Samotność

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Samotność

Avatar użytkownika
przez MalaMi1001 21 maja 2015, 09:03
joaszy napisał(a):Gdybym miała dla kogo wstać - to jeszcze rozumiem. Ale dla samej siebie? Po co?
Mowilam o tym psycholożce. Ona powiedziała mi, że człowiek stworzony jest do bycia z innymi i że rozumie mój ból. Nadal jednak nie wiem, jak radzić sobie sama, bez Tego Drugiego. Nie wiem, po co to wszystko.

Generalnie bycie samemu wiąże się z dużą dozą nudy. Ten ktoś obok wypełnia Ci niemal cały czas jaki posiadasz. Będąc samą zaczyna Ci doskwierać nadmiar czasu. Wstajesz i jeśli nie idziesz do pracy czy szkoły to co? Nie ma się do kogo odezwać, nie ma co robić i dlatego wydaje Ci się, że nie masz po co wstać. Dlatego chociaż brzmi to banalnie trzeba znaleźć sobie jakieś zajęcie, nie musi Ci to sprawiać przyjemności nawet. Ja przez długi czas chodziłam do znienawidzonej pracy z uśmiechem na ustach. Miałam po co wstać, w pracy pogadało się z różnymi ludźmi, powściekało, a później do domu sen, komputer, sen. Tak wpadłam w ten rytm, że w zasadzie pokochałam to całym sercem. Pracę znienawidziłam jeszcze bardziej, bo odbierała mi wolny czas na bycie samą, na sen który uwielbiam i na wiele innych pierdół w jakich znalazłam przyjemność. Pokochałam bycie samą. I choć czasami trafiały się momenty zwątpienia, że chciałabym kogoś mieć, do kogoś się przytulić to jednak później dochodziłam do wniosku, że nic na siłę, bo przecież jest mi dobrze i robię co chcę. Dziś nie jestem sama i czuję, że jak nie spędzę kilku dni w tej samotności jak kiedyś to chyba wybuchnę. Więc jak widzisz, wszystko można polubić, ale przede wszystkim trzeba polubić siebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1931
Dołączył(a)
29 paź 2010, 19:44
Lokalizacja
łódzkie

Samotność

przez boża krówka 21 maja 2015, 10:50
Cherish, przepraszam za to, co napiszę, bo zdaję sobie sprawę, że to bolesny temat, ale skoro Chłopak pozwolił Ci odejść, to czy powinnaś czuć się taka winna? Nie zadręczaj się tak, jeśli potrafisz. Dla własnego dobra... Myślisz w ogóle o tym, że może pojawić się w Twoim życiu mężczyzna - inny, którego pokochasz tak, że pamięć o tamtym się zatrze?
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Samotność

Avatar użytkownika
przez Arhol 21 maja 2015, 11:18
MalaMi1001 napisał(a):
joaszy napisał(a):Gdybym miała dla kogo wstać - to jeszcze rozumiem. Ale dla samej siebie? Po co?
Mowilam o tym psycholożce. Ona powiedziała mi, że człowiek stworzony jest do bycia z innymi i że rozumie mój ból. Nadal jednak nie wiem, jak radzić sobie sama, bez Tego Drugiego. Nie wiem, po co to wszystko.

Generalnie bycie samemu wiąże się z dużą dozą nudy. Ten ktoś obok wypełnia Ci niemal cały czas jaki posiadasz. Będąc samą zaczyna Ci doskwierać nadmiar czasu. Wstajesz i jeśli nie idziesz do pracy czy szkoły to co? Nie ma się do kogo odezwać, nie ma co robić i dlatego wydaje Ci się, że nie masz po co wstać. Dlatego chociaż brzmi to banalnie trzeba znaleźć sobie jakieś zajęcie, nie musi Ci to sprawiać przyjemności nawet. Ja przez długi czas chodziłam do znienawidzonej pracy z uśmiechem na ustach. Miałam po co wstać, w pracy pogadało się z różnymi ludźmi, powściekało, a później do domu sen, komputer, sen. Tak wpadłam w ten rytm, że w zasadzie pokochałam to całym sercem. Pracę znienawidziłam jeszcze bardziej, bo odbierała mi wolny czas na bycie samą, na sen który uwielbiam i na wiele innych pierdół w jakich znalazłam przyjemność. Pokochałam bycie samą. I choć czasami trafiały się momenty zwątpienia, że chciałabym kogoś mieć, do kogoś się przytulić to jednak później dochodziłam do wniosku, że nic na siłę, bo przecież jest mi dobrze i robię co chcę. Dziś nie jestem sama i czuję, że jak nie spędzę kilku dni w tej samotności jak kiedyś to chyba wybuchnę. Więc jak widzisz, wszystko można polubić, ale przede wszystkim trzeba polubić siebie.


W kwestii izolatki prawie do wszystkiego idzie przywyknąć,nic dodać nic ująć.
Aczkolwiek fakt,zabiera to sporo czasu.
"Whoever fights monsters should see to it that in the process he does not become a monster. And when you look into the abyss, the abyss also looks into you"
Why was it I seeing more beauty in death rather than life?
Avatar użytkownika
Offline
Moderator
Posty
32793
Dołączył(a)
16 lis 2012, 22:09

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Samotność

Avatar użytkownika
przez JERZY62 21 maja 2015, 11:21
Teraz jestem sam w domu.
®
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10098
Dołączył(a)
08 lut 2011, 22:38
Lokalizacja
50° 0′ 45″ N, 20° 59′ 19″ E

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 21 maja 2015, 12:55
boża krówka napisał(a):Cherish, przepraszam za to, co napiszę, bo zdaję sobie sprawę, że to bolesny temat, ale skoro Chłopak pozwolił Ci odejść, to czy powinnaś czuć się taka winna?....

Nic takiego nie napisała.
Co palisz? ;)
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4792
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

przez joaszka 21 maja 2015, 16:18
MalaMi1001 napisał(a):Generalnie bycie samemu wiąże się z dużą dozą nudy. Ten ktoś obok wypełnia Ci niemal cały czas jaki posiadasz. Będąc samą zaczyna Ci doskwierać nadmiar czasu.

Dokladnie. Taki banał, nie?

MalaMi1001 napisał(a): chociaż brzmi to banalnie trzeba znaleźć sobie jakieś zajęcie, nie musi Ci to sprawiać przyjemności nawet. Ja przez długi czas chodziłam do znienawidzonej pracy z uśmiechem na ustach. Miałam po co wstać, w pracy pogadało się z różnymi ludźmi, powściekało, a później do domu sen, komputer, sen. Tak wpadłam w ten rytm, że w zasadzie pokochałam to całym sercem.

Tak miałam z pracą/nauką, gdy jeszcze czułam się dobrze. Dobrze mi było w tym kieracie, lubiłam to uczucie wyczerpania po iluś godzinach w bibliotece. Ale teraz, gdy depresja przycisnęła, nie mam sił na pracę. Chciałabym mieć cos, co pozwoliłoby mi jakoś zdrowo żyć. Ale najważniejsze są teraz studia, których rzucić nie mogę i które jednocześnie są cholernie trudne i wymagające. Wczoraj w przypływie szału i dobrego humoru uczyłam się do kolokwium 14 godzin ciągiem. Czulam się jak za starych dobrych czasów, gdy siedzialam ciągle w bibliotece, kułam i byłam ze wszystkiego najlepsza. Jednak dziś kolokwium oblałam. Czuję się do niczego.
joaszka
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez 520m.n.p.m. 21 maja 2015, 17:05
NN4V napisał(a): Jesteś samotna, bo takich dokonujesz wyborów.

Nie, nie jestem samotna bo takich dokonuje wyborów. Jestem samotna bo nie umiem nawiązywać relacji z ludźmi, jestem samotna bo nie miał i nie ma mnie kto tego nauczyć, jestem samotna bo skazali mnie na nią rodzice, jestem samotna bo nie wiem jak to jest nie być samotnym. Mam tylko jeden wybór pogodzić się z tym. A zresztą kogo to obchodzi, że jestem samotna.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
01 sie 2014, 20:42
Lokalizacja
Góry

Samotność

przez Wehmut 21 maja 2015, 17:11
A to nie są powody by to zmienić? Szukać rozwiązań?
Wehmut
Offline

Samotność

Avatar użytkownika
przez 520m.n.p.m. 21 maja 2015, 17:33
Wehmut napisał(a):A to nie są powody by to zmienić? Szukać rozwiązań?

szukam rozwiązań, staram się to zmienić, ale nie wiedzę żadnych pozytywnych efektów i już nie mam motywacji do zmian, to wszytko co jest przyczyną mojej samotności jest niestety silniejsze ode mnie
Avatar użytkownika
Offline
Posty
298
Dołączył(a)
01 sie 2014, 20:42
Lokalizacja
Góry

Samotność

Avatar użytkownika
przez Follow_ 21 maja 2015, 17:45
szuka się rozwiązań, zmienia się, wychodzi się do ludzi ale samotność wciąż jest..
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1739
Dołączył(a)
11 lip 2014, 20:07
Lokalizacja
Tricity

Samotność

Avatar użytkownika
przez warrior11 21 maja 2015, 17:49
joaszy,
Pamiętaj,że bierzesz psychotropy a to bardzo utrudnia uczenie,więc nie wiń siebie,że
oblałaś kolokwium,ważniejsze jest,że się przełamałaś i wzięłaś się do nauki i to potraktuj
jako swój mały sukces.
Wolność kocham i rozumiem..wolności oddać nie umiem.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1025
Dołączył(a)
19 gru 2013, 16:19

Samotność

Avatar użytkownika
przez NN4V 21 maja 2015, 17:49
520m.n.p.m. napisał(a):....A zresztą kogo to obchodzi, że jestem samotna.

No mnie obchodzi.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4792
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Samotność

przez cherish 21 maja 2015, 18:05
boża krówka napisał(a):Cherish, przepraszam za to, co napiszę, bo zdaję sobie sprawę, że to bolesny temat, ale skoro Chłopak pozwolił Ci odejść, to czy powinnaś czuć się taka winna? Nie zadręczaj się tak, jeśli potrafisz. Dla własnego dobra... Myślisz w ogóle o tym, że może pojawić się w Twoim życiu mężczyzna - inny, którego pokochasz tak, że pamięć o tamtym się zatrze?

na chwilę obecną nie czuję się gotowa na nikogo, bardzo kocham nadal jego, chociaż wiem, że nie powinnam i właśnie ten dysonans bardzo mnie męczy. z jednej strony człowiek wie jak jest, ale cholera, nie potrafi czuć inaczej...
a co do poczucia winy, jestem zdania, że leży po środku.
Offline
Posty
17
Dołączył(a)
11 maja 2015, 01:02

Samotność

przez boża krówka 21 maja 2015, 18:26
NN4V napisał(a):
boża krówka napisał(a):Cherish, przepraszam za to, co napiszę, bo zdaję sobie sprawę, że to bolesny temat, ale skoro Chłopak pozwolił Ci odejść, to czy powinnaś czuć się taka winna?....

Nic takiego nie napisała.
Co palisz? ;)


Zinterpretowałam wypowiedź? Czytam między wierszami?

Co palę? Jointa z wysuszonych marzeń ;)
Offline
Posty
105
Dołączył(a)
05 maja 2015, 11:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 6 gości

Przeskocz do