Chyba mam sposób na większość natręctw

Czysty optymizm, czytając to forum nie poznasz kolejnych objawów nerwicy czy depresji, wręcz przeciwnie. Przeczytasz jak ludzie walczą z zaburzeniami!

Re: Chyba mam sposób na większość natręctw

przez Gringo 27 lut 2010, 15:49
miki74: niestety smierdza mocniej ;-), ostatnio mozna sie bylo przekonac.

Ps.Bez obrazy Gringo - ale z Twoim podejściem będziesz skazana/skazany na łaskę i niełaskę leków, ja nie zamierzam być więźniem ani nerwicy ani prochów dziś wiem że z tym da się wygrać tyle że na początku trzeba zrobić pewien "skok "na który widocznie nie wszyscy się tak łatwo odważają , ja zaryzykowałem i chyba się to mi opłaciło jak dotąd jest lepiej

Nie bralem i nie biore lekow. Nie uwazam, zeby moje podejscie bylo takie zle, moja metoda na radzenie sobie z nerwica to przeciwienstwo walki, odpuszczenie i akceptacja. Lekow bac nie mam zamiaru, ostatnio czuje sie dosyc dobrze, zachowuje chwiejna rownowage.

Chcialem tylko zwrocic uwage na to, ze przyczyna nerwicy jest wewnetrzna walka, dlatego nie mozna z nia wygrac tym samym orezem, czyli walka. Mysle, ze to slepy zaulek, raz wygrywa nerwica, drugi raz ty, ale calkowitego wyzdrowienia nie ma.
Gringo
Offline

Re: Chyba mam sposób na większość natręctw

przez miki74 27 lut 2010, 15:57
W kwestii kupek bym polemizował. Choć mam słaby węch, a nosa do nich ostatnio nie zbliżałem. ;) Za to kupki są niewątpliwie oznaką wiosny. Kupki wychodzą na wierzch, znać rychło wiosna - mówi polskie starodawne przysłowie. ;) A może jakiś osobny wątek założymy? ;)

Pogodzę was. Może oba podejścia są potrzebne i skuteczne? Może chodzi o to wyczucie, kiedy stawić czoła lękowi, a kiedy właśnie odpuścić i nie narażać się na dodatkowy lęk (=stres). Choć ja stosuję to pierwsze podejście, to jednak zdarza mi się też i postąpić według tego drugiego, by sobie oszczędzić właśnie stresu... Więc może łączyć i stosować wymiennie obie metody? Co o tym sądzicie?

P.S. Mam nadzieję, że nie wyszedłem tutaj na obrońcę kupek. Jestem ich zadeklarowanym i śmiertelnym wrogiem. ;)
miki74
Offline

Re: Chyba mam sposób na większość natręctw

przez Gringo 27 lut 2010, 17:07
Metoda silowa daje chwilowa ulge i pozwala trzymac sie w ryzach, tyle ze nie na dlugo i za zbyt wysoka cene (dalszy rozwoj problemow nerwowych), takie jest moje doswiadczenie w tej materii. Metoda druga jest duzo wolniejsza i ciezko ja stosowac kiedy juz sie jest w sytacji stresujacej, ale na dluzsza mete daje trwalsze i zdrowsze rezultaty.

P.S. Mam nadzieję, że nie wyszedłem tutaj na obrońcę kupek. Jestem ich zadeklarowanym i śmiertelnym wrogiem.

Chyba entuzjasta... :lol: Tak cie ten temat wciagnal.
Gringo
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Re: Chyba mam sposób na większość natręctw

przez Telemah 28 lut 2010, 13:54
Wczoraj wieczorem znów kryzys i nieduży lęk przed zaśnięciem ale dziś wstałem z niemal normalnym czystym rześkim umysłem aż chce się żyć gdy są rezultaty mojej "walki" warto dodać że od tego czasu nie miałem żadnego większego ataku paniki a dziś natręctwa dały mi spokój co od pół roku się jeszcze nie zdarzyło.Zawziąłem się i wiem że muszę być silny żeby wygrać z chorobą.

Ps.Dostałem nawet mały awans w pracy zauważyli że jakiś żywszy jestem poszedłem bez marudzenia w sobotę do pracy i przez jeden dzień zrobiłem roboty tyle co zwykle przez 3-4 dni.

Przesyłam buziaki wszystkim znerwicowanym - próbujcie bo warto oczywiście to musi być zdrowy upór nic na siłę i nie róbcie niczego przeciw sobie jeśli dojdziecie co jest wytworem nerwicy a co realne to będziecie potrafili wybrać najlepszą dla siebie drogę i pamiętajcie to WY tu rządzicie a nie choroba.

Będę pisał na bieżąco jak mi idzie jak na razie idzie to sposobem 05 kroku w tył ale za to 1,5 do przodu.
Offline
Posty
8
Dołączył(a)
05 sty 2007, 13:29
Lokalizacja
Słupsk

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do