Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

przez Jan Bez Ziem 09 sty 2016, 12:53
Witam. Kiedys mialem nerwice lekowa, gdy mialem 14 lat, trwala ona z dobre 4 lata.. Codziennie placz, ataki itd. Ataki objawialy sie tym ze dostawalem naglego ataku goraca , zalewal mnie pot i bylem w blednym kole. Lek przed tym ze sie ze mnie bedzie lal pot... To doporwadzilo do fobi spolecznej itd. Wkoncu poszedlem do psychiatry a ten dal mi zwykle leki uspakajajace i jakies depresanty. Te leki uspakajajace pomogly naprawde sporo, wtedy zaczalem czuc ulge po tylu latach i dostalem nowa nadzieje ze to tylko w mojej glowie siedzi. Depresanty szybko odstawilem bo byly nie dobre, a twierdzilem ze nie mam depresji bo przeciez niechce sie zabijac itd. Tak wiem to byl blad, ale glupi i mlody bylem.

Dzis minalo 5 lat od pokonania choroby. Ze zwyklego straszka ktorego wszystko przerazalo ktory nie mial za grosz pewnosci siebie stalem sie osoba mocno psychiczna, korzystam z zycia jak tylko sie da. Od Bunge po spadochrony, jestem caly wytatuowany. Czyli zyje tak jak kiedys sobie tego wgl nei wyobrazalem. Ale nerwica ciagle gdzies tam przewijala sie w moim zyciu lecz byla szybko tlumiona, zduszana i zabijana zazwyczaj bardzo pozytywnym mysleniem typu "No chodz nie dasz mi rady !! :D" I znikala, tak poprostu. Lub poprostu wkurzalem sie na siebie ze "WGL CO JA ROBIE, SKAD TE MYSLI" i koniec...

Teraz jest inaczej... Dostalem grype ktora trwala tydzien, praktycznie siedzialem w 4 scianach bez przerwy strasznie sie nudzac... Potem zlapala mnie zoladkowa co juz wgl mnie poskladalo bo zaczalem sie stresowac ze biore kolejne L4. na dodatek poklocilem sie z przyjaciolmi itd. Dostalem strasznych nerwow ze musze siedziec znowu w domu, ze czuje sie jak w jakims wiezieniu, poprostu siedzialem 2 dni w pokoju, lalo sie ze mnie ze wscieklosci i bez kija nie podchodz do mnie... Az tu nagle bach Wscieklosc zamienila sie w lek... Zaczalem sie lekko bac, gdy pojechalem do dziewczyny czulem sie strasnie skrepowany, jakby cos zaraz mialo sie stac. Wtedy uswiadomilem sobie, ze nerwica atakuje. Mysli typu: Ze to wraca, ze co jak znowu mnie posklada. Jak ja to wytlumacze mojej dziewczynie , strace prace przez to itd . Jakby moja odwaga prysla jak mydlana banka... Jakbym z gory nastawial sie na porazke. Nie moge przestac o tym myslec, dolowac sam siebie... Powoli zaczyna mnie to atakowac w pracy, domu i bliskich mi osobach. Z Dnia na dzien jest coraz gorzej...

Wytlumaczcie mi jedno. Gdzie sie podziala moja pewnosc siebie, gdzie sie podziala moja odwaga, dlaczego nagle zaczalem przejmowac sie wszystkim dookola.... Czy to jakas depresja wywolala grypa? Wszystko dla mnie stracilo smak, teraz w mojej glowie siedzi tylko to ze nerwica wraca pelna para a ja nie potrafie tego powstrzymac...
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 18:30

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez Evia 09 sty 2016, 13:35
Jan Bez Ziem, Myślę, że Twój dłuższy okres rekonwalescencji jest w tym wypadku jak najbardziej istotny. Z tego co piszesz można wywnioskować, że prowadziłeś aktywny tryb życia, co na pewno wiązało się z tym, że nie miałeś zbyt dużo czasu na "rozmowę z samym sobą". Gdy taka sytuacja się nadarzyła, to wszystko wróciło.
Mi wolny czas też raczej dobrze nie służy, tylko, że u mnie jest taki problem, że mi się nic nie chce robić. Czyli błędne koło.
Myślę, że w Twoim wypadku może dobrze zrobić ponowne wbicie się w aktywny rytm.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 sty 2016, 13:56
Evia napisał(a):...Myślę, że w Twoim wypadku może dobrze zrobić ponowne wbicie się w aktywny rytm.

Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez Evia 09 sty 2016, 13:56
NN4V napisał(a):Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.


A czemu nie?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 sty 2016, 14:54
Evia napisał(a):
NN4V napisał(a):Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.


A czemu nie?

"Czemu nie" zależy od istnienia innych możliwości.
Jeśli to jedyne rozwiązanie, to czemu nie.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez Evia 09 sty 2016, 18:18
NN4V napisał(a):
Evia napisał(a):
NN4V napisał(a):Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.


A czemu nie?

"Czemu nie" zależy od istnienia innych możliwości.
Jeśli to jedyne rozwiązanie, to czemu nie.


Myślę, że akurat w moim przypadku mogłoby to odnieść pozytywny skutek
No ale mi się nie chce :D
Jednak faktycznie może w przypadku autora istnieją też inne możliwości, np racjonalizacja
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez Olalala 09 sty 2016, 20:58
NN4V napisał(a):
Evia napisał(a):...Myślę, że w Twoim wypadku może dobrze zrobić ponowne wbicie się w aktywny rytm.

Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.


Niekoniecznie.

Aktywny rytm będzie oznaczał przerwanie błędnego koła nerwicowego, w które znowu wszedł autor wątku.

Czym innym jest zastanowienie się nad tym czemu nerwica co jakiś czas wraca - szukanie przyczyn. I wtedy to już nie będzie spychanie problemu do podświadomości.

Samo przerwanie błędnego koła, tj. aktywność może jednak już na tyle rozładować napięcie, że przyjdzie zauważalna poprawa.

Ja mam podobnie, siedzę teraz w domu, bo najpierw święta, wolne, sylwester, teraz na L4 i mam wrażenie, że to mi utrudnia pracę nad sobą - ZBYT dużo myślenia i analizowania / oderwanie od rzeczywistości.

Edit: Sama racjonalizacja nic nie da, bo emocji nie da się przekonać samą logiką.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
271
Dołączył(a)
10 wrz 2015, 19:58

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 09 sty 2016, 21:51
Życia nie da się chyba przeżyć ciągle się z nim bijąc. Super, że jesteś osobą aktywną i dynamiczną, ale skoro doświadczyłeś stanów nerwicowych i lękowych, to musi być w Twojej podświadomości coś, co je wywołuje. Warto zastanowić się, co to za mechanizm i dlaczego tak bardzo denerwujesz się, gdy jesteś sam, bo z powodu choroby musisz zostać w domu. Myślę, że siłując się z nerwicą nie pokonasz jej, lepiej spróbuj zrozumieć, dlaczego ona do Ciebie przychodzi, co może być tego przyczyną. A z dziewczyną porozmawiaj, nie musisz się jakoś bardzo wyżalać, ale skoro jest Ci bliska, powinna zrozumieć, że masz prawo do tego, aby nie zawsze być Supermanem. ;)
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

przez Jan Bez Ziem 09 sty 2016, 23:24
Problem polega na tym ze dostaje fali goraca... Zaczyna poprostu lac sie ze mnie... Strasznie wtedy panikuje ze ludzie sobie cos pomysla, zaczna sie smiac ze mnie itd :/ Monitoruje cialo czy juz sie aby nie zaczynam pocic... Gdy wchodze do pracy napiecie jest tak wielkie ze minuta i jestem caly mokry... Nie da sie tak zyc... Biore jakies stare leki hydrokzyzine ktora mi zostala z mlodych lat... Ona mi jakos daje przetrwac do wizyty u psychiatry...

Caly tydzien mam mysli o tym... Ze co bedzie jak mi leki nie pomoga, co jak nie dam rady itd... Nie moge przestac o tym myslec.

Zalamalem sie poprostu... Nic mnie nie cieszy nic mnie nie bawi. Nagle zaczalem sie wszystkim przejmowac, kazde przejecie sie wywoluje u mnie fale goraca... Tak jakby cos we mnie peklo... Jakby mozg przestal sie bronic przed stresem i przyjmuje do siebie wszystko co leci
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 18:30

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez NN4V 09 sty 2016, 23:25
Olalala napisał(a):
NN4V napisał(a):
Evia napisał(a):...Myślę, że w Twoim wypadku może dobrze zrobić ponowne wbicie się w aktywny rytm.

Czyli zepchnąć problem do nieświadomości.


Niekoniecznie.

Aktywny rytm będzie oznaczał przerwanie błędnego koła nerwicowego, w które znowu wszedł autor wątku.
.....

Fakt - może tak być.
__regvar __no_init volatile unsigned char flags
Avatar użytkownika
Offline
Posty
4344
Dołączył(a)
01 kwi 2015, 14:08
Lokalizacja
Wrocław

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

przez Jan Bez Ziem 09 sty 2016, 23:52
Nie no wgl... Co ja robie, siedze i sie doluje ze tego nie powstrzymam... Dobrze z doswiadczenia wiem ze takim dolowaniem nie nabiore pewnosci siebie. Nerwica jakby wysysala z nas "Charakter" ktory powinien nas bronic przed takimi atakami. Denerwuje sie tym ze sie denerwuje ... Wystarczy sie nie denerowac tym i wszystko powinno wrocic do normy tylko dlaczego to nie jest takie proste? Mam jakies dziwne wachania nastroju i to jest dziwne. Raz czuje sie ok, mowie sobie ze "Kur.. Co ja robie, wez sie w garsc jak takie cos moze cie kontrolowac" Dziwie sie samemu sobie ze cos takiego mnie spotyka. a chwile pozniej jestem zalamany, zaczynam sobie mowic ze sie oszukuje ze nie jest wszystko ok i to wraca.... WTF. Moj mozg oszalal O.o
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 18:30

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez Evia 10 sty 2016, 12:13
Olalala napisał(a):Edit: Sama racjonalizacja nic nie da, bo emocji nie da się przekonać samą logiką.


To bardzo ciekawe, tym bardziej, że istnieje wiele osób, które mogłyby poświadczyć co innego
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1971
Dołączył(a)
19 lis 2014, 10:53

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

Avatar użytkownika
przez New-Tenuis 10 sty 2016, 13:14
A jesteś pewien, że to nadmierne pocenie się jest spowodowane przez nerwicę? Może zbadaj poziom hormonów, bo przyczyn może być wiele. Pocenia się nie sposób kontrolować, ale na pewno są leki, które pomogą organizmowi je regulować. Nie przejmuj się tak tym, wiele osób to spotyka, jak byłam trochę młodsza, to bardzo mi się pociły dłonie od wewnątrz i wstydziłam się podawać ludziom rękę na przywitanie. Jesteś tylko człowiekiem, takie sytuacje się w życiu zdarzają. Ja bym się na Twoim miejscu zastanowiła nad wizytą u endokrynologa.
"I knew a man who lived in fear
It was huge, it was angry,
It was drawing near.
Behind his house a secret place
Was the shadow of the demon
He could never face."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2087
Dołączył(a)
13 gru 2010, 18:15

Gdzie jest moja pewnosc siebie? Odwaga? Upor

przez Jan Bez Ziem 10 sty 2016, 14:39
Nie nie . Pot wychodzi z nerwow... To nie jest zwykly pot, tak jakbys nagle wziela prysznic, leci z ciebie kroplami z kazdej czesci ciala wtedy pojawia sie panika itd. Normalnie nigdy sie tak ni poce, nawet gdybym wszedl do sauny. Teraz czuje sie jakbym doslownie pekl, leje sie ze mnie non stop.


Czy gdy nie potrafie przestac myslec o tym to jest jakas nerwice natrectw?
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 wrz 2015, 18:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do