nerwica mija!

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

przez wiatr 21 lut 2007, 13:55
ashley napisał(a):Musicie wierzyć nie tylko w rozwiązanie klopotów ale przede wszystkim w siebie. Powiem Wam jedno: jeśli się nie poddajecie tylko wytrwale i zawzięcie dążycie do celu w Waszym życiu zaczną się pojawiać okoliczności i wskazówki które pomogą Wam z tego wyjść. Musicie je dostrzec. I wykorzystać. I coś jeszcze, trzymajcie za mnie kciuki

nigdy nie przestanę za Ciebie trzymać kciuków. No i kolejny dowód WIARA W SIEBIE CZYNI CUDA. Ach :o jakie to piękne dzieło.Pa :lol: :lol: ;) życzę Ci samych sukcesów :D ;)
"mój przyjaciel wiatr"
Offline
Posty
607
Dołączył(a)
29 sty 2007, 00:04
Lokalizacja
krakow

Avatar użytkownika
przez Ania1987 21 lut 2007, 16:07
Takich postów powinno być więcej. Pozdrawiam :D :D :D
Avatar użytkownika
Offline
Posty
421
Dołączył(a)
30 sty 2007, 14:11

Avatar użytkownika
przez maiev 21 lut 2007, 16:51
Miło się czyta takie coś. Od razu człowiek patrzy na wszystko optymistyczniej. Gratuluję ashley
"I need a new version of me..."
Avatar użytkownika
Offline
Posty
1417
Dołączył(a)
19 lis 2006, 17:01
Lokalizacja
to tu to tam....

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez ashley 21 lut 2007, 17:49
dzięki :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

heya

przez Iwcia24.9 28 lut 2007, 12:42
Ja uczeszczalam do psychologa przez prawie rok i w tym roku postanowilam przerwac terapie- nie wiem czy dobrze robie???Moja psycholog wyznawala zasade ze nic na sile, zebym robila to co uwazam za stosowne- jezli chce wychodzic to zebym wychodzila , a jezeli nie to nie!!!Stwierdzilam ze to nie psycholog dla mnie!Bo ja bardzo czesto nie mialam i nie mam ochoty wychodzic!Musze sie do tego zmuszac.Gdybym wyznawala zasade ze nic na sile to pewno do tej pory bala bym sie wychylic nos poza 4 sciany!A powiem ze nie jest zbyt rewelacyjnie!Czasem uda mi sie wyjsc bez "telepawek" i jakos dojsc do wyznaczonego celu, a czasem nie moge gdzies dojsc bo np wiruje mi w glowie i robi mi sie slabo- ale staram sie!Wiem ze jezeli sama sobie nie pomoge i nie zmusze sie do przelamywania lekow to psycholog nic tu nie pomoze!Moze jedynie dac mi rade zebym znalazla pracke(bo nie mam)albo miala jakies hobby!A przeciez nie bedzie wychodzila ze mna do znajomych, sklepu itp. Jak myslicie sluszna decyzje podjelam. Wiem ze bedzie ciezko ale najwazniejsze to sie nie poddawac i nie zalamywac- fajnie sie mowi , gorzej z realizacja.Pozdrawiam
Offline
Posty
39
Dołączył(a)
13 sie 2005, 15:03
Lokalizacja
podkarpacie

przez Makcia 28 lut 2007, 20:12
Moja walka z nerwicą wygląda tak że czekam na to co będzie dalej. To znaczy gdy już jest to w pierwszej kolejności panikuje potem zaczynam sie martwić a na końcu jak mnie tak dobitnie wydołuje to myśle sobie " a trudno najwyżej.." i wtedy przestaje sie przejmować. Bywają jednak dni że to trwa i trwa .. i naprawde jest mi źle. Przeważnie w nocy łapie jakiś nieswojski klimat ale siadam wtedy przy kompie odpalam forum i czytam co piszecie. Czasami spędzam wiele godzin przed monitorem bywa też że złapie jakiegoś "nocnego Marka na gg" prawda Gusiu? ;) Po kilku dniach mi przechodzi..wiem że zawsze minie czasami jednak musze sobie to uświadomić a to jest najtrudniejsze..
Offline
Posty
286
Dołączył(a)
08 paź 2006, 12:36

zaczelam walke i wygram!!!

przez edurbi 03 mar 2007, 09:55
Witam,

Moja walka z nerwica zaczela sie ponad 2 miesiace temu. Wyladawalam wtedy w szpitalu z silnymi objawami somatycznymi. Mialam dusznosci, kolatania, straszny ucisk w gardle, a raczej takie skorcze w dole szyjnym, cala zdretwialam. Diagnoza - SILNA NERWICA. Bylam zszokowana, zalamana i wystraszona. I tak trzymalo mnie przez poltora miesiaca. Zrobilam sobie wszystkie badania, krwi, bylam u kardiologa, neurologa, laryngologa i zrobilam gastroskopie. Kazdy z lekarzy potwierdzil diagnoze. Przelamalam sie i wybralam do Psychiatry. I to byl strzal w 10. Biore leki (juz zmniejszam dawki) i chodze raz w tygodniu na psychoterapie, w domu szukam sobie zajec np wieczorami codziennie maluje sobie i zdobie paznokcie, czytam ksiazki o pozytywnym mysleniu. W ten spozob sie wyciszam i oczyszczam swoje mysli z tych zlych i negatywnych. Dbam o swoj oddech (czesto wyobrazam sobie ze wdycham promienie sloneczne a wydycham czarny dym). Czuje ze zaczelam nad tym panowac. Przede wszystkkim razem z pania psychiatra znalazlysmy psychiczna przyczyne moich dolegliwosci. To duzy sukces!!! Teraz naprawiam swoja psychike i walcze o swoje szczescie. Mam dla kogo zyc. Mam dwojke dzieci i kochajacego meza. POKONAM TO BAGNO...
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez ashley 03 mar 2007, 10:15
Z takim dobrym nastawieniem, na pewno Ci się uda. Trzymam kciuki! :)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
786
Dołączył(a)
06 lut 2007, 18:04

przez slad 03 mar 2007, 10:26
Więc jeżeli jesteś fizycznie zdrowa to nie ma problemu, poczytaj ten temat
http://www.forum.nerwica.com/viewtopic.php?t=6604
i do dzieła ,to naprawdę pomaga tak na depresję jak i nerwicę :smile:

rgds
Offline
Posty
38
Dołączył(a)
06 lut 2007, 11:37

Avatar użytkownika
przez IceMan 03 mar 2007, 13:25
edurbi
Wspaniałe podejście :D . I posłuchaj Slada, bo ma chłopak rację ;) wczoraj byłem na treningu kosza i czułem się świetnie :D
Avatar użytkownika
Offline
Przyjaciel forum
Posty
4789
Dołączył(a)
30 wrz 2006, 13:49
Lokalizacja
Wroc

przez edurbi 03 mar 2007, 19:19
Macie racje, wysilek fizyczny poprawia nastroj. Ja natomias opiekuje sie dwoma maluszkami i w jakis sposob jestem uwiazana. Biegac rano nie moge bo nie ma mi kto z nimi zostac. Teraz moj maz wyjechal na 3 m-ce do Anglii. ja zgodzilam sie na ten wyjazd, bo przez to mam wiecej na glowie. Zakupy, dzieci i inne obowiazki. Ale cieszy mnie to, bo nie skupiam sie na sobie (choc czasem jest ciezko) i nie rozczulam (jeszcze ciezej) a z kolei musze swietnie organizowac sobie kazdy dzien. Wieczorem planuje co bede robila nastepnego dnia (zwlaszcza rzeczy ktore sprawija mi przyjemnosc) i klade sie do lozka szczesliwa ze jutro bedzie swietny dzien bo mam do zrobienia to i to... Czuje sie potrzebna i przez to mam chec do Walki. Odrzucilam ogladanie smutnych filmow i wiadomosci. Ogladam z dzieciakami bajki i komedie. Musze zywic sie pozytywnymi myslami. A wysilek fizyczny... bardzo bym chciala cos wymyslic tylko jeszcze niewiem co i kiedy. Ostatnio zastanawialam sie nad joga... hmmm... no coz... zobaczymy...
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

przez Aga1 05 mar 2007, 10:55
Trzymam kciuki.Mi sie udalo , dlaczego ma nie udac sie Tobie.Pozdrawiam :twisted:
Offline
Posty
553
Dołączył(a)
20 kwi 2006, 11:33
Lokalizacja
mazowsze

przez edurbi 05 mar 2007, 16:06
dzieki, mam nadzieje, ze mi sie uda, dzis mam chyba slabszy dzien i nie mam checi walczyc, ale pewnie przez potworny bol glowy. Mam dola :cry: Licze na lepsze jutro
"Jesli sie skupisz na tym co zle,zabraknie miejsca na to co dobre"
Offline
Posty
85
Dołączył(a)
02 mar 2007, 09:30
Lokalizacja
slask

Avatar użytkownika
przez CIALO liceum DUSZA muzeum 14 mar 2007, 18:57
edurbi, podziwiam cie bardzo ,bardzo bym pragnela takiego myslenia. udalo ci sie to w tak krotkim czasie piszesz ze 2 mies temu zaczelo sie wszystko.......pozytywne myslenie jest bardzo wazne w terapii... u mnie zaczelo sie wszystko rok temu i chociaz sie lecze nadal nieumie tak pozytywnie myslec. w ogole to jeszcze podziwiam twoja odwage, bo ja za niz na swiecie, przynajmniej w tym stanie niezostalabym na 3 mies sama z malymi dziecmi, u mnie jest tak ze jak moj mąz wychodzi do pracy to boje sie ze cos mi sie stanie i dzieci bed a plakaly i w ogole boje sie zostawac sama w domu z nimi. dziekuje ci za ten post, to mi daje wiare w to ze mozna zyc normalnie, a za ciebie tez trzymam kciuki i pozdrawiam ciebie i innych bardzo serdecznie
lidia
NIEMOGE ZMIENIĆ ŚWIATA, NIEMOGE ZMIENIC LUDZI......NIEPOTRAFIE TEZ ZMIENIĆ SIEBIE.....
Posty
376
Dołączył(a)
27 lut 2007, 09:38
Lokalizacja
lodz

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do