Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Kar1004

Molestowanie w dzieciństwie, a jego skutki w życiu dorosłym.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

mam 23 lata, a w wieku 6 lat do 10 mój brat mnie molestował seksualnie miał wtedy 11/15 lat. Zaczął od pokazywania mi czasopism pornograficznych, a później posunął się dalej i zaczął namawiać na seks i powiedzeniem, ze " takie coś powinni brat i siostra robić" i tym uległam :cry:. A później zaczął mnie bić i dusić i tak toczyło się przez te cztery lata. jak nie ulegałam to mnie bił i dusił. Mamie też nie potrafiłam powiedzieć, ponieważ mówił cały czas, że to moja wina i zrobił mi zdjęcia nagą :cry: i mówił, że widać na nich jaka ja jestem chętna. A ojcowi nic nie mówiłam, ponieważ pije i się nami nie interesuje. Teraz niedawno temu brat zaczął mnie tymi zdjęciami szantażować, żeby znów seks uprawialiśmy. po tym wydarzeniu od razu pocięłam się rękę okropnie mi krwawiła. też nie pomógł mi fakt, że mam depresje od dwóch lat. Psychiatra powiedział, że przez te wydarzenia w dzieciństwie mam tą depresję i wysłał mnie jeszcze do psychoterapeutki, ponieważ mam problemy ze kontaktami z ludźmi i zbliżeniem się do mężczyzn. A teraz znów to całe gówno wyszło na świat, bo się odezwał i nie wiem co teraz robić. Ta terapeutka namówiła mnie, żebym szła mamie to powiedzieć, ale kiedy matce to już powiedziałam to co do mnie powiedziała to mnie po prostu zamurowało. A mówiła, że nie wiedziała, że takie coś się zdażyło myślała po prostu, że się nawzajem genitalia pokazujemy ze zwykłej ciekawości jak to dzieci. nie wiem gdzie teraz po wsparcie sięgnąć czuje się bezradna brudna i nieszczęśliwa. co mam zrobić???????????? :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo współczuję.

Po pierwsze to nie możesz dać się szantażować. On jedynie żeruje na Twoim strachu, uwierz, że wątpliwe jest żeby brat komuś to ujawnił ponieważ w ten sposób światło padłoby również na niego. Poza tym sądzę, że na tamtych zdjęciach jesteś dzieckiem. Jeśli upubliczni te zdjęcia równorzędnie będzie to rozpowszechnianiem pornografii dzięcięcej co jest karane. Szantaż i molestowanie również jest przestępstwem. To Ty możesz mu zagrozić a nie on Tobie

Czy Twoja matka wie, że brat nadal Cię szantażuje? Nie zareagowała?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To co piszesz jest straszne... Masz jakieś wsparcie? W kimkolwiek?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Bardzo współczuję.

Po pierwsze to nie możesz dać się szantażować. On jedynie żeruje na Twoim strachu, uwierz, że wątpliwe jest żeby brat komuś to ujawnił ponieważ w ten sposób światło padłoby również na niego. Poza tym sądzę, że na tamtych zdjęciach jesteś dzieckiem. Jeśli upubliczni te zdjęcia równorzędnie będzie to rozpowszechnianiem pornografii dzięcięcej co jest karane. Szantaż i molestowanie również jest przestępstwem. To Ty możesz mu zagrozić a nie on Tobie

Czy Twoja matka wie, że brat nadal Cię szantażuje? Nie zareagowała?

Parę razy jej mówiłam, ale zawsze sie na tym kończyło, że nie reagowała tylko mówiła, żebym dalej ją informowała ale nic wiecej. Straciłam przez to nadzieje, że można cokolwiek zrobić. Zobacze co da mi napisanie mu, ze mogę iść z tym na policje, a że pisał mi to w smsach to mam dowód. Chociaż po nim nigdy nie wiadomo co się spodziewać.

 

-- 14 gru 2014, 07:28 --

 

To co piszesz jest straszne... Masz jakieś wsparcie? W kimkolwiek?

Jedynie moja najbliższa przyjaciółka wie o tym incydencie, ale teraz nie mam od niej zbyt dużo wsparcia, ponieważ wyjechała z chłopakiem do Holandii na pół roku i jedyny kontakt to mamy przez skeypa i to średnio raz w tygodniu. Oprócz niej mam terapeutke, alewidzimy się tylko raz w tygodniu i to przez 50 minut, wiec nie mam za ciekawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziwi mnie, że terapeutka namówiła Cię, żebyś poinformowała o wszystkim matkę. Nawet jak jeszcze nie wiedziałam o jej reakcji to i tak uważałam, że jest to trochę bez sensu.

Studiujesz? Jeśli nie to na Twoim miejscu wyjechałabym (może do Holandii do przyjaciółki?) i zgłosiłabym to na policję. Byłabyś od tego z dala i nie musiałabyś się przejmować opinią innych, czy też uniknęłabyś kontaktu z bratem czy też resztą rodziny, która zamiast wspierać to rozkłada ręce

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Zobacze co da mi napisanie mu, ze mogę iść z tym na policje, a że pisał mi to w smsach to mam dowód. Chociaż po nim nigdy nie wiadomo co się spodziewać.
Twój brat moze miec porzadne kłopoty, jeżeli sie okaze że Cie szantazuje, wykorzystuje i rozpowszechnia pornografie dziecieca, wiec nie masz sie czego bac. Po prostu próbuje Cie zastraszyc, bo jest i był zwykła mendą. Jezeli to sie bedzie powtarzalo, zglos to na policje, a przedtem jeszce do jakiejs organizacji pomocowej dla kobiet, zeby Cie pokierowali i dawali wsparcie. Nie masz sie czego bac, nie rozumiem po co sie zgłaszasz do matki, ona tak samo nie wie co z tym zrobic jak Ty. Zreszta jesteś już dorosła, nie jesteś dzieckiem, sama mozesz wziac sprawy w swoje rece i pokierowac nimi jak chcesz. Mam wrazenie, ze czujesz sie bezradna, inicjatywe oddajesz innym, czekasz co zrobi brat czy mama. A przciez sama mozesz działac w swoim interesie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
A czemu to miał być zły pomysł?

 

Bo matka nie robi NIC w tym kierunku żeby pomóc córce i tego się właśnie spodziewałam. Nie wiem czego spodziewała się terapeutka pomimo tego, że znała sytuację autorki

bittersweet, myślisz że to jest takie łatwe?

 

A czy łatwe jest bycie szantażowaną i gwałconą?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bittersweet, myślisz że to jest takie łatwe?
nie napisałam ze to jest łatwe, ale daje perspektywe na zakończenie całej sprawy i wyjscie z roli ofiary.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bittersweet, myślisz że to jest takie łatwe?
nie napisałam ze to jest łatwe, ale daje perspektywe na zakończenie całej sprawy i wyjscie z roli ofiary.

 

zgadzam się w zupełności

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziewczyna jest inteligentna wie jakie ma możliwości, kwestia tego by znaleźć na to siłę zwłaszcza by zmierzyć się z konsekwencjami i to nie jest łatwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jak się czujesz z tym by zgłosić to na policję?

Szczerze mówiąc strasznie się boję iść z tym na policje. Boje się, że mi nie uwierzą lub uznają ta sprawę za przedawnioną i nic z tym nie zrobią. Ewentualnie z tym szantarzem coś zrobią. A może też iść na krótko siedzieć a jak wyjdzie to może się na mnie zemścić. Więc najchętniej uciekłabym gdzie pieprz rośnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kar1004, czujesz sie bezradna i to zrozumiałe, mało kto zna sie na prawie i postepowaniu w zgłaszaniu gwąłtu czy szantażu. Ale sa oragnizacje stworzone po to, zeby pomagac ofiarom przemocy - doradzą Cie co mozesz zrobic i czego sie spodziewac w sadzie czy od policji. Albo zaproponują inny rodzaj wsparcia.

 

Ja jak miałam problem z uzaleznieniem bliskiej mi osoby usiadłam i obdzwoniłam wszystkie tel zaufania dot. tematu. Bardzo mi to pomogło, dowiedziałam sie co moge zrobic a co nie, do kogo sie zgłosic i czego spodziewać.

 

Co do ucieczki, nikt Ci tego nie zabrania, ale całe zycie bedziesz uciekac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
bittersweet, myślisz że to jest takie łatwe?
nie napisałam ze to jest łatwe, ale daje perspektywe na zakończenie całej sprawy i wyjscie z roli ofiary.

Strasznie ciężko jest podjąć już tą decyzje, bo fakt faktem się go boje, że znów taką krzywdę jak kiedyś mi wyrządzi jak po niego policja, by przyszła.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Strasznie ciężko jest podjąć już tą decyzje, bo fakt faktem się go boje, że znów taką krzywdę jak kiedyś mi wyrządzi jak po niego policja, by przyszła.

 

Musiałby być chyba upośledzony żeby to zrobić w takim położeniu

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobra napisalam prawnikowi z niebieskiej linii i koniec milczenia mejla z prośbą o pomoc. Opisałam im sytuacje. Zobacze co mi odpiszą.

Zadzwoniłabym tam ale dopiero co wyszlam z pracy, wiec by nie odebrali.

A bratowi znów napisałam, że mogę iść z tym na policje to mi nic nie odpisał i na razie nic nie pisze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gratulacje, pisz nadal jak wygląda Twoja sytuacja.

Oprócz tego uważam, że nie potrzebnie straszysz brata. Rób co masz robić, wsadź go do paki ale nie strasz go, ponieważ może on stwierdzić, że to wszystko na straszeniu się skończy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zamierzam dalej pisać, ponieważ jest wtedy mi lżej na sercu jak mam z kim porozmawiac o tym. Teraz się strasznie denerwuje bo nie mam pojęcia co ten prawnik mi odpisze.

I mam nadzieje ze będzie teraz łatwiej chociaż może być ciężko jeśli będzie proces w sądzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze zglos sie do fundacji, ktore pomagaja w takich przypadkach? Myslalas o CIK (centrum interwencji kryzysowej)?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oni tam pomagaja kobietom w potrzebie. Np. Koniec milczenia zajmują się też kobietami molestowanymi w dzieciństwie i mają tam własnych prawników którzy doradzają itp. za darmo. A o ciku akurat nie pomyślałam. Jeszcze myślałam o TRR( Towarzystwo Rozwoju Rodziny) też się zajmują takimi sprawami.

 

-- 16 gru 2014, 19:38 --

 

Byłam dzisiaj u mojej terapeutki i powiedziałam jaj o tym, że zgłosiłam się do prawnika z końca milczenia i niebieskiej linii. powiedziała mi, że w końcu dojrzałam do tej myśli, że mam się zmierzyć bratowi i świadczy to o mojej odwadze. Chociaż myślę, że to bardziej zaakceptowanie, że mi się też należy sprawiedliwość w życiu oraz święty spokój niż odwaga. On mówiła, że by to zgłosiła na policje ale pontencjalnie nie wyrządził mi krzywdy fizycznej teraz a, że jestem dorosła to szantaż musze sama zgłosić na policje :?. a jak na razie to dalej czekam na odpowiedz tego prawnika. :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
powiedziała mi, że w końcu dojrzałam do tej myśli, że mam się zmierzyć bratowi i świadczy to o mojej odwadze.

 

zgadzam się

 

On mówiła, że by to zgłosiła na policje ale pontencjalnie nie wyrządził mi krzywdy fizycznej teraz a, że jestem dorosła to szantaż musze sama zgłosić na policje

 

Nadal uważam, że Twoja terapeutka jest dziwna. :shock:

Wymuszanie seksu szantażem nie jest krzywdą fizyczną? Przecież to gwałt!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×