Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez bretta 20 lut 2013, 00:04
pisanka, ja weekendy ogólnie będę miała meeega ciężkie bo jeżdże do chłopaka a tam zawsze w sobote się znajdzie okazja na zrobienie dobrego ciasta, wypicie drinka i zjedzenie pizzy....

nie wiem, zaczynam się zastanawiać czy to ma sens, jakby nie było dość droga ta dieta (warzywa kosztują..) a i baaardzo czasochłonna. Nie wiem już :(. Raz chce wytrwać, za chwile stwierdzam że to nie ma sensu i... zawsze tak jest. Widziciw, drugi dzień a ja już szukam drogi ucieczki
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pisanka 20 lut 2013, 09:02
na norweskiej powinnaś jeść chyba jeszcze ryby
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez bretta 20 lut 2013, 23:31
niby daję radę, ale za dużo czasu i pieniedzy. obawiam się że muszę się wycofać. Myślę że przejdę do drugiej fazy, a pierwszą sobie zrobię, jak będzie więcej czasu i siły :)...

a dzisiaj

ś: garść orzeszków laskowych (nie zdążyłam w domu nic zjeść a nie miałam co zabrać na wyjscie...)
o: pierś z kurczaka duszona w piekarniku w ziołach + 'leczo' (cukinia, cebula, pomidory, papryka)
k: kapusta pekińska z ogórkiem zielonym z sosem czosnkowym (na jogurcie) i słonecznikiem (cudnie zmienia smak sałatek :)) + dwa jajka na twardo

no i grzech podstawowy i jedyny na dziś - szklanka piwa. chyba zaprzepaściła ostatnie kilka dni ;)...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 lut 2013, 08:47
bretta nie ma co się katować na siłę :D takie diety są dla wyjątkowych desperatów, czasem trzeba sobie pozwolić na coś innego ;) ja np. wczoraj pozwoliłam sobie na dwa herbatniki i 3 ciasteczka owsiane bez cukru, na na koniec kilka takich małych ciasteczek ryżowo-grahamkowo-razowych dla dzieci do 2 roku życia :D kolacji już nie jadłam, ale mówi się trudno, miałam ochotę i tyle ;) gdy już czujesz, że chcesz coś naprawdę zjeść lub wypić nie ma co się męczyć, bo co z tego, że doczekać do tego 14 dnia, jak wtedy "w nagrodę" rzucisz się na wszystko.
Ja stwierdziłam, że trzymam dietę ok, ale jak mnie na coś najdzie to zjem, byleby nie wpaść w kompulsję i nie jeść non stop. Poza tym iść na spacer i się spalą te kalorie ;)
ja ogólnie postanowiłam wyłączyć ze swojego jadłospisu większość węglowodanów, ale nie mam zamiaru się katować :) od poniedziałku (albo następnej wypłaty...) wracam na treningi, sport zrobi swoje ;)
A Ty Bretta ćwiczyć coś? albo spacerujesz np? masz jakiś ruch?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez bretta 21 lut 2013, 12:18
pisanka, wiesz co, właśnie kiepsko. tzn. dużo chodze (spacery z psem, bieganie na pociag, na autobusy, dziennie z 5km na pewno przechodze (jak sie spiesze to przebiegam;)) a raczej wiecej. Więc bez szaleństw, jak mam lepszy dzień to ćwiczę wieczorami, a od kwietnia (bo w marcu wyjezdne praktyki) ide na Zumbę (postanowiłam tak) ;).
Ale z diety chwilowo się wypisuje. z tej w każdym razie. Zjadłam na śniadanie pół bułki pełnoziarnistej z szynką i do tego troche kapusty pekińskiej. Jak na razie pozostane na w miare zdrowym i racjonalnym odżywianiu, sytuacja życiowa chwilowo nie pozwala mi na więcej...
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez slow motion 21 lut 2013, 12:28
pisanka, z Twoich postów wynika, że jesteś szczupłą osobą o sportowej sylwetce, więc dlaczego stosujesz dietę?
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez bretta 21 lut 2013, 12:46
slow motion, z tego co ja zrozumiałam to głównie dla zdrowia bo mówiła że coś ma nie tak i powinna właśnie nie jeść węglowodanów ;)... a ta dieta jest do tego idealna w sumie
Kiedy myślę i nic nie wymyślę, to sobie myślę, po co ja tyle myślałem, żeby nic nie wymyślić. Przecież mogłem nic nie myśleć i tyle samo bym wymyślił.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2134
Dołączył(a)
13 mar 2011, 01:40
Lokalizacja
Katowice

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez slow motion 21 lut 2013, 13:04
bretta, rozumiem :)
___________________

▪█─────█▪
Avatar użytkownika
Offline
Erithacus rubecula
Posty
9658
Dołączył(a)
15 sty 2012, 17:33
Lokalizacja
Czyściec

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 lut 2013, 13:30
bretta jeżeli dieta Ci nie pasuje to pewnie, nie ma co się męczyć :) ważne to jeść tak jak lubisz, ale racjonalnie. nie opychać się słodyczami i pomyśleć o zwiększeniu ruchu :) a przy okazji możemy się tutaj wspierać ;)

slow motion niby jestem szczupła, nawet w sumie wysportowana, ale cały czas przeszkadzają mi moje biodra :/ chciałam zrzucić dosłownie jakieś 3 kg, żeby poczuć się lepiej. wiem, że to trochę zakrzywienie mojego obrazu, na pewno związane z niskim poczuciem własnej wartości, bo wydaje mi się, że jak będę lepiej wyglądać to będę wartościowa, bo wszyscy będą mówić, że schudłam. na terapii nad tym pracuję, ale mimo to muszę trzymać dietę, bo popadam w kompulsję co jest złe, bo choruję na nietolerancję na cukier, więc nie powinnam go nadużywać, a niestety gdy nie kontroluję jedzenia, potrafię zjeść naprawdę ogromne ilości (przed dietą potrafiłam przytyć 4 kg w ciągu tygodnia, bo żywiłam się tylko czekoladą...). wiem, że to kwestia emocjonalna i też muszę nauczyć się nad tym panować.
teraz źle nie jest (mam 154 cm wzrostu i ważę 53kg). Niby jestem szczupła, ale tak jak pisałam 'biodra'. Moje przekleństwo :( chciałabym ważyć 48-50 kg, wtedy bym czuła się dobrze.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez L.E. 21 lut 2013, 15:30
pisanka, ja mam w sumie podobne gabaryty i podobny problem. Mam 157 cm i ważę 57 kg. Niby jest ok, ale mam wielkie boki :(
I też bym chciała tak do 50 kg dojść ;)
'Każdy z nas jest łodzią, w której może się z potopem mierzyć,
cało wyjść z burzowej chmury, musi tylko w to uwierzyć"
Avatar użytkownika
Offline
Posty
3514
Dołączył(a)
03 mar 2010, 18:48

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez pisanka 21 lut 2013, 20:16
ja niestety walczę z udami i pośladkami :( z brzucha jestem nawet zadowolona, widać linię mięśni i nie ma za wiele tłuszczu, ale jednak ten tylek to jakiś koszmar. od poniedziałku wrócę na zumbę, to się wyćwiczy ;) może by mi na tym tak bardzo nie zależało gdyby nie fakt, że moje dwie starsze siostry są chude, znacznie chudsze ode mnie, przyszła teściowa wygląda jak kościotrup i przy wzroście ze 176cm ona rozpacza że przytyła 2 kg! (waży 52 kg....) więc ja mam kompleksy przez nią, bo waży mniej ode mnie, a jest sporo wyższa :/ poza tym mam wrażenie, że ludzie oceniają mnie po wyglądzie, że jak jest mnie więcej to znaczy, że jestem gorsza. w moim odczuciu, zgrabna sylwetka świadczy o dużej dyscyplinie i kontroli i pomaga w życiu. wiem, że to pewnie chore myślenie, ale tak mi całe życie wmawiano. do tej pory mam w głowie słowa siostry "głąb i grubas" takie określenia były zawsze :(
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1585
Dołączył(a)
19 sty 2012, 13:20
Lokalizacja
warsaw

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

przez Anna Maria 28 lut 2013, 17:23
Ja schudłam ok. 6-8 kg w ostatnim czasie jupiii :D Jeszcze 10 kg i ideał
Anna Maria
Offline

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez Michuj 28 lut 2013, 17:24
i odlecisz na komarze :evil:
Avatar użytkownika
Offline
Loża szyderców
Posty
7562
Dołączył(a)
13 sty 2012, 16:39

Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.

Avatar użytkownika
przez bittersweet 28 lut 2013, 17:35
kasiątko, a ten ideał to ile kg ?
kto walczy, czasami przegrywa - kto sie poddaje, przegrywa zawsze
Avatar użytkownika
Offline
Posty
5143
Dołączył(a)
21 lut 2012, 21:03

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości

Przeskocz do