nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Zdrowieję :D

przez piotrekd04 12 lis 2011, 14:22
Potęga podświadomości to pseudointelektualny bełkot... podobnie jak cała ta seria z cyklu Paulo Coelho
Offline
Posty
91
Dołączył(a)
02 wrz 2011, 23:10

Zdrowieję :D

przez Noopii 12 lis 2011, 15:03
Czytałem"Potęgę podświadomości"mam nadzieje ze zrozumieniem..dobra książka.."sekret" Rhondy Byrne polecam przeczytać wdrożyć w życie i po bólu:) żeby to było takie proste,ale wiele dobrego ta książka mi daje.
Noopii
Offline

Zdrowieję :D

przez Ukasz 14 lis 2011, 21:20
Hej, od 3 miesiecy jestem bez leków. Lęków nie mam, dobrze spie, dobrze jem, sa jakies plany na przyszlosc, lecz brakuje mi poczucia milosci z mojej strony, moich bliskich czesto traktuje jak obce osoby, nie wiem czemu, tak samo ze znajomymi, brakuje mi emocji. Czy to normalne? Jesli nie ten dzial, to prosze przeniesc..
Offline
Posty
89
Dołączył(a)
17 lis 2010, 15:06
Lokalizacja
Północ-zachód

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez ( Dean )^2 27 lis 2011, 22:12
Ostatnio praktycznie wszysto mi się udaje o.O
Najgorszy jest wiatr.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1515
Dołączył(a)
03 kwi 2011, 20:06

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez *Monika* 28 lis 2011, 00:26
Ukasz napisał(a):Hej, od 3 miesiecy jestem bez leków. Lęków nie mam, dobrze spie, dobrze jem, sa jakies plany na przyszlosc, lecz brakuje mi poczucia milosci z mojej strony, moich bliskich czesto traktuje jak obce osoby, nie wiem czemu, tak samo ze znajomymi, brakuje mi emocji. Czy to normalne? Jesli nie ten dzial, to prosze przeniesc..

Dlaczego bliskich tak traktujesz? Co chciałbyś do nich czuć?
Obrazek
Avatar użytkownika
Offline
Główny Moderator
Posty
18813
Dołączył(a)
16 paź 2009, 19:20
Lokalizacja
Ślązaczka z krwi i kości

Zdrowieję :D

przez NowaStara 12 gru 2011, 23:29
Postanowilam sie czyms podzielic z Wami nawet jesli nikt nie przeczyta. Lecze sie od 1,5 roku farmakologicznie, ale chora jestem chyba "od urodzenia". Jakies pol roku temu zmienilam leki i co nastapiło... Zawsze uwazalam sie za nudziare i domatorke, a teraz szaleje na imprezach, na domowkach, w klubach, bylam w kinie, na kreglach, na bilardzie, w knajpach, na randce. Wychodze kilka razy w tygodniu z domu w celach rozrywkowych. To wszytsko po raz pierwszy raz w zyciu!!! Wczesniej bylam kompletnie aspoleczna. Co wiecej... Dostałam propozycje zeby pojechac na spontanie na wyjazd w gory i .... zgodzilam sie, jade :) po raz pierwszy w zyciu oddale sie z mojego miejsca zamieszkania tak daleko. I nie boje sie, nic mnie nie sciska za gardlo. Wrecz przeciwnie jestem szczesliwa i podniecona, ze jade :)) Szok!! Czy to wyszedl moj prawdziwy charakter a poprzednio bylam przygaszona przez chorobe?? Oprocz tego zmienilam sie fizycznie - zmienilam drastycznie kolor wlosow, zrobilam sobie dziare, piercing miejsc intymnych.
Co do minusus w moim zyciu.... sa nadal. Mimo mojego niemłodego juz wieku nadal nie zaznalam prawdziwej milosci, nie mialam na powaznie chlopaka. Tak bardzo chcialabym zeby mnie ktos pokochal... to sie nie zmienilo, nadal jestem masakryczne samotna.
I drugi minus, juz z innej paczki - cala drże! Moje rece i nogi caly czas drżą i nie moge tego opanowac. CO bystrzejsi obserwatorzy to dostrzegaja i mnie pytaja co mi jest, to jest strasznie krepujace :( Telepie sie caly czas, nawet na imprezach gdy jestem kompletnie rozluzniona i zrelaxowana to ja dygocze. To przez leki? Jak z tym walczyc?
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
12 gru 2011, 23:13

Zdrowieję :D

przez shiroi 14 gru 2011, 00:54
Po prostu zaczynasz dostrzegac fakty. Nerwica lekowa to nie choroba! To jest twoja zapetlajaca sie, bledna interpretacja odczuc. Brania lekow leczeniem nazwac chyba nie mozna, to co najwyzej chowanie sie przed objawami naszej niechoroby. ;)
Offline
Posty
34
Dołączył(a)
24 wrz 2010, 00:03

Zdrowieję :D

przez L:) 21 gru 2011, 05:56
Ja już w sumie jestem zdrowy od jakiegoś czasu :mrgreen: , wciąż trochę hipochondryk :mrgreen: , tylko czuję się jak ptak który nie może wydostać się z klatki, na litość właściciela tej klatki niema co czekać, i trzeba znaleźc inne rozwiązanie.


PS: bez skojarzeń z tym ptakiem ; p
L:)
Offline

Zdrowieję :D

przez krukowa 11 sty 2012, 22:49
ja od prawie roku "choruję" ale od 3 miesięcy nie biorę leków, żadnych. Było duzo atakow, zlego samopoczucia,ale po prostu to akceptowalam, dopuszczalam, nie uciekalam juz. Bez tabletek da się żyć, ale też brakuje mi tego- aby wyfrunąć na nowo! Z tym co mam, z tym co już się pogodzilam, bo poznalam swoją "chorobe" w 100% i wiem, że jest we mnie siła i moc i że mam ochotę już wrócić do aktywnego życia a nie leżeć, czekać i płakać !!! Cholera! jak przejść przez metę i wyfrunąć , tak jak Ty to nazwales z klatki! Po prosu choroba nas zmienia, mnie na plus, i cieszę się, teraz tylko brakuje mi odwagi by z tymi nowymi nawykami wyjsc do ludzi, na świat i zacząć robić to co na co mamy ochotę!!
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 sty 2012, 01:41

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Paralektyk789 13 sty 2012, 07:52
hej! kupe czasu mnie tu nie było nie wiem czy ktos mnie jeszcze pamieta tu :) nerwice depresyjno-lękowa mam od 6mies troszke ponad... chcę tu opisać jak przez ten czas sie czułam... na poczatku było cieżko nie wiedziałam co sie dzieje (jesli pamietacie moje poczatkowe paniki na forum :P ) jakoś po 3mies przeprowadziłam sie do krk i poszłam na studia - kosmetologia :) z pierwszych zajec uciekłam w trakcie bo myslałam, ze padne... na kolejnych było coraz lepiej... po półtorej mies przeszłam na studia dzienne i znowu mieszkam z rodzicami :) dojezdzałam do krk pociagiem, umiałam sie skupic na lekcjach w miare itd... do czasu kiedy teraz od tyg i jednego dnia odstawiam antydepresanty, które biore od pół roku... biore po pół tabletki jak powiedział mi psychiatra... postanowiłam sama odstawić bo zauwazyłam już ze wiecej mi szkodza niz pomagaja... 4 dni byly piekne choć po 2 jakos wachania nastrojów i płacz, że chcce moje dawne życie kiedy o nic sie nie bałam i było ''normalnie'' z moja psychika... 2 ostatnie dni byly koszmarne strasznie mi slabo bylo i mocne drgawki... dzisiaj? jeszcze sama nie wiem... dziwnie mi w oczach jakieś kropcie mi czasem migaja... nie wiem i troche mi sie kreci-.- oby minelo i bylow koncu dobrze... mecze sie z odstawianiem ale postanowilam ze nie bede brala juz tego gowna ! oby mi sie udało
pozdrawiam starych forumowiczów :*

-- 13 sty 2012, 07:54 --

na studia zaoczne miało byc ze przeszłam sory :P
Avatar użytkownika
Offline
Posty
184
Dołączył(a)
18 lip 2011, 09:15

Zdrowieję :D

przez krukowa 13 sty 2012, 14:45
witaj, ja tez brałam pół roku tabletki, pozniej odstawilam, od 3 miesięcy jestem bez niczego. Początku po odstawieniu miałam podobne jak Ty, osłabienie totalne, mdłości, kręciło mi się w głowie, też się dziwnie czuła, jednak po tygodniu- dwoch to minęło i zaczęlam normalniej funkcjonowac. Jednak po miesięcu znow przyszedl atak paniki, i złe mysli, pozniej tak naprawde zaczęłam sie oswajac z tym i dopuszczać wszystko do siebie. Tabletki pomagają w początkowym stadium, ale wydaje mi się, że później i tak trzeba się zmierzyc z chorobą, szukac roznych sposobo, chodzic na terapię. Ja miesiąc po odstawieniu robilam prawie wszystko , a teraz po 3 miesiącach, kiedy tych atakow znow trochę bylo ale dopuszczam je do siebie, zamknelam sie znow troche w domu przed ludzmi. Czuję się gotowa, silna by zyc, jednak lęki które są w moim ciele ciągle mnie przed czyms hamują, wydaje mi się, że potrzeba jednak więcej czasu... A cieszyc się z kazdego dnia, z tego co dzis udalo nam się osiągnąc.
Offline
Posty
6
Dołączył(a)
07 sty 2012, 01:41

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Aria 17 sty 2012, 14:13
Ja w przeciwieństwie od Was nigdy w życiu nie brałam żadnych psychotropów ani antydepresantów. Chociaż przepisywane miałam nie raz. Postanowiłam zawalczyć o swoje zdrowie bez pomocy leków. I póki co od paru dni mi się to udaje :) czuję zmiany, które już nastąpiły i nastąpić mają :) mam dużo wiary w sobie i po kolei realizuje swoje priorytety :) małymi kroczkami do celu... Chociaż jeszcze długa droga przede mną do całkowitego wyzdrowienia, to wiem że się tak łatwo nie poddam i sprostam tym chorobom.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez jasaw 17 sty 2012, 14:42
Aria, ja idę podobną drogą.. Nie zażywam leków antydepresantów ani psychotropów, które bardzo źle na mnie działają. Podjęłam kilka prób, kilkudniowych i szybko rezygnowałam. Teraz pracuję nad sobą, zażywam różne, ziołowe tabletki, piję napary i przede wszystkim relaksuję się. Codziennie poddaję się medytacjom-relaksacjom, których skutki - efekty pozytywne, zaczynam odczuwać.Także nie tracę nadziei na wyjście z tego kręgu nerwicy lękowej, która bardzo utrudnia życie.
Trzeba jednak dodać, że nie wszystkie przypadki nerwic i depresji można w naturalny sposób pokonać. Akurat nasze poddają się takim metodom, co nie oznacza, że to cudowny lek dla wszystkich..nie miejmy złudzeń....
"Cierpliwość jest podporą słabości, niecierpliwość - ruiną silnych"
"Nie możesz dokonać wyboru, jak umrzeć. Ani kiedy.
Możesz tylko zdecydować, jak żyć. Teraz"
Avatar użytkownika
Offline
Dobra Dusza Forum
Posty
8063
Dołączył(a)
25 paź 2011, 19:36
Lokalizacja
Centrum

Zdrowieję :D

Avatar użytkownika
przez Aria 17 sty 2012, 15:04
jasaw ja nawet żadnej próby z tego typu lekami nie mam za sobą ;) również piję ziołową herbatkę - dokładniej meliskę i chociaż ten efekt nie jest długotrwały to zawsze coś ;) relaks przede wszystkim i zajęcie się czymś, co lubisz :)
Racja, każdy jest inny i jeden wyjdzie z tego bez wspomagaczy (czyt.tabletki) a dla drugiego to będzie nieodzownym elementem walki z chorobą i wyleczenia się.
Najlepszy plan na szczęście?
Nie planować.

Poprzez nasze absurdalne kompleksy kryjemy w sobie to, co najlepsze.

Świat jest taki, jakim go widzisz. A sposób postrzegania zależy wyłącznie od Ciebie.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1232
Dołączył(a)
28 sie 2011, 14:30

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 8 gości

Przeskocz do