Nie wiem co ze sobą zrobic ;/

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

Nie wiem co ze sobą zrobic ;/

przez Nieśmiały 1993 08 lut 2010, 14:17
Od pewnego czasu nie wiem co ze sobą robić...Chodzę do liceum, wszyscy uważają mnie za normalnego chłopaka, a że jestem "duszą towarzystwa" jak to wszyscy mnie określają, każdy uważa że ze mną wszystko ok. Jednak ja mam wrażenie że tak nie jest. Ojca nie widziałem 16 lat.W podstawówce mi to nie przeszkadzało, ale teraz to sam nie wiem...Wiem że jest to drań i że lepiej żebym go nie spotykał, ale z jednej strony chciałbym go spotkać, a z drugiej złapać i "obić" za to co mi i mamie robił i dalej robi. Z mamą lepiej tego tematu nie zaczynać... W podstawówce i gimnazjum byłem odludkiem. Nikt się ze mną nie liczył, każdy miał mnie gdzieś, generalnie zawsze byłem pośmiewiskiem. Oprócz paru osób z którymi zawsze utrzymywałem kontakt nie miałem nawet z kim porozmawiać.
Teraz jednak zmieniłem otoczenie, chodzę do szkoły w innym mieście i wreszcie odżyłem. Jestem lubiany, znalazłem sobie kilkoro przyjaciół, mam dużo znajomych ale... No właśnie zawsze jest to "ale". Codziennie przechodzi mnie myśl że mogę to wszystko stracić, bo jeśli ktoś miał pecha całe życie to dlaczego miałoby się to zmienić? Nie mam dziewczyny i nie zanosi się na to żebym w najbliższym czasie sobie jakąś znalazł. Może myślicie że teraz histeryzuje ale wydaje się że moje obawy nie są bezpodstawne...Boje się rozmów w 4 oczy, nie potrafię swobodnie się zachowywać przy osobach których nie znam jakiś okres czasu. Na dyskotekach boje się podejść do dziewczyny, bo przechodzi mnie myśl że mnie wysmieje. Gdy idzie ktoś na przeciwko mnie nie spojrzę tej osobie w oczy bo uważam że robię z siebie głupka. Nie mogę patrzeć na ludzi którzy są wszędzie lubiani, mają szacunek a każda znajomość przychodzi im tak łatwo...Przepełnia mnie zazdrość. Nie mogę zrozumieć dziewczyn które są z chłopakami którzy ich w ogóle nie rozumieją, obracają się w tragicznym towarzystwie i są tylko szpanerami. Wiem że gdybym miał dziewczynę dałbym jej to wszystko czego by chciała, byleby tylko była szczęśliwa. A tu same rozczarowania. Chodzę do kościoła, nie piję, nie palę i to może dlatego? Boje się ludzi. Nikomu nie wierze a nawet najbliższej osobie nie zaufałbym. Sceptycznie podchodzę do każdego kto daje mi pomocną dłoń.Uważam że wszędzie czyha na mnie jakieś fatum i nikomu nie można wierzyć. Zresztą gdy oglądnie się telewizje lub poczyta jakieś czasopismo i widzi się to co się dzieje na świecie to od razu chce się plakać. Sam mam problemy ze zdrowiem, a dokładniej kręgosłup mi już "siada". W tym wieku? Wiele razy byłem w różnych sanatoriach i gdy widziałem ludzi właśnie z chorobami kręgosłupa a jak skończyli to mi się żyć odechciewa. Lekarze mówią że rehabilitacja mnie z tego wyciągnie, ale wiem że mi mydlą oczy. Jak będę miał 30-40 lat wyląduje w łóżku i tak spędzę resztę życia...Generalnie po tym wszystkim życie straciło dla mnie sens.Może to głupio brzmieć, ale nie boje się śmierci. Myślę że tam na górze będzie lepiej a tu to chwilę parę osób popłacze i wszyscy zapomną.
A najbardziej boje się z tego że zostanę sam, że wszystko będzie tak jak jest teraz.Całe dnie przesiedziane w domu, zadręczanie się i w ogóle...Lepiej od razu ze sobą skończyć bo jeśli to wszystko będzie wyglądało tak jak teraz to ja tego nie chce ciągnąć. Nawet boje się wyciągnąć znajomych na dwór, bo myślę że albo zrobię z siebie głupka, albo będą nie będą chcieli wyjść ale ze względu na mnie się będą męczyć...Setki pytań żadnej odpowiedzi. Nie mam z kim o tym pogadać dlatego piszę tu. Nie spodziewam się tego że mi pomożecie, ale wystarczy mi to że ktoś mnie wysłuchał.
Posty
1
Dołączył(a)
08 lut 2010, 13:30

Re: Nie wiem co ze sobą zrobic ;/

Avatar użytkownika
przez agusiaww 08 lut 2010, 16:07
Nieśmiały 1993, sam sobie zdajesz sprawe z tego ze masz problem. Po 1) problem z ojcem, dobrze byloby porozmawiac z mama i wyjasnic do konca sytuacje, dlaczego tak a nie inaczej sie stalo. Wiesz czasami ludzie nie pasuja do siebie i rozne powody bywaja ze sie rozstaja. Teraz 2) problem ze jestes niesmialy, ale z drugiej strony piszesz ze masz kilkoro znajomych. Skoro dobrze sie czujesz w ich towarzystwie a oni w twoim to czego sie boisz? Skoro nie beda mogli wyjsc to nie z powodu ze Ciebie nie lubia, tylko po prostu akurat sa zajeci. Do ludzie trzeba wychodzic a nie zamykac sie w skorupie. Tak samo z dziewczynami, a jak wysmieje to co? Swiat Ci sie zawali. Zycie to porazki i sukcesy :) Trzeba probowac dalej. Provblem 3) z kregoslupem, jestes mlody, masz czas na rehabilitacje, chodz na cwiczenia, systematycznie wzamcniaj kregoslup np cwiczenia pilates. Poradz sie lekarzy co ejszcze mozesz zrobic, popytaj o ewnetaulana operacje. Po 4) porozmawiaj z psychologiem, albo szkolnym albo znajdz w ppradni psychologiczno-pedagogicznej lub w poradni zdrowia psychicznego. tam idziesz bez skierowania i za darmo. Potrzebujesz wsparcia i motywacji. A o myslach samobojczych zapomnij bo jeszcze doprawdza Ciebie do depresji, pomysl jestes najwazniejsza osoba w zyciu twojej matki chcialbys jej zadac bol swoim odejsciem? uwierz sa ludzie, ktorzy sa np niewidomi a maja szczesliwe rodziny, to naprawde od nas duzo zalezy jak pokierujemy swoim zyciem, Glowa do gory :)
Warto żyć, warto marzyć, bo to co osiągalne możliwe jest do zdobycia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
6261
Dołączył(a)
05 mar 2009, 09:22

Re: Nie wiem co ze sobą zrobic ;/

Avatar użytkownika
przez Majster 08 lut 2010, 17:36
Nieśmiały 1993 napisał(a):wszyscy uważają mnie za normalnego chłopaka, a że jestem "duszą towarzystwa" jak to wszyscy mnie określają, każdy uważa że ze mną wszystko ok. Jednak ja mam wrażenie że tak nie jest.
Mysle ze "wszyscy" to jednak wiecej niz Ty "jeden". Stawiam na to, ze to Ty sie mylisz, a oni maja racje - prawdopodobienstwo ze to oni sie myla a nie Ty jest duzo mniejsze.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Wiem że jest to drań i że lepiej żebym go nie spotykał, ale z jednej strony chciałbym go spotkać, a z drugiej złapać i "obić" za to co mi i mamie robił i dalej robi.
Jesli nie widziales go tyle lat to jest oczywiste ze znasz tylko wersje Twojej mamy. Absolutnie nie oznacza to ze znasz prawde. Prawda moze lezec gdzies zupelnie w innym miejscu niz lokuje ja Twoja matka. Zanim "rozstrzelasz" ojca - daj mu prawo glosu.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Z mamą lepiej tego tematu nie zaczynać...
Dlaczego? Jesli ten temat wzbudza w niej emocje tzn ze nie jest do konca pogodzona z sytuacja, a to moze wplywac na "obiektywizm" jej osądu.
Nieśmiały 1993 napisał(a):W podstawówce i gimnazjum byłem odludkiem. Nikt się ze mną nie liczył, każdy miał mnie gdzieś, generalnie zawsze byłem pośmiewiskiem.
Dziecko z rodziny dysfunkcyjnej zawsze ma przesrane miedzy innymi dziecmi. Z wiekiem ludzie nabieraja wiecej liberalizmu w ocenie ludzi z tych srodowisk i coraz czesciej bedziesz spotykal jednostki Ci zyczliwe.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Oprócz paru osób z którymi zawsze utrzymywałem kontakt ...
A wiec taki calkiem sam to nie byles ;)
Nieśmiały 1993 napisał(a):Teraz jednak zmieniłem otoczenie, chodzę do szkoły w innym mieście i wreszcie odżyłem. Jestem lubiany, znalazłem sobie kilkoro przyjaciół, mam dużo znajomych
Czyli jest OK :)
Nieśmiały 1993 napisał(a):Codziennie przechodzi mnie myśl że mogę to wszystko stracić, bo jeśli ktoś miał pecha całe życie to dlaczego miałoby się to zmienić?
A popatrz na takiego Obame - cale zycie czarny, a jednak zostal prezydentem. Albo takiego Jacksona - pol zycia bialy, a i tak nikogo nie nabral. Prawo passy nie jest prawem fizyki - nie obowiazuje teraz i zawsze i na wieki wiekow ..
Nieśmiały 1993 napisał(a):Nie mam dziewczyny i nie zanosi się na to żebym w najbliższym czasie sobie jakąś znalazł.
Ale moze jakas dziewczyna znajdzie Ciebie :P Dajesz im szanse?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Może myślicie że teraz histeryzuje ale wydaje się że moje obawy nie są bezpodstawne...Boje się rozmów w 4 oczy, nie potrafię swobodnie się zachowywać przy osobach których nie znam jakiś okres czasu.
A ile ten okres karencji musi wynosic? To co mowisz jest oczywiste i kazdy tak ma, Ameryki nie odkryles.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Na dyskotekach
Chodzisz na dyskoteki? Patrzcie panstwo - facio z zaindukowana deprecha chodzi na dyskoteki .. :mrgreen: :mrgreen: A tak serio i bez jaj - skoro wychodzisz z domu i idziesz miedzy ludzi na dyskoteke to wszystko jest w porząsiu, nigdzie nie jest powiedziane ze na dyskotece musisz zawsze poznawac po 5ciu kolezkow i 3 kolezanki.
Nieśmiały 1993 napisał(a):boje się podejść do dziewczyny, bo przechodzi mnie myśl że mnie wysmieje.
A nawet jak wysmieje to co? O kim takie zachowanie swiadczy? O niej czy o Tobie?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Gdy idzie ktoś na przeciwko mnie nie spojrzę tej osobie w oczy bo uważam że robię z siebie głupka.
Generalnie to jest cokolwiek odwrotnie - jak bedziesz chodzil z nosem po chodniku to zaczniesz uchodzic za dziwoląga. Ja tam bym wolal sie poogladac za ludzmi (zwlaszcza za tymi w kieckach :mrgreen: :mrgreen: ), niedlugo wiosna przyjdzie i odpuscisz sobie takie widoki? Oddajesz pole konkurencji?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Nie mogę patrzeć na ludzi którzy są wszędzie lubiani, mają szacunek a każda znajomość przychodzi im tak łatwo.
O ile wiem to patrzenie na nich nie jest zabronione. Mozesz patrzec - wolno Ci, ja pozwalam :P A tak serio - nigdy nie wiesz co siedzi w glowie tych ludzi, moze tam wcale nie ma miodu?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Przepełnia mnie zazdrość.
Nakrecasz sie..
Nieśmiały 1993 napisał(a):Nie mogę zrozumieć dziewczyn które są z chłopakami którzy ich w ogóle nie rozumieją, obracają się w tragicznym towarzystwie i są tylko szpanerami.
Nie przejmuj sie, ja tez nie rozumiem mrowek ani wróbli..
Nieśmiały 1993 napisał(a):Wiem że gdybym miał dziewczynę dałbym jej to wszystko czego by chciała, byleby tylko była szczęśliwa.
Bez przesady, calkowicie wystarczy ze dasz jej to co mozesz dac :P
Nieśmiały 1993 napisał(a):Chodzę do kościoła, nie piję, nie palę i to może dlatego?
Nie dlatego.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Boje się ludzi. Nikomu nie wierze a nawet najbliższej osobie nie zaufałbym. Sceptycznie podchodzę do każdego kto daje mi pomocną dłoń.Uważam że wszędzie czyha na mnie jakieś fatum i nikomu nie można wierzyć.
No ale masz jakichs kumpli z ktorymi jestes blizej?Wyzej o tym pisales.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Zresztą gdy oglądnie się telewizje lub poczyta jakieś czasopismo i widzi się to co się dzieje na świecie to od razu chce się plakać.
Co tam telewizja, ile rzeczy w sieci mozna wyszukac? Albo na tym forum? A co w kinie na filmach katastroficznych? A podobno w 2012 bedzie koniec swiata i walnie w nas kometa albo jakis inny ciezki kamlot.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Sam mam problemy ze zdrowiem, a dokładniej kręgosłup mi już "siada". W tym wieku? Wiele razy byłem w różnych sanatoriach i gdy widziałem ludzi właśnie z chorobami kręgosłupa a jak skończyli to mi się żyć odechciewa. Lekarze mówią że rehabilitacja mnie z tego wyciągnie,
Maja racje.
Nieśmiały 1993 napisał(a):ale wiem że mi mydlą oczy.
Skad wiesz?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Jak będę miał 30-40 lat wyląduje w łóżku i tak spędzę resztę życia.
Jesli zechcesz to wlasnie tak sie stanie. A jesli zechcesz odroczyc to do 60-70tki to tez tak wlasnie bedzie :P
Nieśmiały 1993 napisał(a):Generalnie po tym wszystkim życie straciło dla mnie sens.
Ale po czym?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Może to głupio brzmieć, ale nie boje się śmierci.
Na dyskotece tez nie? Guzik prawda - kazdy sie boi.
Nieśmiały 1993 napisał(a):A najbardziej boje się z tego że zostanę sam, że wszystko będzie tak jak jest teraz.Całe dnie przesiedziane w domu,
Mowiles ze przelezane ..
Nieśmiały 1993 napisał(a):zadręczanie się i w ogóle...Lepiej od razu ze sobą skończyć bo jeśli to wszystko będzie wyglądało tak jak teraz to ja tego nie chce ciągnąć.
No, z Twojego opisu: kumple, dyskoteka itd. to zle nie rokuje.
Nieśmiały 1993 napisał(a):Nawet boje się wyciągnąć znajomych na dwór, bo myślę że albo zrobię z siebie głupka,
Niby jak?
Nieśmiały 1993 napisał(a):albo będą nie będą chcieli wyjść ale ze względu na mnie się będą męczyć...
Niby dlaczego?
Nieśmiały 1993 napisał(a):Setki pytań żadnej odpowiedzi.
Jakich pytan? Nie zadales zadnego ..
Nieśmiały 1993 napisał(a):Nie mam z kim o tym pogadać dlatego piszę tu. Nie spodziewam się tego że mi pomożecie, ale wystarczy mi to że ktoś mnie wysłuchał.
Jak widzisz - nawet odpisal.

Tak po mojemu to do psychiatry nie idz, za wczesnie na to, ale jakiejs terapii dla DDD mozesz sobie poszukac. W sumie lepiej byloby zwyczajnie polazic z kumplami, pouganiac sie z nimi za dziewuchami, ale skoro masz jakies opory to moze psycholog da Ci pare lekcji jak odzyskac nieco wiecej pewnosci siebie. Powodzenia :)
K.Vonnegut: "Rozmawiając ze mną wcale nie musisz być świrem... Ale miałbyś dużo łatwiej!"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1859
Dołączył(a)
04 gru 2009, 18:24
Lokalizacja
Miasto korków pozbawione

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Nie wiem co ze sobą zrobic ;/

Avatar użytkownika
przez Pasman 08 lut 2010, 18:17
Heja. Wlasnie jestem gosciem ktory ma prawie 40, zero znajomych zero kontaktow z rodzina sasiadami czy w pracy. Dziewczyny juz sobie odpuscilem. Czesto jest ciezko ale da sie zyc. Nawet bez psychotropow. A i ostatnio mam zapalenie biodra. Tak wiec poszukaj drogi dla siebie a na pewno ja znajdziesz.
Wszystkie wymienione tutaj porady moga byc nieprawidłowe. Stosujesz na własne ryzyko !
Avatar użytkownika
Offline
Posty
762
Dołączył(a)
18 sty 2010, 05:32
Lokalizacja
Łódź

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 13 gości

Przeskocz do