hej potrzebuje wsparcia

Forum poświęcone depresji oraz CHAD. Jeżeli czujesz, że sam/a sobie nie radzisz, nie zwlekaj z napisaniem o tym. A jeżeli depresje masz za sobą - możesz podzielić się wskazówkami.

hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 20 kwi 2009, 17:50
Jesetm od 10 dni na xanax wyczekuje poprawy,a ze z natury nie jestem cierpliwą osoba oczekiwanie to sprawia mi ogromny ból,płacze strasznie,denerwuje sie panikuje,bo boje sie ze mi sie nei poprawi ze juz bede w takim stanie na zawsze, a ja tego nie chce ,kocham życie chce normalnie funkcjonowac,a czuje sie jak inwalida(nie chce tu obrazac nikogo)ale nie czuej rąk nóg,nie kontroluje wszystkiego tak jakbym chciala,czuje sie fatalnie.Niebawem przechodze na lexapro,mam nadzieje ze bedzie to kontynuacja xanaxu ze nie bede miala drugiego zjazdu na gorsze bo bym sie chyba zabiła...nie mam siły juz do tego wszystkiego,mimo starania sie o przetrzymanie cos pęka.. i płacze tak ze najchetniej krzyczalabym w niebogłosy z tej nie mocy...:((((((((((((((((((((trace tez orientacje w terenie....to jest tragiczne dla mnie, z natury jestem szybka, zorganizowana osoba.i taki przeskok jest dla mnie tragedia...:(Napiszcie cos co mnie pocieszy ze to minie albo cos bo nie wiem juz komu mowic(bo nie moge):(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez moniczka81 20 kwi 2009, 17:59
margonia witaj nie znam leków których bieżesz bo biore coś innego,ale na początku tak jest,niestety,też tak miałam wiem że ten czas strasznie się dłuży bo są zazwyczaj same dolegliwości,ale napewno minie.Zrobiłaś jeden krok do przodu zaczynając się leczyć,teraz wystarczy cierpliwie przeczekać ten trudny okres,wieże że ci się uda,głowa do góry:):)
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2009, 11:37

Re: hej potrzebuje wsparcia

Avatar użytkownika
przez K. 20 kwi 2009, 19:09
Nie wiem czy Cię to pocieszy, ale na pewno jest to prawdą, którą musisz sobie wcześniej czy później uświadomić - samo nie minie.
To Ty musisz chcieć zmienić swoje życie, swój stan w którym teraz jesteś, lęki, obawy przed życiem i ludźmi.
Ale coś co może Cię pocieszyć, to wiadomość o tym, że jesteś W STANIE TO ZROBIĆ. Każdy z nas jest w stanie zapanować nad swoim umysłem, ciałem, duszą. Ty także.

Pozdrawiam.
“I'm tough, ambitious, and I know exactly what I want. If that makes me a bit*ch, okay.”
Avatar użytkownika
K.
Offline
Posty
443
Dołączył(a)
03 sty 2008, 22:37

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 20 kwi 2009, 20:25
Jeszcze mam pytanie czy po braniu jakich kolwiek leków czujecie sie jakbyscie byli za szybą wychodząc gdzieś lub siedząc w domu?i czy macie jakieś zawieszki-otępienia....bo ja mam takie odczucia dziwaczne....:/nie wiem czy to normalne?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez Ridllic 20 kwi 2009, 20:29
derealizacja stany które się pojawiają u nerwusów i depresantków ;) normalne
Ridllic
Offline

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 20 kwi 2009, 20:47
czy normalne jest to ze nie moge sie do niczego zebrac mimo szczerych checi,i jesli cos zaczynam,nie moge tego zrobic tak jak dawniej jak bylam zdrowa...zwykłe ścieranie podłogi urasta do rangi skoku na bungee....bo wydaje mi sie ze robie to nie pokolei za szybko za wolno....nie wiem jak...:/straszne..... :shock: :shock:

Chcialabym juz zobaczyć jakąś poprawe.....narazie nic....leze jak zakleta...pole widzenia zawęza sie do laptopa....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez moniczka81 21 kwi 2009, 11:13
uczucie za szybą miałam straszne gdy zaczynałam brać lek póżniej zmniejszyło się,a teraz mam czasami.Czasami żeby się do czegoś przybrać co też udaje mi się z trudnością to planuje sobie zajęcia na cały dzień i muszę to zrobić,taką mam swoją metode:)
Offline
Posty
62
Dołączył(a)
11 mar 2009, 11:37

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 21 kwi 2009, 13:06
bez zmian....czekam i czekam...staram sie być cierpliwa....dzis nie płacze....moje postanowienie...chcialabym już tyle rzeczy zrobic,ale nei moge sie zebrac...uffffffffffffff....czy wy tez sie tak czuliście ,czujecie?
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

Avatar użytkownika
przez linka 21 kwi 2009, 13:11
margonia, a nie dostałaś od psychiatry jakichś antydepresantów oprucz tego xanaxu?
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 21 kwi 2009, 13:30
dostalam ale były za silne wiec je odstawiłam,z konsultacją oczywiście,i czekam na lexapro.a narazie biore 3 razy dziennie po połowce xanaksu 0.25.jak myslicie czy jak zaczne brac lexapro to juz bedize sie poprawiac czy znow bedzie zjazd w dół?xanakas biore 10 dni juz...
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

Avatar użytkownika
przez linka 21 kwi 2009, 13:38
Wiesz co, kurcze, no najlepiej zrobić tak jak karze lekarz - generalnie xanax to silnie uzależniająca benzodiazepina - ma na celu jedynie uspokajać. Powinno się ją brać doraźnie, pod ścisłą kontrolą lekarza, przydaje i się bardzo właśnie na początku brania antydepresantów - bo na początkku zwykle jest większy niepokój, lęki się zwiększają - to dlatego, ze antydepresant uwrażliwia układ nerwowy, żeby zacząć działanie.
Potem wraz z długością brania zaczyna nam w skrócie mówiąc "dostaczać serotoniny" i nasz stan sie poprawia. Zwykle pierwsze oznaki poprawy po antydepresantach widoczne są po 3 tyg do 1,5 miesiąca....trakże trzeba troszku poczekac i przecierpieć pierwszy tydzień - dwa gdy dają nam się we znaki skutki uboczne.
Jednakże po tym czasie juz jest tylko lepiej, więc im szybciej zaczniesz tym szybciej poczujesz się lepiej.
Wypadałoby też równolegle rozpocząć psychoterapię - to dość istotne jeśli chodzi o leczenie nerwic/depresji.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 21 kwi 2009, 13:45
Boje sie ze strace prace,wszystko co ukladałam sobie...dzis ide po zwolnienie ,ale tylko do poniedziałku,myslicie ze bede w stanie isc do pracy?boje sie ze zauwaza,wogole to widac ze ma sie depresje?bo ja mam wrazenie ze wszyscy widza moje ruchy -wolne,albo bezruch...:/ehhhh...jak ja nie nawidze czekac....
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Re: hej potrzebuje wsparcia

Avatar użytkownika
przez linka 21 kwi 2009, 13:52
margonia, jeśłi nie odbija isę to na twoim zdrowu fizycznym to nie widać tego, a to, że tobie wydaje się inaczej jest normalne...każdy z nas ma np wrazenie, ze jak ma atak to ludzie się patrzą...a prawda jest taka, ze nic nie widać ;)
Ja osobiście radzę ci wziąć tydzień zwolnienia jak zaczniesz brać antydepresant - nie wiadomo jak na niego zareagujesz, moze będziesz senna i męczenie się w pracy nie będzie miało sensu.
Poza tym cierpliwości...z depresji nie wyjdziesz w tydzień, dwa czy miesiąc ja w tym momencie po pół roku brania antydepresantó, terapii - mogę powiedzieć, że czuję się dobrze, a to już niestety mój drugi epizod depresji.
Tak jak pisze trzeba tylko cierpliwości co do działania leków i pracy nad sobą z psychologiem i będzie ok zobaczysz.
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się...
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
11446
Dołączył(a)
10 gru 2007, 14:11
Lokalizacja
Rivia

Re: hej potrzebuje wsparcia

przez margonia 22 kwi 2009, 11:40
Dziś bez wiekszych zmian.czekam i czekam.dostalam zwolnienie tylko na tydzien....niestety tak w jest w Irlandii...przeraza mnie to wszystko.Tak niechcialam zeby sprawy sie tak potoczyly jak sie potoczyły...Tak bronilam sie przed tym zeby nei wpasc kolejny raz w depresje ze ten strach mnie sparalizowal na tyle ze wpadłam....:((((((((((( :cry: :cry: :cry: po ostatniej powiedzialm sobie nigdy wiecej lekow!!!A tu dupa...:(

[Dodane po edycji:]

Światełko w tunelu,rozmawialam z szefem jaka jest sprawa....powiedzial nie mysl o pracy masz sie relaksowac,i wracac do siebie...4 maja spotkamy sie znow i pogadamy jak sie czujesz.:D.boze niech poprawa przychodzi szybko -chce juz być ,normalna):(
Offline
Posty
14
Dołączył(a)
20 kwi 2009, 17:11

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 14 gości

Przeskocz do