Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez tahela 22 wrz 2012, 22:17
2Proof napisał(a):boję się tego tematu jak ognia a może nawet bardziej bo kwestia pożaru jest mi dość obojętna... z tym o czym piszesz lew już się urodziłam, całe głupie życie z tego się leczę, jakoś się funkcjonuje i masz rację, że poprzez cierpienie fizyczne i psychiczne można dostrzec sens życia, w ogóle można dostrzec co się ma (i wbrew pozorom jak wiele się ma w ogóle) i być może docenić to, można wykrzesać siły na kolejne zrywy ale kurcze ile tak można?

Dzisiaj masz dobry dzień a mi dzisiaj smutno cholernie i źle.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Kiya 22 wrz 2012, 22:25
:cry:
"Jestem toksycznym produktem odpadowym aktu stworzenia."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
7416
Dołączył(a)
07 lip 2011, 13:10
Lokalizacja
Never Never Land

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez xerxes 23 wrz 2012, 08:06
Dziś czuję się całkiem całkiem, tak samo i wczoraj. Może to dlatego, że zwiększyłem w miniony poniedziałek dawkę Venlectine z 75 mg do 150 mg? Lekarka prowadząca poinformowała mnie, że gdyby było mi gorzej, to mogę wrócić do dawki 150 mg. Ta więc łykam teraz dwie różowe tabletki zamiast dawnej jednej czerwonej. 75 mg najprawdopodobniej na mnie nie działa w sposób zadowalający. Dobrze, że teraz ten lek tani jak barszcz, jeszcze w 2009 kosztował krocie, za dwa opakowania 150 mg płaciłem 100 złotych a teraz tylko 30 złotych.
To, co się poprawiło, to to, iż mam obecnie wszystko gdzieś. Znów przeszedłem na ten dziwny stan obojętności na wszystko. W takim stanie znoszę nawet spokojnie krytykę, niczym się nie przejmuję, żyję w myśl zasady porta semper aperta est. Prawdziwie stoicka postawa, kuźwa.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:29
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 08:15
A powiem wam że odstawiam Solian, i wracam do fluanxolu... pomaluję dziś chyba trochę ściany w pokoju.
Czy Wy też macie wrażenie, że nie ma Was w żadnym działaniu, że to co robicie jest takie puste, mechaniczne, że nie jest wasze, że to takie zawieszone w próżni? Bo nie wiem o co chodzi z tym czuciem, czy to depresja, czy dystymia, czy zaburzenie osobowości?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez xerxes 23 wrz 2012, 08:36
Guzik napisał(a):Czy Wy też macie wrażenie, że nie ma Was w żadnym działaniu, że to co robicie jest takie puste, mechaniczne, że nie jest wasze, że to takie zawieszone w próżni? Bo nie wiem o co chodzi z tym czuciem, czy to depresja, czy dystymia, czy zaburzenie osobowości?

Zawsze mam wrażenie, że to wszystko, co robię, nie ma sensu i że nie zda się to psu na budę. Motywacja wynika z faktu, by coś robić, pozorować jakieś działania, by inni nie ocenili, że leń. Zresztą całe moje życie to takie działania bezsensowne, chociażby moje studia - filologia polska. Bardzo sensowny to był kierunek na obecny czas. :?
I jeszcze jedno - po wszystkim, nawet największym dokonaniu, pozostaje wrażenie, że to było nic, jakby nie zaistniało.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:29
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 08:45
xerxes napisał(a): Motywacja wynika z faktu, by coś robić, pozorować jakieś działania, by inni nie ocenili, że leń. Zresztą całe moje życie to takie działania bezsensowne, chociażby moje studia - filologia polska. Bardzo sensowny to był kierunek na obecny czas. :?


TAK! I żadnej satysfakcji to nie daje, nie ważne czy to pomalowanie ścian w pokoju czy napisanie pracy dyplomowej, do dupy to wszystko.
A co powiesz o studiowaniu filozofii? :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez xerxes 23 wrz 2012, 08:53
Guzik napisał(a):TAK! I żadnej satysfakcji to nie daje, nie ważne czy to pomalowanie ścian w pokoju czy napisanie pracy dyplomowej, do dupy to wszystko.
A co powiesz o studiowaniu filozofii? :D

Filologię studiowałem z zamiłowania do literatury i kultury, mniej do samego języka, ale też lubiłem poznawać gramatykę. Jeśli zatem lubisz filozofię, to jak najbardziej jest to słuszny wybór, aczkolwiek nie należy oczekiwać, że będzie się za to docenionym gdziekolwiek. :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:29
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 08:55
xerxes napisał(a):Filologię studiowałem z zamiłowania do literatury i kultury, mniej do samego języka, ale też lubiłem poznawać gramatykę. Jeśli zatem lubisz filozofię, to jak najbardziej jest to słuszny wybór, aczkolwiek nie należy oczekiwać, że będzie się za to docenionym gdziekolwiek. :(


Ja wielbię filozofię, ale bycie zawodowym filozofem/ magistrem filozofii to kupa śmiechu dla ludzkości.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez xerxes 23 wrz 2012, 09:01
Guzik napisał(a):Ja wielbię filozofię, ale bycie zawodowym filozofem/ magistrem filozofii to kupa śmiechu dla ludzkości.

Mam adekwatne odczucia co do swojego magisterium. Znak tych wybitnie konsumpcjonistycznych czasów.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
9
Dołączył(a)
02 wrz 2012, 00:29
Lokalizacja
Dolny Śląsk

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

przez kaczanov 23 wrz 2012, 11:07
Mnie kiedyś motywowało do życia to ,że jestem w czymś 'lepszy' od innych. Ale po kilku latach mi to przeszło tzn. uświadomiłem sobie, że jestem takim samym kosmicznym pyłem jak wszyscy i nie mam żadnej motywacji, nie chce mi się nawet wstawać .
Offline
Posty
171
Dołączył(a)
10 lut 2012, 16:29

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez tahela 23 wrz 2012, 11:48
Guzik napisał(a):A powiem wam że odstawiam Solian, i wracam do fluanxolu... pomaluję dziś chyba trochę ściany w pokoju.
Czy Wy też macie wrażenie, że nie ma Was w żadnym działaniu, że to co robicie jest takie puste, mechaniczne, że nie jest wasze, że to takie zawieszone w próżni? Bo nie wiem o co chodzi z tym czuciem, czy to depresja, czy dystymia, czy zaburzenie osobowości?

Ja tak miałam w bardzo mocnej depresji, dokładniej nie w tej najmocniejszej ,bo w najmocniejszej to nie byłam w stanie nic zrobić , ale w następnej fazie a teraz bywa róznie.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 11:57
tahela w czasie apogeum depresji to ja też nie robiłam nic, umycie zębów było czynem heroicznym, ale myślałam, że depresję mam już za sobą! Bo to jak się czułam, a jak się czuję teraz to niebo i ziemia. I myślałam że to może właśnie jest dystymia, ale może to wszystko jest ze sobą powiązane?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez tahela 23 wrz 2012, 12:00
xerxes,
Czy ja wiem moj ojciec za byłego sytemu znał pewnego magistra filozofii, który pracował na kopalni jako gornik , a powodem tej decyzji były oczywiście zarobki, faaccet oczywiście nie przyznawał sie innym kumplom ,że jest magistrem bo nie chciał być pośmiewiskiem kolegów , ja tam nic do filozofii nie mam, mozna szukac pracy w jakimś marketingu itp. bo typowej pracy dla filozofów jest mało chociaz niewatpliwie jest to duża czesc ludzkiej . kultury. Ja mam znajomego, który się doktoryzował i został na uczelni ,ale fakt faktem miał dobre oceny, zastanawia mnie jak oni doszli w starozytności na podstawie samej deukcji ,że istnieją tomy a ziemia krązy wokół śłonca, filozofia się łaczy z nauką na pewno, pomaga w twórczym mmyśłeniu ,ale to trzeba mieć jeszcze wiedzę np. z fizyki, pomaga w rozwoju prawa , w rozwoju kary, praw jednostki, ale trzeba mieć wiedze jeszcze z prawa. Taka filozofia jest częscia rozwoju cywilizacji natomiast kucie samych wymyślonych przez stulecia przez innych jest trochę bez sensu.Uwazam ze obowiązkowo filozofia powinna być obowiązkowo przez dwa semestry na kazdych studiach a później jako wolne zajęcia dodatkowe, kazdy kto by chciał chodził by sobie równolegle na te zajęcia.Takie moje pprzemyśłenia.
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Dystymia leczenie i przebieg Waszej choroby

Avatar użytkownika
przez Guzik 23 wrz 2012, 12:06
tahela "kucie samych wymyślonych przez stulecia przez innych jest trochę bez sensu" ale tylko trochę. Bo warto wiedzieć co było, przecież to wielość idei, które mogą być inspirujące, które mogą nas naprowadzić na dobrą drogę myślową, uczy wielorakich rozwiązań dla tego samego problemu, pozwala zobaczyć go z różnych perspektyw. I zapoznanie się z tym jest ważne, to nie jest nawet filozofia, to jest historia filozofii a poznanie jej, pomaga, przecież można z tego korzystać, czerpać, po co samemu budować wszystko od nowa? Bezsensowny wysiłek kiedy ktoś to zbudował dziesiątki lat temu tylko się o tym budowniczy nie dowiedział.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1643
Dołączył(a)
14 wrz 2010, 16:56
Lokalizacja
Trójmiasto

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 12 gości

Przeskocz do