdybym miał identyczny pogląd, to bym przyklasnął.
Karkulowsiał zwartusiał ratuwsianko Bożywsio.
Wellbutrin 300mg od 13.10.2016 Trittico 25mg Na sen Nikotyna, Kofeina, Teina, Cerveza
Avatar użytkownika
Online
Posty
1896
Dołączył(a)
13 lis 2013, 10:14

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez guernone 17 cze 2014, 17:17
Ja jestem jeszcze "świeżakiem", mój dr nie chce jednoznacznie stwierdzić ChAD, "żeby w razie błędnej diagnozy na wstępie nie ciągnęło się za mną to później latami". Dlatego lepiej poczekać, poobserwować. Choć jak sam powiedział, niestety wszystko wskazuje na dwubiegunową.
Skierowanie na oddział miałem w trakcie niezłej manii, niestety nie mogłem skorzystać. Wtedy trafiłem do Was tu na forum. Kilka miesięcy po wystawieniu tego skierowania jeszcze się zbieram do kupy, żeby jako tako funkcjonować. Dlatego w razie konkretnego wystrzału w górę w przyszłości pakuję migiem swoje manatki i zgłaszam się na oddział.

Odnośnie postów np. Widmo:
- czasami nie chce mi się czytać tego steku bzdur, szczególnie gdy jestem mocno pod kreską i największym dla mnie wysiłkiem jest zachowanie podstawowych zasad higieny własnej, wtedy włącza się negacja wszystkiego,
- gdy jednak jest nieco lepiej zauważam, że w postach Widmo jest zawartych wiele pożytecznych informacji, z których staram się wyciągnąć jak najwięcej dla siebie. I za to mu dziękuję.

Ogólnie chciałbym wszystkim Wam podziękować. Jesteście tu, dzielicie się ze mną swoimi przeżyciami, doświadczeniami, metodami walki z tym g*wnem. Codziennie mam myśli s., jednak dzięki Wam jestem silniejszy.

PS Odnośnie terapii behawioralno-poznawczej: chciałbym spróbować, ale jeszcze jestem zbyt niestabilny, więc raczej nie ma to sensu

PS2 Przez ostatnie kilka dni mam lepsze samopoczucie. Lęki zmalały, nastrój lepszy. Aż chce się oglądać meczyki MŚ z browarkiem w ręku :pirate:
F31.3 F60.3
lamotrygina 200 mg
paroksetyna 40 mg
Avatar użytkownika
Offline
Posty
516
Dołączył(a)
02 paź 2013, 10:33
Lokalizacja
Szczecin <3

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 cze 2014, 18:10
natrętek napisał(a): W związku z powyższym nie ulega wątpliwości, że INTEL 1 ma obiektywnie rzecz biorąc najgorzej ze wszystkich tu piszących. Wcale się nie dziwię, że często w swoich postach ujawnia tendencje suicydalne.


Nie, nie. To o nie o to chodzi, kto "ma gorzej" a kto "lepiej". To bardzo subiektywne. Mam przejebane , to fakt. Lecz zapewne są ludzie, którzy obiektywnie "mają lepiej" , ale subiektywnie czują się jeszcze gorzej ode mnie.
Są też chorzy, którzy zarówno obiektywnie jak i subiektywnie mają "gorzej". Tylko że kompletnie mnie to nie interesuje. Naturą człowieka jest porównywanie się do "lepszych" czy też "szczęśliwszych". Porównywanie się do tych co mają "gorzej" i czerpanie w związku z tym ze swego "źle" satysfakcji to frajerski minimalizm.
"Nie narzekaj , że jeździsz 15 letnim Lanosem. Przecież są ludzie ktorzy jeżdżą 20 letnią Corsą". No i co z tego? Srał ich pies. Są też ludzie ( i jest ich więcej) , którzy poruszają się 5 letnimi Passatami.
Tym nie mniej nie ważę się w żaden sposób pouczać, czy też wymądrzać przed tymi którzy na obu płaszczyznach mają "gorzej" niż ja. Nie filozofuję bez powodu. Bo jakże łatwo być jednookim wśród niewidomych...
Co do terapii. Zaliczyłem trzy lata. Chociaż "zaliczyłem" to złe określenie. Bardziej właściwe jest "przepracowałem"
Gówno wyleczyła. Ale muszę przyznać, że zafundowała mi trochę spokoju wynikającego ze zrozumienia pewnych mechanizmów choroby, tudzież znacznych nieprawidłowości mojej psychiki. Jestem ich świadom, dzięki czemu mogę w jakimś tam stopniu owe nieprawidłowości kontrolować, co globalnie wiąże się z pewnymi korzyściami. Czy jestem od tego zdrowszy? W żadnym razie.Równie dobrze można by psychoterapią "leczyć" cukrzycę..Jak już pisalem wcześniej niektóre efekty terapii są według mnie niepożądanymi efektami ubocznymi. Choćby niemiłe, wręcz lękotwórcze poczucie wstydu po "akcjach" które to ja eskalowałem, ale nie ja inicjowałem, co mnie w pełni usprawiedliwia.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez natrętek 17 cze 2014, 22:19
Widmo napisał(a):-- 17 cze 2014, 15:41 --
No wlasnie...jak w sumie od 15-20 roku zycia mialem cos ze soba niehalo wiec teraz sie ciesze, ze nie jade jak szczur w tramwaju chowajac sie przed spojrzeniami, w miare na biezaco zalatwiam sprawy i w pracy nie jestem najgorszy itd.


Otóż to, ja pierwsze poważne zmiany chorobowe zaobserwowałem już jako 13-latek, więc od tego wieku określam, że zaczęło się ze mną dziać nie halo.
Widmo, patrząc obiektywnie na twoje obecne funkcjonowanie można stwierdzić, że jest duży progres. Oby ten stan utrzymywał się jak najdłużej.

INTEL 1, czytając to co napisałeś mam wrażenie, że masz żal do losu, że objawy twojej choroby nie pozwalają Ci na realizację celów typu prowadzenie działalności (praca, własna firma) pozwalającej osiągnąć dochód dzięki któremu mógłbyś zasiąść w stanowiącej większość grupie osób "poruszającej się 5 letnimi Passatami".
Czy dobrze to odebrałem ?

Ja mam tak jakoś, że nie uzależniam samopoczucia, które z natury jest subiektywne od obiektywnej sytuacji życiowej. Choroba tak mi dała po dupie, że mam wrażenie iż choćbym posiadł wiele materialnych dóbr tego świata to i tak nie spowodowałoby to zmiany w moim "subiektywnym samopoczuciu".
Czy ktoś podziela moje zdanie na ten temat ?

Myślę, że Ci, którzy subiektywnie przez dłuższy czas gorzej się od nas czują, już nie należą do świata żywych.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

przez Wolfx 17 cze 2014, 22:59
Dyskusja schodzi na inne tory,rozmowa była o tym CZ Z CHAD MOŻNA ŻYĆ NORMALNIE co wielu tu twierdziło,może po jakimś okresie chorowania przywyknie się do gorszej jakości życia i będzie się je uważać za normę.

-- 17 cze 2014, 23:11 --

Łapa napisał(a):


A więc teraz trenujemy wmawianie mi i Widmo, że tak naprawdę nie jesteśmy chorzy? Miałem 2 ostre manie, 3 depresje, z 1-2 hipomanie, 2 próby "s", 1 pobyt miesięczny na oddziale zamkniętym. I to wszystko w ciągu 2 lat. Teraz od półtora roku jestem w remisji i wkurwia mnie, delikatnie mówiąc mówienie, że nie mam ChAD tylko dlatego, że mam remisje i jestem w stanie jakoś normalnie żyć.

No i widzisz Łapa za to Cię szanuję że mówisz do jakich posunięć zdolna jest nas zmusić choroba,bo inni nie chcą się spowiadać.
Ja też miałem takie przykre sytuacje podczas 8 miesięcznej depresji 2 razy ściągali mnie z górnego parkingu galeri handlowej,4 razy byłem w piwnicy i to nie po ziemniaki,ale moje osobiste zdanie jest takie że samobójstwo popełnić jest naprawdę trudno,jest to raczej akt desperacji,zwrócenie na siebie uwagi-wołanie o pomoc,trzeba naprawdę mieć jaja żeby skoczyć czy coś innego.

-- 17 cze 2014, 23:33 --

Natrętku nie mogę Ci zabronić się wypowiadać ,ake Ty masz zdaje się NNa nie Chad.
Wolfx
Offline

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez INTEL 1 17 cze 2014, 23:41
natrętek napisał(a):
INTEL 1, czytając to co napisałeś mam wrażenie, że masz żal do losu, że objawy twojej choroby nie pozwalają Ci na realizację celów typu prowadzenie działalności (praca, własna firma) pozwalającej osiągnąć dochód dzięki któremu mógłbyś zasiąść w stanowiącej większość grupie osób "poruszającej się 5 letnimi Passatami".
Czy dobrze to odebrałem ?


Oczywiście że mam taki żal... Życie jest tylko jedno. Jestem inteligentny, oczytany, potrafię wyciągać wnioski. Uważam, że odpowiedni status życiowy ( "pięcioletni passat " :D ) zwyczajnie mi się należy. Niestety choroba skutecznie pacyfikuje moje atrybuty. Mam do nich tylko bardzo okrojony czasowo dostęp. Marginalny. Nieistotny. Nie mający absolutnie żadnego znaczenia w mojej wegetacji. I to mnie boli. Przygnębia i skłania do samobójstwa. Świadomość, że mógłbym normalnie żyć. Posiadać. Realizować się. Rozwijać i dysponować innymi, mniej ambitnymi. Niestety. To ja jestem śmieciem, najniższym ogniwem łańcucha pokarmowego,a osobnicy dużo bardziej ograniczeni ode mnie spijają nektar tego świata. I nie ma jak tego zmienić...

natrętek napisał(a):Choroba tak mi dała po dupie, że mam wrażenie iż choćbym posiadł wiele materialnych dóbr tego świata to i tak nie spowodowałoby to zmiany w moim "subiektywnym samopoczuciu".
Czy ktoś podziela moje zdanie na ten temat ?

...i tu jest pies pogrzebany. Świadomość że nagła zwyżka statusu i bezpieczeństwa materialnego NICZEGO nie zmieni. Dalej będę zdychał, wegetował. Dalej absolutnie nic by mnie nie cieszyło. W dalszym ciągu objawy pacyfikowałyby jakiekolwiek pozytywy wynikające ze statusu materialnego. Można powiedzieć, że zdychałbym w bardziej komfortowych warunkach. Kolejny atut za samobójstwem. Nie ma takiej siły sprawczej, ktora mogłaby w jakikolwiek ów beznadziejny stan zmienić... Jedynie świadomośc, że ów status zaspokoiłby potrzeby i bezpieczeństwo moich bliskich dodalby łyżkę miodu do beczki dziegciu...na chwilę obecną mam świadomośc, a nawet pewnośc że moja permanentna bieda i mizeria materialna oraz intelektualna zostanie przez mojego syna odziedziczona...I skończy tak jak ja. Zaszczuty, miotający się w potrzasku i kąsający zwierz bez przyszlości.
Nie potrafię tego znieść.
Jestem przekonany że dokonam nieodwracalnych czynow aby przynajmniej on mial równe szanse w życiu.
...nie mam podpisu...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1513
Dołączył(a)
11 maja 2013, 18:07
Lokalizacja
Śląsk

CHAD- Choroba Afektywna Dwubiegunowa cz.III

Avatar użytkownika
przez natrętek 18 cze 2014, 00:44

-- 17 cze 2014, 23:33 --

Natrętku nie mogę Ci zabronić się wypowiadać ,ake Ty masz zdaje się NNa nie Chad.



Wolfx zgadza się, póki co nie mam zdiagnozowanego ChaD tylko ChaJ, ZOK i zaburzenia osobowości mieszane. Mam rozumieć, że w tym wątku prawo mają wypowiadać się osoby tylko i wyłącznie ze zdiagnozowaną ChaD ?

Pozwoliłem sobie napisać kilka swoich refleksji, bo czytając Wasze posty i patrząc przez pryzmat swoich problemów i doświadczeń życiowych odnoszę wrażenie, że przeżywane przez nas stany są bardzo zbliżone a także wydarzenia będące konsekwencją tych przeżyć są również podobne.

Natomiast jeżeli mam się uzewnętrznić to w ciągu swojego życia miałem 3 ciężkie depresje w trakcie których kilka miesięcy leżałem w łóżku myśląc o samobójstwie. Z racji tego, że mieszkam w wieżowcu jedno rozwiązanie miałem na wyciagnięcie ręki. Wstawałem tylko do toalety i czasem żeby wmusić w siebie jedzenie. Dwie z nich skończyły się w szpitalu, na który zgodziłem się tylko i wyłącznie w celu ratowania swojego życia. Też twierdzę, że żeby to skutecznie zrobić trzeba mieć jaja. Nie wiem jak Wy, ale jak mnie się włączają myśli samobójcze, takie mocno skonkretyzowane to ogarnia mnie ogromny niepokój i lęk oraz wątpliwość, że jestem zbyt słaby i bojaźliwy by dokonać tego ostatecznego kroku. Jednym słowem brak mi jaj.

INTEL 1, mam podobne odczucia do twoich co do tego, że choroba skutecznie pacyfikuje wykorzystanie możliwości i walorów jakie niewątpliwie posiadamy. Moje życie też miało inaczej wyglądać, edukacja, potem praca zgodna z wykształceniem, rodzina i dom. Niestety moja kariera została przerwana w chwili zwolnienia z biura projektowego w którym pracowałem niespełna 2 lata. Tyle wysiłku, w szkołę, studia (zarówno szkoła jak i studia na kierunkach technicznych) i utrzymanie pracy a i tak zostałem z niej zwolniony z powodu moich dolegliwości. Od tego momentu moje życie to równia pochyła w dół, podejmowanie byle jakiej pracy, ostatnio w fabryce, żeby się tylko utrzymać. Nie mam żony, bo wszystkie partnerki przekonując się z czym się wiążą moje ograniczenia wynikające z choroby wcześniej czy później mnie porzucały, jedna nawet w momencie kiedy to 4 lata temu zgłosiłem się do szpitala. Od niespełna roku do chwili obecnej jestem bez pracy, zwolnili mnie nawet z fabryki, bo spadły zamówienia. Oczywiście uciekłem na zwolnienie, bo nie miałbym środków do życia, a w chwili obecnej od marca jestem na świadczeniu rehabilitacyjnym. Odkąd pamiętam nigdy nie miałem pełnej remisji. Dlatego też utożsamiam się z wieloma wypowiedziami osób z tego wątku.
Gdy nie ma możliwości się zmienić, trzeba nauczyć się żyć ze swoją osobowością.
4w5/ISFJ
Avatar użytkownika
Offline
Posty
708
Dołączył(a)
31 paź 2009, 14:46
Lokalizacja
Kraków

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 18 gości

Przeskocz do