Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Post-Traumatic Stress Disorder - PTSD - Forum wsparcia związane z tematem: stres pourazowy.

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Saraid 27 cze 2015, 20:59
WinterTea, Powiem Ci szczerze że to musi mieć swój własny czas ,a każdy ma indywidualny to bardzo trudne tematy
bardzo ciężko się o tym mówi bo oczywiście to bardzo boli..i dokładnie musiałam przepracować moje życie by z czasem móc ruszyć naprzód.Byłam tak rozwalona po sesjach ,że miałam przerwy nawet dwa miesiące pomiędzy nimi tak bolało ..ale wiedziałam,że musi boleć wtedy coś się zmienia w nas z czasem ..
Saraid
Offline

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 27 cze 2015, 21:01
white Lily napisał(a):Kosmaty, Masz rację i to także chyba zależy od zaburzeń stopnia ich nasilenia ,zyczę Tobie jednak byś trafił na leki ktróre sprawią że życie nabierze kolorów i barw.Czasami to długo trwa ..ale nie jest niemożliwe.



trwało 3 lata dobór leków i dawek tych leków. diagnoza psychiatry - lekooporny
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

przez Saraid 27 cze 2015, 21:09
Kosmaty napisał(a):
white Lily napisał(a):Kosmaty, Masz rację i to także chyba zależy od zaburzeń stopnia ich nasilenia ,zyczę Tobie jednak byś trafił na leki ktróre sprawią że życie nabierze kolorów i barw.Czasami to długo trwa ..ale nie jest niemożliwe.



trwało 3 lata dobór leków i dawek tych leków. diagnoza psychiatry - lekooporny
Znam osoby którym dłużej trwało dobieranie leku aż dany zaskoczył,wiem to marne pocieszenie ale zawsze jakieś.Także nie łam się tym zobaczysz trafisz na odpowiedni .
Saraid
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 28 cze 2015, 09:26
Artemizja, aż przez rok? Super po prostu. Czyli jakby to u mnie wyglądało... ? Rok bycia beznadziejnym pacjentem, który nie może wydusić słowa, chociaż poza gabinetem ciągle nawija i nie ma kłopotów z komunikacją... Później kolejny rok gadania, z czego pewnie z pół roku, to wyśmiewanie mnie w myślach przez terapeutę.
Mnie niestety tamta nie zachęcała do mówienia. Jak ja milczałam, to ona też siedziała jak mumia.
white Lily, Ja to samo. Po sesjach byłam jeszcze bardziej przybita niż przed sesjami, ale pewnie rzeczywiście tak ma być. Dla mnie jest lepiej jak nie wspominam głośno, o tym co się kiedyś stało. W pracy na ogół mam dobry nastrój, bo robię to co lubię i nie mam czasu zastanawiać się, co czuję i bardzo się wtedy cieszę. Gorzej jest jak chociaż na chwilę się zatrzymuję, bo co innego, jak jestem w ciągłym ruchu... wtedy nie czuję się beznadziejna. Jak staję i mam czas na durne myślenie, to mi się przypomina, jak wyśmiewał się ze mnie tamten facet, jeszcze włączył do tego wszystkiego swoją sprzątaczkę. Oboje mi powiedzieli, że jestem żałosną szmatą, użyli też kilku wulgaryzmów, zrobili film z moich nagich zdjęć, później ten facet walnął mnie kilka razy w ryj i kazał się wynosić.
A teraz ja mam wszystko w dupie. Mam żal do siebie, w ogóle bez sensu się urodziłam.
Dopiero po udzielaniu się w tym wątku widzę, że naprawdę jestem żałosna.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 cze 2015, 15:04
WinterTea, nie jesteś żałosna. A terapia, to proces bardzo złożony i długi. Nie ma co się katować myślami, że będziesz miała okres milczenia, że jesteś beznadziejna. Sama po sobie wiem, że nie warto. Jest, jak jest i nawet jeśli powiesz coś dopiero po roku, to trudno. Terapia jest dla Ciebie, a nie dla terapeuty i to Ty masz być gotowa, by coś powiedzieć. Nic na siłę.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 28 cze 2015, 16:41
Dzisiaj nawet nie chcę słyszeć o terapiach, bo bym pobiła tego terapeutę, zresztą w ogóle bym do niego nie poszła. I pewnie bym zrezygnowała pod wpływem impulsu. Ciągle myślę o tych dziadach. Jak nie o jednym, to o drugim, albo o trzecim.
Dzisiejszy dzień jest całkowicie bez sensu. Wszystko jest do dupy. Od rana boli mnie żołądek i chce mi się rzygać. Ryczę od dwóch godzin i nie mogę się uspokoić. Przeżyłam szok, kiedy spojrzałam w lustro. Gdybym grała upiora w przedstawieniu Nie miałabym potrzeby się przebierać. Wszyscy wokół na mnie wrzeszczą, ale dzisiaj na nic nie reaguję. Czuję się porzucona i niechciana przez porzadnych mężczyzn. Rodzice też mnie nie chcą. Na pewno się mnie wstydzą. Jak zresztą powiedzieli. Chciałabym kogoś przytulić do siebie, wyjąć zasrany ciężar z brzucha i nie czuć obrzydzenia do swojego ciała. Dawno tak źle się nie czułam.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 28 cze 2015, 20:33
WinterTea, współczuję. Mam nadzieję, że ten ostry stan niebawem zelżeje.
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 02 lip 2015, 03:43
To bardzo miłe, że zależy Ci na tym, żebym czuła się lepiej.

Teraz czuję, że jestem na straconej pozycji. Będę najwyżej sama do końca życia, bo każdy mężczyzna, którego mijam na ulicy wygląda jak zboczeniec. Aż im źle z oczu patrzy. Widzę, jacy są napaleni.
Byłam taka młoda, kiedy jeden z nich mi to robił.
Do tego jeszcze nie wiedzialam, że nie ostatni raz coś takiego mnie spotyka.
Miałam inaczej stracić dziewictwo. I nic by się nie stało, gdyby on mnie nie popchnął na ścianę. Uderzyłam się w głowę i mnie zmuliło. Bałam się, że zemdleję. Nadal próbowałam się od niego uwolnić, ale uległam, bo już nie miałam siły. A mogłam uciec. To było możliwe.
Słyszałam, jak mówił, że on wie, jak mi przyjemnie, i że sama teraz wiem, że nie warto było stawiać oporu.
Po tym wszystkim wróciłam normalnie do domu i miałam wrażenie, że nie docierało do mnie, co się stało, bo czułam się pusta.
A po roku poznałam tego snoba z własną firmą. I znowu identyczna sytuacja. Czym sobie na to zasłużyłam? Naiwnie się zachowałam. Gdyby nie to, że nie byłam nawet pełnoletnia, to mialabym jeszcze większe wyrzuty sumienia.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 03 lip 2015, 21:19
WinterTea, gdyby jeszcze trzy lata temu ktoś mnie zapytał, co czuję odnośnie tego, co się wydarzyło w moim życiu, napisałabym dokładnie to samo. Sytuacja jednak uległa zmianie. I u Ciebie również może. Do mężczyzn można nabrać zaufania - z czasem. Powoli, małymi kroczkami...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 11 lip 2015, 13:29
To chyba jakieś fatum, że przeżyłam to samo kilka dni temu. Znowu. Nie ruszają mnie już takie sytuacje. Chce mi się z tego śmiać. Może powinnam się wstydzić tego, że śmiałam się jak wariatka z tego, że po kilku latach znowu to samo. Już kolejny raz. Aż nie wierzę. Jak to się w ogóle mogło stać?
Przeszłość się za mną ciągnie, a może po prostu nie wiem co się dzieje.
Kolejny raz już nie zaufam. Powtórka sprzed lat. To pewnie przeznaczenie.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Artemizja 11 lip 2015, 13:52
WinterTea, to nie przeznaczenie, a powtarzalność schematu. Nie widzisz tego? Nie dostrzegasz momentu, w którym po raz kolejny się zaczyna i tym samym nie możesz zatrzymać błędnego koła...
Lepiej być diablicą,niż w aureoli usychać z nudów.

Niektórym ludziom nigdy nie dogodzisz.Lepiej się z tym pogódź-mniejsze ryzyko choroby wrzodowej i psychicznej.
Avatar użytkownika
Offline
Administrator
Posty
44131
Dołączył(a)
26 lip 2011, 00:38
Lokalizacja
Z PODZIEMNEGO ŚWIATA

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 11 lip 2015, 21:19
white Lily napisał(a):
Kosmaty napisał(a):
white Lily napisał(a):Kosmaty, Masz rację i to także chyba zależy od zaburzeń stopnia ich nasilenia ,zyczę Tobie jednak byś trafił na leki ktróre sprawią że życie nabierze kolorów i barw.Czasami to długo trwa ..ale nie jest niemożliwe.



trwało 3 lata dobór leków i dawek tych leków. diagnoza psychiatry - lekooporny
Znam osoby którym dłużej trwało dobieranie leku aż dany zaskoczył,wiem to marne pocieszenie ale zawsze jakieś.Także nie łam się tym zobaczysz trafisz na odpowiedni .


Miałem coraz mocniejsze dawki i jedynie skutki uboczne, które pozostaly do dzis, aż mi wstyd o tym gadać, także podziękowałem za chemiczne eksperymenty i zabawe w króliczka doświadczalnego. Po kilku następnych latach, testów leków, wyglądał bym pewnie jak "Tofik".

Jestem beznadziejny i tak już pozostanie do końca wypalone piętno. A gorszy strach nie tylko do facetów ale i do kobiet.
Odrealniony pozdrawia.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez WinterTea 12 lip 2015, 03:47
Mnie to już naprawdę przerasta, bo ile razy można powtarzać w kółko to samo? I jak to się dzieje, że przyciagam mężczyzn tego typu? Raz miałam nieprzyjemną sytuację, i teraz bez końca będę ją powtarzać?
Co ja robię nie tak?
Już się w tym pogubiłam
Czuję się tak zniszczona, że brzydzę się dotykać własnego ciała.
Po jednym razie, to może bym się pozbierała, ale bylo ich tyle, że to aż śmieszne.
Mam wrażenie, ze każdy kto mnie czyta się ze mnie śmieje, bo dałam się wykorzystać tyle razy, że to jest zbyt żałosne, żeby sie z tego nie śmiać. I sama jestem sobie winna.
"Szczerość może nie da Ci zbyt wielu przyjaciół, ale na pewno da Ci tych właściwych"
(John Lennon)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2209
Dołączył(a)
29 mar 2014, 18:20
Lokalizacja
Warszawa

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Avatar użytkownika
przez Kosmaty 12 lip 2015, 06:40
Też sie brzydze własnego ciała, tylko że mnie nikt nie chce. Wykorzystany w dzieciństwie facet nienawidzi facetów, a kobiety są abstrakcją, ktora odbija sie wyidealizowanymi złudzeniami w jego zniszczonej duszy. Tak że kobiety wymagają męskości, która jest u mnie wycofana i zniszczona. Ani kobieta ani facet. Jakiś koszmarny obraz androgyna. Spragniony uczuć, których nie jest, ani w stanie sprostać, ani ogarnąć. Zawieszony w pustce, przeklęty trwa oczekując śmierci. Bez swojego ja, rozsypuje się jak domek z kart przy każdej trudnosci i przy każdym długofalowym działaniu.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
366
Dołączył(a)
17 sty 2015, 15:16
Lokalizacja
Bielsko-Biała

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

Przeskocz do